Związek z wyrachowania i dla kasy.

12.03.12, 22:02
Co sądzicie o takich związkach? Oparte na wyrachowaniu i kombinowaniu co się bardziej opłaca. Czy dziś to norma czy raczej sposób na życie? Pytam bo sam byłem obiektem takiej kalulacji.
    • mariuszg2 Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 12.03.12, 22:05
      wyrachowanie ok, klasa ok.... ważne że nie dla pieniędzy
      • adrenalina120 Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 12.03.12, 22:14
        To było dla kasy.
        • mariuszg2 Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 12.03.12, 22:48
          daj spokój... masz napij się...Twoje zdrowie... wiesz jakie są kobiety.... one tak napradę kochają...sa okej i bez nich trudno...wrećz nie da się.... ale ona nie była dla Ciebie...są naprawdę fajne babeczki...no masz jeszcze jeden.....
          jutro trzynasty ale od piątku wiosna...szasniesz kasiorką jakiejś myszce i zmoknie na myśl o happy mealu z Tobą a co dopiero jaka do sphinxa zaprosisz na szorme...pomyśl o tym i się się nei ząłamuj...no to rozchodniaka...i trzym się....ciach...
          • beapobloc Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 25.03.12, 01:30
            Mariusz, W pierwszym odruchu chcialam napisac- ale z Ciebie palant. A teraz kulturalnie : Dziewczyny z klasa nie leca na kase, bo same potrafia zarobic na swoje zachcianki- te male i te duze.
            • mariuszg2 Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 25.03.12, 03:50
              Bea....ważny jest pierwszy odruch...:) wręcz instynkt....doceniam to...:) spieszę z wyjaśnieniem.... w przeciwieństwie do dawcy wątku...moja sytuacja finansowa jest dość opłakana więc nie mam szans na związek z wyrachowania i dla kasy.... tym bardziej na inny... ;) no chyba, że znajdę sponsorkę co to zarobi na swoje duże i małe zachcianki a ja się zmieszczę w definicji jej zachcianek dużych :)))... a propos...wypiłbym dobry alkohol dziś w miłym toarzystwie....nie masz ochoty ? :D
              • artx2 Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 25.03.12, 14:01
                Dobre!!! Z ust kobiet płyną takie słodkie deklaracje ale jeśli już do czynów przechodzi to ze sprawnoscią ich liczenia kalkulator przegrywa. A że wychodzi im różnie? Do prawidłowego wyniku trzeba mieć prawidłowe założenia, a z tym u nich czasem krucho...
                • chocapic.duo Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 28.03.12, 20:53
                  A ja widzę odwrotny trend. Teraz sporo kobiet zarabia więcej niż ich mężczyźni. Sama byłam w takim związku. Mój "ukochany" wyobrażał sobie, że on nie musi pracować i wystarczy, że dostaje zasiłek od państwa, bo skoro ja doskonale radzę sobie w utrzymaniu dwójki dzieci, to on szczodrze dorzuci siebie. Jedna osoba w tę czy w tę - żadna różnica, prawda? Nawet przez jakiś czas niejako utrzymywałam dwa domy. Otrzeźwienie na mnie spłynęło, kiedy okazało się, że "ukochany" ma drogie hobby - lubi i musi wypić i najlepiej, żebym mu to za każdym razem sponsorowała. Na nic nie miał, a na to musiał mieć. Niestety, nie chciał podjąć leczenia, a problem narastał (naprawdę nie przesadzam). Na szczęście jeszcze nie zdążył się do mnie przeprowadzić, choć takie plany chodziły mu po głowie, więc powiedziałam: "dość".
                  Nie przesądzajcie więc, że wszystkie kobiety są tymi "łapaczkami męskich fortun".
                  • mariuszg2 Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 01.04.12, 21:24
                    o i to mi sie podoba....rozumiem , ze aktualnie jestes wolna....sluchaj...jakos sie dogadamy...ja tam wiele nie potrzebuje....lubie wyścigi konne....byłaś kiedyś na służewcu? musze Cię tam zabrac...
                  • wszystkie_loginy_zajete_2 Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 23.04.12, 09:08
                    Nie zdążył się do ciebie przeprowadzić, a już dwójka dzieci? Faktycznie, starać się nie musiał..
        • maith A Ty? 21.03.12, 18:56
          Czy przypadkiem nie związałeś się z jakąś śliczną panienką, o wiele dla Ciebie za młodą?

          Bo jeśli tak, to następnym razem zamiast kupować sobie dziewczynę, zastanów się, czy sam nadajesz się do prawdziwego związku. I rozejrzyj się za kimś, kogo nie będziesz oceniać, jak towar w sklepie.

          Sorki, ale odnoszę wrażenie, że takie problemy mają faceci, którzy sami się w nie ładują.
          Czemu ja nie znam żadnych takich ludzi?
          Może dlatego, że znam głównie naprawdę fajnych ludzi i to pary mniej więcej rówieśnicze.
          • dte88 Re: A Ty? 23.03.12, 19:14
            Najrozsądniejsza wypowiedź na ten temat :) Jak powiadają, widziały gały co brały.
          • plutokrata ?Chyba Cie rypnelo?pary rowiesnicze ? 26.03.12, 19:54

            Pary rowiesnicze? Ja mam 50 lat a nie patrze nawet na kobiety powuyzej 35 ! I nie mam najmniejszego zamiaru. Zreszta ja k do tej pory nie narzekam. Polscy panowie w tym przedziale wiekowym nosza glownie szare swetry, dzinsy Hose czy jak to tam sie nazywa, pomiete plaszcze lub brudne kurtki, ewentualnie tanie garnitury, od wielkiego dzownu w niedziele.Nawet w drogich realywnie miejscach jest nielepiej ,kroluja mrowkojady, dzins I wypuszczona na zewnatrz kuzulina. Rozpacz.
            Inwestuja c troche w wyglad sieje spustoszenie  wsrod pan mlodszych o 15-20 lat I nie widze w tym nic zdroznego. Szkoda ze rzadko moge bywac w Polsce.
            • kalllka Re: pary rowiesnicze 28.03.12, 02:20
              ueh, dawno nikt tu nie uzywal 'rypania' i 'parowiesniczych'
              to mile wiec odnalezc echa( dawnych czasow) chocby tylko w "koszulinie" (w zebach?)
              czy" mleku pod nosem"
              i choc mam mikre doswiadczenie w wywieraniu wrazenia garniturem to jezyk mnie interesuje pokorespondujemy?
              • plutokrata Re: pary rowiesnicze 28.03.12, 15:19
                Ale o czym? Rzuc temat.
                ja w kraju nie mieskzma od lat 25 wiec niejako moj polski stal sie "martwy". Uzywam wiec zwrotow, ktore zauwaze w dyskusjach na necie, jak chocby tu, na forum GW. Watpie, bym wniosl cokolwiek nowego w temacie tejze nowomowy ...
                I tak to sie ladnie wszystko miesza.
                • ma_dre Re: pary rowiesnicze 01.04.12, 19:42
                  Smutne to co piszesz, tzn dla mnie smutne, bo mam wrazenie ze ani ty w tych mlodych kobietach, ani one w tobie nie widza czlowieka. Ale pewnie nie o to ci chodzi... Osobiscie cenie sobie glebsze relacje. I schowaj te swoje wlochate mysli na dzwiek slowa "glebsze".
                  • plutokrata Zadziwiajace ... 12.04.12, 18:14
                    Zawsze to samo widze w odpowiedzi: "Smutne" albo "zal mi ciebie". Tak rodacy reaguja na fakt napisania czegos wprost, od siebie, bez pruderii, zaciemniania ksztalu rzeczy podswiadomym wrytym w mozg na lekcjach religii katolstwem, w kraju gdzie ludzie co niedziela masowa wala do kosciola, a juz w poniedzialek grzesza mysla, mowa uczynkiem i zaniedbaniem.
                    Co jest takie "smutne" dla Ciebie? Ze w Polsce mozna sobie zadupczyc na mlodej lasce za niewielka kase lub niedrogi prezent a w cywilizowanym swiecie nie? Jesli to wlasnie to byc moze przychyle sie do tego "smutku".
                    • tomek74mm Re: Zadziwiajace ... 14.04.12, 09:17
                      Czesc
                      Ale Ty opisujesz jak wyskoczyć do jakiegoś miejsca i poderwać jednorazowo kobietę.
                      I tutaj masz rację. Jak najbardziej w szarym sweterku tego nie zrobisz. Ale prawda jest tak że jakość takiej kobiety wytwanej na fajny ciuch jest ... powiedzmy dyskusyjna. Na 1 -2 spotkania to jak najbardziej , i jedno i drugie wie o co chodzi.
                      Dokładnie to o co w tym wątku chodzi. Że osoba rachuje patrząc na kogoś czy opłaca jej się związek. NIe tylko od strony finansowej ale też od innej.
                      • plutokrata Re: Zadziwiajace ... 16.04.12, 14:14
                        Dokladnie. I ja wcale o te “jakosc” nie dbam. Bo jakbym kiedys dojrzal do stalego zwiazku czy malzenstwa, to nigdy w zyciu z Polka. Przeciez na swiecie jest takie mnostwo normalnych nacji wsrod ktorych mozna sobie znalezc kobiete, ktora nie bedzie stroic glupich fochow, wymagac nie wiadomo czego ani ciosac mi kolkow na glowie.
                        • helenka333 Re: Zadziwiajace ... 20.05.12, 13:58
                          Przeciez na sw
                          > iecie jest takie mnostwo normalnych nacji wsrod ktorych mozna sobie znalezc kob
                          > iete, ktora nie bedzie stroic glupich fochow, wymagac nie wiadomo czego ani ci
                          > osac mi kolkow na glowie.

                          I myślisz, że taka normalna, fajna kobieta będzie chciała kogoś takiego jak Ty? Faceta, który wcześniej zaliczył tabun panienek lecących na kasę? Bardzo wątpię, bo co Ty będziesz mógł dać takiej kobiecie poza kasa i wyglądem?
                    • ma_dre Re: Zadziwiajace ... 25.05.12, 13:53
                      wcale mi ciebie nie zal, robisz jak uwazasz w dodatku nie za moje pieniadze, wiec wszystko gra

                      smutne to co piszesz, z mojego punktu widenia, punktu widzenia kobiety, ktora potrzebuje kochanka i przyjaciela w jednym i nie zadowala sie pojedynczym "dupczeniem" bo jej to nie rajcuje i nie wystarcza.

                      Co do mnie to trafiles jak kula w plot, z "katolstwem" nie mam do czynienia od blisko 20 lat i od tylu tez mieszkam w "cywilizowanym" kraju i tez mam mozliwosc wpadac do Polski odpucowana jak na sume i zagzic sie na mlodym byczku za piwo, kawe i pizze na wynos. Nie raduje mnie to niestety.

                      Smutne jest dla mnie odzieranie z uczuc tego co moze byc piekne i wzniosle i sprowadzania tego do poziomu zwierzecej kopulacji. Ale ja to ja, powtarzam, kobieta. Moze kiedys przychyle sie do twojego pogladu na dzien dzisiejszy jestem stanowczo za mloda.
            • dziadek_piaskowy Re: ?Chyba Cie rypnelo?pary rowiesnicze ? 03.04.12, 07:08
              @plutokrata prostaku,naucz sie najpierw podstaw ortografii palancie zanim wypowiesz sie na tym forum,cwierc wieku poza ojczysta polska wsia a sloma dalej ci z butow wystaje kmiocie,opanuj sie oszolomie w ubranku z zurnala.
            • wszystkie_loginy_zajete_2 Re: ?Chyba Cie rypnelo?pary rowiesnicze ? 23.04.12, 09:22
              No to chyba panu zostają prostytutki, nie mam nawet koleżanki (25-30), która by się zainteresowała kimś po czterdziestce, a wujek pięćdziesiątak to już zajeżdża starymi ludźmi jak w kościele.. Mój mąż jest dwa lata młodszy ode mnie.
          • dyzlav Re: A Ty? 25.04.12, 15:21
            Masz rację, Maith - trzeba najpierw zarobić szmal, a potem sobie kupić młodą, ładną laskę, i już w ogóle bez złudzeń ją po prostu bzykać, kupując jej prezenty.

            Zawsze wychodziłem z innego założenia, ale się myliłem. Moja pierwsza dziewczyna była o dwa lata starsza, druga - trzy lata młodsza. Obydwa związki się rozpadły, bo nie miałem kasy, a one już chciały być baaardzo dorosłe, zaciążyć i zyskać szacun u innych zawziętych na kasę bab.

            Mnie nikt nie szanował, bo jak nie mam kasy, to sepię szlugi na ulicy, a kumpli naciągałem na browar, jakoś w czasie studiów nie dawałem rady zarobić kasy i wiecznie się użerałem ze starymi za to, że jestem darmozjadem. Dziewuchy tego nie mogły znieść. Były ze mną, bo jestem z tak zwanego dobrego domu, mam ładne oczy (tak przynajmniej mówią, mi się nie podobają w sumie, jak mam być szczery, ale przynajmniej mam dobry wzrok i sam nie muszę ich oglądać), i zapowiadało się, że będę lekarzem.

            Pozdrawiam wszystkie kryptodziwki: i tak będziecie nieszczęśliwe, jeszcze bardziej niż normalne prostytutki, które przynajmniej nie ukrywają, ze dają d... za kasę.
    • mustafa81 Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 12.03.12, 22:41
      HMMM. wydaje mi się ,żei to nic nowego. Takie związki są trwalsze z tego co widze po znajomych. Związki z miłości kończą sie wraz z wielka miłością , a takie z wyrachowania trwają mimo jej braku ponieważ przynajmniej jedna strona widzi jakieś profity. JA to po prostu nazywam leceniem na kasę a kobiety " czuje się przy tobie bezpieczna ". Byłem niestety w takiej sytuacji i jak sie długo później okazało to źle się byłej kalkulowałem :) Wybrała dosłownie moja bogatsza kopie :) Poczułem ulge...
      • adrenalina120 Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 12.03.12, 22:54
        Nazwijmy rzecz po imieniu "laski leca na kasę" taka jest rzeczywistość. Liczy się wypłata, wartość nieruchomości, perspektywa awansu czy po prostu sytuacja finasowa rodziny która nie pasuje do obrazu wybranki czy może jej rodziny o czym przekonałem sie osobiście. Taka rada dla innych naiwnych- zanim powiecie ze wam zależy i wypowiecie "kocham Cię" sprawdzcie relacje finasowe waszych rodzin.
        • mustafa81 Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 12.03.12, 23:05
          No właśnie rodzinki się jeszcze muszą dogadać :) Co wcale takie proste nie jest, jak jedna ma wyżej dupę niż sra. Ach ten materializm i my biedni romantyczni chłopcy;) Tylu fajnych chłopaków zmarnowało sie przez kobiety :)
          • adrenalina120 Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 12.03.12, 23:18
            Właśnie dla tego nie warto je kochać. Też z wyrachowania
            • stokrotka_a Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 13.03.12, 08:17
              adrenalina120 napisał:

              > Właśnie dla tego nie warto je kochać. Też z wyrachowania

              Pokochaj faceta. Zobaczysz, że warto! ;)))
              • koham.mihnika.copyright dopiero mu focha za fochem rzuci 17.03.12, 08:00
                to juz lepiej sie z lesbijka ozenic, bo na innego nie poleci :-[)
            • dzidzia.doc Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 13.03.12, 08:20
              Hej, współczuję, tacy bogaci, a prawdziwej miłości znaleźć nie mogą, chlip, chlip...
              ;) :)
            • jotel4 Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 26.03.12, 09:04
              Kobiety to wyrachowane podstępne bestie. Na kilku naiwnych /wystawiając torbę za drzwi, zmieniając zamki/dorabiają się fortuny. Faceci jak ćmy zatracają rozum na widok wdzięków
              a pazerne piękności są okrutne i bezwzględne. Ot cała radość bycia we dwoje !!!
              • jotel4 Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 26.03.12, 12:29
                W końcowej fazie ta właśnie "gorsza płeć" i tak jest skazana na wcześniejszą zagładę bo tak ustaliła natura skracając życie w stosunku do kobiet - przynajmniej o ok. 10 lat.
                I to wszystko za starania o przedłużenie gatunku. ONA śmieje się ostatnia, bo życie jest
                piękne.
          • tbernard Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 21.03.12, 10:55
            > No właśnie rodzinki się jeszcze muszą dogadać :) Co wcale takie proste nie jest
            > , jak jedna ma wyżej dupę niż sra.

            Powiedzonko jest chyba odwrotne: wyżej sra niż dupę ma.
          • zuza66.pl Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 28.03.12, 20:53
            mustafa81 napisał:

            > No właśnie rodzinki się jeszcze muszą dogadać :) Co wcale takie proste nie jest
            > , jak jedna ma wyżej dupę niż sra. Ach ten materializm i my biedni romantyczni
            > chłopcy;) Tylu fajnych chłopaków zmarnowało sie przez kobiety :)
            A ile fajnych dziewczyn zmarnowało się przez mężczyzn:)
          • doliwao Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 10.05.12, 10:46
            A ile kobiet zmarnowało się przez takich oszustów jak "Wy" - faceci zawierający podwyższoną ilośc mięśni nad znikomą ilością szaych komórek i synaps, które dochodza do obrębu czaski gdzie powieni znajdowac się mózg. Tak naprawdę to sami jesteście sobie winni, lecicie z wywieszonym jęzorem na dziewcyznę wyglądającą jak Doda - chcecie jej zimponowac i szastacie kasą. Ona to widzą i wykorzystuje, a później pretensje i zdziwienie że na kase leci.
            Amatorzy kwaśnych jabłek!!!
            • isteata Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 10.05.12, 11:40
              A da się inaczej takiej zaimponować? ;)
              • doliwao Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 10.05.12, 11:47
                A trzeba się na taką łasić, po co?? Żeby ją tylko p....ać . Żałosne!
        • madame_charmante Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 27.03.12, 22:41
          > Nazwijmy rzecz po imieniu "laski leca na kasę" taka jest rzeczywistość.

          no dokładnie. ale jak się za laskami oglądasz, to tak masz. normalne kobiety to juz inna bajka. ale ty pewnie jesteś zbyt "wybredny".. :)))))))))))))))))))))
    • berta-death Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 12.03.12, 22:49
      Czy dziś to nie wiem, ale jeszcze nie tak dawno, to był całkiem powszechny proceder. I takie związki podobno był najtrwalsze.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 12.03.12, 23:04
      Ależ na tym polega zasadniczo łączenie się w pary. Ty bierzesz jak najwiecej od partnerki, ona
      od Ciebie. Chodzi tylko o to czy jesteś w stanie wypełnić jej potrzeby a one twoje. Jeśli tak, to związek ma duże szanse na sukces.
      I miłość się z czasem pojawi. Bo jak ktoś w znacznym stopniu wypełnia twoje życie, to z czasem nie można żyć bez niego.
    • kseniainc Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 12.03.12, 23:50
      Tylko dla kasy(z wyrachowania) to układ/oszustwo. A jak z uczuciem, a biorąc pod uwagę sprawy materialne, to jeszcze do przeżycia, ale tak po równi;-p
    • sweet_pink Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 12.03.12, 23:53
      Już wiązek z rozsądku budzi we mnie wątpliwości.
      Jakbym miała być w związku z wyrachowania, to chyba palnęła bym sobie w łeb.
      Ale ja tam jestem cholerną idealistką i się nie znam.
      • mustafa81 Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 13.03.12, 16:47
        he he, Słuchaj wyobraź sobie ze masz do wyboru 2 identycznych facetów wychowanych w jednym domu , braci bliźniaków z jednego jaja, z różnicą ze jeden jest jest wziętym adwokatem a drugi powiedzmy nauczycielem wf-u w szkole, którego wybierzesz? Przy którym poczujesz się bezpieczniej? Przy kolesiu ktory wyciaga maks 2 tysie czy kolesiu ktory 2 tysie wydaje miesiecznie na duperele bo go stac?
        • sweet_pink Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 13.03.12, 21:13
          Tego w którym się zakocham :)
          Twój przykład do mnie nie do końca przemawia. Akurat kiedyś miałam chłopaka co miał brata bliźniaka jednojajowego (rozróżniałam ich jako jedna z nielicznych) i jakoś nie było mi wszystko jedno z którym się spotykam, bo jednym się zakochałam, a w drugim nie (zasadniczo znajomi twierdzili, że w tym gorszym, bo mniej towarzyskim). Jak się upierasz przy teoretyzowaniu to prędzej bym się umówiła z wfistą (byle by mnie nie gonił do aktywności fizycznej) tylko dlatego, że zawód nauczyciela kojarzy mi się z lepszymi przymiotami charakteru niż zawód adwokata i w dodatku mam uczulenie na wydawanie na duperele lub lekką ręką niezależnie od tego ile się ma pieniędzy.
          Może to dlatego, że ja mam komfort psychiczny totalnej samowystarczalności finansowej i zasobność męskiego portfela mogę mieć w dupie.
          • artx2 Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 25.03.12, 14:12
            hm kobiety zawsze kalkulują chociaż wydaje się pozornie że tego nie robią. Może wylicztyłaś że więcej ugrasz z tym a nie tamtym, bo tamten by Cię połknął na przekąskę? Zawsze to lepiej być chociaż w rodzinie, prawda? ...
          • baba67 Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 02.04.12, 11:12
            To zalezy co by soba reprezentowal adwokat.Bo upodobanie do wszystkiego co drogie idzie czesto w parze z perfekcjonizmem.I wcale nie czulabym sie bezpieczna, bo myslalabym co bylo gdybym sie rozchorowala, zle znosila ciaze (o ile w ogole chcialby miec dzieci bo tacy faceci wola wygode), przytyla itp.Poczucie bezpieczenstwa plynie z glebokiej wiezi miedzyludzkich, a duze pieniadze potrafia w nawiazaniu takich wiezi bardzo przeszkadzac.
            Nie znaczy ze dobrze zarabiajacy faceci nie potrafia byc bardzo wartosciowymi ludzmi, potrafia, sama znam, ale kasa zwlaszcza duza potrafi zwichrowac psychike taksamo jak dlugotrwala bieda.
            • 1zorro-bis Związek z wyrachowania i dla kasy. 05.04.12, 14:24
              tylko!:S
        • doliwao Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 10.05.12, 11:02
          To wybieram tego z w-fu co dostaje 2 tysie. Wole biednie ale bezpiecznie bo bogatym ćwokom często odbija jak dosięgają 50 biorą sobie młodą lachonice w wieku córki i kopią w dupe żeony i całe rodziny. Pierdziele takich niedowartościowanych dużych chłopców, drugą miłość chcą przeżyć.
          Związek i życie z druga osoba nie polega na kłamstwach i ciągłym oszukiwaniu, jak się tatuś głowa rodziny wyszumi to wraca do żony z podkulonym ogonem bo go młoda siksa kopnęła w dupe, znalazł sobie wyjście awaryjne!
          • isteata Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 10.05.12, 11:46
            Być może łatwiej tak wybrać, gdy nie jest to wybór rzeczywisty. Gdyby jednak naprawdę stanąć przed wyborem kasiasty biznesmen czy zwykły mężczyzna, to pewnie wybór nie byłby tak oczywisty ze wskazaniem na zwykłego obywatela RP.

            Bogactwo przyciąga, a czy będzie zdradzał to w przypadku bogatego pewnie bardziej prawdopodobne, ale ten biedniejszy też może zdradzać, co jednak jest mniej prawdopodobne, bo zdrady (kochanki) są kosztowne, więc sam czynnik finansowy bogatemu to ułatwia, a biedniejszemu utrudnia.
      • josef_to_ja Re: Brawo! 25.03.12, 14:58
        Przywracasz mi wiarę w kobiety!
    • princess_yo_yo Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 13.03.12, 10:49
      ale rozumem ze sam ciagnales profity z tego zwiazku, wiec o co chodzi?
    • amanda-lear Idealistki to gatunek wymierający 13.03.12, 12:01
      i w sumie sie temu nie dziwie. Mlode kobiety w ofercie mają piekne mlode jedrne ciala a te madrzejsze wiedza, ze uroda przemija a wielka milosc to tylko w telenowelach brazylijskich. Nie rozumiem twego oburzenia. Facet tez kalkuluje wybierajac partnerke i szczerze mowiac im dluzej sie nad tym zastanawiam tym bardziej widze jak chlodna kalkulacja jest ze strony faceta. Ma byc piekna szczupla ma miec cos w mozgoczaszce oprocz sznureczka, wiec skoro ma to dlaczego nie ma prawa wybrac goscia ktory ma cos interesujacego do zaoferowania? Niektorzy maja ciekawa perspektywiczna prace, inni duzo zer za cyfra na koncie.
      • isteata Re: Idealistki to gatunek wymierający 15.04.12, 21:02
        Fakt, że mężczyźni to romantycy, różnej maści psycholodzy społeczni zauważyli już dość dawno temu. Wpadła mi w ręce książka z lat PRLu, lata '80 ubiegłego wieku, gdzie takowe spostrzeżenie było przedstawione. Nomen omen przez... kobietę! Jakąś doktor czy profesor psychologii społecznej lub czegoś podobnego. Uzasadniała to dość rzeczowo wielowiekowymi aspektami kulturowymi, obowiązkami, które wynikały z podziału ról wg płci. Szczegółów nie pamiętam, ale wniosek tego był taki jak wspomniałem.

        Kobiety natomiast (już wtedy to wiedziano!) cechowały się bardzo dużym wyrachowaniem. Romantyzmu w nich tyle co kot napłakał. Miłość? Dla nich to z reguły puste hasło. No dobra może nie puste, ale rozumiane zupełnie inaczej niż miłość romantyczna przez faceta. Dla kobiety miłość = pieniądze.

        Ok, kobiety tak mają. Wszyscy faceci o tym już się przekonali mniej lub bardziej boleśnie. A same kobiety nawet temu nie przeczą, ale wypraszam sobie imputowanie podobnych bezeceństw nam. Faceci to naprawdę romantycy. Fakt są różni, są playboye, casanovy i inni podrywacze skaczący z kwiatka na kwiatek. Ale to wyjątki. Gros mężczyzn nie kalkuluje jak większość kobiet. Facet:
        - Nie patrzy na jej pracę (może być kasjerką w Biedronce, przedszkolanką, pielęgniarką, nauczycielką, a nawet kierowniczką czy inną dyrektorką). Aczkolwiek z reguły lepiej wybierać te pierwsze wymienione, bo te pokroju dyrektorek to szurnięte wariatki, które z reguły i tak nie mają faceta i mieć nigdy nie będą. Musiałby chyba być prezydentem RP czy innym premierem. Wtedy może byłby jej godzien.
        - Nie patrzy na jej zarobki. Może nawet nie pracować. Może łazić do fryzjerki, kosmetyczki. Niech robi co chce, spotyka się z koleżanką, łazi z nią na zakupy itp. Kobietę by chyba trafiło gdyby facet podobnie robił, a ona pracowała. On też ma "zapie...ć", bo ona "zapie...". Tutaj się pojawia typowa i silna u kobiet zazdrość, nie o inną, ale że mu lepiej.

        Być może są kobiety normalne. A na pewno są. Ale te, które się przebijają do głównego nurtu wystawiają Wam bardzo złą opinię. Jako wybredne, skrajnie wymagające, karierowiczki, przenoszące kryteria z pracy zawodowej do życia osobistego, wybierające samotność tylko dlatego, że nie znalazły ideału. Jawią się więc jako zimne i wyrachowane kalkulantki. Romantyczne zakochanie typowe dla facetów? To dla nich absurd!
        • wszystkie_loginy_zajete_2 Re: Idealistki to gatunek wymierający 23.04.12, 09:39
          Dla mężczyzny miłość= sex i wiele kobiet się o tym boleśnie przekonało. Jasne, może być kasjerką w biedronce, ale musi być młoda, szczupła i bez doświadczeń. Jak nie jest, to nie pomogą ani zdolności ani pracowitość, zresztą sam piszesz że takie to szurnięte wariatki..
        • porazostatni Re: Idealistki to gatunek wymierający 21.05.12, 19:33
          Mężczyźni to romantycy, bo lecą na d... :))))) Głupszego usprawiedliwienie nie czytałam. Ta, jak kobieta leci na kasę nie okey, ale gdy mężczyzna leci na cycki i tyłek to okey. Obie płcie mają swoje wymagania. Tylko dlaczego kobiety mają się dostosować do męskich, a odwrotnie to od razu pretensja. Chcesz mieć piękną dziewczyną, spełnij jej wymagania. A nie, ona ma wyglądać jak sobie życzę i broń Boże nic nie wymagać.
          • isteata Re: Idealistki to gatunek wymierający 24.05.12, 17:59
            Mężczyźni to romantycy, bo lecą na kobiety, ale bez wyrachowania i chłodnej kalkulacji. Kryterium głównym jest co prawda wygląd, ale każdemu podoba się co innego. Więc każda ma szansę na swego romantyka. Ponadto uroda to nie wszystko i każdy facet to potwierdzi. Ta ładniejsza nie znajdzie partnera jeśli ma trudny charakter - a ta brzydsza, ale z osobowością odpowiadającą przyszłym mężom, znajdzie partnera bez problemu.

            Odnośnie pięknych kobiet. Mężczyźni się ich boją - nie chcą ich. Tak samo jak się boją i unikają karierowiczek. Dlaczego? Bo piękność współczesnych kobiet utożsamiają z wyrachowaniem (kobiet), z rywalizacją (z innymi mężczyznami) o piękną kobietę (łatwiej o bycie zdradzonym), z niezależnością kobiety rozumianą przez nich jako prawo do porzucenia partnera w każdej chwili.

            Piękna kobieta gwarantuje dużo negatywnych emocji i niepewność związku. Podobnie jak karierowiczka. Cały urok i siła romantyzmu faceta w zetknięciu z taką kobietą ulatuje w mgnieniu oka.

            Odnośnie pieniędzy. Pieniądze nie mają nic wspólnego z charakterem czy wyglądem człowieka. W sensie, że jeśli bogaty wcale nie musi być piękny i z odpowiednią osobowością. Bogacz może być brzydkim tyranem (często zresztą tak bywa). Kryterium oceniania człowieka poprzez posiadane przez niego pieniądze jest bardzo płytkie. Wystarczy się chwilę zastanowić by zauważyć, że stosowanie takiego argumentu (wartości człowieka wyliczanej poprzez jego pieniądze) jest błędne.
    • amancjuszka Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 13.03.12, 12:11
      Widocznie sie oplaca, szczegolnie tym ktorzy tak mysla. Niemniej jak to mowia, jezeli masz na kogos w zyciu liczyc licz na siebie.
      • chris.w2 Re: Związek z wyrachowania i dla kasy 20.03.12, 18:18
        amancjuszka napisała:
        > (...) jak to mowia, jezeli masz na kogos w zyciu liczyc licz na siebie.

        Wlasnie to jest moje motto: "umiesz liczyc, licz na siebie".

        I jak dotychczas dobrze na tym wychodze.
        Nie jestem nikomu zobowiazany (za pomoc), nie jestem od nikogo zalezny.
        Jezeli ktos chce tobie pomoc, to ladnie, ale za bardzo na to nie licz, bo mozna sie przeliczyc.

        To wyznanie nie dotyczy zwiazku z wyrachowania i dla kasy.
    • kontrapozycja Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 13.03.12, 12:13
      nie pwostrzymujs ie tylko pochwal sie tymi zerami na koncie
    • fiigo-fago zycie... 13.03.12, 13:11
      Aktualnie sam jestem ponownie na rynku matrymonialnym i zauważyłem że tak po 25 -27 roku życia kobiety generalnie są nastawione na to. Niektóre podświadomie, inne całkiem świadomie, ot naturalne atawistyczne lub wyrachowane działanie. Ja osobiście wierzę w miłość i unikam jak ognia takich kobiet, choć czasami dopiero po przespaniu się z nimi, bo księdzem jednak nie jestem. :P Romantyczność za to i miłość kobiety odbijają sobie stymulując sztucznie to uczucie u siebie oglądając różne komedie romantyczne i melodramaty, i to im w zupełności wystarcza. ;)
    • sundry Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 13.03.12, 13:33
      Sama bym nie chciała, bo nie kręci mnie uzależnienie od czyichś mieniędzy, wolę mieć własne. Inni niech robią, co chcą, każdy ma swoją wizję świata i związków.
      • mariuszg2 Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 13.03.12, 13:39
        ooo a ja szukam kobiety co na mnie zarobi i moje zachcianki...a nie mam dużych wymagań...;)
        • sundry Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 13.03.12, 13:53
          To szukaj dalej, na mnie nie licz.
          • mariuszg2 Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 13.03.12, 16:58
            tańczyć nie, zarabiac nie, pracować nie, rodzić dzieci nie....kobiety! co się z wami stało?
            • sundry Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 13.03.12, 18:46
              Do jakich kobiet to kierujesz? Ja pracuję i zarabiam, tańczę czasami, z dziećmi czekam na dobrego ojca.
              • mariuszg2 Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 13.03.12, 18:56
                o to gratuluję dobrego ojca :)
                • sundry Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 13.03.12, 22:00
                  Jeszcze nie znalazłam, czytaj uważniej:)
                  • mariuszg2 Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 13.03.12, 22:20
                    Kto szuka ten znajdzie :)...Czego Ci życzę z całego serca... dziewczyna z klasą jak Ty zasługuje na kogoś ekstra :)
                    • potworski Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 21.03.12, 01:35
                      Trzymaj mariusz na zapas=

                      https://www.profarm.com.pl/images/data/pics/6_355_0_wazelina.jpg
                      • cinek1024 :))) 21.03.12, 18:00
                        :)))
                      • mariuszg2 Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 21.03.12, 20:21
                        dzięki...już wieczór a tu nie ma efektów :(...może spróbuję z tym co?
                        www.youtube.com/watch?v=dYNRLC4STRM
    • moonogamistka Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 13.03.12, 19:24
      Madre podejscie silnych emocjonalnie jednostek:-) Tez bym tak chciala, niestety naiwnie lece na intelekt;-)
    • facettt nic, normalka 13.03.12, 22:22
      adrenalina120 napisał:
      Czy dziś to norma czy raczej sposób na życie? Pytam bo sam byłem
      > obiektem takiej kalulacji.

      normalka w biednym kapitalizmie.
      jakies odkrycie zrobiles ?

    • samuela_vimes Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 13.03.12, 22:27
      Chcesz się pochwalić, że masz kasę i szukasz kolejnej sponsorki?
    • duza_madzia Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 14.03.12, 17:29
      Podświadomie ,dla dobra komórki społecznej jaką jest rodzina dla zachowania gatunku - do tego czesto dążą dorosłe organizmy:) szukamy partnera ,który zapewni najlepsze geny , zabezpieczy "gniazdo" i wykarmi młode ...
      Jeśli jednostka słabo sobie radzi samodzielnie , bez obciążeń, to istnieje duże prawdopodobieństwo , że nie spełni naszych oczekiwań i nie dotrwamy do "rubinowych godów" a przecież Wszyscy chcemy wybrać dobrze
      • samysliciel Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 22.03.12, 01:01
        duza_madzia napisała:

        > Podświadomie ,dla dobra komórki społecznej jaką jest rodzina dla zachowania g
        > atunku - do tego czesto dążą dorosłe organizmy:) szukamy partnera ,który zapewn
        > i najlepsze geny , zabezpieczy "gniazdo" i wykarmi młode ...

        Taki wybór nie ma nic wspólnego z dobrem rodziny tylko spowodowany jest własnym egoizmem. Dobre geny, dostatek, "pełna micha" są niczym dla dzieci jeśli rodzicie są dla siebie właściwie obcy na skutek związku z rozsądku a raczej z wygody, jeśli nie umieją przekazać pociechom właściwych, godnych naśladowania wzorców. Taka "idealna" rodzina to nic innego jak g*wno zawinięte w złoty papierek.

        > Jeśli jednostka słabo sobie radzi samodzielnie , bez obciążeń, to istnieje duże prawdopodobieństwo , że nie spełni naszych oczekiwań i nie dotrwamy do "rubinowych godów"

        "słabo" naprawdę znaczy bardzo często przeciętnie, nie dla każdego wielkie pieniądze i wspinanie się w nieskończoność po szczeblach kariery są najważniejsze, ten materialny i statusowy atut staje się zazwyczaj wadą w późniejszym etapie związku bo obie strony nie mają na nic czasu poza samorealizacją... Nie zauważyłem aby "ludzie sukcesu" tworzyli trwalsze związki, śmiem twierdzić, że jest całkiem na odwrót...

        >a przecież Wszyscy chcemy wybrać dobrze

        Owszem, pytanie jakim kosztem i na jak długo będzie w takim wypadku dobrze.
    • qw994 Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 17.03.12, 07:16
      Takie związki były, są i będą. To nie jest znak naszych czasów.
    • light_in_august Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 17.03.12, 08:59
      Rzeczywiście kobiety mają obecnie tendencję do wyławiania grubych rybek ;)
      Ale jak na ironię same sobie kręcą na siebie bat - mężczyźni zamożni są często zepsuci. Mają poczucie, że skoro są niezależni finansowo, to mogą wszystko, nie ma świętości, nie ma zasad - chcę, to sobie biorę, nie chcę, to wyrzucam na śmietnik. I potem taka kobita siedzi w złotej wieży i ogląda w szafie swoje laboutiny, których facet nie omieszka wypomnieć przy byle okazji, a on hasa i podrywa nowe młode naiwne.
    • kochanic.a.francuza Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 17.03.12, 09:05
      Obiektem kalkulacji sa mezczyzni nieatrakcyjni, u ktorych kobiety, oprocz walorow ekonomicznych, nie dostrzegaja nic atrakcyjnego.
      Dlatego radzilabym troche popracowac nad walorami niefinansowymi.
    • akle2 Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 20.03.12, 18:29
      Niektórzy sobie na to zasługują, żeby ich oskubać i w nogi. Przypomnij sobie, czy zawsze byłeś dla swojej kobiety w porządku ;)
      • chris.w2 Re: Związek z wyrachowania i dla kasy 05.06.12, 14:24
        akle2 napisała:
        > Niektórzy sobie na to zasługują, żeby ich oskubać i w nogi.

        Jak dotychczas, nie przytrafilo sie to mnie.

        > Przypomnij sobie, czy zawsze byłeś dla swojej kobiety w porządku.

        Zawsze?, to zbyt ogolnie powiedziane, ale raczej nie.
    • br0fl0vski nic nowego pod sloncem 21.03.12, 00:57
      prostytucja jest najstarszym zawodem
    • georgia241 Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 21.03.12, 10:11
      Jak widać uczestniczki forum bardzo lubią takie układziki. A wystarczy samej na siebie zarobić... i nikomu nie trzeba udostepniać swoich wdzięków za coś.
      • wszystkie_loginy_zajete_2 Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 23.04.12, 10:04
        Aż się zdziwiłam co czytam, bo myślałam, że pisze to facet. Oni naprawdę nie lubią jak konkretnie zarabiasz, przynajmniej ci frustraci na forum.
    • kakaokakao Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 21.03.12, 20:57
      sądzę,że tak nie jest.Ja byłam w związku z miłości a nie dla kasy choć chłopak na którym mi zależało dał mi dobitnie do zrozumienia,że nie planuje przyszłości ze mną, i że na niego nie zasługuje ,nie należę do tych których takie rzeczy zniechęcają i dalej zamierzam sie o niego starać bo jest wartościowy.
      • cronat.gold Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 25.03.12, 23:05
        Co dla kobiety oznacza "wartościowy" ?
        • isteata Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 17.04.12, 13:01
          Pewnie bogaty. A z bogactwem idzie pycha, widać ją ta pycha urzeka.
    • jendrek121 Re: Związek z wyrachowania i dla kasy. 23.03.12, 09:35
      są małżeństwa z:
      1/wpadki
      2/rozsądku
      3/wyrachowania
      4/miłości
      5/przypadku, strachu przed samotnością itp różne inne

      wyrachowanie - to małżeństwo dla kasy, kariery, pozycji politycznej itd. To jest związek, który często jest trampoliną do innego związku (bo w planach nie ma nastawienia na całe życie) z facetem jeszcze bogatszym, ustawionym itd i najczęściej rozlatuje. Natomiast małżeństwo z rozsądku to sytuacja gdzie nie kochasz danej osoby, no może lubisz ale prezentuje ona np. cechy charakteru, które przydają się w życiu - cierpliwość, rozsądek. Nie chodzi tu o tylko o pieniądze i jest nastawienie na związek na całe życie. Rozróżnienie jest niewyraźne ale życie generalnie nie jest wyraźne :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja