jdtrpmssdd
11.03.12, 22:08
Odkąd pamiętam zawsze go kochałam.To była moja pierwsza prawdziwa miłość.
Nie wiem czy brał mnie na serio.. ale flirtował wiedział,że za nim szaleje i jest całym miom życiem.Liczył się tylko on.Ile nocy ja przepłakałam.Nigdy do niczego nie doszło oprócz jednego niewinnego pocałunku i to tez z mojej inicjatywy.Po latach dochodzę do wniosku,że trochę wyglądało to jak zabawa w kotką i myszkę.Męczyłam się tak kilka lat.Często powtarzał mi,że różnica wieku itp.Ja gó...ara on 5 lata starszy już pełnoletni.
minęło 15 lat...a ja wiem ,że nigdy nie przestałam go kochać
w miedzyczasie widziałam go kilka razy i bum!wszystko na nowo odzyło...
Całymi dniami myśle o nim a w nocy śnie.Wiem ,że to jest ten facet.
dowiedziałam się,że podjął pracę niedaleko miejsca mojego zamieszkania.Jest nauczycielem.
wiem też,że nie ma żony i dzieci i to tym bardziem mnie popycha do działania żeby się z nim spotkać
Wiem ,że muszę to zrobić tylko nie wiem jak ...od czego zacząć.
Jestem naprawdę otwarta i wygadana osobą ale przy nim zawsze nogi mi miękły i głos sie zawieszał i tak zostało do tej pory...
co o tym myślicie dziewczyny?
czy wypada starej babie "bawić sie" w takie rzeczy?