jogi.nka
04.03.12, 10:27
Chciałam zapytać o Wasze doświadczenia w tej sprawie. Czy to się może udać? Powiem tak, jesteśmy 7 lat po ślubie, męża ciągle nie ma- w zeszłym miesiącu był może tydzień w domu, w tym to chyba nawet tyle nie naliczę. Oczywiście wyjeżdża w sprawach służbowych, ale to mi wcale sprawy nie ułatwia. Zwyczajnie jestem zmęczona tym, że wciąż jestem sama. Mamy 2,5 letnie dziecko i wszystkie obowiązki związane z wychowaniem są na mojej głowie. Do tego dochodzi praca zawodowa, praca w domu, zakupy, pies, raz lub dwa razy w miesiącu w weekendy dodatkowa praca (bo niestety kokosów nie zarabiam). Na rodzinę nie mogę liczyć, bo mieszkają na drugim końcu Polski, a teściowie, to pomogą tylko wtedy, gdy ładnie poproszę, a proszę tylko wtedy gdy mam nóż na gardle, bo jakoś nie widzę ich entuzjazmu, że muszą mi pomóc. Jestem zwyczajnie zmęczona, bo nie mam zupełnie dla siebie czasu. Zero. Od rana do wieczora 100% aktywności.
Osobom, które mają poczucie, że przecież wiedziałam jaką pracę ma mąż, odpowiadam, że w dniu ślubu miałam 22 lata i w ogóle chyba mało o życiu wiedziałam, poza tym pojawienie się w domu dziecka w moim odczuciu zmienia sytuację o 180 stopni.
Poradźcie proszę, jak to wszystko (głównie psychicznie) ogarnąć, bo mam poczucie, że z tym wszystkim już dłużej nie pociągnę.