aurelia007
01.03.12, 18:42
Żeby nie zanudzać, kto zna historie ten zna, kto nie, jeśli tylko jest na tyle znudzony dzisiejszym dniem może sobie poczytać.
Powiem tyle, stara zasada działa, olej faceta a zacznie się Tobą interesować.
Jak juz pisałam widzieliśmy się w zeszłą sobotę i nie obyło się bez jego pretensji, dlaczego go ignoruje, dlaczego się nie odzywam do niego, czy jestem zła.
Wczoraj napisał mi wiadomość na fb. (Dodam tylko, ze jakieś dwa tygodnie temu skasowałam go ze znajomych, nie, nie dlatego, że chciałam mu zrobić "po złości" po prostu nie chciałam widziec, ze jest dostępny, bo bym napisała, a nie chciałam pisać, olał mnie, proszę bardzo.Coś na zasadzie, możemy się widzieć, rozmawiać, ale żeby mnie nie kusiło do "narzucania się")
Tak więc napisał mi wiadomość która brzmiała mniej więcej tak "ohohoo.. koleżanko widzę, że Cię nie mam w znajomych, wyrzuciłaś mnie? no wiesz ściemniać mi nie musisz, że się coś popuło, a jak się popsuło to ok, a jeśli mnie wyrzuciłaś to też ok i wiesz nie musisz mnie dodawać do znajomych, tak tylko pytam."
Czyżby Panu X szarpnęło, czy po prostu z ciekawości napisał, co tak go wykasowałam ze znajomych... ciekawe.