lonely.stoner
09.03.12, 19:50
sporo watkow ostatnio o figurze, dietach itd.
JA zauwazylam u siebie jakis niepokojacy objaw: co tydzien, co 3-4 dni musze zjesc paczke chipsow (taka sredniej wielkosci, ok. 140g). Nachodzi mnie taki atak i po prostu musze zjesc.
Nie przeraza mnie ze zgrubne, bo jestem chuda i mi to nie grozi.
Ale tak mysle- wywalam kupe kasy na kosmetyki do pielegnacji wlosow, twarzy, ciala, a potem od wewnatrz 'karmie' skore i wlosy tym syfem.
Wlasnie pozeram kolejna paczke chipsow, i mysle czy nie przesadzam??? czy zjadanie co pare dni takiej paczki chipsow to jest wielkie zlo?
tak ogolnie nie jem zadnego fast food, wszystko w domu gotowane, i jestem vege, nie pale, alkohol ostatnio w styczniu pilam...tylko te chipsy to moj taki slaby punkt, myslicie ze producenci dodaja cos do nich zeby sie uzaleznic?>??