sport

03.03.12, 23:06
Witam

ja tu w 2 sprawach i będę bardzo wdzięczna za wskazówki.

1. Myślałam intensywnie i nie mogę znaleźć przyczyny. Dwa razy w tygodniu uczęszczam na jogę i zauważyłam, że po skończonych ćwiczeniach boli mnie głowa. Dlaczego? Jestem jogowym laikiem i na początku kiedy poznawałam ustawienia asan dobrze się czułam. W momencie już zaskoczenia o co w tym właściwie chodzi to wychodzę z bólami głowy. Wiecie może czym mogą być one spowodowane?

2. Oprócz jogi chodzę jeszcze 4 razy w tygodniu na siłownię. Często się ważę i nie tracę wagi - nie mam z czego jej zrzucać, bo ważę 44 kg. Zauważyłam, że spożywam niesamowite ilości jedzenie i cieszy mnie to niezmiernie. Zauważyłam też, że mój organizm znacznie lepiej pracuje. Pomijam odprężenie, odreagowanie i wszystko co jest związane z psyche - głównie z tego powodu ćwiczę, ale ma wątroba lepiej pracuje :) Cieszę się jak dzieciak przed gwiazdką :) Wiem, że przy takim treningu powinnam spożywać dużo białka. Na coś jeszcze powinnam zwrócić uwagę?
    • khadroma Re: sport 03.03.12, 23:22
      Jeśli chodzi o joge, to warto kontrolować ciśnienie. Zwróc uwagę czy po cwiczeniach masz niższe czy wyższe niz zwykle. Bo to może być przyczyną bólu głowy.
      Zapytaj tez instruktora czy prawidłowo wykonujesz wszystkie asany, to również dotyczy oddychania.
      Pkt.2 dodam tylko, że jeśli intesywnie ćwiczysz, to dbaj o uzupełnianie wody i minerałów.
      • anna_sla Re: sport 03.03.12, 23:29
        dokładnie. Po dużym wysiłku z naszego organizmu lubi znikać przede wszystkim wapń i magnez
    • lesna_mandarynka Re: sport 03.03.12, 23:41
      1. ostatnio jogista mnie pochwalił więc tragicznie ich nie robię. Hmm... nie za bardzo mam jak ciśnienie sprawdzić, ale spróbuje zrobić taki myk. Wezmę ze sobą kawę i po ćwiczeniach jak mnie będzie głowa bolała to się jej napiję i zobaczę czy pomoże. A jeśli nie w tą stronę to wezmę zieloną herbatę. Dzięki, bo totalnie nie wiedziałam z czym może być to związane.

      2. Magnesu nie potrafię w naturalny sposób dostarczyć w odpowiedniej ilości i co jakiś czas biorę w tabsach. Wapń... hmm... nabiał, no nie? na tyle na ile mogę to dużo spożywam. Mam problemy z przyswajaniem laktozy i nie wszystko jestem w stanie strawić.

      Dziękuje, już wiem na co powinnam bardziej uwagę zwrócić :)

    • fuks0 Re: sport 03.03.12, 23:57
      > Wiem, że przy taki
      > m treningu powinnam spożywać dużo białka.

      Jeżeli chcesz mieć takie mięśnie jak pudzian...

      >Oprócz jogi chodzę jeszcze 4 razy w tygodniu na siłownię. Na coś jeszcze powinnam zwrócić >uwagę
      > ?

      Nie przesadzaj z tym chodzeniem na siłownię, chyba że chcesz wyglądać jak szczupły/chudy facet.
      • lesna_mandarynka Re: sport 04.03.12, 10:05
        z taką częstotliwością chodzę od listopada i żadnej zmiany w wyglądzie nie widać - nie mam widocznych mułów - i bardzo dobrze :) Z resztą nie zależy mi na nich. Chce sobie odreagować, a mam co. Skutkuje taki trening.
        • kol.3 Re: sport 04.03.12, 10:11
          Lepiej się zapisz na tańce, odpreżenie jest podobne, no i figura świetna.
          • lesna_mandarynka Re: sport 04.03.12, 10:15
            nie mam poczucia rytmu, ale dzięki za propozycje :)
            • lesna_mandarynka Re: sport 04.03.12, 10:16
              i nie widziałeś mnie. Figurę to ja mam :D hehe :D
        • fuks0 Re: sport 04.03.12, 10:25
          > z taką częstotliwością chodzę od listopada i żadnej zmiany w wyglądzie nie wida
          > ć - nie mam widocznych mułów - i bardzo dobrze :)

          Teraz nie widać, ale za kilka/naście miesięcy już może być widać, a potłuczoną szklankę ciężko skleić...

          >Chce sobie odreagować, a mam co. Skutkuje taki trening.

          To może bieganie? Najlepiej biegi interwałowe.
          • lesna_mandarynka Re: sport 04.03.12, 11:12
            Z tego co wiem, a jeszcze wiem niewiele. To bieganie jest dobre jak bym chciała parę kg zrzucić. A bardzo tego nie chcę. Na siłce często natrafiam na dziewczynę, która jest jeszcze szczuplejsza od mnie (przynajmniej tak wygląda, a dla przypomnienia mam 27 lat i ważę 44 kg) i non stop biega. Fizycznie to wygląda jak ktoś tu wspomniał chudy facet. Niefajnie to wygląda.
            Sama po sobie zauważyłam, że jak uwidaczniały mi się mięśnie na brzuchu to potem obciążenie zmniejszałam żeby ich nie rasować i powróciłam do normalnego malusieńkiego maciusia hehe :D
            Staram się ćwiczyć rozsądnie, by krzywdy nie zrobić i nadal mieć dziewczęcą figurę :)
            • fuks0 Re: sport 04.03.12, 11:51
              > Z tego co wiem, a jeszcze wiem niewiele. To bieganie jest dobre jak bym chciała
              > parę kg zrzucić.

              Siłownia także jest dobra jak się chce parę kilogramów zrzucić. Kwestia tego jak się ćwiczy, jaką ma się dietę i jakie ma się geny. Nie pisałem nic o bieganiu w maratonach, tylko o kilkuminutowych biegach interwałowych, czyli trucht-sprint-trucht-sprint itd. - od tego nie spalisz tyle kalorii co po godzinie biegania truchtem, ale swój cel osiągniesz -> wyżyjesz się (i dodatkowo poprawisz swoją kondycje "sprintową").

              Poza tym skoro rzeczywiście tyle jesz i ważysz 44 kg., to być może coś Ci dolega? Jakieś pasożyty w żołądku... Choć możliwe oczywiście, że masz po prostu bardzo dobrą przemianę materii.

              > Staram się ćwiczyć rozsądnie, by krzywdy nie zrobić i nadal mieć dziewczęcą fig
              > urę :)

              I oby się tylko na staraniach nie skończyło ;)
              • lesna_mandarynka Re: sport 04.03.12, 11:55
                kwestia przemiana materii :D i to jest piękne :D hehe :D
          • 2szarozielone Re: sport 04.03.12, 14:53
            Kobiety inaczej budują mięśnie niż faceci, bo mają znacznie mniej testosteronu. Poza tym na siłowni można ćwiczyć bardzo różnie - i aerobowo (wiosła, bieżnia, rowerek, orbitrek), i na przyrost masy, i na wytrzymałość, i na ukształtowanie mięśni. Przy niedużym obciążeniu i większej liczbie powtórzeń - masy nadmiernie nie rozbudujesz. Poza tym można wybrać takie ćwiczenia, które będą kształtować właśnie kobiecą sylwetkę, a nie męską. Żeby rozbudować mięśnie trzeba też dostarczać organizmowi naprawdę znaczne ilości kalorii. Siłownia jest fajna dla kobiet - chodzę kilka razy w tygodniu na aerobik i na siłownię - i właśnie siłownia oraz ćwiczenia ze sztangą (z niedużym obciążeniem) najfajniej mi działają na figurę - ładnie rzeźbią ramiona, plecy, uda i pośladki. Brzuch - zwłaszcza mięśnie skośne i dolne partie - to raczej na zajęciach z instruktorką, bo nie lubię ich i sama się nie mogę zmobilizować ;) Nie zrzucam wagi, za to ciało ukształtowałam tak, że z przyjemnością (wreszcie) patrzę na siebie w lustrze. Mam okragły tyłek, wąską talię, zgrabne ramiona (bicepsy ćwiczę symbolicznie, najbardziej skupiam się na tricepsach i trochę na mięśniach naramiennych), jędrne nogi. I nie wyglądam ZDECYDOWANIE jak facet ;) A przede wszystkim - zostawiam na siłowni cały stres. I chyba korzyści psychiczne są najistotniejsze.

            A co do pytania autorki wątku - nie wiem, jak z jogą, ale wiem, że przy intensywnych ćwiczeniach muszę bardzo uważać na odpowiednią ilość magnezu, potasu i wapnia... trochę się wspomagam suplementami, piję sporo soków warzywnych. Przed ćwiczeniami jem coś z przewagą węglowodanów, po ćwiczeniach - faktycznie coś z przewagą białka. Piję w trakcie ćwiczeń wodę mineralną (nie źródlaną). Zauważyłam w ogóle, że pewnych rzeczy mój organizm się sam domaga i miewam zachcianki jak kobieta w ciąży ;)
            • fuks0 Re: sport 04.03.12, 17:24
              > Kobiety inaczej budują mięśnie niż faceci, bo mają znacznie mniej testosteronu.

              Oczywiście.

              > Żeby rozbudować mięśnie trzeba też dos
              > tarczać organizmowi naprawdę znaczne ilości kalorii.

              Z tego co zostało napisane, to są one chyba dostarczane (choć o tyle dobrze, że dodatkowych pokładów białka chyba jeszcze autorka nie wcina).

              > Przy niedużym obciążeniu i większej liczbie powtórzeń - masy nadmierni
              > e nie rozbudujesz.

              Kulturyści także z tego co mi wiadomo zazwyczaj nie używają zbyt dużego obciążenia, choć zapewne przez "nieduże" mamy na myśli nieco inne wielkości :)

              > I nie wyglądam ZDECYDOWANIE jak facet ;)

              Ale są też takie, których figura po regularnych ćwiczeniach na siłowni zaczyna bardziej przypominać figurę (czy też może bardziej jej odwieczne wyobrażenie) mężczyzny niż kobiety.

              > A przede wszystkim - zostawiam na siło
              > wni cały stres. I chyba korzyści psychiczne są najistotniejsze.

              Są ważne, z pewnością choć stres można akurat w różny sposób rozładować.

              > Siłownia jest fajna dla ko
              > biet - chodzę kilka razy w tygodniu na aerobik i na siłownię - i właśnie siłown
              > ia oraz ćwiczenia ze sztangą (z niedużym obciążeniem) najfajniej mi działają na
              > figurę - ładnie rzeźbią ramiona, plecy, uda i pośladki.

              Ależ ja nie twierdzę, że umiarkowane korzystanie z siłowni nie może być również dla kobiet "fajne", chodzi mi jedynie o nieprzesadzanie z częstotliwością/intensywnością ćwiczeń itd. itp.

              > Mam okra
              > gły tyłek, wąską talię

              Oby nie-zbyt :)
              • 2szarozielone Re: sport 04.03.12, 22:48
                No trzeba by wrzucić w siebie jakoś kilkaset kcal ponad zwykłe zapotrzebowanie kaloryczne, które przy intensywnym wysiłku i tak jest zwiększone (co tłumaczy też to, że je się więcej). A kilkaset kcal, zwłaszcza w postaci białka, to sporo :) Na masie mięśniowej wcale nie jest tak łatwo przybrać, co obserwowałam na przykładzie kilku znajomych facetów-chudzielców, którzy próbowali to zrobić planowo i celowo - a kobietom jeszcze trudniej. Naprawdę, trudno "przypadkiem" zamienić się w kulturystkę. No i mówiąc o obciążeniu zapewne rzeczywiście mamy na myśli inne wielkości ;)

                A z tym stresem - akurat człowiek to takie zwierzę, że stres najlepiej w fizycznej akcji ogarnia. Nieważne, że stresujesz się oceną z egazminu albo humorami szefa - organizm przygotowuje się do walki/ucieczki - a więc bardzo fizycznych działań. I skoro już się przygotował, to najlepiej to "rozładować" ćwicząc, biegając, albo... uprawiając seks ;) taki atawizm. Nie jesteśmy zwierzętami biurowymi ;)
      • lady-z-gaga Re: sport 04.03.12, 15:14
        fuks0 napisał:
        > Jeżeli chcesz mieć takie mięśnie jak pudzian...

        > Nie przesadzaj z tym chodzeniem na siłownię, chyba że chcesz wyglądać jak szczu
        > pły/chudy facet.

        Wg Ciebie od chodzenia na siłownię rosna mięsnie? :DDD
        Dziewczyna nie napisała, ile i jak intensywnie ćwiczy, nie napisała, na jakich przyrządach, a Ty juz wiesz, jaki będzie efekt treningów? co za znawca...
        Jesteś tak samo kompetentny jak niektóre moje koleżanki, ktore boją się nawet dotknąć lekkiej sztangi, żeby im bicepsy nie urosły :D najwyraźniej niektórzy ludzie wierzą, że istnieje wirus przyrostu mięsni i można się nim na siłowni zarazić :D
        • fuks0 Re: sport 04.03.12, 16:34
          > Wg Ciebie od chodzenia na siłownię rosna mięsnie? :DDD
          > Dziewczyna nie napisała, ile i jak intensywnie ćwiczy, nie napisała, na jakich
          > przyrządach, a Ty juz wiesz, jaki będzie efekt treningów? co za znawca...
          > Jesteś tak samo kompetentny jak niektóre moje koleżanki, ktore boją się nawet d
          > otknąć lekkiej sztangi, żeby im bicepsy nie urosły :D najwyraźniej niektórzy lu
          > dzie wierzą, że istnieje wirus przyrostu mięsni i można się nim na siłowni zara
          > zić :D

          Nie od chodzenia na siłownię, tylko od ćwiczenia na niej, częstego ćwiczenia. Napisała, że chodzi 4 razy w tygodniu - to jest sporo. Zakładam, że na niej ćwiczy a nie patrzy się w sufit. A od ćwiczeń siłowych rosną - poza szczególnymi przypadkami - mięśnie, zależnie od posiadanych genów, diety, zestawu ćwiczeń, obciążeń, w różnej szybkości, w różnych partiach ciała.

          Do tego jest szczupła/bardzo szczupła (chyba że ma sporo poniżej 150 cm - co jest mało prawdopodobne) i potencjalna utrata kolejnych kilogramów raczej nie wpłynie korzystnie ani na jej zdrowie, ani na samopoczucie, ani na jej wygląd.
          • lesna_mandarynka Re: sport 04.03.12, 16:50
            Echh... to może jako autorka wątku się wypowiem :D

            Mam 166 cm wzrostu i dzisiaj się ważyłam 46,7kg - przytyło mi się. Zapewne gdzieś jakiś mięsień mi podrósł. Normalna moja waga to 44 kg. Tak, jestem szczupła. Tak, mam niedowagę. Tak, jestem zdrowa. Tak, mam dobre samopoczucie. Ważę się często, by nie chudnąć. Wtedy zmniejszyłabym trening.

            Sam trening - mam ustalony plan treningowy. Praktycznie na każdą partię mięśni, by nie pracować przykładowo jedynie mięśni nóg, bo końcowy rezultat będzie ohydny. Czuję, że jestem silniejsza. Poprawiła mi się kondycja. Nadal robię furorę na siłce, bo: "o rany, ona się za chwilę złamie" bądź: "czy widziałeś jak widać tej pani mięśnie?" Tak, widać je, bo jestem szczupła. Ale ZDROWA.
            Chodzę często na siłkę, bo sobie genialnie na niej odreagowuje. Tylko wszystko robię zgodnie ze swoim programem albo i mniej.
            Była mowa o obciążeniach. Jasne, z biegiem czasu zwiększam je. Tylko, że bez szaleństw. Np. na przyrządach do ćwiczeń cycków hehe to biorę max 10 kg. 3 serie po 12 razy. Tu nie ma szaleństwa. Nogi od 20 - 30 kg w zależności od rodzaju ćwiczeń i przyrządu, ale nogi są zawsze o wiele silniejsze od rąk. Plecy najczęściej 10 kg, ostatnio 15 - bardzo przyjemnie barki mi pracowały :) To takie przykłady. Te obciążenia nie są gigantyczne, ani ilość serii też nie jest duża. Powiedziałam instruktorowi, że najbardziej to mi zależy na tym by się zmęczyć, a skutkiem ubocznym poprawić swoją sprawność.

            Podsumowując chyba już wiem czego jeszcze organizmowi nie dostarczam. :D

            PS
            Dzięki za troskę o moje zdrowie :D Miło :D
    • xolaptop Re: sport 04.03.12, 10:12
      Przytyjesz do 60 kg i dolegliwosci mina.
      • lesna_mandarynka Re: sport 04.03.12, 10:16
        taaa...
    • rannie.kirsted Re: sport 04.03.12, 10:36
      JOGA TO NIE JEST SPORT.

      wlasnie moze przez takie durne podejscie ludzie rzucajacy sie w ciemno na joge maja problemy z cialem pozniej. byc moze jestes za malo rozciagnieta, prowadzisz siedzacy tryb zycia - w takim razie joga to zajecia zbyt intensywne dla ciebie, za bardzo rozciagajace. i w takim przypadku moze jak najbardziej bolec glowa, moze bolec kregoslup, mozna sobie nawet jakis uraz zafundowac. czytalam niedawno artykul ze moda na joge wsrod spoleczenstwa zachodu- nieruchawego i prowadzacego siedzacy tryb zycia- przynosi wiecej szkody niz pozytku
      • lesna_mandarynka Re: sport 04.03.12, 11:01
        na jogę zaczęłam chodzić po 2 miesiącach intensywnego wstępnego treningu. Zrobiłam to z czystą premedytacją, a nie zaczęłam chodzić na wszystko od razu, by sobie krzywdy nie robić.
        Nie boli mnie nic innego. Kręgosłup, ręce, nogi - nic. Tylko ledwo skończę zajęcia a mam migrenę.
        • rannie.kirsted Re: sport 04.03.12, 11:06
          zapytaj osoby prowadzacej zajecia czy tak moze byc, albo najlepiej poszukaj w necie na roznych forach zwiazanych z joga, ale takich profesjonalnych, moze bol glowy to jest normalna rekacja po pewnych asanach, nie jestem pewna. ale na pewno trzeba byc dobrze porozciaganym zanim sie zacznie uprawiac joge - wszystkie stawy -szyja, kregoslup, konczyny, to naprawde wazne jest
          • lesna_mandarynka Re: sport 04.03.12, 11:24
            same asany też rozciągają :) tylko trzeba poznać granicę, by takie zajęcia nie były dla organizmu agresywne, bo to nie o to chodzi w jodze :)
            Dobry pomysł z profesjonalnym forum :) Dzięki
            • rannie.kirsted Re: sport 04.03.12, 11:53
              no wlasnie to jest zle podejscie:) nie nalezy brac sie za joge jezeli nie jest sie rozciagnietym, to wiem na 100%. joga NIE jest do cwiczenia rozciagania. do tego sa cwiczenia stretchingowe. najierw porzadna rozgrzewka miesni a potem cwiczenia stretchingowe. aby moc zaczac cwiczyc joge trzeba byc juz solidnie porozciaganym. jezeli ktos ci mowi ze jest inaczej to zwyczajnie klamie. wlasnie w ten sposob ludzie sie zalatwiaja na jodze - przychodza tacy co nawet sklonu nie sa wstanie prawidlowo zrobic, i potem zaskoczenie ze sie cos naciagnelo.
              • lesna_mandarynka Re: sport 04.03.12, 12:01
                zgodzę się z Tobą w 100% tylko ja tam jako drewniana kukła to nie szłam :) Fakt, nie jestem nie wiadomo jak rozciągnięta, ale porównując się do innych to źle ze mną nie jest. I też się musisz ze mną zgodzić, że asany poprawiają rozciągliwość. Nie mam problemu z naciągnięciem czegoś tam, a przynajmniej tak mi się wydaje. Wychodzę z zajęć z bólem głowy i nie wiem dlaczego.
                • leigh7 Re: sport 04.03.12, 18:50
                  Można ćwiczyć i będąc nierozciągniętym, w końcu zacząć też jakoś trzeba. Joga pomaga też tym zupełnie "zasiedzonym", ma działanie terapeutyczne przy urazach, z bólami kręgosłupa itp. Trzeba tylko wiedzieć, gdzie jest nasza granica, nie zmuszać się do niczego na siłę, ćwiczyć z dobrym nauczycielem. Ja ćwiczyłam nawet z niedawno skręconą kostką, ufając nauczycielowi; niektóre ćwiczenia pomijałam, niektóre robiłam bardzo ostrożnie wiedząc, że mi pomogą w tym urazie szybciej wrócić do formy.,
                  Może te bóle głowy to skutek oczyszczania organizmu, przy wielu skrętach masowane są narządy wewnętrzne, usuwane są z tkanek toksyny, a to może skutkować czasowym bólem głowy.
                  Mój problem to były lekkie zawroty głowy przy powrocie ze skłonu w przód do pionu, bom niskociśnieniowiec. Robiłam to po prostu "na raty".
            • rannie.kirsted Re: sport 04.03.12, 11:57
              taki prosty przyklad zeby zobrazowac o co mi chodzi. w indiach powszechne jest ze ludzie siedza na ziemi z wyprostowanymi nogami - juz sam ten nawyk b. skutecznie rozciaga. duzo czasu spedzaja w kucki - to samo, codzienne, wieloletnie rozciaganie. a my? w wiekszosci przypadkow dzien spedzamy siedzac na krzeselku, miesnie brzucha i kregoslupa praktycznie w zaniku, plecy przygarbione. jak taka osoba zerwie sie na joge, to bedzie dramat - ponaciaga sie solidnie i tyle. mojej znajomej na zajeciach jogi wypadl dysk.
              • lesna_mandarynka Re: sport 04.03.12, 12:04
                masz racje!!! Można sobie krzywdę zrobić. Joga jest ogólnorozwojowymi ćwiczeniami więc dla osób w ogóle nie ćwiczących nie jest wskazana, bo tak jak napisałaś można sobie zrobić krzywdę. Dlatego też wcześniej zaczęłam co innego ćwiczyć, by organizm przyzwyczaić do ruchu, wysiłku i też siłą rzeczy ciut się porozciągać. Siłka to nie tylko ćwiczenia ze sztangą :D
                Jesteśmy w domu hehe mówimy o tym samym :D
                • leigh7 Re: sport 04.03.12, 18:52
                  To ja się dołączę z tym, że dobra szkoła jogi zawsze ma jakiś miesiąc-dwa kursu dla początkujących, w którym to czasie nabiera się ogólnego pojęcia o co kaman.
                  Nikt z ulicy od razu nie przyjdzie, bo się pogubi.
                  • lesna_mandarynka Re: sport 04.03.12, 19:10
                    w szkole do której chodzę jest sporo zajęć dla początkujących i organizują je różni jogiści, by wybrać dla siebie idealnego. Potem jest stopień ciut wyżej - początkujący gr. ogólna. Fajnie jest to pomyślane. Każdy dla siebie coś znajdzie.

                    Dobra, mam dwie teorie które dają mi do myślenia. Uwalniane toksyny i nieumiejętność oddychania głęboko przeponą. Nad ciśnieniem intensywnie myślałam i chyba to nie to. Jeśli w trakcie ćw. bym je podwyższała i z tego powodu by mnie głowa bolała to tak samo powinnam reagować po siłce. A tak nie jest. Joga na którą chodzę jest wyciskaczem sił więc na pewno w jej trakcie nie obniżam sobie ciśnienia. Tak mi się wydaje.
                    • leigh7 Re: sport 04.03.12, 20:55
                      jeśli to asztanga (wyciskacz sił jak dla marines, ledwo dychałam na początku), to I seria ma za zadanie właśnie bardzo delikwenta przeczołgać, i właśnie odtoksycznić. być może to właśnie u Ciebie przebiega tak gwałtownie.
                      tak gdybam.
                      • lesna_mandarynka Re: sport 04.03.12, 21:33
                        nie mam pojęcia jaki to rodzaj. Przestudiowałam całą stronę www i jedyne co znalazłam to to, że jogista do którego chodzę jest dyplomowanym nauczycielem jogi metodą B.K.S. Iyengara
    • moonogamistka Re: sport 04.03.12, 18:55
      1. Mozesz byc przewentylowana po jodze.
      2. Zapytaj trenerow, bialko po- to za malo, potrzebujesz weglowodanow prostych przed treningiem.
      3. Zajrzyj tu- kulturystyka.bajo.pl/1126,dieta.html
      4. Nie chudniesz- bo miesnie sa coraz ciezsze jak trenujesz, ale jak zle sie odzywiasz, to "zjadasz je"
      • lesna_mandarynka Re: sport 04.03.12, 18:57
        co to znaczy: "1. Mozesz byc przewentylowana po jodze."
        • moonogamistka Re: sport 04.03.12, 18:59
          Wiecej tlenu, w jodze bardzo wazne jest prawidlowe oddychanie. Jak nie jestes przyzwyczajona do glebokiego oddychania przeponowego- moze Ci sie krecic w glowie.
      • lesna_mandarynka Re: sport 04.03.12, 18:59
        dziękuje za link :)
        • moonogamistka Re: sport 04.03.12, 19:01
          Prosz:-) I sama czegos poszukaj. Nie mozna cwiczyc tak intensywnie, bez zrozumienia fizjologii i metabolizmu, bo sobie krzywde zrobisz.
          Popytaj trenerow, oni maja zazwyczaj wiedze na ten temat:-)
        • lesna_mandarynka Re: sport 04.03.12, 21:34
          znalazłam sobie stronkę z testem prawidłowego odżywiania i wyszło mi, że mam nadwagę ha ha :D :D przy wadze 47 kg i wzroście 166 mam nadwagę ha ha ha :D : D:D nie mogę przestać ha ha ha :D :D :D
      • lesna_mandarynka Re: sport 04.03.12, 19:00
        dzisiaj się zważyłam i przytyło mi się 3 kg :D :D Nigdy tak dużo nie ważyłam :D :D Aż do kumpeli zadzwoniłam, by się pochwalić :D :D :D hehe :D :D :D Wiem, że to mięśnie mi dodały kg ale strasznie się ciesze :D
        • moonogamistka Re: sport 04.03.12, 19:02
          :-)))))
Pełna wersja