CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie?

03.03.12, 22:27
Witam.
Jakis czas temu mialam romans ...i bardzo tego zaluje. Nigdy wiecej nie wpakowalam sie w podobna sytuacje. Niestety wydalo sie, pare osob dowiedzialo sie o tym. Od tego minelo juz sporo czasu ale tak jakby nie zmienilo sie nic.
Jakis czas temu spotkalam mezczyzne, bylismy na randce, bylo super. Niestety pozniej mezczyzna ten zaczal zachowywac sie dziwnie, zaczal coraz czesciej wspominac o seksie, "dobierac sie", a gdy spotkal sie z odmowa powiedzial "no przeciez to lubisz..."
Nigdy wiecej nie spotkalam sie z nim i chyba nigdy z zadnym sie nie spotkam. Mieszkam w miescie, choc nie jest duze,byc moze wiedzial,ze kiedys spotykalam sie z zonatym..
Zaden mezczyzna nie wybaczylby tego prawda?
    • kseniainc Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 03.03.12, 22:29
      Na złodzieju czapka gore...;-p
      • niewiemcodalej2 Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 03.03.12, 22:54
        Zdarzaly sie tez inne rzeczy, sytuacje, ktore mogly oznaczac to,ze wie o tym wiecej ludzi
        • kseniainc Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 03.03.12, 22:55
          Ja Cię po plecach nie poklepię, ode mnie dostałabyś kopa.
        • raohszana Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 03.03.12, 22:59
          A gadałaś z kimś o tym?
          • niewiemcodalej2 Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 03.03.12, 23:05
            Nie. Ale wiem,ze powiedzial o tym kolegom z pracy..:( A kolezankom powiedzial (zeby sie wybielic), ze do niczego nie doszlo miedzy nami choc ja chcialam , narzucalam sie mu a on tylko da zartow postanowil "poflirtowac" zemna aby podniesc niskie poczucie wartosci spowodowane m.in moim wygladem.
            • kseniainc Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 03.03.12, 23:09
              "zapracowałaś" sobie na opinię
              • niewiemcodalej2 Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 03.03.12, 23:11
                dotarlo do mnie to, ale za pozno. Mysle,ze w tym miasteczku nie uloze sobie zycia
                • kseniainc Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 03.03.12, 23:41
                  A w innym też będziesz tak postępowała?Jeśli tak będziesz pomieszkiwać w całym kraju..
                  • niewiemcodalej2 Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 03.03.12, 23:42
                    Nie. Po prostu nie wiem jak z tym zyc
                    • kseniainc Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 03.03.12, 23:44
                      tzn, co?sumienie Cię gryzie?
                      • niewiemcodalej2 Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 03.03.12, 23:47
                        Bardzo. Zwlaszcza wobec jego zony. I niestety tez (choc nie zasluguje) ppatrze na siebie, na to,ze niigdy juz nie bede miala pewnosci,ze z kims bede,ze ta osoba nie dowie sie co zrobilam:(
                        • kseniainc Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 03.03.12, 23:50
                          kłamstwo potrafi wyleźć i po wielu latach niestety. Nie dziwię się Tobie, głupot narobiłaś i nie wiesz co masz z tym począć.Ja Tobie nie powiem, też nie wiem. Co byś teraz nie zrobiła na miejscu tam gdzie jesteś ....zawsze będzie żle, a jeli to Twoja rodzinna miejscowość, to dyskomfort będziesz czuła latami. Bez złośliwości;-) odpowiadam
                    • khadroma Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 03.03.12, 23:46
                      A tam sie dziewczyno przejmujesz. Głupio zrobiłas, wyciągnęłas z tego wnioski i ciesz się życiem, a nie przejmuj głupimi tekstami durnych kolesiów.
    • raohszana Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 03.03.12, 22:30
      Co? Wydziwiasz.
      • arista80 Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 03.03.12, 22:56
        Jezeli to male miasteczko i kazdy wie wszystko o kazdym to byc moze...
        Ja baaaardzo dawno temu (ledwo co ukonczylam wtedy 18 lat), przez krotki czas spotykalam sie z zonatym facetem. Do niczego jednak nie doszlo, no do paru pocalunow, ale do czegos wiecej nie. Potem jednak zdecydowalam sie zakonzyc znajomosc i nie pozostawilo to na mnie zadnego sladu. Nikt nigdy sie tez o niczym nie dowiedzial (chyba, ze sama powiedzialam).
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 03.03.12, 22:59
      Wszystko ma wpływ na dalsze życie. Natomiast nie widzę związku pomiędzy statusem byłego partnera, a zachowaniem nowego faceta. Gdybyś wcześniej sypiała z kawalerem to po mieście by się nie rozniosło?
      Bez sensu...
    • khadroma Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 03.03.12, 23:04
      Ha! I wszystko jasne!
      Ty jestes jedną z tych, przez które zdradzane żony wypłakują nam się tu na forum.
    • 3.14-roman Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 03.03.12, 23:06
      Jesteś pewna, że tekst pod hasłem: "Lubisz to?" dotyczył właśnie Twojego romansu? Może pan po prostu w ten sposób chciał Cię zachęcić? Ludzie czasem mają dziwne teksty... Możliwe, że jesteś troszeczkę przewrażliwiona na tym punkcie.
      • niewiemcodalej2 Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 03.03.12, 23:09
        NIie, powiedzial "Przeciez to lubisz". Chodzilo o seks.
        Jakis czas pozniej ktos pisal mi smsy z pytaniem "Lubisz sex"? ;(
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 03.03.12, 23:35
          Powiem Ci w sekrecie, że każda babka, która nie jest ewidentnie lesbijką, (choć często dotyczy to i ewidentnych lesbijek) jest narażona na głupie zaczepki/gadki bez względu na ich historię związkową lub jej brak.

          No i zgadzam się, pytanie: Lubisz seks? jest mega głupie, bo chyba każdy, kto miał udany seks, lubi seks. A jak miał nieudany, to nie lubi. A jak ktoś w taki idiotyczny sposób próbuje się czegoś o przeszłości partnerki dowiedzieć, to słabo i bez wyobraźni.
          • alienka20 Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 00:04
            Trzeba było odpisać: "Lubię, ale nie z Tobą" :P.
            • kombinerki.pinocheta Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 18:36
              Bardzo inteligentna riposta.

              Alienka lubisz trufle? Smakuja ci?
              • alienka20 Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 22:04
                Nie wiem, bo nie jadłam :).
    • fajnajozia Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 03.03.12, 23:46
      Nigdy wiecej nie spotkalam sie z nim i chyba nigdy z zadnym sie nie spotkam. Mieszkam w miescie, choc nie jest duze,byc moze wiedzial,ze kiedys spotykalam sie z zonatym..
      Zaden mezczyzna nie wybaczylby tego prawda?

      Dobrze się czujesz? Jakie to ma znaczenie? Było, minęło.
      • lili_mis Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 00:53
        Musisz zyc z tym dalej. Kazdy popelnia bledy, wazne zeby wyciagac z nich wnioski. samobiczowanie sie w nieskonczonowsc tez wedlug mnie nie jest najlepsza metoda.
        Polska na szczescie duzym krajem jest:) Mozna ulozyc sobie zycie w innym miescie, a coz , konsekwencje swoich czynow trzeba ponosic.
    • triismegistos Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 08:24
      Niewiarygodne, że twój były kochanek, który postąpił dużo gorzej od ciebie może bezkarnie cię obgadywać i to tobie się obrywa... Gdzie ty mieszkasz? W Lublinie?
    • georgia241 Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 08:33
      Mam koleżankę z miasteczka 5 tys. mieszkańców. Co ona narobiła tam, to ty się chowasz. Wreszcie z pobliskiego miasta sprowadziła sobie faceta żonatego, żyją w konkubinacie, mają 2 dzieci. On nawet się chyba rozwiódł już i chodzi po tym malutkim miasteczku dumna. A spróbuj coś skomentować! Można trampkiem po pysku dostać!
    • kora3 Alboś trollica, albo sie lecz 04.03.12, 10:39
      serio.

      Jesliś nie trolloca, to naprawde polecam terapie, bo chyba masz dwa zasadnicze problemy:
      1. Nie umiesz sobie wybaczyć, ze byłąś z zonatrym facetem
      2. Bardzo przejmujesz sie tym co ktoś o Tobie moze powiedzieć

      Dajże spokój dziewczyno - no na pewno romans z zonatym to pakowanie sie w niefajnby układ, ale było mineło, wyciągnełaś wnioski, jak tu już ktoś napisał. Zarezcam ci, ze zdecydowana wiekszosc ludzi w Twoim miescie albo o tym nie wie, albo ma to w de. To Ty transponujesz samobiczowanie na rzekome postrzeganie Cię przez innych. A tekst goscia głupi i owszem, ale nijak nie widze zwiazku z twopim byłym już romansem, sama sobie ten "zwiŻek" dopowiadasz i tyle
    • lena.nocna Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 15:20
      Zawsze to jakoś o tobie świadczy. To zależy czy odbiłaś faceta żonie czy między nimi i tak już nic nie było. W pierwszej sytuacji ludzie patrzą niechętnie - będą cię uważać za osobę o wątpliwej moralności, a takich się raczej nie szanuje. Niestety tak jest, bo mało kto postara się zrozumieć zachowania zakochanych.
      • josef_to_ja Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 15:52
        Jak kobieta świadomie odbija męża jakiejś kobiecie to do osób moralnych z pewnością nie należy
      • kora3 Leno - zejdź na ziemię :) 04.03.12, 16:03
        Jesli ktoś bedzie uwazał kobietre w takiej sytuacji za osobę wątpliwej moralnosci i to demonstrował, to tylko w sytuacji, gdy ona nie bedzie zbytnio wazną osobą i bedzie sie b. przejmować gadką otoczenia. Mozesz uwazać, ze to nie fair, ale tak jest ...

        Ludzie robią mnóstwo rzeczy, nawet nie z powodu zakochanie, po których teoretycznie powinni sie spotykać z ostracyzmem otoczenia. Teoretycznie, bo sie nie spotykają. Załozmy, ze przyjaciele ich znają wiecej szczegółów, rozumieją, a reszta ...Reszcie to lata, albo nie mają interesu w okazywaniu takiej osobie niecheci. I tyle. Rozejrzyj się dokoła ....
        • josef_to_ja Jednak jest to perfidne i niemoralne 04.03.12, 16:25
          Kobieta, która zdradziła albo miała romans z żonatym to już kobieta po przejściach i to po przejściach spod ciemnej gwiazdy
          • kora3 I co z tego? 04.03.12, 17:33
            Pomijając już,z e sa sytuacje rózne, ale nawet jesli Ty tak oceniasz, czy ktokolwiek to my rozmawiamy o tym co zapodała wątkodawczyni.
        • lena.nocna Re: Leno - zejdź na ziemię :) 04.03.12, 16:55
          Nie zgodzę się. Wszystkie sytuacje zdrad, z którymi się spotkałam wśród bliższych czy dalszych znajomych okazywały się najgorsze dla strony "rozbijającej" związek. Mieszkając w akademiku miałam niestety kontakt z prywatnym życiem ludzi, którzy mięli takie przygody.

          Dziewczyna, która doprowadziła do rozwodu jakiegoś tam wykładowcy (nawet z nim nie była, po prostu go zwodziła) została oceniona nawet bez wnikania w szczegóły ich relacji i od razu dostała łatkę "tej złej".

          Sama też byłam w podobnej sytuacji, jeszcze w rodzinnym mieście. Ktoś tam mnie lubił za bardzo, olał narzeczoną, ja nic nie czułam do niego, ignorowałam go, ale i tak w pewnych kręgach byłam tą złą. Nawet nie ma sensu tu przytaczać jakie rzeczy słyszałam na swój temat - narzeczonej zależało żeby mi dopiec.

          >>Reszcie to lata, albo nie mają interesu w okazywaniu takiej osobie niecheci.

          Myślę, że zdanie "reszty" nikogo nie obchodzi. Ważne jest to, że w pewnym momencie zmienia się stosunek bliższego / codziennego otoczenia do ciebie. Ludzie już tak wesoło się z tobą nie witają, plotkują za twoimi plecami, uważają, że nie jesteś godna powierzanych tajemnic, że lepiej cię nie wpuszczać do swojego kręgu, bo możesz wyciąć jakiś numer. I nie jest to zmowa, po prostu włącza się im czerwone światło. Słyszysz "nie wiedziałam, że jesteś do tego zdolna". Jasne, można to olać - to nie jest problem, ale nie da się ukryć, że takie reakcje na rozbicie związku są częste.
          • kora3 Re: Leno - zejdź na ziemię :) 04.03.12, 17:30
            Leno, moze wśród młodych ludzi. Ale potem, kiedy niemal każdy ma za sobą sytuację romansową :) ludzie już tak ostro innych nie oceniają (ci niebezposrednio zainteresowani) , a jesli przy tym "rozbijacz/ka" jest kimś waznym, z pozycją w danym srodowisku co najwyzej mogą sobie pomysleć, acz niekoniecznie powiedzieć:)

            Inna sprawa, ze co najdziwniejsze, zawsze to kobieta jest tą złą, a facet biedny mois, dał się uwieśc hehe

            Uprzedzajac - zajeci panowie mnie nie interesują i nigdy nie interesowali, zasadniczo unikam kłopotów jesli się da .
            • josef_to_ja Nie każdy :) 04.03.12, 17:51
              Są ludzie, którzy mają zasady i zdradą gardzą. A w wieku młodym sytuacje romansowe mają za sobą przeważnie dziewczyny, które nie prowadzą się zbyt ciężko
              • kora3 no nie kazdy, ale 04.03.12, 17:53
                statystyka jest nieubłągana - wiekszosc.

                A sytuacje romansowe z zajetymi powaznie panami mają za sobą na ogół panie mało ostrozne
                • josef_to_ja Re: no nie kazdy, ale 04.03.12, 18:17
                  Ale jak ktoś zdradza samemu to dla mnie już na pewno nie jest człowiek moralnym
                  • kora3 Re: no nie kazdy, ale 04.03.12, 18:32
                    wychodzi na to, ze wiekszosc swiata jest niemoralna :)

                    a całkiem powaznie - za mało wiesz Józiu o zyciu, wiec masz b. radykalne poglądy. Zdrada niejedno ma imię i choć ja np. osobiscie zdrady wobec mnie wybaczyć bym nie mogła, to jednak mam swiadomosc jakie moje własne zachowania do tej zdrady mnie kiedyś tam doprowadziły. Ale to temat na rozmowe z kimś powaznym, a nie z Tobą - daruj
                    • josef_to_ja Re: no nie kazdy, ale 04.03.12, 19:26
                      Widzisz ja nie muszę się martwić jeśli chodzi o ten temat, a ludzi z radykalnymi poglądami zawsze sobie ceniłem, bo niejedna osoba o poglądach skrajnie prawicowych czy skrajnie lewicowych będzie ciekawszym człowiekiem niż leming świeżo wpatrzony w Tuska i PO. A dlaczego nie muszę się martwić? Bo bardzo lubię mnie dziewczyny nie dość, że atrakcyjne, to jeszcze moralne i beztroskie . Natomiast panie po przejściach, po wielu konkubinach, mające za sobą nałogi, blizny na twarzy po zmasakrowaniu twarzy przez pijanego eksa mało mnie interesują
                      • kora3 Mozesz rozwinąc temat kobiet po wielu 04.03.12, 20:12
                        konkubinach?:) Bo bardzo mnie to zainteresowało :) Nie wiedziałam,ze jest tak wiele lesbijek, które mają w dodatku mają za sobą wiele konkubin, cokolwiek to znaczy:)

                        Co do Twej wizji zarówno tego co to znaczy być po przejsciach, jak i tego komu sie podobasz - jedno i drugie to twe wyobrazenia, a z tymi - nie bede polemizować :)
                        • josef_to_ja Re: Mozesz rozwinąc temat kobiet po wielu 04.03.12, 20:43
                          Po wielu konkubinatach miało być. To nie są moje wyobrażenia (przynajmniej to jakim kobietom się podobam). Po prostu jestem wesołym, dużym chłopcem, więc celują we mnie raczej radosne, pozytywny dziewczyny :)
                          • kora3 Re: Mozesz rozwinąc temat kobiet po wielu 04.03.12, 20:55
                            josef_to_ja napisał:

                            > Po wielu konkubinatach miało być.


                            uuuuu to szkoda, miałam nadzieję, ze czegoś sie dowiem nowego ;D

                            To nie są moje wyobrażenia (przynajmniej to j
                            > akim kobietom się podobam). Po prostu jestem wesołym, dużym chłopcem, więc celu
                            > ją we mnie raczej radosne, pozytywny dziewczyny :)


                            No to celowanie jakieś słabe, sądzac po Twych wpisach. Proś o[patrznosc byś nie został ustrzelony przez seropozytywną panią, bo wg mej oceny masz szanse na poczatek jedynie u pani profesjonalistki.
                            • josef_to_ja Re: Mozesz rozwinąc temat kobiet po wielu 04.03.12, 21:11
                              Niestety mylisz się. Może nie jestem piękny jak Oliwier Janiak (ale przynajmniej wyglądam jak chłop, a nie metroseksualista) ani bogaty jak Leszek Czarnecki (ale przynajmniej jestem uczciwy i nie donosiłem na nikogo), ale mam trochę zalet, które po prostu procentują:
                              męski wygląd, ale przy tym młody i podobno słodki
                              dbanie o sobie - mam na tym punkcie fisia, w związku z czym mam niezłą prezencję
                              niezły styl ubioru
                              poczucie humoru
                              wygadanie
                              dystans do siebie
                              słabość do dobrych psikadeł na buźkę
                              zabawność
                              "imprezowość"
                              profesorem nie jestem, ale inteligencji mi starcza na tyle żeby zdobyć jakąś tam atrakcyjną studentkę humanistycznego kierunku, która lubi chodzić do pubów i do kosmetyczki
                              mam swoje pasje, są dla mnie bardzo ważne w życiu
                              umiejętność brylowania w towarzystwie
                              bycie wiecznym zgrywusem
                              bycie komplemenciarzem
                              kompetencje zawodowe
                              interesujące życie towarzyskie, ciekawe znajomości
                              podobno spora wiedza ogólna i umiejętność wypowiedzenia się na każdy temat
                              a nawet jak nie gadam zbytnio sensownie, to nie jest to takie ważne, bo nie ważne co mówię, a ważne jak ja mówię
                              a głos podobno mam niezły, umiem nim operować i czarować kobiety
                              :)
                              • kora3 wiesz, twe wpisy 04.03.12, 21:15
                                zarówno co do tresci, jak i stylu przeczą temu co tu napisałeś :) a tak na przyszłosc - facet uzywający sformułowań typu "psikadło na buźkę" ... no prosze cię :)
                                • josef_to_ja Re: wiesz, twe wpisy 04.03.12, 21:19
                                  Lubię pisać sarkastycznie. Trochę narcyz ze mnie. Akurat do związku się nie nadaję, ale na krótkotrwałą przygodę z jakąś dziewczyną bym się chętnie pisał :)
    • akle2 Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 15:27
      Na życie jego żony na pewno.
      • rannie.kirsted Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 16:18
        dopoki zona sie nie dowie, to jaki to ma wplyw na jej zycie?
        • georgia241 Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 16:29
          Ma. Mąż gdzieś bywał i ona to na pewno zauważyła.
        • akle2 Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 20:38
          Tylko idiotka nie zauważy, a zakładam, że nie jest żonaty z idiotką.
    • lonely.stoner Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 16:36
      przesadzasz chyba, a facet z ktorym sie spotkalas to jakis kompletny duren...
      a gdy spotkal sie z odmowa powiedzial "no przecie
      > z to lubisz..."
      co to mialoby byc: tekst podrywajaco-zachecajacy??? hahaha, trafilas na jakiegos nieudolnego podrywacza i tyle.
    • lew_ Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 16:39
      Lonely,Ty bys mu sie oddala?:)
    • sid.sid Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 16:43
      Hmm, zapewne misiowi żonka wybaczyła, przezornie seksi się z nim dwa razy częściej niż zazwyczaj, a misio cały happy? Za to ty masz jakieś jazdy i wyrzuty sumienia. Niestety to typowe.:/ Kręcenie z żonatym to nie powód do dumy, ale ludzie robią gorsze rzeczy i jakoś życie im się układa. A co do reakcji, z jakimi się spotykasz - niestety żyjemy w patriarchalnym społeczeństwie i jeśli kobieta uprawia seks nie tylko ze stałym partnerem (a takich może mieć maksymalnie trzech w życiu), to zdaniem niektórych "daje każdemu". Coś jak oblechy śliniące się na ulicy do atrakcyjnych kobiet - traktuje toto kobietę jak przedmiot i nie mieści mu się w głowie, że ma ona takie samo prawo jak facet do decydowania o swoim życiu seksualnym i o tym z kim sypia i czy w ogóle. Tak więc nie przejmuj się tymi kolesiami na randkach, tylko ciesz się, że od razu wyszło buraczane szydło z worka.
      • josef_to_ja Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 16:58
        Dalej strasznie widzę narzekasz na polskich facetów. Co innego wolny partner jak kobieta jest wolna, co innego jak się zdradza albo robi się to z osobą zajętą. To jest jednak rzecz niemoralna. A faceci którzy robią to samo nie są lepsi od tych kobiet. Co do tego patriarchalnego społeczeństwa - jak dla mnie faceci którzy uważają, że im w życiu seksualnym wolno więcej niż kobiecie dla mnie są żałośni, ale na boga, nie każdy facet taki jest!
        • sid.sid Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 17:06
          A jak tu na was nie narzekać? Nie da się!:)
          • josef_to_ja Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 17:14
            Ja prawiczek, a jestem w stanie przeboleć, że panna miała paru partnerów, seks bez związku i anal. Aż taki straszny jestem i trzeba na mnie narzekać? ;)
        • aweishaupt Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 17:12
          Zgadzam się, że nie każdy facet taki jest, niektórzy uważają, że kobietom w życiu seksualnym wolno równie wiele jak mężczyznom :)
          • josef_to_ja Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 17:14
            Ja taki jestem
      • kombinerki.pinocheta Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 18:18
        > Hmm, zapewne misiowi żonka wybaczyła, przezornie seksi się z nim dwa razy częśc
        > iej niż zazwyczaj

        Z tym moge sie zgodzic. I to bardzo dobry krok ze strony kobiety.

        Reszta to oczywiscie bicie piany bardzo typowe dla okreslonego typa panienek z tego forum.

        Ale zeby nie punktowac i nie wdawac sie w jalowa dyskusje zapytam tylko o pewna rzecz.

        Co czulabys do kobiety, ktora wyrywa zajetych facetow wiedzac, ze kreci sie ona kolo twojego (gdybys takiego miala)?

        I piszemy o facecie na stale, a nie jakies krotkotrwale bzykanie. Takiego, na ktorym ci zalezy, jezeli wiesz co to oznacza.

        To tak tylko odnosnie tego jaki moze byc stosunek kobiety do drugiej kobiety.

        Jezeli chodzi o facetow to wiadomo, ze rozmawiaja w swoim towarzystwie o kobietach, ktore bzykali i takie wiesci szybko roznosza sie po wsi.

        A jezeli facetowi nie zalezy na pannie i traktuje ja jako darmowe jebadelko lub chcialby zeby w takiej sytuacji sie znalazla to co on ma do stracenia?

        Odpowiadam: NIC, uderza nawet glupim tekstem, a jak babsko jest zainteresowane to ma darmowe bzykanie, a jezeli nie jest to beda nastepne.

        Podsumowujac: kobiety nie lubia takich facetek, a faceci chetnie bzykna dajke

        I oczywiscie dochodzi kwestia jakichs zasad.

        Jak widze, ze ktos kradnie to staram sie zareagowac.
        Jak kasjerka za duzo mi wydala reszty to wracam i mowie jej o co chodzi.
        Jak bije sie 2 na 1 to staram sie pomoc temu osamotnionemu.
        Jak wiem, ze uwiklanie sie w pewna sytuacje moze zaszkodzic innej osobie to powstrzymuje wlasny egoizm i hedonistyczny stosunek do zycia.

        Ale jak ktos nie ma zasad to oczywiscie ciagnie laske, bo ona jest najwazniejsza i lubi robic laski.
    • moonogamistka Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 18:57
      Ma wplyw, jesli laska sie zafiksuje na takim facecie i odsuwa swoje zycie na bok.
      Czeka kiedy on znajdzie czas, spedza swieta osobno, Sylwester osobno, dziecka tez lepiej nie.
      Dla slabszych osobowosci- tragedia.
      • aweishaupt Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 19:29
        Jakieś własne doświadczenia? ;P
        • moonogamistka Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 19:51
          A wez. Ja zonata i dzieciata;-) Ale nei przecze;-)
          • aweishaupt Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 20:03
            Ale byłaś silna? ;) Czy to on był silny? ;)
            • moonogamistka Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 20:05
              Jestem dorosla juz, wiec- wiem czego chce i mam prawidlowe proporcje;-) We wszytkim;-)
              Ale dziekuje za uwage;-)
              • aweishaupt Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 20:16
                Prawidłowe proporcje u osoby dorosłej i do tego kobiety są jak najbardziej wskazane ;)
                • moonogamistka Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 20:18
                  Dziekuje:-) Zajmij sie innymi obiektami:-)
                  • aweishaupt Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 20:23
                    Obiekty, cóż za uprzedmiotowienie własnego rodzaju ;P
                    • moonogamistka Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 20:26
                      Zle trafilas:-)
                      Mam ego z kosmosu;-)
                      Z litosci dla Ciebie- radze- odpusc:-)
                      • moonogamistka Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 20:27
                        O! Facet!
                        ;-) Wybaczam Ci;-)
                        • aweishaupt Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 20:33
                          Cóż takiego mi wybaczasz, kiedy o wybaczenie nie prosiłem ;)
                          Raczej o brak litości ;P
                          • moonogamistka Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 20:37
                            Jako slabsza genetycznie nacje- jestem w stanie tolerowac;-)
                            • aweishaupt Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 20:40
                              Och, lubię być tolerowany... w pewnych sytuacjach ;P
                              • moonogamistka Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 20:42
                                Krecisz mnie;-) Spadaj;-)
                                • aweishaupt Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 20:44
                                  Wiesz co lubią niektóre samce ;P
                                  • moonogamistka Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 20:49
                                    Jestem egocentryczna i zarozumiala samica;-) Spadaj:-D
                                    • aweishaupt Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 20:51
                                      To spadaj jest urocze :)
                                      • moonogamistka Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 20:59
                                        Jestes zboczony;_)
                                        • aweishaupt Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 21:02
                                          Nie sądzę, lubię swoistego rodzaju walkę ;P
                                          • moonogamistka Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 21:05
                                            Nie nakrecaj sie, bo przegrasz:-)
                                            • aweishaupt Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 21:06
                                              Liczy się rozgrywka, a nie wynik :)
                                              • moonogamistka Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 21:08
                                                Spadaj:-) Kocham braci Kliczko:-) Jestem ciezka waga, wszystko albo nic:-)))
                                                • aweishaupt Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 21:11
                                                  Och, znowu spadaj... ja naprawdę Cie kręcę ;)
                                                  I tu się różnimy ja wolę siostry Radwańskie niż brata Kliczkę w pewnych sytuacjach ;P
                                                  • moonogamistka Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 21:13
                                                    Super;-) Nie bedziesz mi podrywal chlopa;-)) Ulga;-))
                                                  • aweishaupt Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 21:15
                                                    Wiesz, to że podrywam nie znaczy, że wszystko co się rusza ;P
                                                  • moonogamistka Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 21:19
                                                    Tacy zarosnieci z wysokim testosteronem Cie nei kreca??
                                                    Yupii!!!
                                                  • aweishaupt Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 21:21
                                                    Masz na myśli Yeti? ;P
                                                  • moonogamistka Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 21:25
                                                    Mam na mysli tych meskich, ktorych nie bedziesz mi podbieral;-) Plecy maja golic;-))
                                                  • aweishaupt Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 21:31
                                                    Kiedyś w jakiejś audycji radiowej, redaktorzy opowiadali o którymś z Baldwinów (chyba Alec'u), że chciał być bardziej męski i przeprowadził kuracje hormonalną. Miał potem problem, bo owłosienie wyłaziło mu na szyję spod koszuli ;P
                                                  • moonogamistka Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 21:40
                                                    Hmmm... Ja tam lubie zarosnietych samcow;-)))
                                                  • aweishaupt Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 21:43
                                                    A ja nie lubię podobnych samic ;P
                                                  • moonogamistka Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 21:47
                                                    Spoczeniec;-))
                      • aweishaupt Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 20:30
                        Trafiłem, trafiłem, jestem rodzaju męskiego...
                        Poza tym możesz być bezlitosna ;P
                        • moonogamistka Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 20:32
                          Jestem;-)
                          Nie wiem czy dasz rade;-)
                          • aweishaupt Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 20:34
                            Z natury jestem optymistą ;)
                            • moonogamistka Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 20:38
                              Masz plusa:-)
                              Juz Cie lubie, boj sie;-))
                              • aweishaupt Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 20:41
                                Ależ boję, boję... konsekwencji tego lubienia ;P
                                • moonogamistka Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 20:43
                                  :-)
                                  Malenki:-)
                                  • aweishaupt Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 20:45
                                    Czyżby próba uderzenia wczuły punkt? ;P
                                    Dalej, dalej... :)
                                    • moonogamistka Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 20:50
                                      Wykastrowac? Tak od razu? Nje;_)
                                      Lubie saczenie bolu po kropelce;-)
                                      Ale juz Cie lubie:-D
                                      • aweishaupt Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 20:53
                                        Ech, bo mnie nie da się nie lubić... więcej, nie da się nie uwielbiać ;P
                                        Pani ból zadająca ;)
                                        • moonogamistka Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 20:59
                                          Masochista.
                                          To sie leczy!
                                          • aweishaupt Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 21:04
                                            Masochizm? To zbyt proste i wulgarne ;P
                                            • moonogamistka Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 21:06
                                              Ale lubisz to?;-)
                                              • aweishaupt Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 21:07
                                                Nie ciągnie mnie w tę stronę...
                                                • moonogamistka Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 21:09
                                                  To odpusc:-))
                                                  • aweishaupt Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 21:12
                                                    To nie odpust mała... Ostatecznie mógłbym ale nie kupiłaś odpustu ;P
                                                  • moonogamistka Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 21:14
                                                    Nie oplacam sie facetom:-D
                                                  • aweishaupt Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 21:35
                                                    Ale za to odpłacasz? ;P
                                                  • moonogamistka Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 21:38
                                                    I tak Cie nie stac;_)
                                                  • aweishaupt Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 21:40
                                                    Może jestem bogaty... duchowo ;P
                                                  • moonogamistka Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 21:45
                                                    A takich najmniej:-)
                                                    Doceniam:-)))
                                                    Ale nei bedziesz sie dowartosciowywal szybkimi samochodami, kursem lotniczym, badz- skajtem przez Morze Czarne?
                                                  • aweishaupt Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 21:51
                                                    Jeśli już miałbym, to wolałbym kobietami ;P
                                                  • moonogamistka Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 22:10
                                                    One nie sa tak durne;_)
                                                  • aweishaupt Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 22:12
                                                    Wiesz co Einstein powiedział o ludzkiej głupocie?
                                                    A kobiety to chyba ludzie, czyż nie? ;P
                                                  • moonogamistka Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 22:22
                                                    Cytuj Misiu:-) Bedem siem odnosic:-)
                                                    Ja sie kocham w Stephenie Hawkingu, wiec malo szans widze;-)
                                                  • aweishaupt Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 22:24
                                                    Mam coś wspólnego z Hawkingiem ;P
                                                  • moonogamistka Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 22:26
                                                    ykh... wozek, pielegniarke, nieruchomosc? Bo geniuszu nie licze:-)
                                                  • aweishaupt Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 22:29
                                                    Wiedziałem, że o to zapytasz - normalnie czytam w myślach ;P
                                                    Zamiłowanie do pewnych ciał... niebieskich :)
                                                  • moonogamistka Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 22:31
                                                    Nie krec;-) Wodnik?
                                                  • aweishaupt Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 22:34
                                                    Czasami lubię kręcić ;P
                                                    A tam Wodnik... Baran :)
                                                  • moonogamistka Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 22:34
                                                    Spadaj;_)
                                                  • aweishaupt Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 22:37
                                                    Rozumiem, że trafiłem w gusta ;P
                                                  • moonogamistka Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 22:39
                                                    Nje:-) jestem rasowa Wodnica;-D
                                                  • aweishaupt Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 22:43
                                                    Wciągasz w szuwary ;P
                                                  • moonogamistka Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 22:47
                                                    :D
                                                    Dobra starczy tego ekshibicjonizmu;-)
                        • kora3 Zgadzam się z Monogamistką 04.03.12, 20:37
                          w tym sensie, ze schemat: wolna kobieta + żonaty facet to zwykle kanał dla kobiety. Oczywiscie o ile traktuje romans jako "zwiazek" i karmi się jakimiś urojeniami, że gosc zostawi zone, choć nie zostawia pare lat. Jesli natomiast zajeta kobieta wdaje sie w romans z zajetym, to albo jest to czysta rozrywka, albo oboje sobie zakończa swe zwiazki i bedą razem.
                          Mozesz sobie darować personalną wycieczkę :) - nie mam osobistych doswiadczeń, nie dlatego, zem szlachetna, tylko dlatego, ze nie lubię pakować się w kłopoty :) Mam natomiast oczy i widze, jak takie sytuacje wyglądają.
                          • moonogamistka Re: Zgadzam się z Monogamistką 04.03.12, 20:40
                            Wspolczuje dziewczynom zapetlonym w uklad- jestem zonaty, poczekamy- do czegos tam. Zona niewazna. To chore:-(
                            • kora3 Re: Zgadzam się z Monogamistką 04.03.12, 20:48
                              też. A najśmieszniejsze i najtragiczniejsze jest to, że te dziewczyny znają na pamiec podobne hostorie - z zycia znajomych, z netu, z gazet ... I zawsze wierza, ze ich miś jest inny i on naprawde nie moze teraz, bo zona ma raka, dziecko adhd, albo mature, matka wylew i temu podobne bzdurne opowiesci. Łykają to jak kaczki a ich zycie pzrepływa im obok.
                          • aweishaupt Re: Zgadzam się z Monogamistką 04.03.12, 20:43
                            Nie wymieniłaś trzeciej opcji, wolny facet i zajęta kobieta ;)
                            • moonogamistka Re: Zgadzam się z Monogamistką 04.03.12, 20:44
                              Biedny facet;_)
                              • aweishaupt Re: Zgadzam się z Monogamistką 04.03.12, 20:46
                                Ty się już tak nie rozczulaj ;P
                                • moonogamistka Re: Zgadzam się z Monogamistką 04.03.12, 20:52
                                  No dobra;-) Uwielbiam Cie Draniu;_)
                                  Ale Ty nie wiesz na kogo trafiles;-)
                                  He, he;-)
                                  • aweishaupt Re: Zgadzam się z Monogamistką 04.03.12, 20:54
                                    Byle nie na faceta, z kobietą poradzę ;P
                                    • moonogamistka Re: Zgadzam się z Monogamistką 04.03.12, 21:00
                                      Nie ze mna:_)))
                                      Zal mi Cie:-)
                                      • aweishaupt Re: Zgadzam się z Monogamistką 04.03.12, 21:06
                                        Ta pewność... coś w Tobie jest mała ;)
                                        • moonogamistka Re: Zgadzam się z Monogamistką 04.03.12, 21:07
                                          Nie doskoczysz Malenki:-)))
                                          • aweishaupt Re: Zgadzam się z Monogamistką 04.03.12, 21:09
                                            Masz jazdy na maleńkich? ;)
                                            • moonogamistka Re: Zgadzam się z Monogamistką 04.03.12, 21:10
                                              W zyciu;_))
                                              Dlatego odpusc:-)))
                                              • aweishaupt Re: Zgadzam się z Monogamistką 04.03.12, 21:13
                                                Dlatego nie mogę ;P
                                                • moonogamistka Re: Zgadzam się z Monogamistką 04.03.12, 21:17
                                                  Bosz...masochista...
                            • kora3 Re: Zgadzam się z Monogamistką 04.03.12, 20:51
                              aweishaupt napisał:

                              > Nie wymieniłaś trzeciej opcji, wolny facet i zajęta kobieta ;)

                              Nie wymieniłam, bo trzymam się tematu watku, a w tym mowa o romansie z zajetym facetem :)

                              Ale w tym przypadku sprawa wygląda tak: albo facio jest tylko rozrywką i babka nic nie chce zmienić w swoim zyciu, albo zakochuje sie i chce. I tu bywa róznie - czasem kochanek zachwycony, a czasem niemile zdziwony, jak to w zyciu :)
                              >
                              • moonogamistka Re: Zgadzam się z Monogamistką 04.03.12, 20:54
                                To kobieta ma decydowac;-)
                                I to jest najlepsza wersja:-)
                                • aweishaupt Re: Zgadzam się z Monogamistką 04.03.12, 20:55
                                  W sumie, po niezbyt głębokim przemyśleniu, tak ;)
                                  • moonogamistka Re: Zgadzam się z Monogamistką 04.03.12, 21:01
                                    Tu masz plusa;-))
                                    • aweishaupt Re: Zgadzam się z Monogamistką 04.03.12, 21:08
                                      Nie za dużo tych plusów i lubię cię? ;P
                                      • moonogamistka Re: Zgadzam się z Monogamistką 04.03.12, 21:11
                                        I tak nie masz szans:-D
                                        • aweishaupt Re: Zgadzam się z Monogamistką 04.03.12, 21:14
                                          Nigdy nie mów nigdy ;P
                                          • moonogamistka Re: Zgadzam się z Monogamistką 04.03.12, 21:16
                                            Slogan;_))
                                            • aweishaupt Re: Zgadzam się z Monogamistką 04.03.12, 21:20
                                              Może i slogan, ale daje wiele możliwości ;P
                                              • moonogamistka Re: Zgadzam się z Monogamistką 04.03.12, 21:23
                                                Pokaz wiec na co Cie stac;_))
                                                • aweishaupt Re: Zgadzam się z Monogamistką 04.03.12, 21:28
                                                  Pokazuję tylko w bezpośrednim kontakcie ;P
                                                  • moonogamistka Re: Zgadzam się z Monogamistką 04.03.12, 21:31
                                                    Cwaniaczek;-)))
                                                  • aweishaupt Re: Zgadzam się z Monogamistką 04.03.12, 21:32
                                                    Pobudzam ciekawość ;P
                                                  • moonogamistka Re: Zgadzam się z Monogamistką 04.03.12, 21:39
                                                    No dobra:-) fajny jestes;-)
                                                  • aweishaupt Re: Zgadzam się z Monogamistką 04.03.12, 21:42
                                                    Napisała od niechcenia ;P
                                                  • moonogamistka Re: Zgadzam się z Monogamistką 04.03.12, 21:46
                                                    Ciesz sie, ze w ogole odpisala:-D
                                                  • aweishaupt Re: Zgadzam się z Monogamistką 04.03.12, 21:52
                                                    Dostał lizaka i ma skakać? ;P
                                                  • moonogamistka Re: Zgadzam się z Monogamistką 04.03.12, 22:11
                                                    Ale bez tshirta;-)
                                                  • aweishaupt Re: Zgadzam się z Monogamistką 04.03.12, 22:13
                                                    Skakać bez t-shirta?
                                                    To tylko wtedy kiedy dostanie takiego prawdziwego lizaka ;P
                                                  • moonogamistka Re: Zgadzam się z Monogamistką 04.03.12, 22:25
                                                    jak masy ladna klate+ sama zrobie lizaka;_)
                                                  • aweishaupt Re: Zgadzam się z Monogamistką 04.03.12, 22:27
                                                    Czy Ty chcesz mnie uwieść? ;P
                                                  • moonogamistka Re: Zgadzam się z Monogamistką 04.03.12, 22:32
                                                    A udajesz, ze jeszcze Cie nie krece;-)
                                                  • aweishaupt Re: Zgadzam się z Monogamistką 04.03.12, 22:36
                                                    Może troszkę ;P
                                                  • moonogamistka Re: Zgadzam się z Monogamistką 04.03.12, 22:43
                                                    :-D Juz Mi Cie zal:-)
                                                  • aweishaupt Re: Zgadzam się z Monogamistką 04.03.12, 22:45
                                                    Dziękuję, ale o mnie się nie martw...
                                                    Myśl o sobie ;P
                                                  • moonogamistka Re: Zgadzam się z Monogamistką 04.03.12, 22:48
                                                    Mysle:-)
                                                    Watek ladnie zamykamy:-)
                                                  • aweishaupt Re: Zgadzam się z Monogamistką 04.03.12, 22:50
                                                    I tak komuś zepsuliśmy w niezłym stylu...
                                                    Cóż, zapraszam na priv, jeśli będziesz miała ochotę :)
                                                  • moonogamistka Re: Zgadzam się z Monogamistką 04.03.12, 22:54
                                                    Wiesz gdzie mnie szukac;-)
                                • kora3 no jest najlepsza, tylko nie wiem 04.03.12, 20:56
                                  czy w ww. sytuacjach jest takze najczestsza i tu pojawia się problem
    • mamalgosia Re: CZy romans z zonatym ma wplyw na dalsze zycie 04.03.12, 19:57
      Myślę, że każde ważniejsze wydarzenie ma wpływ na całe nasze późniejsze życie. Czasem nawet większy niż przypuszczamy. Niestety
      • kora3 A ja myslę, ze pojecie waznosci jest subiektywne 04.03.12, 20:24
        czesc MAmałgosiu, tak przy okazji

        Wiekszosc wydarzeń w naszym życiu jest dokładnie tak waznymi, jaką range waznosci im nadajemy. To raz. Dwa, ze czasem z pozoru b. banalne i niewazne sytuacje mają wpływ na nasze życie.
        Wiesz, ktoś ma stłuczke niegroźną i przy tej okazji poznaje miłosc swego zycia:) np.

        To, czy romans z kimkolwiek jest wydarzenbiem waznym zalezy tylko od tego, za jak bardzo wazne uwaza to zdarzenie zainteresowany/na.
        Nasza watkodawczyni jak mi się wydaje za specjalnie wazne tego w swym zyciu nie uwaza, jednak za wazne uwaza to, jak moze być postrzegana w zwiazku z nim przez otoczenie. Tak bardzo ma wyrzuty sumienia i syndrom "co ludzie powiedzą":), ze całkiem banalnego, acz mocno niefortiunnemu zdarzeniu z jakimś facetem przypisuje zwiazxek z tym romansem.
        • mamalgosia Re: A ja myslę, ze pojecie waznosci jest subiekty 04.03.12, 21:29
          Oczywiście, że pojęcie ważności jest subiektywne, ale to w sumie niewiele ma do rzeczy

          No, ale to własnie jest ten wpływ - tamta sprawa tak na nią wpłynęła, że teraz w innym związku widzi jej echa (które być może rzeczywiście są, a być może nie)

          Ja u siebie też widzę wpływ wielu spraw na inne pozornie niezwiązane.
Pełna wersja