W końcu wynaleźli- pigułke anty dla facetów.

28.02.12, 16:46
Zabezpiecza podobno w 100% przed ciążą. Faceci juz to skomentowali, że skończy się łapanie ich na dziecko.
    • zamysleniee Re: W końcu wynaleźli- pigułke anty dla facetów. 28.02.12, 16:55
      jeżeli to prawda to bardzo dobrze
      gorzej dla tych którym się to nie spodoba, bo wolą czasem łapać/złapać kobietę na dziecko
    • sundry Re: W końcu wynaleźli- pigułke anty dla facetów. 28.02.12, 16:59
      Poproszę o źródło naukowe i info, kiedy będzie dostępna w handlu.
      • anaisanais96 Re: W końcu wynaleźli- pigułke anty dla facetów. 28.02.12, 23:08
        Przeczytałam o tym tu
        www.sfora.pl/To-zastapi-prezerwatywe-Tak-zabezpieczy-sie-mezczyzna-a40975
        • au_lait Re: W końcu wynaleźli- pigułke anty dla facetów. 29.02.12, 13:43
          To ma być naukowe źródło? Pogratulować. :)
          • anaisanais96 Re: W końcu wynaleźli- pigułke anty dla facetów. 29.02.12, 15:47
            A gdzie napisałam że to z "poważnych źródeł naukowych"? PO prostu napisałam gdzie o tym przeczytałam.
            • sundry Re: W końcu wynaleźli- pigułke anty dla facetów. 29.02.12, 16:00
              Badania na ludziach dopiero mają być.
    • lazy.eye Re: W końcu wynaleźli- pigułke anty dla facetów. 28.02.12, 17:02
      W ogóle skończy się łapanie bo wyrastają przy okazji cycki i można się nimi bawić bez kobiecej łaski:)
    • berta-death Re: W końcu wynaleźli- pigułke anty dla facetów. 28.02.12, 17:03
      Gumka i sterylizacja w zupełności wystarczają, żeby się nie dac złapac na dziecko.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: W końcu wynaleźli- pigułke anty dla facetów. 28.02.12, 17:14
        berta-death napisała:

        > Gumka i sterylizacja w zupełności wystarczają, żeby się nie dac złapac na dziec
        > ko.

        Pierwsze odpada w stałym związku "opartym o zaufanie", drugie ciężko odwrócić.

        A co do tematu - Oddaniem mężczyznom władzy nad swoją rozrodczością będzie rewolucją społeczną nawet większą niż pigułka dla kobiet. Choć niestety pewnie za ceną większego rozpowszechniania STD.
        Z tym że takich rozwiązań jeszcze nie ma.
        • pamana Re: W końcu wynaleźli- pigułke anty dla facetów. 28.02.12, 17:32
          Pytanie ile z nas zaufa facetowi, że bierze te pigulki regularnie i zgodnie z zaleceniem ?
          Ja bym nie zaryzykowała :D
          p.
          • zamysleniee Re: W końcu wynaleźli- pigułke anty dla facetów. 28.02.12, 17:36
            pamana napisała:

            > Pytanie ile z nas zaufa facetowi, że bierze te pigulki regularnie i zgodnie z z
            > aleceniem ?
            > Ja bym nie zaryzykowała :D
            > p.

            no właśnie o to chodzi, a ci co chcą coś zmajstrować to w ogóle "zapominać" będą
            znam takiego co na pewno by tak robił
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: W końcu wynaleźli- pigułke anty dla facetów. 28.02.12, 18:39
            pamana napisała:

            > Pytanie ile z nas zaufa facetowi, że bierze te pigulki regularnie i zgodnie z z
            > aleceniem ?
            > Ja bym nie zaryzykowała :D

            No patrz... A facet ufać musi...
            Teraz będzie sprawiedliwie. Obie strony będą mogły się zabezpieczać we własnym zakresie.
            • my_favourite_axe Re: W końcu wynaleźli- pigułke anty dla facetów. 28.02.12, 22:19
              g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

              > pamana napisała:
              >
              > > Pytanie ile z nas zaufa facetowi, że bierze te pigulki regularnie i zgodn
              > ie z z
              > > aleceniem ?
              > > Ja bym nie zaryzykowała :D
              >
              > No patrz... A facet ufać musi...
              > Teraz będzie sprawiedliwie. Obie strony będą mogły się zabezpieczać we własnym
              > zakresie.

              z tą symetrią sprawiedliwości to trochę przesadziłeś. kobieta zawsze ponosi większe koszty związane z dzieckiem i pewnie dlatego tak sumiennie łykają te tabletki :) dla mężczyzny problem jest często wirtualny. zresztą z tego powodu nie spodziewam się popularności męskich tabletek
          • samuela_vimes Re: W końcu wynaleźli- pigułke anty dla facetów. 28.02.12, 19:58
            amana napisała:

            > Pytanie ile z nas zaufa facetowi, że bierze te pigulki regularnie i zgodnie z z
            > aleceniem ?
            > Ja bym nie zaryzykowała :D
            > p.

            akurat mój brałby bardziej regularnie niż ja, choć ja z wielu względów brać tabsów nie mogę 'tarczyca', więc poważnie rozważę nafaszerowanie tym mensza.
      • maitresse.d.un.francais Sterylizacja jest w Polsce nielegalna 28.02.12, 18:01
        więc raczej nie wystarcza.
        • martishia7 Re: Sterylizacja jest w Polsce nielegalna 28.02.12, 18:04
          Doprawdy? To odpowiedz mi proszę, jak to się stało, że do dwóch klinik (W Warszawie i w Toruniu), które dokonują wazektomii i ogłaszają się z tym wszem i wobec w internecie, prasie i telewizji śniadaniowej, nie zapukał jeszcze prokurator?
          • maitresse.d.un.francais Re: Sterylizacja jest w Polsce nielegalna 28.02.12, 18:12
            Niestety nie wiem, jak to się stało, nie jestem bowiem prawnikiem i nie znam sprawy.

            Nielegalna jest na pewno sterylizacja damska.
            • martishia7 Re: Sterylizacja jest w Polsce nielegalna 28.02.12, 19:17
              Taaaaak? To jak to się stało, że za ubezpłodnienie pani Szwak, znanej szerzej jako "mama Róży" też nikt nie odpowiedział? :) Droczę się.

              Mówienie w sposób kategoryczny, że "jest nielegalna i już" jest moim zdaniem szkodliwe dla debaty publicznej, bo nie jest to pogląd na 100% obowiązujący i bezdyskusyjny.
              • maitresse.d.un.francais Pani Szwak miała kupę dzieci 28.02.12, 19:55
                Owszem, zdarza się sterylizacja - u osób, które mają kilkoro dzieci. Też znam taką osobę. Natomiast weź pójdź do gina jak nie masz dzieci i oznajmij, że chcesz się wysterylizować.

                Nie drocz się, tylko pisz na temat.
                • martishia7 Re: Pani Szwak miała kupę dzieci 28.02.12, 20:52
                  Ubezpłodnienie pani Szwak nie zostało uznane za uzasadnione dlatego, że "miała dużo dzieci", tylko dlatego, że ewentualna kolejna ciąża mogłaby zagrażać jej zdrowiu lub życiu. Lekarz kobiecie bezdzietnej i młodej prawdopodobnie odmówi i odmówi jej słusznie, bowiem jego sytuacja prawna jest niepewna, przepisy niejasne, a orzecznictwa brak. Gdybym miała mu doradzać, to też doradziłabym odmowę.

                  A teraz na temat. Po pierwsze zastrzegam, że nie jestem alfą i omegą w departamencie prawa medycznego/karnego, a zagadnienie jest w zasadzie z pogranicza tych dziedzin. Istnieje w prawie karnym taka figura jak "kontratyp". Kontratyp to sytuacja wyłączenia bezprawności czynu, pomimo iż czyn ten, ma znamiona przestępstwa. Klasycznymi przykładami kontratypów, które ustawodawca gwarantuje nam explicite w kodeksie karnym są obrona konieczna i działanie w stanie wyższej konieczności. Istnieje też kontratyp co prawda w kodeksie karnym nie zapisany, ale specjalnie nie podważany w doktrynie, jak "zgoda dysponenta dobrem". Zupełnie akademickim przykładem mogą być tutaj np. praktyki BDSM polegające na związaniu drugiej osoby. Postępujący w ten sposób wypełnia znamiona przestępstwa "pozbawienia wolności", jednak ciężko pociągać go do odpowiedzialności, bowiem drugi uczestnik, który w innych okolicznościach byłby "pokrzywdzonym", zgadza się na takie praktyki. Rzecz w tym, że podmiot wyrażający zgodę musi być władny dysponować takim dobrem prawnie chronionym, nadto zgoda musi być dobrowolna i być wyrażona uprzednio. Są dobra chronione ogólnie, którymi żadna osoba dysponować nie może, bo nie są przypisane do danej osoby, więc logiczne, że do takich dóbr ten kontratyp nie znajdzie zastosowania. Są takie, które niby należą do jednej osoby i da się nimi dysponować, ale jednak nauka prawa, doktryna i wszyscy święci, przyjmują, że jest to niedopuszczalne. Takim dobrem jest życie, i nawet pozbawienie życia kogoś w jak najbardziej słusznym celu i na wyraźne żądanie (eutanazja), jest przestępstwem. Pewna ulgowość ze strony ustawodawcy polega na tym, że czyn taki zostanie zakwalifikowany jako zabójstwo, a ma swoją osobną regulację (tzw. zabójstwo eutanatyczne), które ma mniejsze zagrożenie karą. Jak się może już domyślasz, kwestia tego, czy "zdolności płodzenia" jest dobrem, którym dana osoba może swobodnie dysponować, pozostaje sporna. Z jednej strony padają argumenty, że nie, gdyż to "ciężki uszczerbek na zdrowiu", a takiego nie wolno na siebie dobrowolnie sprowadzić. Kontrargumentem pozostaje tutaj sytuacja przeszczepu nerki od żyjącego dawcy, która to procedura jest stosowana i ma się dobrze, nikt za to do więzienia nie sadza, chociaż dawca doznaje bezsprzecznie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Co do zdolności płodzenia też dość liczne są więc w doktrynie głosy, że można tym dobrem dysponować, z poszanowaniem oczywiście zagadnienia poinformowanej zgody pacjenta. Jak już wspomniałam, istnieją co najmniej dwie kliniki, oferujące panom wazektomię i działają sobie w najlepsze, bez popadania w konflikt z prawem. Podjęli ryzyko działania w dość niejasnej sytuacji prawnej i na razie dobrze na tym wyszli.
                  Co do kobiet zaś, to pisałam nieraz i napiszę jeszcze raz, że krzyczenie głośno o przestępności tego zabiegu jest najbardziej na rękę ginekologom, co pozwala im, przy okazji zabiegu "cesarki na życzenie", skasować także odpowiednią kwotę do drugiej kieszonki, za przeprowadzenie zabiegu podwiązania jajowodów. Zaś żeby krzyczeli w sprawie dokonania zmian w prawie, które rozwiałyby wątpliwości i uregulowały tę procedurę - jakoś nie słyszałam.
                  • maitresse.d.un.francais Istnieje coś takiego jak wskazania 28.02.12, 23:34
                    martishia7 napisała:

                    > Ubezpłodnienie pani Szwak nie zostało uznane za uzasadnione dlatego, że "miała
                    > dużo dzieci", tylko dlatego, że ewentualna kolejna ciąża mogłaby zagrażać jej z
                    > drowiu lub życiu. Lekarz kobiecie bezdzietnej i młodej prawdopodobnie odmówi i
                    > odmówi jej słusznie

                    do podwiązania jajowodów.

                    Absurdem jest to, że nawet ze wskazaniami sterylizacja kobiety jest nielegalna.

                    Więc po co te wskazania, skoro na jedno wychodzi?

                    Kontratyp - taaaa - powiedz to ginowi, który się boi.
    • brak.polskich.liter Re: W końcu wynaleźli- pigułke anty dla facetów. 28.02.12, 17:57
      To ja poprosze link.
    • soulshunter Re: W końcu wynaleźli- pigułke anty dla facetów. 28.02.12, 18:28
      przeciez ta metoda jest znana od lat - szklanka wody zamiast lub partnerka o imieniu Ziuta.
    • anna_sla no to super, teraz niech oni się trują 28.02.12, 18:48
      bo ja już nigdy nie mam zamiaru i unikam wszelkiego co ma hormony w składzie (oprócz kurczaka :D).
    • i.am.girl Re: W końcu wynaleźli- pigułke anty dla facetów. 28.02.12, 19:21
      Tak tak, PROSZĘ PODAĆ ŹRÓDŁO tej niewiarygodnej wiadomości :) Byle nie Fakt.pl
      • sundry Re: W końcu wynaleźli- pigułke anty dla facetów. 28.02.12, 19:45
        Ja już prosiłam, bez odzewu.
        • martishia7 Re: W końcu wynaleźli- pigułke anty dla facetów. 28.02.12, 19:51
          Moja próba wydobycia czegoś w tym zakresie z google'a też "spełzła na panewce" jak powiedział kiedyś pewien pan mecenas przed Sądem Najwyższym :)
          • sundry Re: W końcu wynaleźli- pigułke anty dla facetów. 28.02.12, 19:56
            ;) Można to wytłumaczyć zdenerwowaniem:P
            • martishia7 Re: W końcu wynaleźli- pigułke anty dla facetów. 28.02.12, 22:15
              Wyobraź sobie zdenerwowanie publiczności, której w takich okolicznościach nie wypada przecież, mimo wszystko, parsknąć śmiechem.
          • anna_sla może to ten?? 28.02.12, 20:20
            www.sfora.pl/Jest-juz-skuteczna-pigulka-antykoncepcyjna-dla-mezczyzn-a21588
            ale czytałam z innego źródła (gdy planowali ją w ogóle), że nie będzie ogólnodostępna jeszcze przez ok. 5-7 lat.
            • i.am.girl Re: może to ten?? 28.02.12, 20:30
              Tak, panowie chętnie będą łykać napewno :)
              "To przełomowe odkrycie, ponieważ dotychczasowe poszukiwania tabletek dla mężczyzn to nieustające niepowodzenia. Takie leki u badanych powodowały depresję, zły nastrój, oraz... brak popędu." -------
    • izabellaz1 Re: W końcu wynaleźli- pigułke anty dla facetów. 28.02.12, 19:58
      Już widzę jak chętnie będą się truć :P
    • hotally Re: W końcu wynaleźli- pigułke anty dla facetów. 28.02.12, 20:54
      Ciekawe o ile wzrośnie zarażenie wenerykami :D
    • wersja_robocza Re: W końcu wynaleźli- pigułke anty dla facetów. 28.02.12, 20:55
      Już widzę hordy facetów wykupujących i łykających hormony. Czuję jak rosną mi kaktusy.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: W końcu wynaleźli- pigułke anty dla facetów. 28.02.12, 22:20
        wersja_robocza napisała:

        > Już widzę hordy facetów wykupujących i łykających hormony. Czuję jak rosną mi k
        > aktusy.

        Oczywiście że będą chętni. I to do tego stopnia że będą protesty że to rodzinę niszczy.
        A od strony medycznej powinno być to mniej inwazyjne niż w przypadku kobiet - bądź co bądź u dojrzałych mężczyzn praca układu rozrodczego jest prostsza niż u kobiet.
        • my_favourite_axe Re: W końcu wynaleźli- pigułke anty dla facetów. 28.02.12, 22:22
          g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

          > wersja_robocza napisała:
          >
          > > Już widzę hordy facetów wykupujących i łykających hormony. Czuję jak rosn
          > ą mi k
          > > aktusy.
          >
          > Oczywiście że będą chętni. I to do tego stopnia że będą protesty że to rodzinę
          > niszczy.
          > A od strony medycznej powinno być to mniej inwazyjne niż w przypadku kobiet - b
          > ądź co bądź u dojrzałych mężczyzn praca układu rozrodczego jest prostsza niż u
          > kobiet.

          u niedojrzałych jeszcze prostsza :)
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: W końcu wynaleźli- pigułke anty dla facetów. 29.02.12, 09:51

            > u niedojrzałych jeszcze prostsza :)

            :)

            Aczkolwiek niekoniecznie. Bo w okresie dojrzewania hormonami bym się nie bawił.

            Myślę że problem może polegać na tym że z jednej strony pozbawić plemniki sprawności jest pewnie dość łatwo (wystarczy przeca we wrzątku się kąpać - stary sposób na zmniejszenie płodności przez pewien okres, obecnie można ultradźwiękami próbowac), ale z drugiej problem polega na tym żeby uzyskać 100% skuteczność, bo przecież wystarczy jeden sprawny spośród 100 milionów. U kobiety komórkę jajową "unieszkodliwić" łatwiej - bo jest jedna/dwie na cykl.
        • martishia7 Re: W końcu wynaleźli- pigułke anty dla facetów. 28.02.12, 22:28
          Wiesz, wydaje mi się, że znaczna część tych, którzy pyszczą teraz dużo i namiętnie, że oni to by na pewno brali, gdyby tylko mogli, podkulą ogony, gdy staną przed realną możliwością. Płodność to kwestia "męskiej dumy". Dojdzie do tego strach przed nieodwracalnością, skutkami ubocznymi. Nie widzę tego specjalnie, szczerze mówiąc.
          • wersja_robocza Re: W końcu wynaleźli- pigułke anty dla facetów. 28.02.12, 23:51
            martishia7 napisała:

            > Płodność to kwestia "męskiej dumy".

            I to jest sedno.
            • raduch Re: W końcu wynaleźli- pigułke anty dla facetów. 29.02.12, 08:18
              wersja_robocza napisała:

              > martishia7 napisała:
              >
              > > Płodność to kwestia "męskiej dumy".
              >
              > I to jest sedno.

              Spostrzeżenie trafne, ale chyba zbyt dosłownie je interpretujcie. Gdyby ode mnie zależała sprzedaż tej pigułki, rozpuściłbym plotkę że zwiększa potencję i spokojnie czekał na efekty.
          • triss_merigold6 Aaaa ROTFL 29.02.12, 09:44
            Płodność to kwestia męskiej dumy! Taaa jest.
            Oczywiście, że nie będą brać pigułek.
            • martishia7 Re: Aaaa ROTFL 29.02.12, 13:59
              No i nie wiem czy szydzisz, czy się zgadzasz :P Chyba muszę się napić kawy.
    • j00lka Re: W końcu wynaleźli- pigułke anty dla facetów. 29.02.12, 10:14
      Nie rozumiem kobiet, które szprycuja się hormonalną antykoncepcją. Chyba każda srednio rozgarnięta kobieta zna swój organizm i wie kiedy ma dni płodne. Mnie "kalendarzyk małżeński" jeszcze nigdy nie zawiódł.
      • sundry Re: W końcu wynaleźli- pigułke anty dla facetów. 29.02.12, 14:56
        No tak, bo dni płodne to jak w zegarku się zdarzają. Kalendarzyk to przeżytek, można rozmawiać o NPP, która jednak wprawy wymaga, ale nie o tym wątek.
    • delayla potrafiliby? 29.02.12, 10:15
      Pytanie do Was: zaufałybyście facetom w tej kwestii?
      Że codziennie biorą pigułkę regularnie i nie zapominają o niej?

      Bo ja bym miała OGROMNE wątpliwości i normalnie codziennie bym pytała i kontrolowała czy ilość w opakowaniu się zgadza... Przecież oni zupełnie nie mają głowy do takich rzeczy!
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: potrafiliby? 29.02.12, 10:19
        >
        > Bo ja bym miała OGROMNE wątpliwości i normalnie codziennie bym pytała i kontrol
        > owała czy ilość w opakowaniu się zgadza... Przecież oni zupełnie nie mają głowy
        > do takich rzeczy!

        No patrz - a mężczyźni muszą wam ufać. :) Poza tym pigułki dla facetów na bank będą wygodniejsze. Samym lekarzom i inżynierom będzie na tym zależeć :D
        • delayla Re: potrafiliby? 29.02.12, 10:51
          Bo kobiety PAMIĘTAJĄ o takich rzeczach.
          Bo jeśli JA zapomnę to JA będę w niechcianej ciąży, a facet bez problemu może zrobić ciao i tyle się tatusia widziało.

          No i ogólnie sądzę, że jeśli chodzi o pamiętanie o czymkolwiek to kobiety mają przewagę ;P
        • martishia7 Re: potrafiliby? 29.02.12, 14:13
          Raczej nie będą, bo te formy niby wygodniejsze (implant, plaster) nadal rynku hormonalnej antykoncepcji kobiecej nie zdominowały, ze względów praktycznych właśnie. Nadal najbardziej pewną i niepowodującą skutków ubocznych formą pozostaje zażywana regularnie tabletka - często, ale w małych dawkach.

          Natomiast co do samego stosowania, to moim zdaniem popełniasz powszechny błąd, mierzenia społeczeństwa swoją miarą. Jestem w stanie sporo postawić, że ci mężczyźni, którzy zdecydują się ewentualnie na taką formę antykoncepcji to tzw "lemingi" - młodzi wykształceni z dużych miast, co to uczestniczą partnersko w życiu rodziny, chodzą na "tacierzyński" i tym podobne bla bla. To wbrew pozorom wąska grupa odbiorców. Przeciętny przedstawiciel dresostanu, który ma penisa bezpośrednio sprzęgniętego ze swoją dwudziestoletnią beemwicą, najwyżej powie, że "ku...wa, nie będą ze mnie robić cioty", ewentualnie w dupie ma, bo mu od tego wacek dozna uwiądu. Skoro nie ma w nich, i nie tylko w nich, na tyle determinacji do nie-rozmanażania, żeby naciągnąć lateks na przyrząd, to chcesz powiedzieć, że ochoczo pozwolą sobie zaingerować w hormony i wytłuc plemniki? Wątpię. Między innymi dlatego, że dla bardzo dużej grupy mężczyzn w tym kraju związek przyczynowy między seksem a ciążą, to dość duża abstrakcja, a po drugie jedyne obciążenie wynikające z tej ciąży, to ewentualnie przelew na kilkaset złotych. To naprawdę pryszcz, w porównaniu z kosztami ekonomicznymi i społecznymi, które poniesie kobieta. Dlatego też, jeżeli kobieta nie chce w danym momencie dziecka, to nie chce BARDZIEJ. Zawsze to jej będzie zależeć, żeby ciąży nie było.
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: potrafiliby? 29.02.12, 14:19
            Wszystko prawda, zapominasz tylko o jednym haśle.

            "R****ć, j****ć, nic się nie bać". W przypadku powstania takiej tabletki hasło stałoby się rzeczywistością a dresopanowie mogliby dupcyć na lewo i prawo bez strachu.
          • delayla Re: potrafiliby? 29.02.12, 15:17
            Z grupą docelową się zgadzam.
            Ale nadal uważam, że nawet porządny facet tak by tego nie upilnował jak kobieta.
            Oczywiście nie każdy, bo znam i kobiety co non stop pigułek zapominają, ale tak generalnie...

            i potwierdzają to Twoje słowa:
            "jedyne obciążenie wynikające z tej ciąży, to ewentualnie przelew na kilkaset złotych. To nap
            > rawdę pryszcz, w porównaniu z kosztami ekonomicznymi i społecznymi, które ponie
            > sie kobieta. Dlatego też, jeżeli kobieta nie chce w danym momencie dziecka, to
            > nie chce BARDZIEJ. Zawsze to jej będzie zależeć, żeby ciąży nie było."


            A co do niechęci znacznej części facetów do pigułek dla nich też się zgadzam, ale mój pogląd mówił już o osobniku, który się na takowe ochoczo zgodził ;)
            • martishia7 Re: potrafiliby? 29.02.12, 15:32
              To niech sobie mądrala przypominacza w telefonie ustawi :P Co do zasady to się chyba zgadzam, chociaż to dzielenie skóry na niedźwiedziu. Ale "oj bo ja taki przecież zapominalski miś jestem" to moim zdaniem zdejmowanie odpowiedzialności a priori. Niech spróbuje, niech ma szansę się wykazać, najwyżej zapominalstwo będzie skutkować seksem w gumce - szybko się nauczy :P
    • kumple.best Re: W końcu wynaleźli- pigułke anty dla facetów. 29.02.12, 14:49
      Przecież taka metoda istnieje od dawna- wystarczy 500 mg testosteronu domięsniowo miesięcznie żeby być bezpłodnym :)
      Kwestia dobrania odpowiedniego estra i ewentualnej zmiany częstości kłucia.
      Oczywiście może to powodować przerost prostaty, problemy z sercem itp ale skuteczne jest.
      Moim zdaniem nie wprowadzą tabletek dla mężczyzn z 3 powodów:
      - taka tabletka musiałaby zawierać testosteron co spowodowałoby masowe jej używanie na siłowniach
      - populacja w cywilizowanych krajach zmniejszyłaby się sporą liczbę ludności- to przeważnie kobieta chce dziecko i przeważnie dziecko rodzi się dzięki wpadce
      - HIV byłoby prawdziwą plagą bo mało kto używałby gum

      I ten trzeci powód chyba jest najważniejszy.
    • moonogamistka Re: W końcu wynaleźli- pigułke anty dla facetów. 29.02.12, 18:16
      W zyciu nie zaufalabym facetowi w sprawie mojej wlasnej plodnosci:-)
Pełna wersja