Flirtuje ze mną żonaty

10.03.12, 16:48
Słuchajcie, mam taki problem i nie wiem co o nim myśleć.
Mam 22 lata i niedawno zaczęłam pracę. Poznałam w niej faceta, 8 lat starszego żonatego. On nie ukrywa tego, że ma żonę, wręcz odniosłam wrażenie że specjalnie o niej wspomniał, żebym się dowiedziała. Przez pierwszy dzień trochę mnie podrywał, potem unikał a teraz znowu prowokuje kontakt, jest przymilny, zaprasza mnie na kawę, szuka mojego wzroku...
On bardzo mi się podoba, ale oczywiście nie mam zamiaru nic robić.
Zastanawia mnie tylko po co on to robi? Dla zabawy, by poczuć się atrakcyjnym? Żeby zaliczyć? Podobno bardzo zależy mu na żonie, więc może to tylko taka zabawa, lekki flirt i nie ma co się przejmować?
    • znana.jako.ggigus Re: Flirtuje ze mną żonaty 10.03.12, 16:56
      idź na kawę i zapytaj wprost. ale uważaj.
      A może ma ochotę na romans? Albo zmianę życiową? Albo musi sobie udowodnić, że jeszcze poderwie jakąś młódkę?
    • jan_hus_na_stosie Re: Flirtuje ze mną żonaty 10.03.12, 16:58
      wolni rówieśnicy nie chcą cię podrywać to chociaż swoje ego i poczucie atrakcyjności podbudujesz podrywami starszego żonatego, prawda? :)
      • kontrapunka Re: Flirtuje ze mną żonaty 10.03.12, 17:01
        Podrywają mnie wolni rówieśnicy :).
        No, ale ten mi wpadł w oko, ale na luzie, doceniam jego atrakcyjność.
        Zastanawia mnie tylko co taki facet ma we łbie.
        • ursyda Re: Flirtuje ze mną żonaty 10.03.12, 17:03
          Proszę cię, nie rób z siebie głupszej niż jesteś i nie pisz, że nie wiesz.
          • kontrapunka Re: Flirtuje ze mną żonaty 10.03.12, 17:20
            jestem głupia, bo nie wiem.
            ja czasem lubię poflirtować, dla mnie to zabawa, gra bez żadnych zobowiązań, deklaracji, kroków dalej. Może dla niego też.
            • six_a Re: Flirtuje ze mną żonaty 10.03.12, 17:27
              >Może dla niego też.
              gdyby był biskupem, to może tak, ale też niekoniecznie.
            • koham.mihnika.copyright on juz cie widzi z rozlozonymi nogami 11.03.12, 01:03
              masz watpliwosci? Sprawdz. I nie zapomnij o nowym watku.
        • jan_hus_na_stosie Re: Flirtuje ze mną żonaty 10.03.12, 17:04
          kontrapunka napisała:

          > Zastanawia mnie tylko co taki facet ma we łbie.

          zapytaj jego żony
    • wersja_robocza Re: Flirtuje ze mną żonaty 10.03.12, 17:05
      Chce z tobą układać puzzle.
      • damka9 Re: Flirtuje ze mną żonaty 10.03.12, 20:12
        układać puzzle


        spoko metafora,
    • malwan Re: Flirtuje ze mną żonaty 10.03.12, 17:09
      a nie możesz zapytać po co to robi? I w ogóle po co Cię to zajmuje skoro nie masz ochoty na nic choć gdyby tak było w ogóle byś o tym nie myślała.
      • kontrapunka Re: Flirtuje ze mną żonaty 10.03.12, 17:18
        Kręci mnie nawet ten flirt i chciałabym, żeby flirtem i zabawą pozostał.
        • malwan Re: Flirtuje ze mną żonaty 10.03.12, 17:30
          Robi to z takich samych powodów co Ty, to tylko zabawa i nic więcej. Masz rozum i sama sobie wyznaczasz granice tak jak i on.


          obudź się...nic nie będzie potem...
    • j00lka Re: Flirtuje ze mną żonaty 10.03.12, 17:38
      Takie gierki z początku są miłe, ale z czasem stają się męczące.
      Znam to z autopsji.
    • grassant Re: Flirtuje ze mną żonaty 10.03.12, 18:03
      Żeby zaliczyć?

      chyba tak, ale moze zakochać sie przy tym zaliczaniu. uwazaj.
    • moonogamistka Re: Flirtuje ze mną żonaty 10.03.12, 18:04
      Trafil na nastepna naiwna;-)
    • lena.nocna Re: Flirtuje ze mną żonaty 10.03.12, 18:30
      Jest granica wiekowa od której mężczyźni w ten sposób się dowartościowują. Mam i ja takich w pracy. Podejdź do tego na wesoło i po przyjacielsku. ;-)
    • fomica Re: Flirtuje ze mną żonaty 10.03.12, 18:36
      O rany, ludzie, co wy tu wszyscy tacy zgorzkniali?
      Czy naprawdę uważacie, że każdy flirt musi prowadzić do łóżka?? Moim zdaniem nie, bardzo miły jest flirt dla samego flirtu, ot, taka niezobowiązująca, sympatyczna rozrywka, pogadać z kims kogo się lubi, pożartować trochę, pośmiać się. Śmieszy mnie to, że drobne, mile gesty i okazywanie sympatii sa traktowane jako przejaw jakiejś niesamowitej namiętności.
      • moonogamistka Re: Flirtuje ze mną żonaty 10.03.12, 18:40
        Jasne, szczegolnie przy 22 latce majacej takie dylematy;-)
      • malwan Re: Flirtuje ze mną żonaty 10.03.12, 19:35
        a mnie dziwi, ze miłe gesty kobiety z mety traktują jako flirt i mają z tego tytułu wydumane problemy
        • moonogamistka Re: Flirtuje ze mną żonaty 10.03.12, 19:39
          Zadnych problemow nie maja- maja szanse i perspektywy:-)
          Glupi jakby nei skorzystal;-)
          • sabrilla Re: Flirtuje ze mną żonaty 10.03.12, 19:55
            Ale autorka nie ma szans ani perspektyw bo:
            a. Rzecz się dzieje w miejscu pracy. Fatalne miejsce
            b. pan flirtujący ma żonę
            Z powodów a i b lepiej się w ten flircik nie pakować. A jeszcze jeśli jest powód c. pan jest wyżej w hierarchii firmy to już w ogóle.
            • moonogamistka Re: Flirtuje ze mną żonaty 10.03.12, 19:57
              Owszem:-) ale wiekszosc takich ukladow w pracy tak wyglada:-) I laski ida jak w dym:-)
              • sabrilla Re: Flirtuje ze mną żonaty 10.03.12, 20:06
                A potem muszą szukać nowej pracy. I tak się to kręci :-)
                • moonogamistka Re: Flirtuje ze mną żonaty 10.03.12, 20:07
                  Dlatego zal mi ich.
              • koham.mihnika.copyright Re: Flirtuje ze mną żonaty 11.03.12, 01:14
                na przyklad kolezanka z pracy, mezatka, maz w wosku. Zaliczyla przynajmniej czterech facetow z zakladu (byl to instytut). Bylo tylko czterech ;-{)
                • swiete.jeze Re: Flirtuje ze mną żonaty 12.03.12, 13:27
                  > maz w wosku.

                  Muzeum Figur Woskowych?
                  • koham.mihnika.copyright wojsku, prosze o wyrozumialosc, na samo 12.03.12, 13:31
                    wspomnienie mam zamglone oczy.
            • koham.mihnika.copyright Re: Flirtuje ze mną żonaty 11.03.12, 01:12
              to jest myslenie zyczeniowe. Zaden z tych punktow nie przeszkodzi na maly stosuneczek w pakamerze.
              jakkolwiek, moze to prowadzic do pewnych problemow.
      • koham.mihnika.copyright nie ma takich zwierzat 11.03.12, 01:10
        flirt konczy sie w pozycji ho-ry-zon-tal-nej.
        Juz Sztaudynger zauwazyl, ze milosc to uczucie glupie, zaczyna sie na ustach, a konczy na....
      • greedex5 Re: Flirtuje ze mną żonaty 17.03.12, 10:21
        > O rany, ludzie, co wy tu wszyscy tacy zgorzkniali?
        Eh, znałam osoby które tak uważały i zostawiały za sobą masę złamanych serc.
        >ot, taka niezobowiązująca, sympaty
        > czna rozrywka, pogadać z kims kogo się lubi, pożartować trochę, pośmiać się.
        Można to robić codziennie, gadać żartować itd. Kobiety kobietom też mówią coś miłego, co można by podciągnąć pod komplement, ale to jest zupełnie coś innego niż flirt. Okazywanie zwykłej ludzkiej sympatii a namiętności to tez dwie różne sprawy. Różnica jest tez taka, że jak facet się znudzi lub zniechęci zalotami, to pewniakiem autorka wątku stanie się dla niego mało atrakcyjnym towarzystwem.
    • lonely.stoner Re: Flirtuje ze mną żonaty 10.03.12, 18:38
      Zastanawia mnie tylko po co on to robi? Dla zabawy, by poczuć się atrakcyjnym?
      > Żeby zaliczyć? Podobno bardzo zależy mu na żonie, więc może to tylko taka zabaw
      > a, lekki flirt i nie ma co się przejmować?

      co opisu wyglada jak moj eks- plaski uczuciowo, duzo rzeczy robi na pokaz, a tak naprawde nic nie jest naprawde..
      mnie takie zaloty zonatego raczej by pewnie mocno irytowaly.
    • sabrilla Re: Flirtuje ze mną żonaty 10.03.12, 19:00
      Kochana, wszystkim tym żonatym flirciarzom bardzo zależy na żonach. Jeszcze nie zapala się światełko? Żona? Zależy mu? I flirtuje sobie? Dla zabawy?
      Za chwilę Ci powie, że żona go nie rozumie i wcale ze sobą nie śpią. Idziesz o zakład?
      I flirciki dla zabawy to może w podstawówce, 30 letniego faceta kręcą już nieco inne rozrywki.
    • alpepe Re: Flirtuje ze mną żonaty 10.03.12, 20:15
      jara cię, że dupek robi publicznie z żony idiotkę?
    • sandrad2 Re: Flirtuje ze mną żonaty 10.03.12, 22:23
      Pokazałaś facetowi, że na niego lecisz, przyjmujesz jego niewybredne adoracje wiedząc że jest żonaty, więc facet już wie, że jesteś równie płaska moralnie jak i on , albo tak zielona w amorach że dasz się łątwo zmanipulować, i może sobie pozwolić na aluzje wprost bo jak się trochę bardziej postara to nogi rozłożysz, choć teraz się zapierasz że nie.
      Weź tylko pod uwagę, że w pracy jesteś. Chcesz by reszta towarzystwa cię palcami pokazywała a panowie się podśmiechiwali z ciebie za plecami albo próbowali molestować, zakładając że jak pierwszemu żonatemu się zbajerować dałaś to i inni skorzystać mogą? Taki żonaty goguś może ci tyłek w pracy obrobić tak, że robotę będziesz musiała zmienić.
      • mozambique Re: Flirtuje ze mną żonaty 13.03.12, 11:28
        a skad wiesz ze niewybredne ?

        na arzie widac ze pan sie umiecha i rzuca zalotne spojrzenia

        nigdzie nei bylo ze ja zaciagnał do schowka na sczotki i ryknał " chodż Jadźka do stodoły " !
    • j-k co za belkot 10.03.12, 22:41
      chce miec zone i kochanke

      NORMALKA

      co za durne pytanie.
      • sabrilla Re: co za belkot 10.03.12, 23:13
        I w końcu to nie on wyleci z roboty jak się sprawy skomplikują....
      • komisario Re: co za belkot 17.03.12, 08:58
        slicznie, prosto i na temat ;-)
    • qw994 Re: Flirtuje ze mną żonaty 11.03.12, 00:17
      Na wypadek, gdybyś zapomniała, przypominam, że w pracy się pracuje.
      • real_mayer Re: Flirtuje ze mną żonaty 11.03.12, 00:24
        kontrapunka pytała, czemu on z nią flirtuje;
        odpowiedź jest więc prosta: nudzi się chłopina w pracy i myli pojęcia "praca" a "zabawa w podryw"
        • qw994 Re: Flirtuje ze mną żonaty 11.03.12, 00:31
          > kontrapunka pytała, czemu on z nią flirtuje;

          Przecież to nie jest jednostronne. Ona podejmuje temat.
    • koham.mihnika.copyright daj mu od reki, potem powiedz o ciazy i bedzie 11.03.12, 01:01
      spokoj. A jak mu powiesz, ze usunelas, to bedzie cie na rekach nosic.
      Meski przyjaciel na cale zycie.
    • koham.mihnika.copyright nie, no, przeczytalem jeszcze raz 11.03.12, 01:08
      moja obecna miala 22 lata, gdy ja poznalem. Wprawdzie nie jestem 8 lat starszy, ALE....
      gdy ja zobaczylem pierwszy raz, to mialem tylko jeden pomysl...tak, zeby... poznac ja blizej.
      Bylem kawalerem, ex byla daleko, no i... po trzech latach byl slub.
      Wbrew naukom B16, konsumpcja nastapila w regulaminowym czasie.
    • ewa.1974 Re: Flirtuje ze mną żonaty 11.03.12, 08:36
      Do mojej znajomej przyszla mloda kobieta i poprosila,zeby ta powiedziala swojemu mezowi,zeby trzymal sie od niej z daleka.Okazalo sie ze on latal za nia i proponowal seks od jakiegos czasu.Kiedy sie wszystko wydalo facet stracil zaufanie zony,szacunek wlasnych,doroslych juz dzieci i malzenstwo,chociaz do fizycznej zdrady nie doszlo,stoi pod znakiem zapytania.
    • ma_dre Re: Flirtuje ze mną żonaty 11.03.12, 09:17
      Skoro nie zamierzasz sie rozkladac to co cie to wlasciwie obchodzi? Moze sciemniasz i jakby co to pewnie dasz sie przeleciec jak inne. Moze facet chce pogadac, posmiac sie? Facet tez czlowiek, potrzebuje kontaktow miedzyludzkich. Ludzie sa rozni, jeden chce tego inny co innego, proste? Nikt tu na forum nie siedzi w jego glowie.
    • bezpocztyonline To twoja pierwsza praca? 11.03.12, 09:25
      kontrapunka napisała:

      > Mam 22 lata i niedawno zaczęłam pracę. Poznałam w niej faceta, 8 lat starszego
      > żonatego. On nie ukrywa tego, że ma żonę, wręcz odniosłam wrażenie że specjalni
      > e o niej wspomniał, żebym się dowiedziała. Przez pierwszy dzień trochę mnie pod
      > rywał, potem unikał a teraz znowu prowokuje kontakt, jest przymilny, zaprasza m
      > nie na kawę, szuka mojego wzroku...

      Normalna akcja w każdej nowej pracy na początek.

      Po miesiącu/kilku miesiącach akcje tego typu ustają.

      Jak przyjmą jakąś nowszą osobę, akcja się zacznie na nowo - wobec tej osoby. I potrwa miesiąc, dwa, trzy. Nie przejmuj się tym i nie przyjmuj tego zbyt osobiście. Żona na pewno nawet się nie domyśla. Faceci tak mają. Po prostu.

      Skup się na pracy, nie na romansach.
    • kora3 W odróznieniu od innych 11.03.12, 09:31
      nie walnę ci złosliwosci, ani umoralniającej gadki :)

      Sorawa wygląda tak: wcale nie jest wykkluczone, ze facet ma ochote na niezobowiązujący flirt. Te kobitki, co piszą, ze wiedza o co mu biega na bank, znają się na facetach, jak ja na swiniach :) z grubsza. Moze facet chce tylko dowartosciowania, moze seksu, nikt nie wie. Moze wspomniał o zonie, zebyś wiedziałą, ze sekst i nic wiecej, moze - zebyś wiedziała, ze flirt i nic wiecej

      Ale prawda jest taka, ze dla Ciebie to wycieczka na kruchy lód. Biurowe srodowiskqa bywają plotkarskie, a to twa nowa praca, jesteś b. młoda niedoswiadczona, bez pozycji zawodowej. Na domiar złego., gosc ci sie podoba. Nie ma sensu wchodzić nawet we flirt, gra jest niewarta swieczki. Im bardziej ulegasz urokowi goscia i dajesz sdię we flirt wciągać, tym gorzej się to moze dla Ciebie zakończyć. Co zrobić? Traktować go dokłądnie tak, jak innych kolegów. Zaproszenie na kawe? Chetnie, ale w wiekszym gronie:) albo wcale. Rozmowa? Zapytaj jak tam zona :) napomnknij o swoim chłopaku, wspaniałej randce (bez rozwijania tematu). Powinno pomóc, jesli nie - drastycznie ogranicz wszelkie pozazawodowe rozmowy. Rozumiem , ze gosc cię i, ale nie warto. Nawet dla treningu :)
    • kochanic.a.francuza Re: Flirtuje ze mną żonaty 11.03.12, 10:48
      Chce sobie pobzykac na boku, ale masz sie nie zakochiwac, bo on kocha wygode malzenska i swoje dzieci i nigdy im krzywdy nie zrobi. Na Twoim miejscu, jesli masz troche szacunku dla siebie, nauczylabym go szacunku dla Twojej osoby i powiedziala przy kolejnym zaproszeniu na kawe dosyc ostro: "Azona wie, ze idziemy na kawe?"
      Rozumiem, ze Ci sie podoba, jest pewnie atrakcyjny, ale to jak sie zachowuje, swiadczy o niedojrzalosci. Ma zone, nie chce jej zostawic, ale chce Ciebie skrzywdzic, bo ze sie zakochasz, to jest pewne na bank, ale on ma to w dupie. Wazne zeby sie dowartosciowac jako mezczyzna, zzabawic nieco, dodac koloru nudnemu zyciu, spuscic spermy nieco. Ty jestes gleboko w doopie. Wiec daj mu popalic tak, jak na to zasluguje. I nie daj sie nabrac.
      • kochanic.a.francuza Re: Flirtuje ze mną żonaty 11.03.12, 11:00
        Samo to podkreslanie, ze ma zone juz jest obrazliwe. Tak jakbys to Ty go podrywala, a on sie bronil. Taki potem Cie zostawi, obrobi doope w biurze i jeszcze smiac sie bedzie, bo swietnie potrafi kota ogonem obracac.
        • koham.mihnika.copyright Re: Flirtuje ze mną żonaty 11.03.12, 11:04
          dlaczego nie pozwolicie panience nauczyc sie zycia na wlasnych bledach? Do konca zycia nie zapomni.
          • kochanic.a.francuza Re: Flirtuje ze mną żonaty 12.03.12, 13:02
            Bo naiwnosc nie jest grzechem, za to alfonsostwo rzeczonego pana zasluguje na kopniaka w zad od jakiejs bystrej panienki.
            Niech nie mysli, ze wszystkie panienki glupie sa.
            Czemu sobie jakiej znudzonej mezatki nie przygrucha, tylko niewinne, mlode dziewcze chce oszukac?
            • kochanic.a.francuza Re: Flirtuje ze mną żonaty 12.03.12, 13:14
              Ze mna dwoch zonatych flirtuje, ale nie napisze wiecej, bo mnie znowu Ulcia znokautuje.
              Trzeba przybrac postawe: "Nie dla psa kielbasa".
              • koham.mihnika.copyright cipowiem, zemscij sie za kolezanke naiwna!!! 12.03.12, 13:26
                uwiedz obydwu i porzuc gdzie na przedmiesciach Paryza,

                aha, podobno obowiazku flirtowania nie ma :P, a kolezanka, stworzenie boze, ma wolna wole i na wzor i podobienstwo stworzona test.
                • kochanic.a.francuza Re: cipowiem, zemscij sie za kolezanke naiwna!!! 13.03.12, 13:01
                  uwiedz obydwu i porzuc gdzie na przedmiesciach Paryza,

                  E, ja juz w tym wieku ze mnie zaden samiec do swojej atrakcyjnosci nie przekona:)
                  Nawet flirtowac mi sie nie chce.
                  Niech ida zonom dziekowac, ze im takie trefne geny przedluzyly. Ja bym sie nie dala nabrac.
            • mozambique Re: Flirtuje ze mną żonaty 13.03.12, 11:32
              ze ma 22 lata to niewinna ?

              na jakim wy swiecie zyjecie?
              • kochanic.a.francuza Re: Flirtuje ze mną żonaty 13.03.12, 12:57
                I ilez mozna nagrzeszyc w ciagu 22 lat. Niewinne to i glupie, latwe do zmanipulowania.

                Wybacze jeszcze, ze facet nieszczesliwy w malzenstwie i szuka nowej kobiety, ale taka bezczelnosc mnie poraza w stosunku do dziewczyny, ktorej "zadaniem" na kolejne kilka lat jest zalozyc rodzine. A ten tu wlazi z butami z uwaga "Wszystko na Twoja odpowiedzilanosc malenka, bo ja mam zone".
                Czyli o ewentualne lzy, ciaze, skrobanki czy samotne maciezynstwo miej mala pretensje do samej siebie, bo ja mam ZONE.
                Mlode dziewcze mamy sie nie zapyta bo wiadomo, kto by mamy sluchal w tym wieku, dorosla sie czuje i chce zyc jak dorosla, ale czasem potrzeba starszej siostry do zycia, zeby za duzo nie dostac kopniakow.
                • mozambique Re: Flirtuje ze mną żonaty 13.03.12, 14:25
                  fakt ze facet od arzu i z góry zaznacza ze ma zonę jest zastanawiajacy

                  albo :
                  1. zaznacza w ten sposób ze chcce sobei tylko po popatrzec i polirtowac ale na cos wiecej absolutnei nei ma szans
                  albo
                  - owszem , ma ochote na cos wiecej ale od razu "zastawia sie " żóną zeby kochanka nie robila sobei nadziei na jakeis tam rozwody itp , ze jakby co to on pzreciez stawiał sparwe jasno
                  • kochanic.a.francuza Re: Flirtuje ze mną żonaty 17.03.12, 08:05
                    1. zaznacza w ten sposób ze chcce sobei tylko po popatrzec i polirtowac ale na cos wiecej absolutnei nei ma szans
                    albo
                    - owszem , ma ochote na cos wiecej ale od razu "zastawia sie " żóną zeby kochanka nie robila sobei nadziei na jakeis tam rozwody itp , ze jakby co to on pzreciez stawiał sparwe jasno

                    No i to jest wlasnie obrazliwe. Na jej miejscu powiedzialbym mu, " A ja mam juz trzech amantow w kolejce". W znaczeniu, zeby sobie nadziei nie robil.
    • sid.sid Re: Flirtuje ze mną żonaty 11.03.12, 11:05
      > Zastanawia mnie tylko po co on to robi? Dla zabawy, by poczuć się atrakcyjnym? Żeby zaliczyć?

      Wszystkie powyższe odpowiedzi są prawidłowe.
    • akle2 Re: Flirtuje ze mną żonaty 12.03.12, 20:24
      Ze mną też i się nie chwalę. Nie jeden, a większość, bo w moim wieku kawalera nie uświadczysz. Pytanie, co TY z tym zrobisz, czy spuścisz kretyna ze schodów i pokażesz, gdzie jego miejsce, czy też polecisz na tanie zaczepki. Problem to będzie miała jego żona już niedługo, bo takie rzeczy mają krótkie nogi. Ty w pracy zajmuj się pracą, tylko na tym dobrze wyjdziesz.
Pełna wersja