Poradźcie co poradzić?

07.03.12, 22:43
Ja uwazam, ze zapomnieć o sprawie i tyle, ale moje przyjaciółka ...

No właśnie. Jest w dośc niezobowiązującym zwiazku, od tego zacznę. JEst niby ok, ale jak to mówią "bez szaleństw". Pare dni temu spotkała się po raz kolejny z pewnym panem. Poniekad zawodowo, ale nie do końca znają się (własciwie znamy, bo ja tez mniej wiecej tak znam) na gruncie zawodowo -towarzyskim. To znaczy - poznali się zawodowo, ale potem znajomosc przeszłą na grunt takze towarzyski. Nie spotykali sie zbyt czesto, ale jednak, czasem w sprawach zawodowych, czasem prywatnie, ale czysto po kolezeńsku. Ostatnio umowili się ot tak, pogadać. Facet miał przed sobą dosc powazną sprawe w pracy. No i pogadali, wypli kawę. Tyle, ze pan zawsze bardzo dla niej miły (w ogóle jest miły i uprzejmy) tym razem trzymał ją za rękę "podejrzanie " czesto. W końcu, gdy odwoził ją do domu, przy buziaku na "czesc" zaczeli sie namietnie całowac. Przyjaciółka niby się opierała, ale niby:) W końcu jednak wysiadłą z samochodu, poszłą do domu. W chwilę potem on zadzwonił życzac jej spokojnej nocy i "całując". Potem przez dwa dni milczał - odezwał się po rozstrzygnieciu swej sprawy zawodowej z informacją dla niej (ta informacja dla niej jest wazna zawodowo takze, tyle, ze inaczej). Dzień poźniej ona zadzwoniła zweryfikować resztę info (nie był to pretekst, a normalna procedura). Było miło, uprzejmoie, jak zawsze i tyle, on gdzieś wyjeżdzał. Od tej pory (rzecz działa się dziś rano) cisza. Przyjaciółce pan się podoba :) od jakiegoś już czasu, ale nie dawała odczuć (widziałam - byłam w ich towarzystwie jednoczesnie). Teraz się martwi, ze zrobiła z siebie idiotkę (choć inicjatywa pocałunkowa lezała po stronie pana) no i w ogóle ma lekkop nadszarpniete ego, ze pan nie dzwoni itd. Ja uwazam, ze nic się nie stało i nalezy zapomnieć o sprawie, kazdy miewa chwile słabosci wszak. Ona chyba liczy na coś wiecej ze strony goscia. W kazdym razie chciałaby. Jak Wy oceniacie te sytuację?
    • alpepe Re: Poradźcie co poradzić? 07.03.12, 22:45
      nie powinna liczyć, ot, wypadek przy pracy.
    • moonogamistka Re: Poradźcie co poradzić? 07.03.12, 22:49
      Nic sie nei stalo;-) Pan wykorzystalby, gdyby byla okolicznosc, badz sie wysilil;- )
      Ogolnie- luz:-) Nie ma o co spinac posladow:-)
      • kora3 Mono i Alpi :) 07.03.12, 22:54
        dzieki, mam takie samo zdanie. Ot sytuacyjka i tyle. A przyjaciółka nie jest jakaś desperatka, raczej to osoba cieszaca sie sporym powodzeniem, acz dosc niedostepna ( w tym sensie, ze namietne pocałunki w samochodzie ze znajomymi to nie jej domena, wyjątek sie zdatzył był - na całkiem trzeźwo z obu stron dodam), Po prostu jej głupio teraz bo tak czuy owak, wczesniej czy później goscia spotka jeszcze, a poza tym , no przyznała, ze brak telefonów pozazawodowych po owych namietnosciach ją ubódł i godzi w jej ego podrywaczki i łamaczki meskich serc (tak jest, aczkolwiek faceci sami se łamią, ona się nie skara nawet:))
        • moonogamistka Re: Mono i Alpi :) 07.03.12, 22:57
          Przezyje. Jak ma ego w normie, zrzuci na frustracje pana i tyle;-)
          Czasem sie pare zab pocaluje i tyle;-) Ksiezniczki tak maja:-D
          • kora3 Re: Mono i Alpi :) 07.03.12, 23:00
            hehe - nie ona pana lubi. Poza tym, ze ją kreci, tak na serio lubi (ja też tylko, ze mnie nie kreci) Swoją drogą troche zaskoczona byłam :) - gosc raczej z gatunku tych megapowaznych :)
            • alpepe Re: Mono i Alpi :) 07.03.12, 23:10
              jak już chce, to niech prowokuje te sytuacje automobilowe, ale nic więcej.
              • kora3 Re: Mono i Alpi :) 07.03.12, 23:15
                eee co ty, to nie w jej stylu :) Ona nawet dziś by nie zadzwoniła do niego, gdyby naprawde ze względu na prace nie musiała.
    • princess_yo_yo Re: Poradźcie co poradzić? 07.03.12, 23:03
      myslimy ze sytuacja moze sie rozwinac w roznych kierunkach, ale nie ma co wstrzymywac oddechu.
      • kora3 Re: Poradźcie co poradzić? 07.03.12, 23:13
        szczerze to ja uwazam, ze ta sytuacja się nijak nie rozwinie. Jakby gosc miał zamiar działać dalej:) już by się odezwał pozazawodowo. Tymczasem zachowuje się jak zawsze, czym daje do zrozumienia, ze nalezy sytuację uznać za niebyłą.
        • princess_yo_yo Re: Poradźcie co poradzić? 07.03.12, 23:19
          pewnie masz racje, w sumie nie mam porownania bo nigdy mi sie nie zdarzylo przejsc od niezobowiazujacego dotyku do akcji w samochodzie z kolega z pracy w ciagu 24 godzin. ale ja jestem tchorzem i jesli mam ryzykowac sytuacje mieszania buisnessu z przyjemnoscia musze miec znacznie wiecej dowodow zainteresowania niz trzymanie za reke przy obiedzie :-)
          • kora3 Re: Poradźcie co poradzić? 07.03.12, 23:26
            princess_yo_yo napisała:

            > pewnie masz racje, w sumie nie mam porownania bo nigdy mi sie nie zdarzylo prze
            > jsc od niezobowiazujacego dotyku do akcji w samochodzie z kolega z pracy w ciag
            > u 24 godzin


            ale on nie jest bynajmniej jej kolegą z pracy (moim zresztą też nie)

            . ale ja jestem tchorzem i jesli mam ryzykowac sytuacje mieszania bu
            > isnessu z przyjemnoscia musze miec znacznie wiecej dowodow zainteresowania niz
            > trzymanie za reke przy obiedzie :-)


            Ale oni nie prowadza zadnego biznesu :) Qrde - dlaczego jesli sie zna kogoś zawodowo, albo poprzez prace to zawsze musi być biznes?:) Ludzie nie tylko w biznesie pracują:)
            Tak czy owak - ja mojego faceta też poznałam w pracy (ja byłam w swojej, on w swojej) i nijakiego biznesu nie prowadziliśmy :) Gdyby nie to, ze zabiegał o spotkanie pozazawodowe, pewnie spotkalibyśmy się ponownie za kilka miesiecy dopiero, w podobnej sytuacji, jak za pierwszym razem :)
            • princess_yo_yo Re: Poradźcie co poradzić? 07.03.12, 23:34
              odnioslam wrazenie ze w jakis sposob sa pracowo powiazani skoro najpierw spotykali sie na gruncie zawodowym. jak najbardziej zwiera to sytuacje w ktorej kazdy pracuje w innej pracy= businessie. powiazanie moze byc na zasadzie klient (niekoniecznie bezposredni), subkontraktor, konsultant, konkurencja itd
              • kora3 Ok rozumiem 07.03.12, 23:40
                ale wiesz, w naszym zawodzoie to naprawde trudno znależć takiego znajomego człeka, z którym nijak nie jesteś "pracowo" powiazana - no chyba, ze to stary kumpel z podstawówki, czt sredniej szkoły, ewentualnie studiów. Jako,ze ja tu mieszkam niedawno stosunkowo, to nie mam takich znajomych. Całkiem sporo ludzi bedacych teraz w gronie moich bliskich znajomków poznałam poprzez prace, alboi ludzi których poznałam wykonując prace. Z przyjacióka jest podobnie, aczkolwiek ona tu mieszka od urodzenia (z przerwą na studia). W tej sytuacji zarzucanie komuś, ze mówiąc kolokwialnie - zadaje sie z kimś :) z kim łączy go praca jest niezbyt na miejscu, ale nie musiałaś tego wiedzieć. Stąd wyjasniam :)
          • kora3 A poza tym Princess z tą "akcją" 07.03.12, 23:35
            to chyba przesadzasz:) Pare pocałunków, nawet namietnych, to raczej żadna "akcja" nawet w samochodzie :)
            • kseniainc Re: A poza tym Princess z tą "akcją" 07.03.12, 23:37
              przepraszam, ale przerażona wieloma dłuuugaśnymi wypowiedziami, nie udzielę się-nie chce mi się czytać kora tych litanii, a pogadałabym z Tobą chętnie.
              • kora3 Re: A poza tym Princess z tą "akcją" 07.03.12, 23:42
                może bedzie okazja :)
                • kseniainc Re: A poza tym Princess z tą "akcją" 07.03.12, 23:49
                  Kora, chętnie, ale seryjnie nie mam czasu czytać Twoich tasiemców;-p Pewnie i nie głupio gadasz, czasem przytrafiło się przeczytać coś w całości i nie było bez sensu, ale..................wybacz;-0
                  • kora3 Re: A poza tym Princess z tą "akcją" 07.03.12, 23:51
                    ależ wybaczam :) ale nawet mi nie prszyszło do głowy, ze powinnaś o wybaczenie prosić:) To jest forum, mozna czytac co się chce :)
                    • kseniainc Re: A poza tym Princess z tą "akcją" 07.03.12, 23:57
                      no, no, no tak, ale pogadałoby się, a tak......;-p
                      • marguy Re: A poza tym Princess z tą "akcją" 08.03.12, 00:18
                        Jesli dobrze zrozumialam to ostatni telefon od pana psiapsiolka miala dzis rano i juz sie zadrecza setka pytan w rodzaju co pan sobie o niej pomysli, czy sie z nia ozeni i ile beda mieli przychowku, za kogo ja uwaza itp. itd.

                        W koncu jes wolna i dorosla wiec moze sie calowac z kim sie jej zywnie podoba, tym bardziej, ze nie robi tego nagminnie z byle kim i byle jak. A co z tego wyniknie, to czas pokaze. Na razie niech sie zachowuje normalnie, jak zawykle.

                        No co za gesie problemy! I to dorosli ludzie!
                        • kora3 Nie no o ożenku nie mysli na bank :) 08.03.12, 09:59
                          o przychówku też nie, bo już posiada taki na wyposazeniu i wiecej nie planuje.

                          No raczej mysli co z tego wyniknie:) Problem hehe jest z gatunku gó...anych, ale jak widać nawet całkiem dorosłuym, sie takie przytrafiają :)
                          • blue.basmati Re: Nie no o ożenku nie mysli na bank :) 08.03.12, 16:08
                            A męża tyż posiada owa pani...?
                            • kora3 A nie:) 09.03.12, 06:46
                              blue.basmati napisała:

                              > A męża tyż posiada owa pani...?

                              Jak w tytule postu: nie, dodam, ze aktualnie już nie. Jest rozwiedziona jakieś 3 lata. Jak pisałam w pierwszym poście - od pewnego czasu w niezobowiazującym zwiazku. OK wyjaśnie łopatologicznie - bez wspólnego mieszkania, faza spotkań
                      • kora3 :) 08.03.12, 10:00
                        krótko powiem :) pisz, a ja postaram się krótko :)
    • berta-death Re: Poradźcie co poradzić? 08.03.12, 00:33
      Może pan czeka teraz na jakiś krok z jej strony? Widzi, że koleżanka milczy, zachowuje dystans i odzywa się do niego jedynie służbowo, to może się speszył swoją nachalnością i wycofał?
    • six_a Re: Poradźcie co poradzić? 08.03.12, 10:05
      Twoja przyjaciółka powinna się cofnąć do gimnazjum. tam mają podobne dylematy. bravo niech se kupi.
      no nie wierzę, żeby dorośli ludzie takie bzdety opowiadali, że im gupio po całowaniu się.
      żenada.
      • kora3 Re: Poradźcie co poradzić? 08.03.12, 10:08
        Ale zenada , ze im głupio, czy zenada, ze komuś powiedzieli?:)
        • six_a Re: Poradźcie co poradzić? 08.03.12, 10:13
          żenada numer jeden: że dorosła baba ma jakiś problem po całowaniu się z facetem
          żenada numer dwa: że ględzi o takich szczegółach innym
          żenada numer trzy to ten wątek. no chyba że zmyśliłaś, ale jeśli nie, to ładnie sypiesz i ze szczegółami. brawo.
          • kora3 Dobra :) no to 08.03.12, 10:19
            raz: jakkolwiek zdaję sobie sprawe, ze sporo dorosłych ludzi podchodzi do takich spraw na zasadzie "u Ciebie, czy u mnie?" i zapomina o tym za kwadrans po sprawie:), to również wiem, ze całkiem powazni ludzie dorosli mają dylematy sercowe,. zakochują się jak uczniacy i w zwiazku z tym mają jakieś przemyślenia, czy niepewnosci.

            dwa: od tego sie ma przyjaciół, zebys ie z takich niepowaznych takze, moze i szczeniackich i wiekowi nieprzystojnych problemików zwierzyć

            trzy: zapomniałaś Sixo, ze istotne szczegóły mozna zmienić i tak włąsnie jest w tym przypadku :) Wystraczy troszkę wprawy :)
            • six_a Re: Dobra :) no to 08.03.12, 10:26
              cztery: pliska, powiedz, że piszesz o sobie tak naprawdę, bo zwątpię.
              • kora3 Re: Dobra :) no to 09.03.12, 06:44
                :) Zwątp zatem.

                Nie, ja takich dylematów nie mam i nie miewam w ogóle

                ps. czekam na link do wiadomego ci materiału, w zwiazku z proponowanym przez Ciebie zakładem :)
    • wyzuta Re: Poradźcie co poradzić? 08.03.12, 10:18
      aj waj, na prowincji pan pocałował panio w automobilu! kuerjer warszaaawski!
      • kora3 Słuszna uwaga :) 08.03.12, 10:29
        w takim na przykład stołecznym garwolinie to jak sie tylko ludzien poznają zaraz komsumuja, zeby zcasu nie tracić, potem się ewentualnie mogą pocałować, jesli uznają, ze "zwiazek" wart inwestycji emocjonalnej:)

        Oj te kompleksy zwiazane z byciem z prowincji. Jak one niektórym z Was utrudniają życie, a to żaden wstyd przecież:)
    • salma75 Re: Poradźcie co poradzić? 08.03.12, 15:18
      Nic nie rób. Spokojnie czekaj na rozwój sytuacji :).
      • kora3 Re: Poradźcie co poradzić? 09.03.12, 06:42
        w zasadzie słuszna rada :) cóż bowie,m ja miałabym tu do roboty, nie mam pojecia :)
Pełna wersja