rozterki jak u nastolatki.

06.03.12, 18:09
Błagam was dziewczyny, doradzcie mi. Poznałam jakis czas temu pewnego faceta który czesto przyjezdza do mnie do pracy (chociaz pracuje w innej firmie i z tym zwiaze sa jego przyjazdy). Jest slodki, uroczy, dowcipny, zauroczulam sie nim. Nie mam za wiele informacji o nim, nie wiem nawet do konca czy jestsam, zaprosilam go ostatnio na portalu spolecznosciowym do znajomych i z moich obserwacji wynika ze jest sam. Chcialabym sie jakos do niego zblizyc, ale sama nie wiem jak. Boje sie tego, ze on nie jest w ogole zainteresowany moja osoba. Chociaz czesto jak jestesmy w grupie a ja stoje gdzies na drugim koncu i cos tam robie to slysze" moze kaska zrobi kurs i bedzie to robic" "moze kaska to wytlumaczy" bylebym zaczela cos mowic. niestety nasze spotkania sa zalezne do tego kiedy sie u nas pojawi, nie mam do niego nr i nie mam nic, co mam zrobic zeby sie nie skompromitowac? wkoncu to nie liceum, tylko juz powazna sprawa, trzeba jakos inaczej..tylko no wlasnie jak?
    • raohszana Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 18:19
      No nie wiem, może jak dorośli ludzie - zaprosisz na kawę/ciastko?
      • kasica232 Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 18:24
        wiem, wiem e tak powinnam zrobic, ale za bardzo boje sie tego ze powie mi "sluchaj nie za bardzo sie toba interesuje" nie znioslabym jakby mi tak powiedzial w twarz...nie moglabym mu spojrzec w twarz, balabym sie wrocic do tej pracy zeby go nie spotkac i balabym sie ze o tej porazce komus powiedzial odemnie z biura:(
        • raohszana Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 18:43
          Ojejku jejku, mała Kasia co się nigdy z odmową nie spotkała i co ludzie powiedzą... Tak to wygląda, opanuj się, kobieto!
        • aweishaupt Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 20:06
          Normalny facet z chęcią wypije z Tobą kawę, oczywiście jeżeli nie jesteś osobą odstręczającą ;)
          Ot choćby dla samej przyjemności wypicia kawy w towarzystwie kobiety.

          No chyba, że jest zakochany po uszy, wtedy to inna para kaloszy...
    • samuela_vimes Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 18:33
      zaprosi
      > lam go ostatnio na portalu spolecznosciowym do znajomych i z moich obserwacji w
      > ynika ze jest sam.

      nie ma jak to badanie osobistej sytuacji za pomocą statusu na FB
      • kasica232 Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 18:35
        przeciez sie go nie zapytam wprost, u mnie w pracy nikt nie wie czy jest sam, bo nie jest typem faceta ktory opowiada o sobie wszystko, zreszta nie chce tak wypytywac ludzi bo sie zorientuja ze chce go blizej poznac.
        • raohszana Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 18:44
          To co, może się pomódl albo zadzwoń do jasnowidza Edka, on energiami skłoni pana do zaproszenia Ciebie!

          Zauważyłaś już, że zachowujesz się śmiesznie?
          • kasica232 Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 18:53
            smiesznie bo? bo nie chce sie rzucic jak glupia na głeboką wode? bo boje sie odrzucenia?
            • raohszana Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 19:16
              Śmiesznie, bo histeryzujesz. Wielka mi głęboka woda i odrzucenie, na litość boską, to tylko potencjalna kawa. Wielka miłość nagiego w pokrzywach się z tego robi.
          • kosc_ksiezyca Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 18:57
            Przykro mi, Edward nie zajmuje się już jasnowidzeniem.
            • raohszana Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 19:16
              No i masz! I co teraz koleżanka zrobi? Tu się dramat szykuje!
    • moonogamistka Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 19:01
      Jak tu by, by nie wyjsc na ordynarna;-)
      Na powaznie: powiedz mu, ze fajny facet z Ciebie i taki inteligentny i interesujacy, po czym- nie rob nic:-)
      Albo jest zainteresowany Toba, albo nie:-)
      Daj mu Qrna szanse:-)
      Oni naprawde potrafia zdobyc Twoj nr tel czy inne takie:-) Tylko nie splosz go na poczatku:-)
      • marguy Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 19:14
        moono ma racje!
        Powiedz mu, ze dobrze sie z nim pracuje czy cos w tym stylu. I sytaj czy w zyciu prywatnym takze jest taki komunikatywny?
        To do niczego ciebie nie zobowiazuje a jemu daje okazje do, w zaleznosci od zamiarow, kontynuowania czy nie.
        • moonogamistka Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 19:16
          No;-)
        • aweishaupt Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 20:00
          A potem koleś będzie sprawdzał na fb czy ona jest z kimś, czy nie. No i w końcu założy wątek na FM 'Jak sia zbliżyć do pewnej kobiety'. ;P
          • moonogamistka Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 20:45
            Masz FB???
            Rzucam Cie !:-D
            • aweishaupt Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 20:48
              A gdzie bym dodawał moje wszystkie byłe? ;P
              • moonogamistka Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 20:50
                Musisz sie az tak dowartosciowywac?! Bosz...
                • aweishaupt Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 20:52
                  Muszę sobie jakoś przedłużyć, nie?
                  Na samochód mnie nie stać ;P
                  • moonogamistka Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 20:54
                    Nie mozesz na silownie isc czy plywalnie?
                    FB?! Ale zenada;-))))
                    • aweishaupt Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 20:55
                      Można iść na siłownię i pływalnie, a na FB obwód bicepsów wklejać ;P
                      • moonogamistka Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 21:05
                        Rzucam Cie drugi raz;-)))
                        • aweishaupt Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 21:08
                          Uważaj, uważaj, bo wylądujesz na FB ;P
                          • moonogamistka Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 21:10
                            Mission impossible;-) Walcze z tym baranim pedem;-) Mam alergie wrecz;-)
                            • aweishaupt Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 21:12
                              Da się zdjęcie, komentarz i w taki oto prosty sposób zaznaczę Cię w moim życiu ;P
                              • moonogamistka Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 21:15
                                Spadaj kolejny raz;-) Ja tylko icognito;-) Albo jak mowi moj przyjaciej Inkoguto;-)
                                • aweishaupt Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 21:20
                                  Ok, może być inco, nałożysz jeno maseczkę 'okulary zorro' ;P
                                  • moonogamistka Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 21:22
                                    Sie Ci marzy;-)) To nei to forum;-)
                                    • aweishaupt Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 21:26
                                      Marzenia są potrzebne ;P
                                      Ci się nie marzy? ;)
                                      • moonogamistka Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 21:28
                                        ja realizuje, a nie wypisuje na forach;-)))
                                        • aweishaupt Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 21:31
                                          Ja też, np. jutro wpadasz jak Zorro płci żeńskiej, OKEJ? ;)
                                          • moonogamistka Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 21:32
                                            4.30h jestem Twoja;-) Potem sie budzisz;-)))
                                            • aweishaupt Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 21:37
                                              No nie wiem podobno o tej porze najczęściej dochodzi do wylewu ;P
                                              • moonogamistka Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 21:39
                                                Testosteron najwyzszy tez;-) Daje Ci szanse na cokolwiek;-)
                                                • aweishaupt Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 21:41
                                                  Cokolwiek mnie cokolwiek nie zadowala ;P
                                                  Może Ciebie? ;P
                                                  • moonogamistka Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 21:43
                                                    Wszystko albo nic;-) Ale jestem litosciwa;-)))
                                                  • aweishaupt Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 21:45
                                                    No i całe szczęście, bo liczyłem na wszystko ;P
                                                  • moonogamistka Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 21:47
                                                    Zlituje sie jak zasluzysz;-)))
                                                  • aweishaupt Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 21:51
                                                    Wolę być panem w piekle, niż służyć w niebie ;P
                                                  • moonogamistka Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 21:56
                                                    nie kazdy ma odwage;-)
                                                  • aweishaupt Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 21:57
                                                    nie każda ma odwagę ;)
                                                  • moonogamistka Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 22:02
                                                    Jest jest z kim to sie ryzykuje;-)
                                                    Dobranoc Misiu;-)
                                                  • aweishaupt Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 22:03
                                                    Kolorowych Pysiu ;P
      • charles_chaplin Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 22:01
        W życiu nie powiedziałabym mężczyźnie, którego znam na płaszczyźnie służbowej, że jest fajny i inteligentny i interesujący:-))) Tak samo, jak nie wyobrażam sobie takiej sytuacji w odwrotną stronę:-)))))
      • best.yjka Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 22:05

        > Oni naprawde potrafia zdobyc Twoj nr tel czy inne takie:-) Tylko nie splosz go
        > na poczatku:-)

        Nic dodać, nic ująć :)
        • kasica232 Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 22:08
          zyczcie mi szczescia:) jezeli nie zauwaze zainteresowania moja osoba to po prostu odpuszcze.. poprosze kopniaka na szczescie:p
    • kapselodtymbarka Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 19:10
      Też bym chciała to wiedzieć. Ale chyba w takiej sytuacji trzeba powodować sytuacje, w których rozmawiacie w cztery oczy i ładnie wtedy wyglądać :) Wtedy chyba można zorientować się, czy mu się podobasz?
    • georgia241 Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 19:11
      Powiedz mu, że wyzwala w tobie szał macicy i masz orgazm na jego widok. Jak nie zaskoczy, to nigdy nie było na nic szansy.
      • kasica232 Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 19:23
        tylko ze bardzo ciezko zorganizowac spotkanie w cztery oczy, przewaznie to jest w wiekszym towarzystwie, a moja praca akurat nie wymaga jego interewencji,bo jestem w innym dziale, wiec pretekst zeby mi cos wytlumaczyl czy pokazal jak cos zrobic nie wypali. nie wypale w towarzystwie "jestes interesujacy". Ale zauwazylam ze jak rozmawiamy w towarzystwie to stara sie utrzymywac ze mna kontakt wzrokowy, dzis na chwile weszlam do pokoju obok pokoju w którym przebywał z moimi trzema kolezankami nie wiedzac ze tam jest to zaraz cos powiedzial, specjalnie zebym podeszla i kontynuowala z nimi rozmowe. taka mala "rzecz" a jak potrafiłą ucieszysz, czuje sie jakbym znowu miałą 15 lat.
        • kapselodtymbarka Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 19:31
          Może z tym kontaktem wzrokowym to dlatego, że to ty na niego patrzysz i on to widzi? ;) Ale może nie. Pokombinuj jak pogadać tylko z nim, nie da się wpaść na niego na jakimś korytarzu?
        • raohszana Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 19:37
          No to mu liścik do plecaka. Żabę do piórnika. Czy cuś.
          • kasica232 Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 19:47
            wlasnie najbardziej boli mnie to, ze nie ma szans zeby byc z nim sam na sam, ja nawet nie wiem kiedy on przyjezdza, bo nie jest u nas caly czas. musialabym caly czas stac i wypatrywac czy moze nie przychodzi, ale raczej moje szefostwo nie byloby zadowolone:p myslalam zeby wlasnie zagadac na portalu i sie z nim umowic, ale moze faktycznie to zbyt szczeniackie. i tak brne w to okropne zauroczenie, idealizuje go i mysle coby bylo gdyby..
            • raohszana Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 19:56
              Dobra, dziecko, na co Ty liczysz? Niby prosisz o radę, ale nic Ci nie pasuje. Czyli tak naprawdę chciałabyś żeby to on coś zaproponował, prawda?
              A nie pomyślałaś, że może on tak samo jak i Ty nie chce się narzucać/boi się odrzucenia/jak on by spojrzał w oczy po odmowie?
              • kasica232 Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 20:04
                przychodzac tu szczerze mowiac liczylam ze poprzecie mój pomysł o zaproponowaniu spotkania przez portal, ale dopiero po czasie zdałam sobie sprawe z tego, że móglby to odebrać jako dziecinne zagranie, a nie chce żeby w taki sposób o tym wszystkim pomyślał. Czego oczekuje? Nie wiem..moze po prostu chciałam się wygadać. Chciałabym żeby to wszystko skończyło się jak w bajce, ale życie to nie bajka i sama musze napisać scenariusz i chciałabym to zrobić jak najlepiej. Moze po prostu postaram się jeszcze go w jakiś sposob poobserwować, starać się jak najwiecej z nim rozmawiać, nawet w tym cholernym towarzystwie, tylko boli mnie to, że nawet nie wiem kiedy go zobacze, czy jutro czy za tydzień:(
                • raohszana Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 20:07
                  No to jak Cię tak boli i taki to dramat - to powiedz, czemu wolisz jęczeć i wyć i skołczeć zamiast coś zrobić? Bo tego to ja już naprawdę nie rozumiem.
                  • kasica232 Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 20:19
                    czyli wedlug ciebie powinnam podejsc albo nie! najpierw przy wszystkich przeprosic, porwac na słowko i wprost zapytac "sluchaj umowisz sie ze mna" nawet nie wiedzac na 100% czy ma kogos czy nie. a Moze on sie ze mna droczy, zauwazyl ze sie zaczelam nim interesowac i chce sie pobawic"gowniara" (jest miedzy nami roznica 6 lat) a moze jest typem faceta ktory po tym wszystkim opowie moim znajomym jaka jestem desperatka. nie wszystko jest czarne albo biale, chociaz wolalabym zeby w tym przypadku tak bylo. Po prostu się boje, za dużo mam watpliwości- to chyba normalny ludzki odruch.
                    • raohszana Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 20:24
                      Nie, to nie jest normalne. Przeżywasz PIERDOŁĘ jak mrówka okres.
                      • kasica232 Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 20:29
                        bo zalezy mi na tym i dlatego przezywam, chcialabym mu powiedziec "ej sluchaj jestes fajny i chcialabym sie z toba blizej poznac" ale mam za duzo watpliwości. to jest moja praca, jezeli by mi odmówił pozniej musiałabym sie z nim spotykac i to nie byłyby miłe spotkania.
                        Nie pisalam tutaj, ze kiedys spotkalam go w kinie w towarzystwie 3 dziewczyn, ale nawet nie wiem czy to siostra, czy kolezanki, czy dziewczyna.
                        • raohszana Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 20:42
                          Na czym Ci zależy? Nie przeżywaj, nawet go jeszcze nie znasz i nie wiesz, czy jest się czym podniecać na gruncie damsko-męskim.
                          Poza tym - czemu, gdyby odmówił, spotkania byłyby niemiłe? Jesteście dorosłymi ludźmi, na wszelkie świętości!
                          • kasica232 Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 20:48
                            no właśnie nie wiem, dlatego wczesniej napisałam ze go idealizuje.. wiesz, jakos nie jestem na tyle smiala osoba zeby przyjac z usmiechem na twarzy odmowe i przejsc z tym do codziennych spraw. poczekam do konca tego tygodnia. tak mysle, albo zwariuje
                        • dzidzia.doc Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 20:47
                          Czy nie najprościej "Ale ciężki dzień miałam dzisiaj, choć ze mną na lunch / kawę" (pierwsza częśc zdania jak pasuje, w zależności od tego, do czego da się nawiązać). A jeśli odmówi, to powiedz z prawdziwym żalem Szkoda / Ok / To przy okazji - i on niekoniecznie zauważy, że to jakiś problem. A potem będziesz zachowywała się normalnie, bo to obiektywnie żaden dramat, gdy ktoś nie przyjmie zaproszenia na kawę (a nikt nie musiałby wiedzieć, że to dla Ciebie było takie ważne).
                          • raohszana Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 21:00
                            I o proszę, pani się uczy, koleżanka Dzidzia dobrze radzi i gotowca daje!
                            • dzidzia.doc Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 21:19
                              :)
                              Bo "Kasica" stwarza problemy, a ten chłopak może się wstydzi, a też chce nawiązać znajomość. A Kasica traci energię, mogłaby poszukać innego obiektu w tym czasie :)
                              • raohszana Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 21:24
                                Ano dokładnie - na siłę stwarza problem. A sytuacja do rozwiązania raz-dwa i chociażby metodą jaką zaproponowałaś. Opcja win-win :)
                                • xolaptop Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 21:31
                                  wiecej empatii rozczochrana, ta dziewczyna sie zakochala i jest jej trudniej to zrobic niz Tobie o tym napisac.
                                  • raohszana Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 21:50
                                    Zakochała? Przecież ona go nawet nie zna! No proszę Cię! Wielka miłość nagiego w pokrzywach.
                                    • xolaptop Re: rozterki jak u nastolatki. 08.03.12, 18:55
                                      Ludzie zyja ze soba po slubie latami i nagle sie okazuje, ze jednak sie nie znali. Co to znaczy kogos znac?
                • ursyda Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 20:16
                  No to spróbuj przez ten portal skoro nie możesz inaczej. Napisz mu, że wiesz, że to dziwne, takie pisanie na portalu (ale chyba po to one też służą, by się za ich pośrednictwem kontaktować) i coś tam do niego fajnego wyślij:)
                  • best.yjka Re: rozterki jak u nastolatki. 06.03.12, 22:02
                    Ula zawsze przytulisz. I za to cię kofam.
                    • ursyda Re: rozterki jak u nastolatki. 07.03.12, 15:50
                      Ależ!
    • potworski hahahaha!!! 06.03.12, 21:30
      Większość porad w tym wątku nadaje się do spuszczenia dolnopłukiem prosto do Wisły.
      Te wszystkie gadki, że "to za dziecinne" a to "zbyt niepoważne" to jakieś pier...lenie nicków, które chyba nigdy w życiu nie były poderwane przez nikogo.
      Prawda jest taka, że jak kolesia kręcisz to będzie wszystko jedno czy zagadasz go przez Facebooka, puścisz gołębia pocztowego czy śpiewający telegram.
      • kasica232 Re: hahahaha!!! 06.03.12, 21:38
        dzieki wszystkim za rady, ale chyba nie zakochalam sie jeszcze, po prostu zauroczylam. Postanowilam troche poczekać, zobacze jak się sytuacja rozwinie, 8 marca dzien kobiet, moze akurat pojawi sie z zyczeniami i wtedy uda nam sie porozmawiac. Tylko musze wczesniej sobie ustalic co powiedzieć, bo przy nim bardzo ciezko mi się skupić heh;) jezeli sie uda to bede najszczesliwsza na swiecie:)
      • ursyda Re: hahahaha!!! 06.03.12, 23:33
        Nigdy nie dostałam śpiewającego telegramu a bardzo bym chciała. Albo taki czekoladowy telegram. https://chocolissimo.pl/do/image/_big/3063-PL01XX_big.jpg
        • mumia_ramzesa Re: hahahaha!!! 07.03.12, 13:30
          Spiewajacy telegram.
          • kasica232 Re: 07.03.12, 13:42
            Boze dziewczyny, ale ja jestem głupia;/ idiotka najwieksza na swiecie:/ jak ja moge się tak zachowywać!!;/ dziś miałam taka okazje żeby cos zrobić, a ja się wycofałam, po prostu zrobiłam krok w tył, zamiast do przodu.
            • po_primo_balerina Re: 07.03.12, 15:20
              Nie miej do siebie pretensji. Masz po prostu taki charakter i ciężko jest Ci przejąć inicjatywę. Jestem dokładnie taka sama, więc rady innych forumowiczów, że to problemy z d.py (choć wiem, że są pisane w dobrej wierze) na niewiele się zdadzą. Sama wiecznie analizuję takie sytuacje po tysiąc razy i również cholernie boję się odmowy. Od razu mam wrażenie, że cały świat się o tym dowie i a ja spalę się ze wstydu. W moim przypadku to syndrom "co ludzie powiedzą". Mój M. twierdzi, że to moja gigantyczna wada. Mam tą komfortową sytuację, że to on mnie zdobył, ale wiele razy wcześniej byłam w takich idiotycznych sytuacjach. Różnie się kończyły... ;) Trzymam mocno kciuki i życzę happy endu!
              • kasica232 Re: 07.03.12, 15:23
                uwazam ze mając 24 lata powinnam umieć bardziej się otworzyc,a nie uciekać jak tylko nadarzy się okazja i tak oto dziś cudowna Kasieńka zrobiła;/ spiepszylam wszystko na własne życzenie.
          • ursyda Re: hahahaha!!! 07.03.12, 15:47
            no nieźle
            • kasica232 Re: 07.03.12, 15:54
              wyobrazcie sobie, ze moj obiekt wetschnień który uwazam za nieosiągalny był dzis u nas w firmie, ot tak wpadł i akurat się tak zdarzyło, że ja tez byłam, tylko w ogole z nim nie porozmawiałam, a miałam okazje, wielką okazje:( zaszedł mi droge z jednego przejścia do drugiego i nie chciał przepuścić, a ja zamiast coś zarażartować to ogarnął mnie strach i jak zapytał co teraz zrobie to powiedziałam ze wyjde innymi drzwiami i wejde innymi i wkońcu na siłe się przecisnęłam wiec musiał się przesunąć,mogłam się z nim "poprzekomarzać" troche, tylko mi tak głupio było przy innych pracownikach, później jakoś tak nie chciał zwracać na mnie uwagę. nie dziwie mu się, głupia jestem, jest mi przykro ze sie tak zachowuje. Chciałabym to zmienić.
              • stokrotka_a Re: 07.03.12, 17:45
                Wygląda na to, że i chciałabyś i boisz się. ;)
    • lew_ Re: rozterki jak u nastolatki. 07.03.12, 15:59
      Trzeba go bylo zlapac za jaja,trabo)
      • kasica232 Re: rozterki jak u nastolatki. 07.03.12, 16:22
        chyba z tego wszystkiego poddam się i odpuszcze sobie
        • simply_z Re: rozterki jak u nastolatki. 07.03.12, 16:26
          facet tez cos dosc toporny jesli chodzi o flirtowanie.
          • kasica232 Re: rozterki jak u nastolatki. 07.03.12, 16:30
            moze go po prostu nie interesuje, chociaz dzis jak zaszedl mi droga spojrzalam mu w oczy i nogi miałam jak wate
    • lew_ Re: rozterki jak u nastolatki. 07.03.12, 16:44
      A co ci zalezy mu sama powiedziec np:Hej zakochales sie we mnie ?:)
      Co masz do stracenia :)
      • kasica232 Re: rozterki jak u nastolatki. 07.03.12, 16:47
        tak swietny pomysl, moze najlepiej przy wszystkich? zreszta jak moglby sie we mnie zakochać? to za duże słowo. Czuje zainteresowanie z jego strony tylko nie wiem czy jest zainteresowany czy chce się bawić tym widząc, że ja się nim interesuje.
        • lew_ Re: rozterki jak u nastolatki. 07.03.12, 17:05
          Jak nie sprobujesz to sie nie przekonasz,jak ci przejscie zablokowal ,to zamiast sie przeciskac,trzeba bylo sie rozesmiac i zapytac,dlaczego cie zatrzymuuje,masz 24 lata- czego ty sie boisz>?
          • kasica232 Re: rozterki jak u nastolatki. 07.03.12, 17:11
            wiem ze mogłam tak zrobić, ale dopiero później zdałam sobie z tego sprawe i dlatego jest mi przykro, że w tak prosty sposób spieprzyłam swoją szanse. a teraz już sama nie wiem co robić. czy rzucić się na głęboką wodę i zaproponować spotkanie albo odpuścić, jakos musze zakończyć tę samodestrukcję, zamartwiam się i myśle co by było gdyby, nie moge spać bo myśle co zrobić żeby się zbliżyć i tak wkołko.
          • moonogamistka Re: rozterki jak u nastolatki. 07.03.12, 17:16
            O! Lew cos madrego napisal:-)
            Nie traktuj go tak strasznie powaznie, podoba Cie sie, to ok, ale traktuj go z luzem jak kumpla:-) Zartuj z nim , flirtuj. Jak zaczniesz sie spinac- bedziesz nienaturalna.
            Jest takie fajne powiedzenie, ze w milosci przegrywa ten, komu zalezy bardziej:-) Im dasz sobie wiekszy dystans do sytuacji- tym lepsze efekty osiagasz:-)
            Usmiech, luz, biust do przodu;-) No!
    • lew_ Re: rozterki jak u nastolatki. 07.03.12, 17:32
      Mono ,dobrze doradzilas ale jak facet jest wystraszony to sie nigdy nie dogadaja,jestem za tym zeby dziewczyna zapytala co robi na weekend,jak odpowie ze n ie ma planow ,to cos musis zaproponowac," mozebysmy poszli tam i tam, icos zapronowoac"najwyzej jej odmowi w co watpie:) chyba tez ma na nia chrpake,bo by jej drogi nie zastawial:)
      • kasica232 Re: rozterki jak u nastolatki. 07.03.12, 17:44
        no tez tak pomyslalam, ale jeszcze mogl mi tak zastawiac droge domyslajac sie ze mi sie podoba i chcac mnie jeszcze bardziej nakrecic..
        bo my tak naprawde znamy sie(nie znajac sie dobrze) juz prawie 2 lata
      • moonogamistka Re: rozterki jak u nastolatki. 07.03.12, 21:19
        No nie wiem, nei wiem;-)
        Ja tam nei proponuje facetowi nic, poki nie mam pewnosci, ze ogarniety dla mnie;-)
        Potem to szal cial;_)
        Niech sie padalec wysili sam:-)
    • kapselodtymbarka Re: rozterki jak u nastolatki. 08.03.12, 00:34
      Najbardziej mi się podobają wpisy monogamistki i lwa - żeby traktować go możliwie na luzie i że można próbować proponowania spotkania na nierandkowym gruncie. Wyśmiewania autorki, która wydaje się osobą ogarniętą i z dystansem do siebie, nie rozumiem.Co w tym dziecinnego, że ktoś nam się podoba, ale z racji skomplikowanej sytuacji nie bardzo wiadomo, co z tym zrobić? Nie myślę też, żeby problem był błahy, no chyba, że autorka co dwa tygodnie zakochuje się na śmierć i życie w kimś innym, ale chyba nic na to nie wskazuje. Ja jej kibicuję i czekam na ciąg dalszy ;)

      Ale z drugiej strony, za bardzo się w tym nie pogrążaj, bo możliwe, że masz do czynienia z biurowym flirciarzem. Czyli kimś, kto wydaje się zainteresowany, ale gdy rozejrzysz się uważnie dookoła, widzisz, że podrywa wszystko co się rusza, a niektóre obiekty trochę bardziej, bo reagują raczej pozytywnie. Albo patrzy na ciebie, myśli, że jesteś ładna i sobie trochę z tobą pożartuje, a po pięciu sekundach już o tobie nie pamięta, bo widzi na korytarzu parę innych ładnych dziewczyn. Oczywiście nic w tym złego, ale warto pamiętać, jeśli ewentualnie w marzeniach doszłaś już do domku z ogródkiem i dwójki dzieci ;)
      • kapselodtymbarka Re: rozterki jak u nastolatki. 08.03.12, 00:35
        pomyłka - chodziło mi o wpisy dzidzi i lwa ;)
        • kasica232 Re: rozterki jak u nastolatki. 08.03.12, 07:59
          dziewczyny nie uwierzycie co mi się przytrafiło!
          Siedze na nk i on wyjatkowo sie zrobił dostepny czego niby nie robił i za chwile zagaduje.....
          odniosłam wrażenie, że zaczyna ze mną flirtować tylko troche marnie mu to wychodzi, chyba nie umie tego robić, starałam się przejąc inicjatywe i napisać mu coś ale niedosłownie i to był mój błąd bo cały czas probówal wyciągnąc odemnie "o co konkretnie ci chodzi", "co mialas na mysli" probowal mnie ciagnac za jezyk bo chyba nie zrozumial moich intencji, wkoncu zapytal mnie czy jestem zajeta (no to mysle pyk tzn ze jest mna zainteresowany) mowie mu ze nie (ale zeby nie wyszlo na jaw wszystko pisze ze zaskoczyl mnie tym pytaniem) i niestety moj czas antenowy sie skonczyl bo musialam isc i napisalam mu ze dokonczymy rozmowe a ten oczywiscie o co m chodzi to napisalam mu troche nieprzyjemnie zeby mnie nie zadreczal pytaniami, napisal ze sory juz nie bedzie i ze "on jest zajety hihii" to sie zapytalam po co to pisze skoro mu nie zadalam takiego pytania i nie mialam zamiaru a on ze spoko. Zapytalam sie "w takim razie po co mi zadales takie pytanie" a on ze przyszlo mu do głowy i musi uciekac pa. I teraz nie wiem czy ściemnia zeby nie wyszedł na głupka bo odniosł wrazenie ze sie nim nie zainteresowalam czy faktycznie jest zajety, tylko nie wiem po co mnie podrywa, zagaduje i flirtuje i pyta sie o to czy jestem zajeta. Chyba jest troche niedojrzaly jak na swoj wiek. co myslicie?
          • kapselodtymbarka Re: rozterki jak u nastolatki. 08.03.12, 18:48
            Nie wiemy, co mu pisałaś na początku "niedosłownie". Trochę falstart. Ale jakbym miała na coś postawić to zaintrygowało go twoje zainteresowanie nim, trochę mu pochlebiło, jednocześnie kontynuuje niezobowiązujący flirt (bo po co by sam zagadywał do kogoś, kto go nie interesuje, a kto mu się - jak rozumiem - nie narzuca?) i mówi, że jest zajęty, więc nic poza tym nie będzie lub będzie tylko romans i on od razu to mówi?
            • kasica232 Re: rozterki jak u nastolatki. 09.03.12, 11:03
              nie wiem, sama tego nie rozumiem. Nie narzucalam mu sie nigdy, bo narzucaniem chyba nie mozna nazwac zaproszenie do znajomych na portalu. W pracy to zawsze on mnie zaczepiał, tylko zdziwiło mnie stwierdzenie nagle, pod koniec ze jest zajety..to po co sie w ogóle pyta o mnie czy mam kogoś, po co mnie ciagnie za jezyk. Napisalam mu drogi kolego a ten odrazu z usmiechem co oznacza "drogi" ale to chbya normalne ze sie tak mowi do ludzi, ja przynajmniej uzywam takiego sformułowania i wcale nie oznaczało nic nadzwyczajnego z moich ust.
              • kochanic.a.francuza Re: rozterki jak u nastolatki. 11.03.12, 14:30
                Troche niedojrzaly. I malo inteligentny.
                Jak jest zajety to nie powinien uprawiac glupich zabaw w zastawianie drogi przy innych wspolpracownikach. Ma kogos, a bawi sie Toba, bo widziwi Twoich oczach amory.
                • kasica232 Re: rozterki jak u nastolatki. 12.03.12, 14:41
                  nie istotne i tak stwierdziłam ze sobie odpuszczę, zresztą i tak mnie unika..
    • kasica232 Re: rozterki jak u nastolatki. 08.03.12, 11:54
      a tak w ogóle to wszystkiego dobrego z okazji dnia kobiet:)
    • kasica232 Re: rozterki jak u nastolatki. 08.03.12, 14:22
      kochane, zawsze moglam liczyc na wasza rade, prosze doradzcie mi, co o tym wszystkim myslec? Bo dzis po prostu nie mam siły, chodze załamana, nie wiem jak to odebrac.
    • lew_ Re: rozterki jak u nastolatki. 08.03.12, 17:47
      Zapytaj go w realu a nie w necie ,czy cie podrywa:) to musi byc w realu i pytanie musis byc zadane z usmiechem ,zobaczysz co ci odpowie.Mnie juz kilka razy zdarzylo ze kobieta mi wlasnie takie pytanie zadala jak tokowalem:) Jak bylem zainteresowana od powiedalem: Jasne ,ze _Cie podrywam,strasznie mi sie podobasz i lody byly przelamane:)
      • kasica232 Re: rozterki jak u nastolatki. 08.03.12, 17:51
        to nie jest mozliwe w jego przypadku, on jest niesmialy, nie pokazal sie po tej wczorajszej rozmowie, wiem ze byl, zamknal sie w swoim pokoju i go nie bylo u nikogo. jest mu chyba glupio, tylko juz sama nie wiem jak go traktowac. skoro napisal mi ze jest zajety to powstala miedzy nami sciana.
        • lew_ Re: rozterki jak u nastolatki. 08.03.12, 18:25
          Ile ona ma lat? Moze napisal tylko tak zeby sie pozgrywac,zreszta w necie sie duzo pisze,wazne co jest w realu,alebo przejmiesz inicjatywe,albo....klapa
          • kasica232 Re: rozterki jak u nastolatki. 08.03.12, 18:44
            30!!!!!!!!!!!!!! ale jak moge przejac inicjatywe jak mi napisal ze jest zajety?
    • lew_ Re: rozterki jak u nastolatki. 08.03.12, 19:01
      Opadly mi rece:) 30 lat i takie zachowanie jak u dzieci z liceum heheh zrob przy najblizeszej oakzji tak jak ci radzilaem:) zapytaj zartobliowie z usmiechem na ustach,czy TY mnie podrywasz?:) ale w realu a nie w necie,wtedfy doczekasz soe odpowiedzi:) jna dzis mam dosc kasica:) ja bym cie juz dawno zaciagnal na kawe i do restauracji:) ale niektre chlopy to woly:)
      • kasica232 Re: rozterki jak u nastolatki. 08.03.12, 19:06
        haha, dzieki. no wlasnie zaskoczylo mnie to zachowanie, nie wazne czy mowil prawde czy nie, zachowal sie nieodpowiednio. obawiam sie, ze bedzie mnie unikal przez najblizszy czas, a jak sie juz zdobedzie na spotkanie to bedzie milczal jak grob.
        • kasica232 Re: rozterki jak u nastolatki. 08.03.12, 19:18
          czekam na spojrzenie kobiet na ta sprawe;)
          • kiszczynska Re: rozterki jak u nastolatki. 09.03.12, 00:32
            Jestem najprawdziwszą kobietą i uważam, ze nie jest zajęty. Badałabym sprawę dalej, ale z większym dystansem - nie do niego, ale do siebie, by nie zaangażować się, nie zauroczyć, czy co gorzej pokochać!
            Wątek sledze od teraz i naprawdę człowieka może pochłonąć. Jestem rok młodsza i emocje są..! a!
            • kasica232 Re: rozterki jak u nastolatki. 09.03.12, 08:12
              tez tak stwierdziłyśmy z koleżanką. Zachował się troche jak małolat, nie wiem czy chciałabym z kimś takim być zwiazku. Probuje go tłumaczyć tym, że jest nieśmiały..no ale pomimo tego koleś jest już dorosłym mężczyzną a robi podchody jak nastolatek.
              • kasica232 Re: rozterki jak u nastolatki. 09.03.12, 17:22
                usycham z toksycznego zauroczenia...zadnego odzewu po tym wszystkimi..:(
                • dzidzia.doc Re: rozterki jak u nastolatki. 09.03.12, 17:37
                  Po tych Twoich opisach jednego jestem pewna - on wie, że jesteś nim zainteresowana. Ale naprawdę trudno zgadywać, czy czegoś chce i tylko jest nieśmiały, czy tylko podbudowuje sobie ego flirtem z Tobą.
                  Dawałam Ci dobrą radę :) nie skorzystałaś :) Bo jak się czegoś nie rozegra konkretnie, to potem dalej jest takie nie wiadomo co, sama widzisz.
                  • kasica232 Re: rozterki jak u nastolatki. 09.03.12, 17:43
                    ale to nie ja zagadywalam, nie ja go zaczepialam i to ja udawalam wielce zdziwiona jak zapytal mnie czy mam kogos.. jedyne co zrobilam zeby mogl sie zorientowac to zaprosilam do znajomych, ale juz jakis czas temu, wiec czemu twiedzisz ze on sie czegos domysla?
                    • dzidzia.doc Re: rozterki jak u nastolatki. 09.03.12, 17:52
                      Np. dość dokładnie opisałaś rozmowę na nk (tę ostatnią). Twoje odpowiedzi na jego pytania były takie... nie wiem jak to określić... typowe dla sytuacji, kiedy komuś zależy, a zaraz gdy mu się lekko dokuczy, robi się "nastroszony.
                      Poza tym wydaje mi się, że musiał zauważyć Twoje zainteresowanie, bo inaczej by Cię nie zaczepiał tyle razy (w takim stosunkowo długim przedziale czasu).
                      • kasica232 Re: rozterki jak u nastolatki. 09.03.12, 17:54
                        nie wiem...kolezanka mi powiedziala ze zauwazyla ze to on sie mna interesuje. w takim razie odpuszczam, nie chce ryzykowac czymkolwiek.
                        • dzidzia.doc Re: rozterki jak u nastolatki. 09.03.12, 18:01
                          No tak, ale przecież cały czas pozostaje możliwość, że on jest po prostu nieśmiały i ma obawy dokładnie takie, jak Ty teraz napisałaś :) Tak jakoś trafiło, że nie miałam za dużo do czynienia z nieśmiałymi facetami, więc nie wiem, co Ci poradzić, chyba jednak dalej pozostanę przy mojej wcześniejszej poradzie (niezobowiązującego zaproszenia) :)
                          • kasica232 Re: rozterki jak u nastolatki. 09.03.12, 18:03
                            nie, nie moge po tym jak mi powiedzial ze ma kogos. to by bylo juz nachalne.
                            • dzidzia.doc Re: rozterki jak u nastolatki. 09.03.12, 18:14
                              To OK, na razie odpuść sobie, spróbuj spojrzeć trochę na chłodno. Może nawet zyskasz takim wycofaniem się, kto wie.
                              Kibicuję Ci mocno, pogadamy na forum może jeszcze kiedyś (zaraz wychodzę). I nie martw się :) Pooglądaj sobie „ciacha” z wątku o ciachach na tutejszym forum, polecam 1 i 2, bo nr 3 ma grube uda i za chude ramiona ;)
                              • kasica232 Re: rozterki jak u nastolatki. 09.03.12, 18:25
                                troche mi przykro, ale coz..mam nadzieje ze nie wyszłam na idiotkę.
                                • dzidzia.doc Re: rozterki jak u nastolatki. 12.03.12, 20:23
                                  Hej, no i jak samopoczucie po poniedziałku? Spotkałaś go?
                                  • kasica232 Re: rozterki jak u nastolatki. 12.03.12, 21:06
                                    hej. poniedziałek jak poniedziałek, zawsze jest kiepski..widziałam go gdzieś tam jak przechodził, on mnie pewnie też, specjalnie staram się być na jego widoku, żeby widział co stracił, ale żadnego odzewu nie było, ani w realu ani na portalu, nie mam ostatnio siły się już nad tym zastanawiać. zaczęłam sie zastanawiać faktycznie nad tym czy to może ja mu dałam powody do tego,a by mógł sobie coś pomyśleć na temat mojego zainteresowania jego osobą. I troche mnie to przestraszyło, no ale czasu nie cofne;)
                                    • kasica232 Re: rozterki jak u nastolatki. 12.03.12, 21:09
                                      co mnie zastanowiło, może jest to głupie ale zmienił sobie zainteresowania ostatnio na "kobiety" a pisze ze kogoś ma, czy to nie dziwne?
                                      • dzidzia.doc Re: rozterki jak u nastolatki. 12.03.12, 21:21
                                        Ile on ma lat? Raczej jest po studiach, więc myślę, że 25 albo więcej.
                                        No to po tym, co on pisze na fb może się wydawać, że to 18 latek. Jeśli facet w tym wieku ma potrzebę napisania na fejsie, że jego zainteresowanie to "kobiety", to sorry, komu i co chce udowodnić?
                                        A czy to nie jest np. typ "gracza"? Takie typy dowartościowują się flirtami. Może on za 2-3 dni, kiedy zauważy Twoje wycofanie się, znowu zacznie mieszać?
                                        A czy on na pewno nie widzi, że Ty ciagle wchodzisz na jego profil?
                                        • kasica232 Re: rozterki jak u nastolatki. 12.03.12, 21:30
                                          ma 30 lat, co jest dziwne i smieszne ze zachowuje sie jakby mial nascie lat...raczej nie jest typem gracza, z mojego wywiadu wynika, ze kiedys dawno "zarywal" do innej dziewczyny odemnie z pracy jak jeszcze nie pracowalam tu, ale ona dala mu kosza. wydaje mi się, że boi się odrzucenia, boi się po prostu dostać kosza, nie jest podrywaczem, jest u nas dużo kobiet a nie widziałam jak kogoś podrywa. Juz teraz rzadko wchodze na jego profil, ale wydaje mi się, że na fb nie ma takiej opcji żeby móc zobaczyć że ktos wchodził na profil.
                                          • dzidzia.doc Re: rozterki jak u nastolatki. 12.03.12, 21:40
                                            "Kiedyś dawno" - czyli masz o nim info z ostatnich lat. Czy on nie miał dziewczyny przez ten czas?
                                            To dobrze, ze nie jest podrywaczem.
                                            Już nie wiem, co tu można zrobić. Bo założmy, że nawet idziecie z Twojej inicjatywy na niezobowiązujący lunch - to, co jeśli go zjecie? I co dalej, skoro on "boi się odrzucenia"?
                                            • kasica232 Re: rozterki jak u nastolatki. 12.03.12, 21:45
                                              nie wiem jak wygladała później sprawa. Od nas z pracy nie miał nikogo a czy poza to nie wiem. Tylko, że to jest taki problem, że po tym jak mi powiedział ze ma kogoś to ja mu nie zaproponuje spotkania nawet niezobowiązującego, nie moge po prostu.
                                              • dzidzia.doc Re: rozterki jak u nastolatki. 12.03.12, 22:06
                                                Nie proponuj, oczywiście. Pozostaje czekać, aż coś sie wydarzy, samo z siebie. A może poznasz kogoś nowego? To czasem dzieje się całkiem niespodziewanie. Właśnie ja tak miałam niedawno. Rozstałam sie z chłopakiem (na szczęście w zgodzie). I poznałam, w całkiem banalnej sytuacji, mojego obecnego chłopaka.
                                                Nie martw się, zajmij się pracą, faceta ignoruj.
                                                • kasica232 Re: rozterki jak u nastolatki. 12.03.12, 22:12
                                                  i tak właśnie zrobie:) tylko jest mi przykro, że zostałam w taki dziwny sposób potraktowana. Miało być inaczej,a tu taka wiadomość. Najgorsze, że ja się tu zamartwiam, a on być może spędza wieczór w ramionach swojej dziewczyny..
                                                  • dzidzia.doc Re: rozterki jak u nastolatki. 13.03.12, 07:52
                                                    Bo to jest może taki "cichy gracz" - na co dzień nawet trochę nieśmiały, ale potrzebujący flirtów, żeby potwierdzić swoją atrakcyjność. Nie znosze takich typów osób (są tak samo wśród kobiet, oczywiście).
                                                    Jeśli ma dziewczynę, to w sumie jest żałosny.
                                                    Pamiętaj, jaki komunikat Ci przekazał (że jest zajęty) i gdy on coś znowu zacznie świrować, cały czas sobie to powtarzaj (bo jestem pewna, że on jeszcze zechce coś pomieszać).
                                                  • kasica232 Re: rozterki jak u nastolatki. 13.03.12, 08:24
                                                    Nie wiem, szczerze mówiąc nie spotkałam się nigdy z takim typem faceta. Spotkałam facetów którzy są typowymi "zdobywcami" ale oni w żadnym razie nie powiedzieli tego, że mają kogoś tylko brną w flirt upierając się ze są wolni i chętni. Ale zeby ktoś probował nieudolnie flirtować a następnie mówić, że jest zajęty to NIGDY nie spotkałam, dlatego tak ciężko było mi go rozgyżć.
                                                  • dzidzia.doc Re: rozterki jak u nastolatki. 13.03.12, 12:48
                                                    Wiesz, może według niego to flirtowanie wcale nie było nieudolne :) może jest sobą zachwycony. Ale Ty przynajmniej wiesz, na czym stoisz - tylko się nie złam, pamiętaj (chyba że zajdą jakieś przełomowe wydarzenia) :)
                                                  • kasica232 Re: rozterki jak u nastolatki. 13.03.12, 12:54
                                                    z reszta sama nie wiem czy można nazwać flirtowaniem dopytywanie się cały czas "o co chodzi" "o czym myślisz" i zapytanie "czy mam kogoś" no ale niech będzie:) poki co go nie widuje, ewidentnie mnie unika, wręcz aż perfidnie..szkoda, bo jako kolegę go lubiałam i fajnie się rozmawiało, chociaż nigdy nie trwało to dłużej niż 5 minut;)
                                                  • dzidzia.doc Re: rozterki jak u nastolatki. 13.03.12, 13:17
                                                    No ale chyba wcześniej też coś tam się działo, przecież opisywałaś :) Zresztą flirtowanie ma różne oblicza.
                                                    Co do tego unikania - to chyba potwierdza jego niedojrzałość, bo pasuje do tych jego "gimnazjalnych" zachowań. Wniosek pozostaje: że chyba nie ma czego żałować.
                                                  • kasica232 Re: rozterki jak u nastolatki. 13.03.12, 13:27
                                                    tak, zaczepianie, uśmiechanie, zachodzenie drogi.....; zobaczymy co się będzie działo jak staniemy twarzą w twarz. Ciekawe jak się zachowa..
                                                  • kasica232 Re: rozterki jak u nastolatki. 13.03.12, 16:07
                                                    coraz bardziej mam ochote zagadac do niego z zapytaniem czy mnie unika.. minal prawie tydzien..
                                                  • dzidzia.doc Re: rozterki jak u nastolatki. 13.03.12, 16:26
                                                    No nie, nie wygłupiaj się i nie rób tego! Dasz mu dowód (kolejny?), że jesteś nim zainteresowana - skoro Ci jego zachowanie sprawia przykrość.
                                                  • kasica232 Re: rozterki jak u nastolatki. 13.03.12, 16:37
                                                    wiem, wiem głupia jestem, ale nie lubie takiej pustej ciszy:( lepiej było przed tym wszystkim. Tylko nie rozumiem czemu mnie unika. Ja naprawde w codziennych sprawach nie dałam mu ZADNYCH powodów żeby myślał, że jestem nim zainteresowana. Zachowywałam się normalnie, jak mnie wołał to rozmawiałam, jak zaszedł droge to probowałam uciec (dosłowanie) jakbym w tym momencie próbowała go uwieść albo robiła słodkie oczy (a ja wręcz przeciwnie miałam przerażone) to rozumie.... troche mi przykro po tym wszystkim.
                                                  • dzidzia.doc Re: rozterki jak u nastolatki. 13.03.12, 16:44
                                                    No dobrze, tzn. jeśli zaczniesz go wypytywać, nie będzie to kolejny dowód, tylko podejrzenie.
                                                    Poza tym już mogę Ci powiedzieć, jak on zareaguje - zrobi wielkie oczy i powie "A skąd". I dalej będzie Cię unikał, a Ty będziesz się czuła jeszcze gorzej niż teraz.
                                                    Naprawdę próbuję Cie zrozumieć, tylko uwierz mi, nawiązywanie z nim rozmowy na ten temat jest bez sensu.
                                                  • kasica232 Re: rozterki jak u nastolatki. 13.03.12, 16:50
                                                    roznosi mnie po tym wszystkim, nie mogę sie na niczym skupić, chce uniknąć jak najbardziej tej chorej sytuacji. bałam sie mu cokolwiek powiedzieć, bo własnie obawiałam się takiej sytuacji - i mam! dojrze nie zrobiłam kroku na przód to jeszcze mi się dostało, że czuje się okropnie.
                                                  • dzidzia.doc Re: rozterki jak u nastolatki. 13.03.12, 16:56
                                                    Ogólnie trochę przesadzasz, nic się nie stało, nie martw się! Jeśli nawet facet zauważył, że Ci się podoba, to chyba nie jest dramat :)
                                                    Za dużo o tym myślisz!
    • malwan Re: rozterki jak u nastolatki. 09.03.12, 17:46
      czytając to forum to mam wrażenie, ze te związki z liceum to zupełnie takie niedojrzałe nie były ;-) i jakoś tak łatwiej wszystko szło, nie rozkminiało się tylko wiooo i już
      • kasica232 Re: rozterki jak u nastolatki. 09.03.12, 17:50
        tez tak uwazam, po ostatniej sytuacji. tylko komplikuje sie to wszystko przez to ze w jakis sposob razem pracujemy, mam za duzo do stracenia. pozatym w liceum byla beztroska, kazdy poszedl w innym kierunku, a teraz byc moze bedziemy ze soba pracowac jeszcze dlugo i nie chce zepsuc naszych stosunków jezeli nie bede czegos pewna.
    • akle2 Re: rozterki jak u nastolatki. 12.03.12, 20:29
      Poproś o jakąś drobną, niezobowiązującą przysługę, aby na krótko wasze drogi się skrzyżowały. Choć jeśli do tej pory nie zagadał, to cienko to widzę.
      • kasica232 Re: rozterki jak u nastolatki. 12.03.12, 21:08
        poki co nawet nie mam okazji żeby mu powiedzieć "cześć" a co dopiero o coś poprosić.;)
Pełna wersja