heet_joe
03.03.12, 19:29
Jedną z moich koleżanek z pracy jest 33 latka z Litwy. Wydaje mi się strasznie przemądrzała, ale w pracy nie wchodziła mi w drogę, wobec tego nie zawracałam sobie nią zbytnio głowy. Nasza dzisiejsza rozmowa zeszła na temat Polaków na Litwie i owa koleżanka bardzo niepochlebnie wyraziła się o nas mówiąc, że Polacy chcą coraz więcej i więcej, powinni się przystosować, bo są na Litwie. Wypowiedź ta była wyrażona tonem dość stanowczym i pełnym wyższości. Poczułam się dziwnie i dodałam, że to pewnie wynika stąd, że oni czują się bardzo mocno Polakami, na co ona prawie krzyknęła, że to ich problem i w ich (litweskim) państwie powinni się już dawno przystosować. W jednej chwili straciłam do niej całą sympatię i tak się teraz zastanawiam, czy to wypada krytykować którąś narodowość w bezpośredniej rozmowie z osobą, która jest tejże narodowości?