Czy my jesteśmy starzy? + wyżalnia prawdziwa

05.03.12, 01:48
Dzisiaj upiekłam całe mnóstwo boskich pasztecików. Uznałam, że będą fajne do piwka, ale dla dwóch osób za dużo, więc zadzwoniłam do koleżanki (ja parzysta, ona parzysta, znamy się kupę lat jak łyse konie), że mam propozycję - oni kupują piwko, my dostarczamy szamę i robimy seans filmowy. Bardzo się ucieszyła - no to jedziemy. Na miejscu poczęstowano nas jednym piwem na dwie osoby, a micha pasztecików została odstawiona w kuchni i tyle byśmy je widzieli, gdybyśmy się żartem nie upomnieli, że miała być wspólna konsumpcja.

Niesmak niesmakiem, ale nie chodzi tylko o to, chodzi o konkluzję, która nam się nasunęła - chcielibyśmy mieć znajomych, z którymi można zrobić posiadówkę przy herbatce albo lampce wina, taką do pogadania, do obejrzenia filmu... Dla naszych rówieśników impreza to nawalenie się w klubie, a jeśli domówka, to nawalenie się w domu. Nie umiemy się wśród nich odnaleźć, oboje (pod tym kątem jesteśmy dobrani idealnie), wieczorami siedzimy w domu, bo nie mamy co ze sobą zrobić. Jesteśmy jak takie stare dobre małżeństwo... to nam akurat bardzo odpowiada, ale skąd wziąć drugie takie w zbliżonym wieku, żeby móc się z nimi spotkać od czasu do czasu? I generalnie chyba się wywyższamy, bo doszliśmy do wspólnego wniosku, że gdybyśmy chcieli znaleźć znajomych do wspólnego spędzania czasu w odpowiadającej nam formie, w dodatku sparowanych znajomych, to musimy szukać wśród przedstawicieli pokolenia naszych rodziców. Czuję się strasznie stara.
    • i.am.girl Re: Czy my jesteśmy starzy? + wyżalnia prawdziwa 05.03.12, 21:09
      Ło matko, ja też tak mam, dokładnie tak samo! Jak będę mieć męża to Was odwiedzimy :)
      Na razie z moim chłopakiem/facetem/partnerem (jak to się dzisiaj nazywa?) też tak mamy
      • szarrak Re: Czy my jesteśmy starzy? + wyżalnia prawdziwa 06.03.12, 01:23
        ale ja męża nie mam - my tylko tak się zachowujemy, do ślubu nam daleko :) żebyś się nie rozczarowała - jesteśmy gównażeria, lat mamy po 21...
        • i.am.girl Re: Czy my jesteśmy starzy? + wyżalnia prawdziwa 06.03.12, 09:33
          No to nam do ślubu też, a tacy starzy nie jesteśmy, ja mam 24 a on 29 (no może i stary :))
          Jesteście ta 'dorosła gó...ażeria', ta dzieciata łazi po dyskotekach i upija się do nieprzytomności.
        • Gość: kenzo Re: Czy my jesteśmy starzy? + wyżalnia prawdziwa IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.03.12, 13:42
          to bardzo dobry przykład, jak upadają więzi międzyludzkie w obecnych czasach.Niby wszyscy "to lubią" - na fejsie oczywiście, mają tysiące znajomych a jak przychodzi co do czego to totalna klapa.Piszesz o młodym pokoleniu ale i starszym odbiło też.Nie wpadniesz ot, będąc w okolicy na kawke bo wcześniej nie umówiłaś się a bez tego "nie wypada". A jak nie masz komórki ( tak, tak - bywają takie dinozaury) to z wizyty "nici" ...Jestem już w wieku "późno popołudniowym "ale takich więzi jak dawniej teraz nie ma i nie sądzę, by to się zmieniło.Przyczyn jest wiele , nie będę się rozpisywać ale przykre to.Ja np. znajomości, co do których miałam zastrzeżenia - skończyłam.
          • dwietruskawki Re: Czy my jesteśmy starzy? + wyżalnia prawdziwa 08.03.12, 01:48
            nie no ja tez nie za bardzo lubie jak by mi ktos wadl bez zapowiedzi nagle. tak zamonie wpadalby, sontanicznie do kogos bo jednak ludze czasu nie maja.

            so do sposobu spedzania czasu - zgadzam sie. tez mnie nigdy nie bawilo uchliwanie sie do nieprzytomnosci, ani palenie papierosow na klatkach schodowych jak sie bylo nastolatkiem.
            z tego powodu czesto bylam lekko sfrustrowana bo mnie odpowiadalo spotkanie sie w dzien na sloneczku i pochodzenie po parku a znajomi nie - konieczie w nocy do klubu w ktorym sie nikogo nie zna - po to zeby napic sie piwa. wiec tez sie staro od malego czulam
            • dwietruskawki korekta 08.03.12, 01:53
              ojej poucinaly mi sie literki - mowie ze sama tez nie wpadlabym bez zapowiedzi do kogos bo nie lubie czuc sie jak niechciany gosc.

              szarrak - twoi znajomi zachowali sie niestosownie - wstydzilabym sie tak schowac jedzenie
            • szarrak Re: Czy my jesteśmy starzy? + wyżalnia prawdziwa 08.03.12, 12:47
              Wierz mi, to akurat nie była taka sytuacja, że koleżanka nie miała czasu - poza tym znamy się tyle lat, że nie ma oporów, by powiedzieć "niee, dziś nie, spotkamy się w czwartek" itd., przetestowane nie raz, w obie strony tak to działa. Byliśmy u niej trzy godziny po moim telefonie, który - zdawało się - ją ucieszył mimo wszystko. No, ale nieważne.
    • magdulka26 Re: Czy my jesteśmy starzy? + wyżalnia prawdziwa 08.03.12, 10:33
      Żyjemy w biegu i nie mamy na nic czasu-albo go nie chcemy mieć.Fajnie jest się spotkać ze znajomymi,porozmawiać.Ja jestem po 30 mam dwoje dzieci i czasu tez jak by mniej :(
      U nas najwięcej czasu spędza się w lecie podczas sobotnich grilli :)
Pełna wersja