vandikia
03.03.12, 15:13
nie pierwszy raz przyszło mi to na myśl ale kolejny raz dość wyraźnie zauważyłam i chciałabym poddać dyskusji temat jak w tytule.
zauważyliście, że często po awanturze forumowej prowodyr znika na ileś tygodni, czasem nawet miesięcy, a później powraca i jego "forumowe życie" toczy się jak przed "wpadką", no może czasem ktoś coś wypomni?
i bez znaczenia czy come backowi towarzyszy zmiana nicka (po dużym zbłaźnieniu/awanturze - - częsta) czy nie
i z czego w sumie to wynika, że po aferze danemu nickowi inne nicki się "do gardła rzucają" przy każdej okazji i bez znaczenia czy to rozmowa o zupie, kupie, modzie czy polityce
a po iluś dniach nieobecności (przeczytaniu setek innych wątków) normalnie z danym nickiem piszą
dla mnie to jest zaskakujące, naprawdę
i co gorsze ma to zobrazowanie w prawie wszystkich życiowych sferach, w mediach, w polityce
nawet ktoś, kto zrobił coś bardzo złego, obraźliwego, zachował się publicznie jak kawał sqrwysyna często jest przyjmowany ponownie na łono wesołej gromadki
skąd ten brak konsekwencji w ludziach? a może to coś innego? hm?