Z czego to moze wynikać?

04.03.12, 18:18
jak myslicie?
Chodzi o kolezankę - ładna, inteligentna, zaradna, z gustem jesli chodzi o strój, stylizację itd. Rozwiedziona od wielu lat. Ostatnio w "związku" pt. gosc pijący nałogowo, pracujący dorywczo i b. niechetnie (mieszka i stołuje sie u rodziców), zaniedbany, bez grosza przy duszy i jeszcze ją naciągający. Intelektualnie niegłupi, ale z mózgowiem pzrerzartym już alkoholem, zresztą zawsze mniej lub bardziej jest pijany, wiec zwykle nic madrego do powiedzenia nie ma. Mieszkają osobno, zadnych współnych zobowiązań nie mają. Trwa to kilka lat, kolezanka wspomina, ze chetnie by sie z tego układu urwała, ale "nie chce być sama". Zasadniczo to jest, bo facet albo jest zalany, albo na kacu, wyjsc z nim gdzieś wstyd. W sypialni z tego co mówiła - porazka.

Poznałam ją niedawno z moim znajomym - fajny gosc, zaradny, przystojny, wesoły inteligentny, lubiący zabawe i imprezy, ale nie s tylu uwalenia sie do nieprzytomnosci. Zainteresował się nią. Przyanła, ze fajny, ale "za wysokie progi" dla niej (???). Póki co nadal "jest" z tym niby swoim gosaciem, ale interesuje się komś innym, tylko, ze ...też lubiącym sporo wypić i nie kwapiącym się do pracy.

Nie, nie obgaduje kolezanki, tylko jej nie pojmuję - prosiu o pomoc w poznaniu kogoś ok, a kiedy poznaje - wycofuje sie i dalej szuka kogoś pokroju aktualnbego partnera. Jak to wytłumaczyć i jak jej to wybić z głowy?
    • kitek_maly Re: Z czego to moze wynikać? 04.03.12, 18:23
      Kompleksy.
      • jazzify Re: Z czego to moze wynikać? 04.03.12, 18:26
        Nie wybijesz. Spuść na drzewo w tym względzie i nie rób za tą od Kalkuty. Niektóre typy tak już mają.
    • 2szarozielone Re: Z czego to moze wynikać? 04.03.12, 18:28
      Może miała w rodzinie alkoholika? I mniej lub bardziej świadomie powiela takie wzorce, jakich się nauczyła i jakie zna.
      A może ma tak bardzo niskie o sobie mniemanie, że szuka faceta, od którego będzie mogła czuć się lepsza... Znam taki przypadek niestety i już się poddałam ze wszelkimi próbami pomocy... Dziewczyna ze spotkań z facetami często wraca z poczuciem przygnębienia - "bo on jest taki mądry i na pewno uważa, że ona jest głupia", "bo on jest taki dojrzały i doświadczony i na pewno ją uważa za dziecko", "bo on jest taki samoświadomy i opanowany i na pewno widzi jej całe rozjebanie"... Nie władowała się JESZCZE w żaden taki związek, jak opisujesz - ale raczej z tym nastawieniem nie ma szans na inny. Bezpodstawnie zupełnie, bo jest i inteligentna, i ładna, i "poukładana" życiowo, samodzielna, tylko faktycznie w środku jakoś strasznie pokręcona jeśli chodzi o samoocenę.
      • kora3 Problemu alkoholowego w rodzinie nie ma 04.03.12, 18:37
        Znam jej rodzicó - normalni ludzie, z gatunku tych porzadnych i dbałych o rodzine. Jej brat też problemu z alkoholem nie ma, były maż z tego co wiem - też nie.
        • erillzw Re: Problemu alkoholowego w rodzinie nie ma 05.03.12, 07:50
          kora3 napisała:

          > Znam jej rodzicó - normalni ludzie, z gatunku tych porzadnych i dbałych o rodzi
          > ne. Jej brat też problemu z alkoholem nie ma, były maż z tego co wiem - też nie
          > .

          A znasz ich dobrze? Wiesz, pozory jednak myla. A moze uzalezniony byl dziadek? Albo bliski wujek? To nie zawsze musza byc rodzice.
    • berta-death Re: Z czego to moze wynikać? 04.03.12, 18:29
      Może lubi być górą w związku. A przy takim pijaczynie, zawsze będzie ta lepsza, wartościowsza i ważniejsza. Nie musi się dzięki temu starać i stresować, że się skompromituje albo na jego tle wypadnie nieciekawie.
      • horpyna4 Re: Z czego to moze wynikać? 04.03.12, 18:35
        Może pomóc dobry psycholog. Bez tego raczej sobie taka osoba nie poradzi.
      • kora3 Problem w tym, że ona sie stara 04.03.12, 18:39
        i stresuje! Pijaczydle donoisi zarcie, stawia piwo i uwaza go za Bóg wie co
        • raohszana Re: Problem w tym, że ona sie stara 04.03.12, 18:40
          Ja wiem co to. Głupota. Na to tylko ołów i szpadel pomaga.
        • berta-death Re: Problem w tym, że ona sie stara 05.03.12, 02:20
          To zupełnie inny rodzaj stresu. Czym innym jest stresować się opieką nad jakimś łajzą a czym innym stresować się, że jest się kimś gorszym. Bo to ten sam stres jaki może przeżywać żona faceta, który nagle został prezydentem, a ona nawet jeść nożem i widelcem nie potrafi a tu trzeba się pokazać na przyjęciach. I jeszcze narażać na oceny i komentarze, co taki super gość z takim kocmołuchem robi. Do tego jak facet jest z wyższej półki to i sam zaczyna mieć wymagania i jeszcze trzeba się stresować, żeby sobie jakiejś innej nie znalazł.

          Znam kobietę, która celowo wyszła za mąż za idiotę, tylko po to, żeby mieć niestresujące małżeństwo. To dawno temu było, więc męża trzeba było mieć, ale niekoniecznie takiego z wyższej półki. To nie był co prawda bezrobotny alkoholik, nawet studia miał. Ale mimo formalnej edukacji nie był ani szczególnie inteligenty ani wiedzy ogólnej nie posiadał. W sumie prymitywny, leniwy, słabo zarabiający, bez ambicji bycia kimś w życiu, bez poczucia obciachu, totalnie odstający od reszty facetów w swoim otoczeniu i w sumie będący pośmiewiskiem. O rodzinę i dom też nie dbał, żył własnym życiem. Dni wolne od pracy spędzał u swoich rodziców. Taki Ferdek Kiepski. Pożytku z niego żadnego, chyba nawet w łóżku się nie sprawdzał. Małżeństwo rozpadło się, ale dopiero po kilkunastu latach. Na pytanie po co jej taki mąż, zwłaszcza, że ślub brała tuż po 20, więc raczej nie z powodu groźby staropanieństwa, w ciąży też nie była, odpowiadała, że dla wygody. Ona była w tym związku górą, ona wnosiła do małżeństwa więcej, więc więcej wymagała, sama o wszystkim decydowała i w zasadzie taki mebel był jej na rękę. Nikt się nie czepiał, że stara panna a jednak życie singla prowadziła. Dodatkowo nie musiała się stresować, że ma pod dachem kogoś od kogo jest gorsza. Kogoś kto może się z niej wyśmiewać, kto może ją od siebie finansowo uzależnić i jeszcze zgnoić w przypadku jakiś konfliktów jako ktoś bardziej wpływowy i ustosunkowany.
          • kseniainc Re: Problem w tym, że ona sie stara 05.03.12, 03:22
            Widzę berta, ze też spać nie możesz.
            Odniosę się do 2 części Twojego posta. Też znam kilka takich układów, też małżeństwa spory czas temu zawarte, ale jest dokłądnie tak jak mówisz. Kobieta przedsiębiorcza bierze sobie dla wygody faceta "bez jaj" i zamieniają się rolami-ona nosi portki w domu i poza nim. Facetowi też wygodnie, bo reszta mężczyzn martwi się o dobra, jak utrzymać rodzinę, skąd na rachunki,(mąż przedsiębiorczej zarabia grosze i co do złotówki pensyjkę żonie przedkłada) a tamten tylko te rachunki płaci i to jeszcze jak żona druczek wypełni, bo sam nie potrafi. I funkcjonują tak sobie latami.
            Nie pojmuję jak tak można tyle lat funkcjonować, ale ludzie tak żyją i jeszcze deklarują, ze się kochają-to na zdrowie;-)
    • moonogamistka Re: Z czego to moze wynikać? 04.03.12, 18:42
      Zanizone poczucie wartosci. Moze terapia? pchnij ja, pomoz, moze jest DDA?
      • kora3 Re: Z czego to moze wynikać? 04.03.12, 20:42
        DDA nie jest, co do poczucia wartosci - z jednej strony kolezanka deklaruje, ze zna swą wartosc , z drugiej - zachowanie jej temu przeczy. próbuje ją namówić na rozmowe z terapeutą, ale jest jak na razie na nie
        • to.niemozliwe Re: Z czego to moze wynikać? 04.03.12, 20:55
          Niestety, zanizone poczucie wartosci moze sprawiac, ze szuka sie partnerow, ktorymi mozna sie opiekowac otrzymujac w zamian wewnetrzna nagrode w postaci poczucia misji i bycia dla kogos waznym. Twoja kolezanka jest prawdopodobne fantastyczna i czula kobieta, przy ktorej kazdy facet moze sie czuc szczesliwy.
          Byc moze bardzo, bardzo zle znosi stan bezpartnerstwa. Jako nieznosny. Jesli chcesz jej pomoc, to pozwol by ten facet, ktorego chwalisz spotykal sie z nia dluzej na stopie przyjacielskiej. Tak, by mieli okazje sie poznac lepiej. Wydaje mi sie, ze ona moze powoli sie przekonywac do nowych osob (niskie poszukiwanie nowosci), ale za to trwalej. Gorzej, jak bedzie chciala odejsc od alkoholika, a on podejmie wtedy leczenie.
          Wchodzisz w ryzykowna gre, ale to pewnie wiesz. :-)
          • kora3 OK wyjaśniam 04.03.12, 21:08
            ja nie chciałam "zeswatac" kolerzanki z kuplem w dwa dni :) żeby jasnosc była. W ogóle o swataniu jako takim mowy nie było. Kolezanka kilka razy niby zartem wyrzucała mi, ze "ty masz tylu kolegów, poznaj mnie z kimś" Nigdy nie było tak, ze specjalnie kogoś wybierałam "na zapoznanie", ale ze w miare czesto sie spotykamy przy różnych okazjach, wiec zdarzało się jej poznawać róznych moich kolegów2 w tym takich, którzy mogliby jej spasować , nie zaraz koniecznie jako partner, ale jako kolega np. Tego goscia też poznała na tej zasadzie. Nikt nikogo w ramiona drugiej osobie nie pcha. On sam wspomniał, ze kolezanka fajna jest i ze mozna poszłąby z nami gdziesik tam - znaczit wykazał zainteresowanie damsko-meskie (znam go na tyle, ze wiem co mówi, kiedy mówi :)), ale nie zeby zaraz jakieś deklaracje, czy cuś. On jej się tez spodobał, ale potem padło "za wysokie progi".

            Co do samej kolezanki i jej stosunku do facetów, być moze, tylko, ze ona mówi wprost, ze ma dosc tego opoja i chetnie by go zostawiła tylko nie umie być sama. No i zaczeła się krecić koło pewnego goscia tyle, ze tego samego pokroju. Mysle, ze z lekka by wymieniła dotyczasowego "partnera" na niego, wiec kwestia tego, czy opoj poszedłby na leczenie ma moim zdaniem mniejsze znaczenie, szczególnie, ze nie pójdzie
            • to.niemozliwe Re: OK wyjaśniam 04.03.12, 21:15
              Skoro wiadomo co robic, to trzeba dzialac.
              Howgh! :-D
    • akle2 Re: Z czego to moze wynikać? 04.03.12, 21:19
      Każdy psycholog Ci to powie, że to nic innego, jak lęk przed nieznanym i brak wiary w siebie. Sytuacja znana, nawet najbardziej beznadziejna, jest oswojona. Starej bidy się nie boimy, bo ją znamy, a żeby wyrwać się z jakiegoś zaklętego kręgu (tu tym kręgiem jest lęk przed samotnością) potrzeba odwagi. "Nie chce być sama" to najgorsza wymówka, jaka może być. Osobiście nigdy jej nie stosowałam, raz że wolę równać do lepszych a dwa, że jak coś zmieniać, to też na lepsze. Spróbuj pogadać z tym znajomym, niech weźmie sprawy w swoje ręce i lepiej się zakręci koło koleżanki.
    • rannie.kirsted Re: Z czego to moze wynikać? 04.03.12, 21:38
      moze sie gupia do tamtego pijaka przywiazala
    • erillzw Re: Z czego to moze wynikać? 05.03.12, 07:49
      DDA. Wysłąc na terapie bo wciaz jest wspoluzalezniona stad jej gustowanie w partnerach ktorzy chleja.
Pełna wersja