Upierdliwy sasiad?

02.03.12, 13:07
Moj chlopak wlasnie dzwoni do rady miejskiej ze skarga na sasiadow, ktorzy mieszkaja naprzeciwko nas, bo oni wiecznie zostawiaja worki ze smieciami na zewnatrz budynku (a nie wolno). Dzis wyniesli jakies kartony i mase styropianu, ktory juz po calej ulicy lata.
A mieszkamy na takiej ladnej malej uliczce ze starymi kamienicami w centrum miasta.
I z jednej strony to mu sie nie dziwie, bo mnie to tez wkurza, ale sama bym nie zadwonil. No bo jak to tak - donosicielstwo uprawiac?

Myslicie, ze powinnam sie z nim rozwiesc? Co wy byscie zrobili?
    • asqe Re: Upierdliwy sasiad? 02.03.12, 13:10
      Aha, okreslenie 'upierdliwy sasiad' dotyczyc ma mojego chlopaka, nie zas osob wystawiajacych smieci na ulice.
    • amancjuszka Re: Upierdliwy sasiad? 02.03.12, 13:12
      No pewnie rzuc chlopaka, bo reaguje na tumanstwo inych, wez takiego co jak bedziesz z nim szla ulica to jak Ci ktos przywali np nie zareaguje....
    • six_a Re: Upierdliwy sasiad? 02.03.12, 13:13
      ja bym się od razu przeprowadziła naprzeciwko.
    • soulshunter Re: Upierdliwy sasiad? 02.03.12, 13:13
      na jego miejscu wsadzilbym cie do tego kartonu i oddal do utyliazacji.
      • asqe Re: Upierdliwy sasiad? 02.03.12, 13:22
        Ale dlaczemu? Przeciez ja go wspieralam nawet w tym dzwonieniu, tzn powiedzialam mu, ze wcale to nie jest zalosne, bo sie zastanawial. Tylko tak mu tylek obrabiam za plecami.
        • kseniainc Re: Upierdliwy sasiad? 02.03.12, 13:23
          A Tobie kto obrabia?Może on, masz kolejny powód do rozwodu;-p
          • asqe Re: Upierdliwy sasiad? 02.03.12, 13:28
            No masz racje, on mi obrabia i nawet sie z tym nie kryje, bezczelny typ jeden.
            • kseniainc Re: Upierdliwy sasiad? 02.03.12, 13:31
              ze sonsiadkom?
              • asqe Re: Upierdliwy sasiad? 02.03.12, 13:36
                Nie, no, z somsiadka nieee. Sam mi obrabia.
                Ale wydaje mi sie, ze przeslanki do rozwodu to by byly, gdyby przestal.
                • kseniainc Re: Upierdliwy sasiad? 02.03.12, 13:39
                  bezwstydnicy
                  i sąsiedzi na przeciwko Wam nie przeszkadzajo?
                  • soulshunter Re: Upierdliwy sasiad? 02.03.12, 13:44
                    firanek pewnie tez nie majo! Fstyt i poróbstwo i rója normalnie! Na stos z nimi!
                    • asqe Re: Upierdliwy sasiad? 02.03.12, 13:50
                      A nie, nie nie, nie jest az tak zle - oni majo rolety a ty my 'szyby jednostronne', takze sobie w oczy nie zagladamy.
                  • asqe Re: Upierdliwy sasiad? 02.03.12, 13:45
                    A nie, bo to nie w oknie mi obrabia, wiec nie, nie przeszkadzaja, bo poza smieciami to cicho sa i awantur nie wstrzynaja i na halas sie tez nie skarza.
                    • kseniainc Re: Upierdliwy sasiad? 02.03.12, 13:52
                      asqe napisała:

                      > A nie, bo to nie w oknie mi obrabia, wiec nie, nie przeszkadzaja, bo poza smiec
                      > iami to cicho sa i awantur nie wstrzynaja i na halas sie tez nie skarza.

                      Cudo nie sąsiedzi.Donosicielko TY!!!!! Fuj jak mogłaś? Nikt już Cię nie lubi, teraz pozostał Tobie tylko Twój przyszły/niedoszły monsz;-p
                      • soulshunter Re: Upierdliwy sasiad? 02.03.12, 13:53
                        > teraz pozostał Tobie tylko Twój przyszły/niedoszły monsz;-p
                        pewnie Niemiec. Oni tak maja.
                        • kseniainc Re: Upierdliwy sasiad? 02.03.12, 13:56
                          I pijak, a jak pijak to i złodziej!;-p
                          • soulshunter Re: Upierdliwy sasiad? 02.03.12, 13:57
                            i pewnie folksdojcz.
                            • asqe Re: Upierdliwy sasiad? 02.03.12, 14:01
                              Sam jestes! I pijak i zlodziej i folksdojcz ;)
                              • soulshunter Re: Upierdliwy sasiad? 02.03.12, 14:07
                                Co, za swoje pije. Nie wolno?
                    • soulshunter Re: Upierdliwy sasiad? 02.03.12, 13:53
                      Bos gupia i nie Polka! Bo jakbys byla rasowa Polka, tobys w te kartony wasze smieci wetknela. No nic kobita nie mysli, nic!
                      • asqe Re: Upierdliwy sasiad? 02.03.12, 13:59
                        Ale kartony na plasko zlozone, to gdzie wetkne? No nie wetkne!
                        I prosze mie tu nie obrazac, bom ja Polka z dziada pradziada i jak Wanda Niemca bym nie chciala, i mam teraz cwierc Norwega, cwierc Anglika i pol Filipinczyka, z Kanady na dodatek.
                        • kseniainc Re: Upierdliwy sasiad? 02.03.12, 14:01
                          Ja cież nie pier.........
                          A w kazdym z tych jenzyków szprecha?Czy tylko chiński zna?
                          • asqe Re: Upierdliwy sasiad? 02.03.12, 14:08
                            A chinski to czemu?
                            Tak naprawde to tylko po angilesku mowi. Po francusku troche, po norwesku pare slow tylko a w tagalog nie mowi wcale.
                        • soulshunter Re: Upierdliwy sasiad? 02.03.12, 14:08
                          prosz, mowilem - pół Norwega czyli folksdojcz jak 150.
                        • soulshunter Re: Upierdliwy sasiad? 02.03.12, 14:15
                          > Ale kartony na plasko zlozone, to gdzie wetkne? No nie wetkne!
                          Co nie wetkne, co nie wetkne!? Polak nie wetknie? Sie wklada co sie chce wlozyc pomiedzy te kartony a nastepnie po nich skacze tak dlugo az sie znowu plaskie zrobia. I co nie da sie?
                          • asqe Re: Upierdliwy sasiad? 02.03.12, 14:33
                            LOL

                            Ale to chyba strasznie czaso- i energochlonne jest, takie wtykanie i skakanie, a i meczace pewnie tez. To my juz chyba pozostaniemy przy naszej wersji trzymania workow ze smieciami w ogrodku.

                            No i jaki folksdojcz: urodzony we Francji, wychowany w Kanadzie?
                            A ze dziadek Norweg? W Wermachcie przeciez nie sluzyl.
    • berta-death Re: Upierdliwy sasiad? 02.03.12, 13:13
      Niezły, nie przypuszczałam, że faceci zwracają na takie rzeczy uwagę. ;D
      • asqe Re: Upierdliwy sasiad? 02.03.12, 13:26
        A bo moj to taki dziwny wlasnie jest - czasem mnie np wyciaga na zakupy i to ubraniowe i to glownie dla mnie.
    • grassant Re: Upierdliwy sasiad? 02.03.12, 13:16
      A mieszkamy na takiej ladnej malej uliczce ze starymi kamienicami w centrum miasta.

      co to za miasto?
      • asqe Re: Upierdliwy sasiad? 02.03.12, 13:31
        No dobra, to miasto w sumie nie ma centrum, jako takiego, ale mieszkamy w pierwszej strefie.
        Londyn.
        • grassant Re: Upierdliwy sasiad? 02.03.12, 14:19
          Aaa, Londyn. Dzięki.

          A Twój to tamtejszy?
          • asqe Re: Upierdliwy sasiad? 02.03.12, 15:56
            W sumie to nie. Przyjechal z Kanady 13 lat temu, ale w 1/4 Anglik :)
        • soulshunter Re: Upierdliwy sasiad? 02.03.12, 16:08
          Nie ma takiego miasta - Londyn! Jest Lądek, Lądek Zdrój,
          • asqe Re: Upierdliwy sasiad? 02.03.12, 16:22
            Londyn, miasto w Anglii. Wlasnie mowie :)
    • kseniainc Re: Upierdliwy sasiad? 02.03.12, 13:20
      Zapomniałaś o kolejności. Najpierw wyjdź za niego-olej na razie kartony;-) Potem donieś na sąsiada i się rozwiedź;-p
      • asqe Re: Upierdliwy sasiad? 02.03.12, 13:23
        Aa tam, kolejnosc nie wazna, bo kto by sie takimi drobiazgami przejmowal :)
        • facettt Moze by klatke schodowa umyc ? 02.03.12, 13:28
          asqe napisała:
          bo kto by sie takimi drobiazgami przejmowal :)

          Ogrodzenie pomalowac etc..., co ?
          • asqe Re: Moze by klatke schodowa umyc ? 02.03.12, 13:38
            Nie mamy ogrodzenia, ogrodek mamy murem otoczony - nie malujemy.
            • facettt Re: Moze by klatke schodowa umyc ? 02.03.12, 14:38
              asqe napisała:
              Nie mamy ogrodzenia, ogrodek mamy murem otoczony - nie malujemy.

              gdy nie mialem co robic, to pomalowalem ramy okienne na czerwono, zielono i brazowo
              (w kadym pokoju, kazda inna), tylko w kuchni zostawilem biale - nie wiem czemu.

              ponadto pisalem poezje.
    • good_morning Re: Upierdliwy sasiad? 02.03.12, 14:41
      a tam, od razu donosicielstwo
      to z e Ty ten syf wokol jestes sklonna tolerowac, nie znaczy, ze kazdy musi
      • asqe Re: Upierdliwy sasiad? 02.03.12, 15:15
        Akurat takiego syfu na ulicy nie lubie i napisalam, ze tez mnie drazni. I juz kiedys zbieralam ich smieci rozwalone po polwie ulicy. I generalnie to sie z Filipem zgadzam, ale pomyslam, ze moze najpierw moglismy byli pojsc i z nimi pogadac na ten temat.
        • good_morning Re: Upierdliwy sasiad? 02.03.12, 15:46
          > ipem zgadzam, ale pomyslam, ze moze najpierw moglismy byli pojsc i z nimi pogad
          > ac na ten temat.

          ha ha , tak to jest w bajkach ;)
    • 5th_element Re: Upierdliwy sasiad? 02.03.12, 16:18
      Drogi trollu. Najpierw zdecyduj, jakiej jesteś płci i jakiego stanu cywilnego a potem zajmuj sie sprawami tak błahymi jak śmieci.
      PS. Dbanie o porządek to nie donosicielstwo.
Pełna wersja