velannaa
28.02.12, 14:20
Standardowo, panowie szaleja na moim punkcie od poznania, sa mili, chca sie przytulać, zapraszaja, codziennie ccha sie spotykac, ja trzymam dystans bo nie mam ochoty np na codzienne spotkania, nie jestem tez kokietka i nie lubie jakis zbytniego okazywania czułości jak kogoś dobrze nie poznam itd;) ale nie olewam, po prostu nie płone od razu an widok kazdego samca;)
a kiedy ja sie otwieram wtedy robie sie bardzo przymilna, lubie bliskość ciepło, nie szczedze czułości itd, zajmuje mi to około miesiaca dwóch zeby sie otworzyć i wtedy panowie zazwyczaj robią krok w tył i juz nie sa tacy jak na poczatku
moze głupie, moze sobie wmawiam i przesadzam...ale to juz nie pierwszy raz
oczywiscie nadal chca sie spotykac ale zainteresowanie jakby spada...
Zastnawiam sie, że moze coś ze mna nie tak;)