samodzielna inaczej

06.03.12, 00:31
Mam 27 lat, jestem po studiach, wykonuje marne zlecenia za 1000 zl, 2 miesiące temu moi rodzice "zrzucili sie" na 2pok. kwalerke dla mnie, celem usamodzielnienia sie. MAM40 metrów, dostaje nadal przelewy za oplaty, żarcie kupujemy raz w tyg., jak do mnie przychodzą wychodzimy do Lidla:P Zapełniam koszyk, oni placa. Wczoraj kupiłam mydło, proszek, 6 batoników, chleb na 5 dni poszedł do lodowy, 3 czekolady, chrupki i mrożony groszek. Mama zrobiła mi zupe na 5 dni-caly garnek. Tak wygada moja samodzielność w tym kraju. Co zarobie, to kupie ubranie albo coś na podyplomowe, ktore opłacają mi tez rodzice. Wieczorami przychodzi do mnie moj chłopak i oglądamy filmy, bierzemy wspólne kąpiele. U ordizcow do tej pory nocuje, w swoim pokoju, bo rano mam śniadanko (płatki z mlekiem+ bułeczki, jezlei mama wcześniej wstanie:) ) Zycie jak w Madrycie:P
P.S. wczoraj robilam test i chyba jestem w ciąży:) zyc nie umierać!
    • raohszana Re: samodzielna inaczej 06.03.12, 00:33
      Troll mode on. A jak nie troll to pasożyt.
      • wdechu_na_wydechu Re: samodzielna inaczej 06.03.12, 00:37
        pomyślałam JESZCZE, ZE ZACZNIECIE mi chórem doradzać , ZE ZADNA PRACA NIE HAŃBI, ALE TERAZ TO NIE Takie PRACE CO KIEDYŚ- dziś są WSZYSTKIE NA UM. CYWILNOPRAWNE. no i jeszcze, jak sie badanie potwierdzi to będę mama bez zasilku:P
        • raohszana Re: samodzielna inaczej 06.03.12, 00:39
          Doradzać? Pasożytowi? Względnie temu trollu?
    • six_a Re: samodzielna inaczej 06.03.12, 00:36
      a w innym kraju co byś robiła fascynującego?
      była na zasiłku?;)
      no i serio nawet zupy nie umiesz dla siebie ugotować? co tam zupa, mleka podgrzać na śniadanie?
      ojesu.
      • raohszana Re: samodzielna inaczej 06.03.12, 00:39
        A Ty co, zazdrościsz? ;)
        • six_a Re: samodzielna inaczej 06.03.12, 00:44
          dowartościowałam się hahahahaha.
          umię nawet zamówić żarcie
          za własną kasę:)

          ciekawe do czego groszek, może na okłady:)
          • raohszana Re: samodzielna inaczej 06.03.12, 00:46
            Nu, ja też. Umię gotować zupę!
      • wdechu_na_wydechu Re: samodzielna inaczej 06.03.12, 00:41
        Nie wiem co bym robiła, bo słabo języki znam, wiec raczej nie byłoby różowo.

        Wole głodna chodzić przez tydzień, niz swojej zupy jeść, jestem przyzwyczajona od maminej kuchni!

        six_a napisała:

        > a w innym kraju co byś robiła fascynującego?
        > była na zasiłku?;)
        > no i serio nawet zupy nie umiesz dla siebie ugotować? co tam zupa, mleka podgrz
        > ać na śniadanie?
        > ojesu.
        >
        >
        • six_a Re: samodzielna inaczej 06.03.12, 00:43
          wspułczóję twoim rodzicą
          i dziecią
        • raohszana Re: samodzielna inaczej 06.03.12, 00:46
          Czyli co? Przyszłaś się pochwalić, że jesteś głupim nieukiem, który żyje za cudze? WTF?
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: samodzielna inaczej 06.03.12, 00:42
      szczuka radzi aby się prostytucją zainteresować. Ponoć interatna branża.
    • spawacz.drewna Re: samodzielna inaczej 06.03.12, 00:45
      wczoraj robilam test i chyba jestem w ciążysmile zyc nie umierać!

      GRATULACJE!!!! Oby było zdrowe i nie darło się w nocy.
    • berta-death Re: samodzielna inaczej 06.03.12, 00:46
      A nie mogą ci rodzice pomóc się usamodzielnić i załatwić ci jakiejś sensownej pracy? Rodzice zazwyczaj tak robią.
      • wdechu_na_wydechu Re: samodzielna inaczej 06.03.12, 00:49
        a jak?
        jedno pracuje w świetlicy od zarania dziejów, a drugie robic cos innego.. nie iwem co:P

        berta-death napisała:

        > A nie mogą ci rodzice pomóc się usamodzielnić i załatwić ci jakiejś sensownej p
        > racy? Rodzice zazwyczaj tak robią.
        • akle2 Re: samodzielna inaczej 06.03.12, 01:25
          Przepraszam, ale muszę się spytać bo mnie takie rzeczy intrygują: to skąd mieli kasę na te wszystkie zbytki, z mieszkaniem włącznie? W oczach banku też trzeba mieć "zdolność", biznesmeni często odchodzą z kwitkiem, a co dopiero pani ze świetlicy.

          A poza tym... samodzielność musisz wypracować w sobie sama, nadejdzie prędzej, czy później dzień, że rodzice będą starzy, chorzy i w 100% od Ciebie zależni. Czy masz już "pomysła", w jaki sposób będziesz mogła im pomóc?
          Nie piszesz nic, czy coś robisz, aby znaleźć pracę, bo zlecenia to zlecenia a nie zatrudnienie. Czy przypadkiem nie jest Ci zbyt wygodnie, aby coś zmieniać?
        • berta-death Re: samodzielna inaczej 06.03.12, 01:29
          Rodzice mają jakiś swoich znajomych. Poza tym jest jeszcze dalsza rodzina. Bo samemu to faktycznie ciężko. Może nie wyraziłaś jasno i precyzyjnie chęci podjęcia stałej pracy i tego, że jesteś gotowa zatrudnic się tam gdzie będą wstanie cię wepchnąć. Na początek zapewne nie będzie to nic szczególnie satysfakcjonującego ani dobrze płatnego, być może nawet nie będzie to do końca zgodne z profilem twojego wykształcenia, ale od czegoś trzeba zacząć.
          • akle2 Re: samodzielna inaczej 06.03.12, 01:46
            Jeśli ciąża się potwierdzi, to nawet znajomości rodziców nie pomogą, a tak między Bogiem a prawdą, powinna bazować na WŁASNYCH znajomościach. Nie wierzę, że w wieku 27 lat żadnych się nie ma i nikomu nie dało się poznać od tej lepszej (pracowitej, elokwentnej, pomysłowej ;P) strony. Może opiekun praktyk, może szef firmy, w której robiła staż, może żona szefa, której wyprowadzało się psa, wreszcie całe zaplecze w postaci znajomych chłopaka (a raczej 30 letniego dorosłego faceta). Cokolwiek, co zmieniłoby dotychczasową trajektorię.
            • berta-death Re: samodzielna inaczej 06.03.12, 08:54
              Jeżeli ktoś nigdy nie pracował w normalnej pracy, tylko jakieś zlecenia robił, to całkiem prawdopodobne jest, że nie ma żadnych znajomości. Nawet ci pracujący z niewielkim stażem, którzy sami jeszcze nie mogą nikomu nic załatwić też raczej niewiele mogą. Kontakty i znajomości to sprawa wiązana, nikt na piękne oczy nikomu niczego nie ułatwi, bo ma blizszych znajomków i pociotków potrzebujących pracy. Zwłaszcza, że cały czas mówimy o pracach dla początkujących osób, które siłą rzeczy nie mają żadnych uprawnień, kwalifikacji i doświadczenia, czyli szukają stanowisk, na które na dobrą sprawę każdy się nada.
              Dlatego załatwianie roboty najczęściej powierza się komuś starszemu, kto ma już jakieś wejścia i kontakty. Niekoniecznie muszą to być rodzice. Przyszli teście też mogliby coś zdziałać. I często działają, z tego co słyszę wśród swoich znajomych.
      • wdechu_na_wydechu Re: samodzielna inaczej 06.03.12, 00:50
        tez mam od nich zal, ze nie sa w stanie mnie gdzieś wsadzić, ale bez odzewu z ich strony:(

        ide spać.
        • headvig Re: samodzielna inaczej 06.03.12, 06:28
          > tez mam od nich zal, ze nie sa w stanie mnie gdzieś wsadzić, ale bez odzewu z i
          > ch strony:(

          żal? dziewczyno, ile etatów może być w świetlicy? pewnie ktoś już tam swoje dziecko wsadził wcześniej :)
    • xolaptop Re: samodzielna inaczej 06.03.12, 07:08
      To przeslanie do rzadu? Czy o co chodzi?
    • georgia241 Re: samodzielna inaczej 06.03.12, 07:57
      Tytuł powinien brzmieć mądra inaczej.
    • a_nonima Re: samodzielna inaczej 06.03.12, 09:15
      Jakby rodzice Cię ubezwłasnowolnili miałabyś jeszcze lepiej bo nie musiałabyś ponosić odpowiedzialności za swoje czyny. I dzieciaka by wychowali.
      Przemyśl. Będzie jeszcze lepszy Madryt.
    • i.am.girl Re: samodzielna inaczej 06.03.12, 09:23

      Głupota nie jest chorobą, taka się urodziłaś, nie obwiniaj się.
    • 10iwonka10 Re: samodzielna inaczej 06.03.12, 09:58
      Nie wiem dlaczego ktos napisal powyzej ze ze mu rodzicow.... Mnie nie zal wychowali cie na gnusnego nieroba....Zakladam ze jak rzeczywiscie jestes w ciazy to po urodzeniu dziecka calkiem przeniesiesz sie do rodzicow zeby mogli sie nim zajmowac....bo ty bedziesz miala szybka wymowke ze nie wiesz jak
      • simply_z Re: samodzielna inaczej 06.03.12, 10:16
        no i w czym problem?
        ja tez bym chciala miec bogatych rodzicowe ,ktorzy kupiliby mi mieszkanie ,podobnie jak Iwonka10.
        Niestety u mnie zawsze bieda....
    • princess_yo_yo Re: samodzielna inaczej 06.03.12, 10:31
      ja mam pytania natury technicznej:
      co to jest 2 pokojowa kawalerka?
      ta ciaza to ze wspolnych kapieli?
      • alpepe Re: samodzielna inaczej 06.03.12, 12:46
        no właśnie. Troll.
      • triismegistos Re: samodzielna inaczej 07.03.12, 09:35
        Dwupokojowa kawalerka to mieszkanie nierozkładowe, mieszkałam kiedyś w takim cudzie.
    • yoko0202 Re: samodzielna inaczej 06.03.12, 10:43
      wdechu_na_wydechu napisała:

      > wykonuje marne zlecenia za 1000 zl,

      rozumiem, że praca za 1000 zł to obowiązek i przymus i innej znaleźć sobie nie możesz?
      • wdechu_na_wydechu Re: samodzielna inaczej 06.03.12, 10:51
        Jesteście kochani! Dziękuję za wszystkie słowa otuchy i podtrzymania na duchu. Wspaniali przyjaciele!
        • kseniainc Re: samodzielna inaczej 06.03.12, 13:03
          wdechu_na_wydechu napisała:

          > Jesteście kochani! Dziękuję za wszystkie słowa otuchy i podtrzymania na duchu.
          > Wspaniali przyjaciele!

          Cóż za przyjazny trollek? Bez ku...., chu......Grzeczny trollek, A TERAZ SPADAJ STĄD;-P
          • doral2 Re: samodzielna inaczej 06.03.12, 13:54
            wdechu_na_wydechu napisała:
            >
            > > Jesteście kochani! Dziękuję za wszystkie słowa otuchy i podtrzymania na duchu.
            > > Wspaniali przyjaciele!.."'

            ooo, to miałaś tu przyjaciół??
    • moonogamistka Re: samodzielna inaczej 06.03.12, 11:35
      a mowili, ze od wspolnych kapieli nei zachodzi sie w ciaze;-))
      • simply_z Re: samodzielna inaczej 06.03.12, 11:38
        dziecko zrodzone z wody :D
        soo romantic
        • moonogamistka Re: samodzielna inaczej 06.03.12, 11:51
          jak bedzie synus dadza mu Afrodyt:-D
    • mumia_ramzesa Re: samodzielna inaczej 06.03.12, 13:01
      > Tak wygada moja samodzielność w tym kraju.

      Wiesz, ze mowienie "w tym kraju" jest niegrzeczne, bo oznacza brak szacunku?
      Reszty nie skomentuje. Choc brzmi jak trollowanie to znam podobne przypadki.
    • ultima-thule Re: samodzielna inaczej 06.03.12, 14:04
      Po przeczytaniu Twojego wpisu poczułam się przebojowa, zorganizowana, samodzielna i cholernie dzielna :)
      dziękuję
    • ma_dre Re: samodzielna inaczej 06.03.12, 22:42
      no to masz fajnie :
      - moich by nie bylo stac na oplacanie komorki na miotly
      - nie daliby mi mieszkac z chlopakiem, gdybym byla na ich garnuszku

      jak bylam w twoim wieku, a nawet sporo mlodsza :
      - bralam pigulki, nawet na wszelki wypadek
      - wyjechalam z kraju, sama wynajelam mieszkanko, chodzilam do lidla i robilam sobie sniadanka, obiady i kolacje

      co nie pozwala ci wziac zycia w swoje rece? lenistwo? brak aspiracji?
    • szybiarz Re: samodzielna inaczej 06.03.12, 23:52
      mam dla Ciebie druzgocącą informację, z tego co napisałaś wynika, że Twój chłopak spuścił po kryjomu się do wanny
Pełna wersja