stephanie.plum
06.03.12, 17:45
właśnie przywiozłam kota Ryśka od weta. kot nie ma już jaj, został mu pusty worek. wygląda na strasznie smutnego.
a jestem mega sfrustrowana, że musiałam (musiałam?!) zafundować Ryśkowi tę wątpliwą przyjemność. że obrabowałam go z jego rysiej osobowości.
nie czuję się powołana do podejmowania decyzji czy ktoś będzie miał jaja, czy też nie.