powsa676
07.03.12, 14:37
czytam artykul na onecie o mlodych ludziach, ktorzy nie chca sie wyprowadzic z rodzinnego gniazda, bo mam upierze rodzice placa rachunki,bo syn zaczyna trzecie studia -dwa poprzednie przerwal.rodzice mu kibicuja i an wszystko daja
inny bohater artykulu mowi, ze wyprowadzil sie na chwile ale wrocil do rodzicow bo to trzeba sobie ugotowac itd ,a u mamy jest na stole obiad, ma 29lat
kolejny ok 30lat,cala pensje przeznacza na imprezy i wyjazdy.rodzice maja kase, wiec placa rachunki i daja na ciuchy
czesc mieszka bo zarabia za malo zeby cos wynajmowac, albo od lat szuka pracy..
co otym sadzicie?to wina rodzicow i "chora milosc"ze nie chca zeby ich dzieci sie usamodzielnily i pozwalaja im na takie wygodnictwo.czy rosnie nam pokolenie nieudacznikow, ktorzy zwalaja na panstwo, ze za malo zarabiaja.gdzie jest ta granica wieku kiedy powinien sie ktos usamodzielnic? ja mysle ze po studiach/maturze.