mamo, tato bede z wami mieszkac do 40

07.03.12, 14:37
czytam artykul na onecie o mlodych ludziach, ktorzy nie chca sie wyprowadzic z rodzinnego gniazda, bo mam upierze rodzice placa rachunki,bo syn zaczyna trzecie studia -dwa poprzednie przerwal.rodzice mu kibicuja i an wszystko daja
inny bohater artykulu mowi, ze wyprowadzil sie na chwile ale wrocil do rodzicow bo to trzeba sobie ugotowac itd ,a u mamy jest na stole obiad, ma 29lat
kolejny ok 30lat,cala pensje przeznacza na imprezy i wyjazdy.rodzice maja kase, wiec placa rachunki i daja na ciuchy
czesc mieszka bo zarabia za malo zeby cos wynajmowac, albo od lat szuka pracy..
co otym sadzicie?to wina rodzicow i "chora milosc"ze nie chca zeby ich dzieci sie usamodzielnily i pozwalaja im na takie wygodnictwo.czy rosnie nam pokolenie nieudacznikow, ktorzy zwalaja na panstwo, ze za malo zarabiaja.gdzie jest ta granica wieku kiedy powinien sie ktos usamodzielnic? ja mysle ze po studiach/maturze.
    • princess_yo_yo Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 07.03.12, 14:41
      ja mysle ze nie ma co szukac winnych, kazdy ma to na co sobie zapracowal / zasluzyl. skoro tak wszystkim wygodnie to nie widze problemu, tylko potem bez zali jak sie zrobi problem i malo wygodnie. i tyle.
    • iwona334 nic o tym nie sadzimy 07.03.12, 14:44
      bo kazden orze - jak moze, a tylko niektorzy - jak lubia.

      A np. w znacznie bogatszych od Polski Wloszech - jest to rownie powszechne.

      W koncu kto tak dobrze upichci macaroni bolognese - jak nie mamma ? :)
      • so-serious Re: nic o tym nie sadzimy 07.03.12, 23:29
        Wszystko da się odnieść do cudnego postępowego "zachodu" - tylko wątek chyba nie o tym?
        Nie o bogactwo tu chodzi tylko o przygotowanie do życia społecznego. A tu ewidentnie coś niedomaga, nawet jeśli przykłady z onetu przejaskrawione.

        iwona334 napisała:

        > bo kazden orze - jak moze, a tylko niektorzy - jak lubia.
        >
        > A np. w znacznie bogatszych od Polski Wloszech - jest to rownie powszechne.
        >
        > W koncu kto tak dobrze upichci macaroni bolognese - jak nie mamma ? :)
        • iwona334 nie sadzcie, bo bedzieci sadzeni :) 08.03.12, 20:49
          so-serious napisał:

          > Wszystko da się odnieść do cudnego postępowego "zachodu" - tylko wątek chyba ni
          > e o tym?
          > Nie o bogactwo tu chodzi tylko o przygotowanie do życia społecznego. A tu ewide
          > ntnie coś niedomaga,

          Wiec tak : w Polsze niedomaga brak tanich mieszkan i brak pieniedzy (bo ochota na samodzielne to jest), a w Italii niedomaga brak ochoty do roboty (sprzatanie mieszkania itd...)

          a rezultato to samo :)))
    • berta-death Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 07.03.12, 14:59
      Kreowanie stereotypów. Nie wierzę, że oni z prawdziwymi ludźmi rozmawiają produkując tego typu artykuły.
      • sid.sid Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 08.03.12, 20:54
        Też tak sądzę.:)
        Przynajmniej ja znam ludzi, którzy mieszkają z rodzicami lub dziadkami, ale każdy pracuje/szuka pracy i nikt (poza ciężkimi przypadkami) nie leży do góry brzuchem, czekając aż zostanie obsłużony.
        • berta-death Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 08.03.12, 21:33
          Szczerze mówiąc znam tylko jeden przypadek, kiedy ktoś z własnej woli, bez finansowego przymusu mieszkał z rodzicami. Z tym, że to była dwudziestoparoletnia dziewczyna tuż po studiach i miała do dyspozycji poddasze w domu rodziców. Cały czas twierdziła, że mowy nie ma, żeby się wyprowadziła, bo przecież nie dość, że tak jest wygodniej to jeszcze komu to przeszkadza. Nie była w stanie zrozumieć pędu swoich rówieśników do wyprowadzki z domu.
          Ale do czasu. Dostała propozycję pracy na drugim końcu kraju i nie było wyjścia, musiała w nowym miejscu wynająć samodzielne mieszkanie. I jak później sama stwierdziła, od kiedy poznała uroki samodzielnego życia, nigdy więcej nie wprowadziłaby się znów do rodziców. Mimo, że rodzina była bardzo zgodna i zgrana, nie było żadnych spięć, nikt się nikogo nie czepiał i każdy robił co chciał.
          A jednak większość rodzin nie jest sielankowych i młodych do samodzielności pcha najczęściej chęć, żeby wreszcie nikt się ich nie czepiał. Siłą rzeczy większość rodziców nie potrafi dać sobie na wstrzymanie i nie wypytywać gdzie wychodzi, kiedy wraca, a po co tam idzie i z kim, a czemu tak późno, czemu jeszcze w łóżku się wyleguje skoro za pół godziny ma być w pracy czy na uczelni, dlaczego tyle wody zużywa do kąpieli, całą noc świeci światło i dlaczego tak źle się odżywia. I oczywiście komentować wszytko, krytykować, pouczać i awanturować się o byle co.
          • sid.sid Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 08.03.12, 21:44
            A ja znam różne przypadki. Większość osób mieszka z rodzicami z powodów finansowych, ale kilka osób, a konkretnie dwie, mieszkają w domach, a nie w blokach, z rodzicami się dogadują, są singlami i nie palą się do zakładania rodzin - w takiej sytuacji nie dziwi mnie to, że nie lecą po kredyt lub nie wydają kasy na wynajem. A to są single - nie wspominam o parach lub rodzinach mieszkających z rodzicami/teściami/jednym z rodziców lub teściów, a takich też jest trochę. I tutaj czasami są mieszkania 40-50 m2. No ale takich ludzi jakoś mniej się otoczenie czepia.:)
            • berta-death Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 08.03.12, 22:48
              Tak szerzej na to patrząc, to w moim otoczeniu też znalazłoby się sporo osób, które niekoniecznie z finansowych powodów mieszkają z rodzicami. Wszyscy mieszkają w domach a nie mieszkaniach. Zazwyczaj w domach typu PRL-owski klocek, czyli wspólna klatka schodowa i 2-3mieszkania, po jednym na każdym piętrze. W sumie trudno nazwać to mieszkaniem z rodzicami, ale jednak. Część mieszka w jednorodzinnych domach.

              Motywem jest zazwyczaj wygoda, babcia pod ręką do bawienia wnuków, ewentualnie do prowadzenia domu jak jest emerytką bądź nigdy zawodowo nie pracowała. Nikt nie ukrywa tego, że mieszkają tak bo to im ułatwia życie. Jak tylko jakiś ostrych konfliktów nie ma, to da się żyć. Najczęściej nie ma, bo pod jednym dachem mieszkają córki z matkami a nie teściowe z synowymi, więc łatwiej się dogadać. Zwłaszcza jak babci daje się wolną rękę i nie próbuje wysiudać z roli jedynej gospodyni domu a samemu korzysta z tego, że nie trzeba się o nic martwić i można się skupić np na zarabianiu pieniędzy albo udawaniu, że się je próbuje zarobić.
              • sid.sid Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 11.03.12, 11:14
                Może rzeczywiście najczęściej jest tak jak piszesz. Ale bywa i tak, że ludzie nie wychowali się w patologicznej rodzinie, mają dobry kontakt z rodzicami, mieszkają razem i pomagają sobie nawzajem. Pewnie to rzadkie w naszym kraju, gdzie każdy musi mieć dzieci, a rodzice służą głównie do zajmowania się wnukami i pomocy finansowej, tudzież są ciężarem, ale zdarza się i tak, że między rodzicami i dziećmi jest jakaś więź. Oczywiście, pewnie każdy wolałby mieszkać na swoim, najlepiej we własnym apartamencie, nawet jeśli bardzo kocha rodziców. Aczkolwiek wspólne mieszkanie to nie zawsze jest wybór mniejszego zła.:)
    • anna_sla Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 07.03.12, 14:59
      no jeśli już mowa o takich skrajnych przypadkach tooooo... nie no po maturze to za szybko, durne to jeszcze takie, niech lepiej siedzą u mamusi. No tak do 30stki to najpóźniej.

      Chociaż ja nie widuję takich ludzi o jakich jest mowa. A Ci co mieszkają z rodzicami to mieszkają, bo mogą, bo chcą, bo tak łatwiej, bo jest lokum, więc po co na siłę szukać, a jednak do tego dokładają się. Czy to każde dziecko zaraz musi się od tych rodziców wyprowadzać hurtowo? Wszak i tak nastąpi okres, że któreś będzie musiało z nimi zamieszkać, bo będą potrzebowali pomocy finansowej lub opieki. Ja nie mogłabym mieszkać z którymikolwiek rodzicami (moimi czy męża), po prostu nie i już. Ale są pary, które potrafią z tymi rodzicami żyć w zgodzie pod jednym dachem i to jest ok.
    • swiete.jeze Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 07.03.12, 15:11
      Daj linka.
    • lonely.stoner Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 07.03.12, 15:21
      albo to albo bycie skazanym na wynajem.
      A ja sie zastanawiam jak to bylo np. w latach 70-80 tych? kazdego bylo stac na wlasne mieszkanie? dostawal ze spoldzielni czy co? wiekszosc moich znajomych w Polsce albo dostaje mieszkanie w spadku albo musi brac kredyt na milion lat.
      • kiszczynska Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 07.03.12, 15:36
        ojezu
        to popatrz jaki jest rynek pracy
        zaorbisz 1800, 800 pojdzie na wszystki rachuki
        500 na zarcie
        co zostaje
        a tak zarie i jedzenie u rodizcow odpada, bo nie iwerze ze chcecliby zostac przy rodzicach tak osbie..
        Ktos - jak niek ochane panstwo musi ich na utrzmyanie przyjąc.

        Niektorzy sie wysprycili i laduja sie wm laznestwa 1800X2, inni zyjac w pojedynke, posiłkują sie starymi:)
      • princess_yo_yo Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 07.03.12, 15:45
        wnioskuje ze znajomi nie w pl to jesli maja wlasne mieszkania to nie sa one na kredyt. i skazanie na wynajem tez nie wystepuje.
        • simply_z Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 07.03.12, 16:09
          popatrzmy na wysokosc pensji w Polsce ,potem na koszty zycia i gleboko zastanowmy sie....
          • marguy Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 07.03.12, 16:19
            Zjawisko nie jest nowe i wlasciwe tylko Polsce. Tak jest wszedzie.
            Dzis z powodu kryzysu, przedtem z wygody.
            Francuzi nakrecili calkiem fajna komedie o takim synalku noszacym wdzieczne imie Tanguy.
            Taki tytul nosi takze film.
          • arista80 Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 07.03.12, 16:21
            Na moj gust takie gadanie, ze chce sie mieszkac z rodzicami majac powyzej 30 lat bo tak wygodniej, to tylko postawa obronna. Opisani ludzie tak naprawde chcieliby sie wyprowadzic ale nie maja sposobnosci ze wzgledu na slabo platna prace lub nawet jej brak. Glupio jednak im powiedziec prawde wiec udaja, ze oni tak naprawde mogliby, ale nie chca.
      • leniwy_pierog Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 07.03.12, 20:22
        Nie, po prostu wtedy normą było np. w jednym pokoju rodzice, w drugim córka z mężem i z dzieckiem, a w trzecim syn, żona w ciąży i dziecko:)
        • kseniainc Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 07.03.12, 20:32
          leniwa pierodzyco-podobny mamy pogląd na tę kwestię jeśli dobrze pamintom;-p
    • anaisanais96 Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 07.03.12, 16:21
      Ja myślę tyle, że jeśli taki singiel dobrze dogaduje sie z rodzicami to po co ma sie wyprowadzać? Wbrew temu co piszą rodzice są zadowoleni gdy zostaje z nimi choć jedno dziecko.
      Ja mieszkam w domu jednorodzinnym z rodzicami i dwojgiem rodzeństwa. NIkt się nie kłóci, nie bije, nie wyzywa. wszyscy składamy sie na rachunki. Pozostanę z nimi prawdopodobnie do końca życia:) Rodzeństwo na pewno się wyprowadzi po ślubie.
    • loftlovestory Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 07.03.12, 16:31
      Mam 26lat i mieszkamy z mama we dwie. W Warszawie cena wynajmu kawalerki to srednio 1500zl. Nie oplaca mi sie to zupelnie. Mama ma duze mieszkanie, a ja od czasu matury place polowe rachunkow i za swoje jedzenie. Obowiazki domowe rowniez dzielimy na pol. Nie jest to szczyt moich marzen, ale zwyciezaja wzgledy ekonomiczne. Nie potepiajcie tych co w tym wieku wciaz zyja z rodzicami. Nie kazdy dostal od rodzicow mieszkanie, innych nawet nie stac na kredyt na milion lat.
      • dystansownik Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 11.03.12, 11:38
        > Mam 26lat i mieszkamy z mama we dwie. W Warszawie cena wynajmu kawalerki to sre
        > dnio 1500zl. Nie oplaca mi sie to zupelnie.

        Mało komu się to opłaca tak naprawdę, dlatego masa ludzi ładuje się w kredyty jak już tylko mogą, bo rata + opłaty niewiele przekraczają koszt samodzielnego najmu.
        Mi ostatnio trafiła się propozycja wynajęcia za 1500 zł + opłaty mieszkania dwupokojowego praktycznie przy samym metrze. Choć oferta jak na Wawę świetna, przekalkulowałem i doszedłem do wniosku, że mnie na to jednak nie stać. Żeby wynajem miał sens ekonomiczny, trzeba albo nie mieć wyjścia (przeprowadzka za pracą) albo trzeba zarabiać 3x tyle co koszt najmu.
    • muitoprazer Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 07.03.12, 16:39
      Jeżeli swoją wiedzę o świecie kształtujesz na podstawie "artykułów na onecie" to nie najlepiej świadczy to nie bohaterach tych artykułów ale o tobie.
      • nelamela Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 07.03.12, 19:12
        Ja mialam zupelnie odwrotnie.Wrocilam do miasta(wlasciwie miasteczka) gdzie mieszkaja moi rodzice.Oni maja duzy dom i naturalnym bylo ze z nimi zamieszkam.A ja kupilam sobie(oczywiscie wspolnie z bankiem) mieszkanie na drugim koncu miasta.Miny sasiadow bezcenne.Bo jak tak,bo po co.Troche to trwalo az sie przyzwyczaili.Mojemu tacie zajelo to pol roku.A ja jestem z tego faktu dumna i uwazam ze w pewnym wieku trzeba mieszkac oddzielnie.Pozdrawiam.
    • tibarngirl Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 07.03.12, 19:16
      bo mam upierze rodzice placa rachunki,bo syn zaczyna trzeci
      > e studia -dwa poprzednie przerwal.rodzice mu kibicuja i an wszystko daja
      > inny bohater artykulu mowi, ze wyprowadzil sie na chwile ale wrocil do rodzico
      > w bo to trzeba sobie ugotowac itd ,a u mamy jest na stole obiad, ma 29lat
      > kolejny ok 30lat,cala pensje przeznacza na imprezy i wyjazdy.rodzice maja kase
      > , wiec placa rachunki i daja na ciuchy

      No nie, nie rysujcie takiego obrazu mieszkania u rodziców!
      Także mieszkam z rodzicami, ale nie ma żadnego usługiwania! Opłacam część rachunków jeśli zarabiam, mam swoje własne obowiązki do wypełnienia, piorę sobie sama, sprzątanie jest rozdzielone między domowników. Gotowanie oraz zakupy też. Chętnie bym się usamodzielniła, ale już widzę, jak ktoś mi wynajmuje mieszkanie kiedy pracuję miesiąc na cztery i cierpliwie czeka, aż znajdę kolejną pracę ;).
    • kseniainc Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 07.03.12, 19:46
      podobny temat był ostatnio(chyba josef pisał)
      Cięzkie czasy są, ale wcześniej też nie było tak łatwo, jak sie poniektórym wydaje. Biedni Ci rodzice, co im sie na głowach siedzi i doi niczym krowy. Bywa, ale zdecydowanie żadziej, ze z wyboru ktoś z rodzicami mieszka, zazwyczaj ludzie sytuacją materialną pozostają zmuszeni. Czarny rynek kwitnie.Człowiek zarabia 2 500 a na papierze wystawione max 1500 i jak tu kredyt dostać?Wrr
      Łatwiej w parze, ale znów w tej sferze też trudniej, bo honoru są braki-każdy teraz singlem bez zobowiązań chce być-eh
      • josef_to_ja Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 07.03.12, 23:23
        A to coś złego być singlem? Jaki to ma związek z honorem?
        • nieznany_2 Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 07.03.12, 23:43
          Josef gdzie szukasz pocieszenia? masz ponad 30 lat i dalej mieszkasz z rodzicami. rozumiem że za późno zobaczyłeś co to sex i próbujesz wrócić do lat szczenięcych (czyt. 23-24) ale to nie zmienia faktu że jesteś starym kawalerem.zauważ że twoi koledzy mają żony a ty rwiesz młode studentki. oni żyją twoim życiem bo już nie mogą i świadomie to wybrali hehe a ciebie mają za odskocznię. potem ty będziesz jęczał i pisał posty że laski wszystkie zajęte a te za młode żeby zostały twoją żoną.... i krąg się zamyka. dziwi mnie że chcesz być lalusiowatym pedałem z dyskoteki w białym obcisłym sweterku. wydawało mi się że uważasz sie za człowieka lepszym pokrojem ale to chyba ściema z twojej strony. Jeśli nadal chcesz być gogusiem z kubu disco to wierz mi już niżej upaść nie mogłeś. to już dno. Ja wychodzę z założenia że lepiej byc sobą niż udawać kogoś innego byle pozaliczać. Liczy sie wnętrze. Ale co wy chłopy o tym wiecie. Zapamiętaj: trzeba być dobrym dla ludzi i świata a wróci to do ciebie podwójnie.
          • kseniainc Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 07.03.12, 23:46
            nieznany widać, że nie poznałeś jeszcze josefa;-p
          • josef_to_ja Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 09.03.12, 10:54
            Akurat jestem prawiczkiem. Dla ludzi jestem dobry. Nie chcę być żadnym dyskotekowym szpanerem, ale po prostu fajnie by było przespać się z atrakcyjną dziewczyną.
            P.S. Mam około 25 lat.
            • josef_to_ja Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 09.03.12, 22:13
              I skąd Ci przyszło do głowy, że jestem po 30stce?
              • rose01 Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 09.03.12, 22:21
                w Pol ludzie usamodzielniają, odcinając się od rodziców po 40, idą mieszkać do swoich nowych, nie do końca urządzonych domów, 20 lat harowali, by wreszcie iść jakby na swoje, albo zaciągają kredyt na jakieś kolejne 30 lat i cała rodzina matka, ojciec, babka itd spłacają biednych młodych, żal na to patrzeć, żyć się tu nie chce jak się widzi to co się dzieje w okół, albo młodzi mieszkają latami z rodzicami, bo nie mają żadnych perspektyw, bo to chory kraj
              • nieznany_2 Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 10.03.12, 09:20
                bo znam cię i wiem że jesteś po 30-stce. Na dodatek wielkim burakiem.
                • josef_to_ja Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 10.03.12, 15:21
                  Bzdura. Poza tym życia seksualnego jeszcze nie rozpocząłem. A szpanery z klubów w ogóle do mnie nie przemawiają, niestety młode dziewczyny takich uwielbiają. Do buraków też się nie zaliczam, należę do porządnych i dobrych ludzi
                  • josef_to_ja Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 10.03.12, 15:25
                    Poza tym nikogo nie udaję, jestem sobą, a w seksie akurat wnętrze nie ma większego znaczenia
                    • nieznany_2 Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 11.03.12, 12:58
                      heheheh jesteś burakiem
                      • josef_to_ja Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 11.03.12, 14:47
                        Nie znasz mnie. A jak masz coś do mnie to napisz mi w twarz o co konkretnie pijesz
                        • nieznany_2 Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 12.03.12, 21:23
                          nie zamierzam nic do ciebie pisać bo szkoda słów :P skończ już te beznadziejne tematy które co raz zakładasz od 3 lat.
    • leniwy_pierog Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 07.03.12, 20:21
      Każdy powinien się usamodzielniać wtedy, kiedy odczuwa taką potrzebę. I każda rodzina powinna sobie układać swoje relacje rodzice - dorosłe dzieci tak, jak im odpowiada. Im, a nie ludziom dookoła.
      • so-serious Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 07.03.12, 23:21
        Nie zgodzę się. Z czasem usamodzielnić się, ba, wziąć odpowiedzialność za inną osobę będzie coraz trudniej. Co oczywiście ma wpływ na nieco szersze kręgi niż tylko relacja rodzic-"wieczne dziecko".

        leniwy_pierog napisała:

        > Każdy powinien się usamodzielniać wtedy, kiedy odczuwa taką potrzebę. I każda r
        > odzina powinna sobie układać swoje relacje rodzice - dorosłe dzieci tak, jak im
        > odpowiada. Im, a nie ludziom dookoła.
      • sid.sid Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 08.03.12, 20:55
        Niby proste, a jednak nie dla wszystkich oczywiste.:)
    • xolaptop Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 07.03.12, 20:47
      Dobrze robia, ze tak zyja. I tak w koncu zycie ich dopadnie, ale przynajmniej iles lat lepszego zycia przezyja.
      • so-serious Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 07.03.12, 23:18
        Ironizujesz, a wygląda, że taka postawa staje się nagminna.

        xolaptop napisał:

        > Dobrze robia, ze tak zyja. I tak w koncu zycie ich dopadnie, ale przynajmniej i
        > les lat lepszego zycia przezyja.
        • xolaptop Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 08.03.12, 22:21
          Pisalem powaznie. Gdybym kiedys zostal w domu, mialbym lepiej. Jezeli jednak ktos lubi sie tulac po kraju albo swiecie, niech sie jak najwczesniej wyprowadza z domu.
    • astrofan Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 07.03.12, 20:59
      dwie optyki:

      a) indywidualna (pozornie) - ich życie, ich sprawa, nikomu nic do tego, pod warunkiem że utrzymają to swoją społeczną obojętność do końca życia, ale oczywiście ani im to w głowie

      b) społeczna (pozornie) - single, żyjący z rodzicami, bez własnych dzieci, po 40 to pewnie na stałe, kiedyś ktoś będzie ich musiał utrzymać (już dziś zarabiają marnie) , będą to musiały robić dzieci tych którzy dziś z wysiłkiem je wychowują, owe dzieci zamiast pomóc swoim rodzicom będą ponosić dodatkowe obciążenia na rzecz obcych im ludzi - dziś tych właśnie wygodnickich,

      a więc to jest jednak sprawa która dotyczy wszystkich osobiście jak i społecznie
      • kombinerki.pinocheta Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 08.03.12, 20:43
        Bede ciagnal kase od twoich dzieciakow z usmiechem na ustach.

        Teraz tez sie do ciebie usmiecham. :))
      • zeberdee28 Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 08.03.12, 21:19
        > b) społeczna (pozornie) - single, żyjący z rodzicami, bez własnych dzieci, po 4
        > 0 to pewnie na stałe, kiedyś ktoś będzie ich musiał utrzymać (już dziś zarabiaj
        > ą marnie) , będą to musiały robić dzieci tych którzy dziś z wysiłkiem je wychow
        > ują, owe dzieci zamiast pomóc swoim rodzicom będą ponosić dodatkowe obciążenia
        > na rzecz obcych im ludzi - dziś tych właśnie wygodnickich,

        Obcy ludzie ponieśli obciążenia na rzecz tych obcych im dzieci - dzieci kształcą się za wspólne pieniądze, korzystają ze służby zdrowia i innych udogodnień - dużo kosztują, a ludzie bezdzietni za to płacą. Dużo płacą.
    • so-serious Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 07.03.12, 23:25
      zdaje się, że przytoczone przykłady to pikuś w porównaniu do tego, co czeka nas za kolejnych 25-30 lat.

      czy rosnie nam pokolenie
      > nieudacznikow, ktorzy zwalaja na panstwo, ze za malo zarabiaja.gdzie jest ta g
      > ranica wieku kiedy powinien sie ktos usamodzielnic? ja mysle ze po studiach/mat
      > urze.
      • so-serious Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 07.03.12, 23:27
        Pokolenie dzisiejszych 25-30 latków było otoczone troską. Dzieci urodzone w 2005+ otoczone bywają przewrażliwieniem i kloszem nałożonym przez rodziców.


        so-serious napisał:

        > zdaje się, że przytoczone przykłady to pikuś w porównaniu do tego, co czeka nas
        > za kolejnych 25-30 lat.
        >
        > czy rosnie nam pokolenie
        > > nieudacznikow, ktorzy zwalaja na panstwo, ze za malo zarabiaja.gdzie jes
        > t ta g
        > > ranica wieku kiedy powinien sie ktos usamodzielnic? ja mysle ze po studia
        > ch/mat
        > > urze.
        >
        >
    • jan_hus_na_stosie Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 07.03.12, 23:34
      lepiej umrzeć z głodu na wolności niż przeżyć całe życie w niewoli z miską żarcia podsuniętą pod gębę
      • kiszczynska Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 08.03.12, 20:39
        jak chcep oslze to toak mysle, ale normnlie mysle odwrotnie:)


        jan_hus_na_stosie napisał:

        > lepiej umrzeć z głodu na wolności niż przeżyć całe życie w niewoli z miską żarc
        > ia podsuniętą pod gębę
        >
        >
        >
    • sid.sid Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 08.03.12, 20:51
      Cóż, takich ludzi jest sporo, przynajmniej jeśli chodzi o oporządzanie się. Tylko weź samych facetów, a zamiast "rodzice" wstaw "żona".
      • jan_hus_na_stosie Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 08.03.12, 20:59
        śmiem twierdzić, że młodsze pokolenie mężczyzn lepiej radzi sobie z gotowaniem, praniem, sprzątaniem niż ich ojcowie a młodsze pokolenie kobiet gorzej radzi sobie z gotowaniem, praniem, sprzątaniem niż ich matki :)
        • sid.sid Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 08.03.12, 21:44
          Co nie zmienia faktu, że dysproporcje i tak są spore.
    • izabellaz1 Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 08.03.12, 21:03
      Moje już zapowiedziało, że się nigdzie nie wyprowadzi :)
    • 10iwonka10 Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 09.03.12, 09:52
      Czasem to jest czysty egoizm. Mialam taka kolezanke rpacowoa,robila studia wieczorowe ,mieszkala z mezem 2 dzieci z rodzicami. Mama zajmowala sie mlodszym dzieckiem ( starsze chodzilo juz do szkoly), gotowala obiady.

      I pamietam jak kolezankai przyszla raz do pracy i narzekala ze nie mogla sobie dluzej pospac w sobote bo jej mlodsze dziecko chcialo sie bawic no i 'mama sie nim nie zajela'- masakra.

      Zero wlasnego zycia dla matki cos jak kuchta/niania 24 godziny na dobe.
    • lidka449 Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 09.03.12, 17:38
      bardzo pasuje do w/w piosenka Ireneusza Dudka
      fragmenty :
      "ou sza la la nie mam pieniedzy i nie mam ochoty
      wziac sie do roboty
      zamiast pracowac ja wole leniuchowac
      ........................
      przeciez was kocham drodzy rodzice"
      :)
    • kochanic.a.francuza Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 11.03.12, 11:35
      Tak bylo zawsze , jest i bedzie i nie tylko w Polsce. Mieszkanie to towarz deficytowy. Zarobic samemu znaczy wyrzec sie wszelkich przyjemnosci na cale lata.
      Skoro tak ciezko kupic wlasne lokum, a rodzina jest zgrana to co za problem mieszkac razem?

      Ja mam jedno dziecko, juz terz martwie sie, ze wyjedzie gdzies i tyle go zobacze. Bardzo bym chciala by byl samodzielny, ale jednoczesnie by mieszkal z nami badz niedaleko nas.
      Co to komu przeszkadza, ze sie razem mieszka?
    • qw994 Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 11.03.12, 11:43
      Tutaj chyba należałoby rozpatrzyć dwa powody mieszkania z rodzicami w dorosłym wieku: 1) bo się musi z powodów finansowych czy innych, 2) bo się chce, bo tak wygodniej.
      Moim zdaniem tylko druga opcja świadczy o jakiejś degeneracji w psychice :)
      • sundry Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 11.03.12, 13:15
        Dla mnie to raczej wola siedzenia samemu w mieszkaniu, nie mając do kogo ust otworzyć, świadczy o degeneracji psychicznej;)
        • qw994 Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 11.03.12, 13:18
          No to mamy odmienne zdanie.
          Dla mnie jedną z miar dojrzałości jest chęć uniezależnienia się.
          • sundry Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 11.03.12, 13:24
            Ja się nie uważam za niedojrzałą, po prostu mieszkanie osobno ma dla mnie więcej minusów niż plusów.
            • qw994 Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 11.03.12, 18:27
              Dla mnie mieszkanie z rodzicami w pewnym wieku zaczyna być niezdrowe, bo w tym środowisku cały czas jednak jest się po części dzieckiem i więzi, które w pewnym momencie powinny się rozluźnić, w miarę upływu czasu się zacieśniają.
    • yoko0202 Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 11.03.12, 14:26
      powsa676 napisał:

      > co otym sadzicie?to wina rodzicow i "chora milosc"ze nie chca zeby ich dzieci
      > sie usamodzielnily i pozwalaja im na takie wygodnictwo.czy rosnie nam pokolenie
      > nieudacznikow,

      jeżeli tacy rosną, to dlatego że zostali tak wychowani - suma sumarum wychodzi jednak, że spora wina rodziców

      usamodzielnić można się również w dużym stopniu mieszkając w rodzinnym domu - zarabiając na siebie, płacąc część rachunków, kupując własne jedzenie itp./partycypując w kosztach zakupów do domu, piorąc własne gacie, samodzielnie wyposażając swój pokój, itp itd. - jasne, że to nie jest rozwiązanie 'na zawsze', ale przy pierwszej pracy po maturze/na studiach, czemu nie? Rodziców trochę się odciąży, a młody człowiek może się dowartościować, bo zarabia sam na siebie. Takie pasożytnictwo, o którym piszesz to jest jak dla mnie masakra.

      aha, i mam odruch wymiotny jak słyszę, że całe państwo złe, nigdzie nie ma pracy, wszędzie bida i nędza za 1200 - moja córa, pełnoletnia, niedługo matura, pracuje od jakiegoś czasu za ponad 2000 netto; fakt, że większość weekendów ma zajętych, 3 razy w tygodniu wraca do domu po 22.00, ale bardzo jej się podoba, poszła do pracy gdyż chciała, a nie musiała; więc jeżeli licealistka może tyle zarobić, to 30-latek powinien być w stanie wyciągnąć 2-3 razy tyle. Więc bez jaj z tą niemożnością samodzielnego utrzymania się w takim wieku.
      • simply_z Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 11.03.12, 14:36
        no tak ,bo jeśli corka zarabia tyle to znak ,że kazdy tyle moze.
        nie wiem na jakim swiecie zyjesz ale najwyrazniej masz klapki na oczach delikatnie mowiac.
        nie mowiac o tym ,ze wolalabym ,zeby moje dziecko uczylo sie do matury albo pracowalo w wakacje ,niz w ciagu roku ciezko pracowalo. Zreszta robi to pewnie dlatego ,że nie powodzi wam sie ,az tak rewelacyjnie. Samotna matka ,wolny i niepewny zawod ,z czym szalec?
        ale wmawiaj sobie dalej jak to mlodzi Polacy obwiniają o wszystko rząd i państwo ...
        • yoko0202 Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 11.03.12, 15:03
          simply_z napisała:

          > no tak ,bo jeśli corka zarabia tyle to znak ,że kazdy tyle moze.
          zawsze to lepsze podejście, niż takie, że jeżeli ktoś tyle nie może to znaczy że nikt nie może...

          > nie wiem na jakim swiecie zyjesz ale najwyrazniej masz klapki na oczach delikat
          > nie mowiac.
          klapki to mają Ci, którzy nie chcą nawet widzieć wokół siebie możliwości.

          > nie mowiac o tym ,ze wolalabym ,zeby moje dziecko uczylo sie do matury albo pr
          > acowalo w wakacje ,niz w ciagu roku ciezko pracowalo.
          moja akurat na bieżąco uczy się do matury, a w wakacje woli pojechać z ekipą pod namiot, ponadto twierdzi, że praca jej nie męczy w ogóle i jest nią zachwycona. Nie mam za bardzo z czym tu dyskutować. Jest pełnoletnia, jej decyzja.

          > Zreszta robi to pewnie dlatego ,że nie powodzi wam sie ,az tak rewelacyjnie.
          fakt, bez szału, niemniej dotychczas dostawała ok. 200 zł tygodniowo i po prostu stwierdziła, że po pierwsze zamierza zbierać na konkretną drogą rzecz i ma różne inne plany np. wyjazdowe więc potrzebne jej więcej pieniędzy, poza tym po prostu chce iść do pracy. Co w tym dziwnego?

          > Samotna matka ,wolny i niepewny zawod ,z czym szalec?
          podaj przykład 100% pewnego zawodu to chętnie się przekwalifikuję

          > ale wmawiaj sobie dalej jak to mlodzi Polacy obwiniają o wszystko rząd i państw
          > o ...
          niektórzy obwiniają, inni nie i jakoś kombinują zamiast myśleć jak koń.
          • simply_z Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 11.03.12, 15:57
            dobra dobra ,pamiec mam dobra i pamietam jak się żaliłaś ,że masz zamiar zwijać biznes ,bo w interesie nie ma ruchu i cieszysz się ,że corka jest już prawie dorosła to cię odciąży.
            nagle cudownie ci idzie.
            zapomnial wół jak....
          • kiszczynska Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 12.03.12, 15:11
            boe, kobieto jakie ty bzdry piszesz

            dla doroslych nie map racy
            a dla 18 latki jest
            chyba jako prostytuktka!


            yoko0202 napisała:

            > simply_z napisała:
            >
            > > no tak ,bo jeśli corka zarabia tyle to znak ,że kazdy tyle moze.
            > zawsze to lepsze podejście, niż takie, że jeżeli ktoś tyle nie może to znaczy ż
            > e nikt nie może...
            >
            > > nie wiem na jakim swiecie zyjesz ale najwyrazniej masz klapki na oczach d
            > elikat
            > > nie mowiac.
            > klapki to mają Ci, którzy nie chcą nawet widzieć wokół siebie możliwości.
            >
            > > nie mowiac o tym ,ze wolalabym ,zeby moje dziecko uczylo sie do matury a
            > lbo pr
            > > acowalo w wakacje ,niz w ciagu roku ciezko pracowalo.
            > moja akurat na bieżąco uczy się do matury, a w wakacje woli pojechać z ekipą po
            > d namiot, ponadto twierdzi, że praca jej nie męczy w ogóle i jest nią zachwycon
            > a. Nie mam za bardzo z czym tu dyskutować. Jest pełnoletnia, jej decyzja.
            >
            > > Zreszta robi to pewnie dlatego ,że nie powodzi wam sie ,az tak rewelacyjn
            > ie.
            > fakt, bez szału, niemniej dotychczas dostawała ok. 200 zł tygodniowo i po prost
            > u stwierdziła, że po pierwsze zamierza zbierać na konkretną drogą rzecz i ma ró
            > żne inne plany np. wyjazdowe więc potrzebne jej więcej pieniędzy, poza tym po p
            > rostu chce iść do pracy. Co w tym dziwnego?
            >
            > > Samotna matka ,wolny i niepewny zawod ,z czym szalec?
            > podaj przykład 100% pewnego zawodu to chętnie się przekwalifikuję
            >
            > > ale wmawiaj sobie dalej jak to mlodzi Polacy obwiniają o wszystko rząd i
            > państw
            > > o ...
            > niektórzy obwiniają, inni nie i jakoś kombinują zamiast myśleć jak koń.
            >
            • yoko0202 Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 12.03.12, 15:20
              kiszczynska napisała:

              > boe, kobieto jakie ty bzdry piszesz
              >
              > dla doroslych nie map racy
              > a dla 18 latki jest
              > chyba jako prostytuktka!

              jesteś tak ograniczona, że dno osiągnęłaś już dawno a teraz zaczęłaś kopać
              dla osób tak ograniczonych pracy z pewnością nie ma
              radzę również poza forum, czyli w kontaktach osobistych, unikać sugerowania ludziom, że ich dziecko pracuje jako prostytutka, bo być może będziesz musiała brać kredyt na protetyka.
      • berta-death Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 11.03.12, 15:16
        Mieszkając pod jednym dachem, ekstremalnie ciężko prowadzić dwa oddzielne gospodarstwa domowe. Stąd odpada samodzielne kupowanie sobie żarcia, samodzielne pranie, gotowanie i robienie wielu innych rzeczy. Przecież to byłby absurd, żeby ktoś wyprał tylko swoje rzeczy, które zajmują 1/3pralki, zamiast dorzucić do tego rzeczy innych domowników i zrobić pełne pranie. Nawet jak kogoś stać na taką rozrzutność, to dalej jest to absurd. Nie da się też co do ziarenka wyliczyć ile kto zużył w takiej sytuacji proszku i czyj on był. O wodzie i prądzie nie wspomnę.
        Analogiczna sytuacja jest z gotowaniem. Zazwyczaj w domu jest tylko jedna kuchenka, jeden piekarnik i jeden zlew. Nie ma bata, żeby każdy mógł sobie przygotowywać samodzielne posiłki, bo się nie pomieszczą. Jak ugotować więcej niż jeden obiad na tym samym sprzęcie? No a jak już się gotuje coś, to tak jak z tym praniem, co za problem obrać kilka ziemniaków więcej czy ugotować chochlę zupy więcej, przy tym samym bałaganie i nakładzie pracy. Tak samo z myciem garów. Przecież włączanie pustej zmywarki z kilkoma talerzami jest chore podczas gdy w zlewie piętrzy się stos garów. Siłą rzeczy mieszkający ze sobą ludzie muszą zgodzić się na pewną wspólnotę i muszą jednej osobie przekazać zarządzanie tym wszystkim, bo inaczej się nie da.

        A co do pracy, to poczekamy zobaczymy. Póki młody człowiek ma status ucznia, studenta bądź stażysty i pracodawca nie musi za niego płacić żadnych składek ani zatrudniać go na pełny etat martwiąc się zwolnieniami lekarskimi, urlopami i paroma innymi ciekawymi rzeczami i jeszcze jakimiś groszami może się wykpić, bo przecież młodzian pracuje na dodatek do kieszonkowego, to praca zawsze się znajdzie. Ale jak młodzian przestanie być atrakcyjną tanią siłą roboczą, to dostanie kopa na bruk, bo na jego miejsce znajdzie się od ręki ktoś inny. Do tego wszystkie etaty, gdzie nie wymaganie jest żadne doświadczenie i praktyczne umiejętności są zajęte przez takich szczawików. Taka praca oczywiście nie daje kwalifikacji do podjęcia pracy na jakimkolwiek innym stanowisku, więc statystyczny absolwent ląduje na bezrobociu.
      • swiete.jeze Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 12.03.12, 09:01
        > aha, i mam odruch wymiotny jak słyszę, że całe państwo złe, nigdzie nie ma prac
        > y, wszędzie bida i nędza za 1200 - moja córa, pełnoletnia, niedługo matura, pra
        > cuje od jakiegoś czasu za ponad 2000 netto;

        Dopiero co było 1500 netto.
      • kiszczynska Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 12.03.12, 15:10
        znam takich xco w call ceter robią..
        arabiaja po 3 z hakiem ale nie ma ich w ogle w odmu a praca nap ozmioe mrowki:P


        yoko0202 napisała:

        > powsa676 napisał:
        >
        > > co otym sadzicie?to wina rodzicow i "chora milosc"ze nie chca zeby ich d
        > zieci
        > > sie usamodzielnily i pozwalaja im na takie wygodnictwo.czy rosnie nam pok
        > olenie
        > > nieudacznikow,
        >
        > jeżeli tacy rosną, to dlatego że zostali tak wychowani - suma sumarum wychodzi
        > jednak, że spora wina rodziców
        >
        > usamodzielnić można się również w dużym stopniu mieszkając w rodzinnym domu - z
        > arabiając na siebie, płacąc część rachunków, kupując własne jedzenie itp./party
        > cypując w kosztach zakupów do domu, piorąc własne gacie, samodzielnie wyposażaj
        > ąc swój pokój, itp itd. - jasne, że to nie jest rozwiązanie 'na zawsze', ale pr
        > zy pierwszej pracy po maturze/na studiach, czemu nie? Rodziców trochę się odcią
        > ży, a młody człowiek może się dowartościować, bo zarabia sam na siebie. Takie p
        > asożytnictwo, o którym piszesz to jest jak dla mnie masakra.
        >
        > aha, i mam odruch wymiotny jak słyszę, że całe państwo złe, nigdzie nie ma prac
        > y, wszędzie bida i nędza za 1200 - moja córa, pełnoletnia, niedługo matura, pra
        > cuje od jakiegoś czasu za ponad 2000 netto; fakt, że większość weekendów ma zaj
        > ętych, 3 razy w tygodniu wraca do domu po 22.00, ale bardzo jej się podoba, pos
        > zła do pracy gdyż chciała, a nie musiała; więc jeżeli licealistka może tyle zar
        > obić, to 30-latek powinien być w stanie wyciągnąć 2-3 razy tyle. Więc bez jaj z
        > tą niemożnością samodzielnego utrzymania się w takim wieku.
        >
    • good_morning Re: mamo, tato bede z wami mieszkac do 40 11.03.12, 15:07
      taki jest ogolny trend w spoleczenstwach roznych krajow teraz
      trudne czasy i to sie odbija
      nie ma sie co bulwersowac
Pełna wersja