He made my day

07.03.12, 17:28
Dziś w autobusie podrywał mnie chłopak. Usmiechal sie slodko i patrzyl w oczy.
Nie, nie mialam ochoty sie z nim umowic, mimo ze gdy wysiadklam poprosil o nr tel.
Ale chyba troche mnie dowartosciowal, zwazywszy na tluste wlosy i twarz "z niespodzianka", z ktora walcze od kilku dni.
    • i.am.girl Re: He made my day 07.03.12, 17:38
      U lala, to jesteś dżaga, że Cię z tłustymi włosami nawet podrywał :D
      • six_a Re: He made my day 07.03.12, 17:41
        może też miał tłuste, albo chociaż ręce niemyte z tydzień.

        jak można się chwalić tłustymi włosami i to przy obiedzie? (moim;)
        • tora83 Re: He made my day 07.03.12, 17:46
          six_a napisała:

          > może też miał tłuste, albo chociaż ręce niemyte z tydzień.
          >
          > jak można się chwalić tłustymi włosami i to przy obiedzie? (moim;)
          >
          Ano. Prawda na stole to podstawa :)
          Ale tak naprawdę ... jakoś mnie chyba chłop dowartościował, bo ostatnio moje poczucie własnej wartości leży i kwiczy :)
          • stokrotka_a Re: He made my day 07.03.12, 17:57
            Nie buduj poczucia własnej wartości na zainteresowaniu lub opinii innych, bo łaska pańska na pstrym koniu jeździ. Szukaj wartości w sobie samej. Jesli ją znajdziesz, to wtedy żaden pętak z ulicy nie popsuje ci humoru. ;)
            • wersja_robocza Re: He made my day 07.03.12, 18:08
              stokrotka_a napisała:

              > Nie buduj poczucia własnej wartości na zainteresowaniu lub opinii innych, bo ła
              > ska pańska na pstrym koniu jeździ.

              To ładne i słuszne.;)

              > Szukaj wartości w sobie samej.

              Jak ktoś o niskim poczuciu własnej wartości, ktoś uzależniający swoją ocenę od opinii innych ma zacząć budować swoją samoocenę? Jak ma znaleźć w sobie te fajne cechy, których nie widzi, a skoro nie widzi, to nie wie, czego ma szukać, a skoro nie wie, czego ma szukać to... ich nie znajdzie?;)

              Jesli ją znaj
              > dziesz, to wtedy żaden pętak z ulicy nie popsuje ci humoru. ;)

              I to też słusznie.;)
              • stokrotka_a Re: He made my day 08.03.12, 08:18
                wersja_robocza napisała:

                > Jak ktoś o niskim poczuciu własnej wartości, ktoś uzależniający swoją ocenę od
                > opinii innych ma zacząć budować swoją samoocenę? Jak ma znaleźć w sobie te fajn
                > e cechy, których nie widzi, a skoro nie widzi, to nie wie, czego ma szukać, a s
                > koro nie wie, czego ma szukać to... ich nie znajdzie?;)

                Nie chodzi chyba o szukanie w sobie różnych cech i zachwycanie się sobą w stylu: jaka jestem fajna! jaka piękan jestem! ;) Chodzi raczej o zaakceptowanie siebie samej.
                • gulcia77 Re: He made my day 08.03.12, 08:49
                  Akceptowanie siebie jest zdecydowanie przereklamowane...
                  I ta pewność siebie w każdej sytuacji i ta umiejętność cieszenia się z drobiazgów też.
                  Mnie też windziany podryw uśmiech podkręcił :) Choć jechałam właśnie do dwóch metrów mojego życia :)
                  • stokrotka_a Re: He made my day 08.03.12, 08:56

                    gulcia77 napisała:

                    > Akceptowanie siebie jest zdecydowanie przereklamowane...

                    Wprost przeciwnie - jest niedoceniane.

                    > Mnie też windziany podryw uśmiech podkręcił :) Choć jechałam właśnie do dwóch m
                    > etrów mojego życia :)

                    Nie ma w tym nic dziwnego ani złego. ;) Gorzej, gdy poczucie własnej wartości jest wprost proporcjonalne do zainteresowania ze strony facetów lub jego braku.
            • moonogamistka Re: He made my day 07.03.12, 18:42
              Dokladnie:-)
    • kombinerki.pinocheta Re: He made my day 07.03.12, 18:51
      Dzisiaj na pol godziny wyskoczylem do supermarketu i podrywaly mnie w ten sam sposob dwie dziewczyny.
      Wygralem?
      • moonogamistka Re: He made my day 07.03.12, 18:54
        jak miales tez tluste wlosy, to tak;_)
        • kombinerki.pinocheta Re: He made my day 07.03.12, 19:04
          Dzisiaj bylem kobieta przez chwile.
          Wskoczylem w wyjsciowy stroj, wylalem na siebie perfumy, caly wymyty, pachnacy, przystojny i gibki.
          Mozna powiedziec, ze zrobilem sobie dobrze i nie chodzi wcale o ostrzenie pinokia.
          • moonogamistka Re: He made my day 07.03.12, 19:20
            Zrob korepetycje Jozkowi;-) Badz dobry kumpel:-)
            • kombinerki.pinocheta Re: He made my day 07.03.12, 19:26
              Przeciez ja ich nie poderwalem.
              • moonogamistka Re: He made my day 07.03.12, 19:30
                Ale sie wypindrzyles;-)
    • khadroma Re: He made my day 07.03.12, 19:08
      No wlaśnie i tu sie zaznaczają poważne róznice miedzy kobietami a facetami.
      Kobieta natychmiast dostrzega w sobie braki, tłuste włosy itd., a facet w takiej sytuacji i tak sie koncentruje na tym, ze ma dużego i świetnego, lub nieco mniejszego, ale też wspaniałego albo malutkiego, ale za to figlarnego. ;)
      • moonogamistka Re: He made my day 07.03.12, 19:20
        Albo fajne auto;-)
        • spawacz.drewna Re: He made my day 07.03.12, 19:36
          materialistka!!!
          • moonogamistka Re: He made my day 07.03.12, 21:13
            Spadaj;-) Lece na IQ;-)
Pełna wersja