jak pogodzic prace i sprzatanie?

IP: *.dynamic.chello.pl 29.02.12, 01:02
Witajcie,
jestem mama 3 letniego bardzo chorowitego synka, oprocz tego pracuje na caly etat. Jak mam pogodzic opieke nad malym, ktory jest bardzo absorbujacy, prawie nie je, jest placzliwy i niesamodzielny z dbaniem o dom. Synek do przedszkola chodzi w kratke z powodu ciaglych chorob. Nie potrafie zorganizowac sobie opieki nad nim i dbania o dom jednoczesnie. Czy macie jakies sposoby na organizacje sprzatania? Co i ile razy w tygodniu sprzatacie? Ja nie mam zadnego harmonogramu, wszystko co robie robie w pospiechu, sprzatam tylko to co naprawde trzeba. Maz zly bo lubi porzadek ale sam nie ruszy reka- nie ma szans na pomoc. Chyba ze wszystko bede miala zorganizowane, nie bedzie zaleglosci i nic nie bedzie zapuszczone.
Na razie kongo, po pracy lece na zakupy potem obiad zabawa z malym, kapiel, usypianie i padam ok.21.00. Jak wy sobie radzicie? Skad czerpiecie sile?
Dodam ze mam dola od ok 3 lat, nigdzie nie wychodze oprocz pracy i sklepow. Na aerobik lub kolezanki brak czasu i zgody meza. Kino czy wyjazd tez bez szans bo brak kasy.... eh zycie...
    • Gość: Alka Re: jak pogodzic prace i sprzatanie? IP: *.adsl.inetia.pl 29.02.12, 08:43
      Praca, chore dziecko, mąż wymagający a leniwy, brak jakiejkolwiek pomocy...I Ty masz temu sprostać? Bardzo dobry sprzęt, wydajne środki czystości, moga Ci trochę pomóc, ale -błagam-nie stawaj na głowie, bo ją szybko stracisz. Dbaj przede wszystkim o dziecko, ale roszczeniom męża, musisz dać odpór. Na pretensje odpowiadaj krótkim: "chciałabym, ale nie mam siły". Musi zrozumieć, ze poślubił człowieka, a nie biorobota.
    • kol.3 Re: jak pogodzic prace i sprzatanie? 02.03.12, 20:15
      W normalnie zorganizowanej rodzinie mężczyźni włączają się do pracy w domu. Twoja teściowa źle wychowała syna, a Ty to tolerujesz.
      • Gość: ela Re: jak pogodzic prace i sprzatanie? IP: *.home.aster.pl 03.03.12, 21:55
        ja nie sprzatam-robie to raz na tydzien, a teram mam jeszcze studia wiec raz na dwa tygodnie. Wracam z pracy o 18 30 i naprawde juz mi się nic nie chce robic. Mąż sobie sam gotuje, sam sobie prasuje, w tygodniu to on sprzata w kuchni, bo ma więcej czasu ode mnie
        Gdybym musiała zasuwać tak jak ty, ten związek długo by nie potrwał.
        Też masz prawo do odpoczynku, do tego, ze ci sie nie chce. Tego się nie da pogodzić. Skonczysz jak zgorzkniałą matka-polka. Zawsze mówię mężowi, że jak mu sie coś nie podoba, to ma ręce i może to zrobić sam. Na szczęscie nie cierpi na to co dotyka naszych mężczyzn- paraliż kończyn górnych (wyjątkiem jest gdy trzeba sięgnąć po piwo i pilota).

        Ciekawa jestem czy wieczór u was wyglada tak, ze mąż odpoczywa, a ty zasuwasz na drugi etat?
        • pelargonia69 Re: jak pogodzic prace i sprzatanie? 05.03.12, 16:25
          Kiedy czytalam Twojego posta to niestety zobaczyłam siebie.Z perspektywy czasu widzę błędy jakie popełnilam na początku małżeństwa teraz się mści choc pracuję nad nimi i sobą.Przed urodzeniem dziecka chcialam pokazać jaka to ja zaradna jestem więc biegiem zakupy ,obiad codzienne sprzątanie domu i tak Go przyzwyczaiłam.Przy 2 dziecku się zbuntowalam dyskretnie dowiadywalam się o wiecorne plany męza wcześniej szykowalam rzeczy potrzebne do opieki nad maluchem i mijając się w drzwiach oświadczalam wychodzę wszystko masz naszykowane pa.Byla wojna podjazdowa,że hej ale nie dalam się i wygralam a teraz sprzątam kiedy jest brudno,wyjątek kuchnia i toaleta jeśli nie chce moj ślubny pomoc to sięgam po koronny argument czy tego chcesz dla naszych dzieci ??daj przyklad i takie tam nie daj się głowa do gory
      • lara.crofttt Re: jak pogodzic prace i sprzatanie? 16.03.12, 14:17
        Dokładnie. Ty po prostu masz 2 dzieci. Słuchaj, nikt by się nie wyrobił z takim natłokiem roboty. Dom, rodzina, praca, a o tym jak wyglądasz mężulek już nie wspomina? A gdzie chwila dla Ciebie? Mąż nie jest panem i władcą ale również domownikiem, a Ty z kolei nie jesteś serwisem sprzątająco-kateringowym. Pogoń chłopa do roboty, szczegoónie, że lubi porządek. Niech zobaczy na czym polega proces między brudną koszulą w koszu, a czystą na wieszaku. No i dzieciaka też ucz zaradności. Nie hoduj takiego co nic nie umie i nic nie może. Musisz sobie wywalczyć trochę praw i swobody a będzie Ci łatwiej. Niestety dom się sam nie posprząta, obiad sam nie ugotuje.
Pełna wersja