annulabububula
03.03.12, 10:52
kwiaty, drogie restauracje, kawiarnie, kina, teatry
2 miesiace codziennie prawie
na poczatku nie chciałam, potem sie przekonałam po jakis 2 tyg, koles był sweizo po rozstaniu wiec miałam opory, ale jego czyny i słowa,a takze gadanie innych daj szanse
spróbuj skonczyło sie na tym, ze spróbowałam i " wyszłam jak zabłocki na mydle"
zreszta sam od razu stwierdzil, ze przyjaznic sie ze mna nie chche..tylko chce zwiazku i czegos trwałego..
i ze traktuje mnie powaznie itd i widziałam to, bo robił wiele rzeczy które na to wskazywały itd
a tu prosze taka niespodzianka
w ten weekend zaprosilam go do siebie przespalismy sie ....
i czar prysł a dzis juz wiem ze to koniec znajomosic
coraz mniej sie odzywał, własciwie wcale, olewłą to o czym opowiadałam, nie słuchal, nie był ciekawy co u mnie słychac
a na poczatku dzwonił po 3 razy dziennie, chcia sie spotykac codziennie w poniedzialek ejszce dostalam kwiaty, 2 dni temu zabrał mnie na basen
a wczoraj olał..tzn nie odpisał na smsa..i potem na fb cos odpiał i w ogole sie nie odezwał potem..zlał totalnie
wiec dla mnie to jednoznaczne, ze to koniec znajomosci