twojabogini
13.03.12, 12:16
Czytał ktoś może cokolwiek Korczaka o dzieciach?
Toczę dyskusję na emamie (po co zaczynałam, no po co?tabletko jeśli to czytasz poradź mi jednoznacznie i autorytatywnie, aby nigdy nie zaczynać dyskusji z emamami). Stanęło na tym, że Korczak jest podobno całkiem nieaktualny, bo pisał w innych warunkach i innej epoce, no i nie ma nic do powiedzenia rodzicom, bo pisał nie jako rodzic, tylko wychowawca w bidulu i lekarz. Tylko emamom dezaktualizują się pisarze i teoretycy, czy też ja jakoś jestem wypaczona i nie z tej epoki?
Swoją drogą zaczynam rozumieć, dlaczego w niektórych co bardziej cywilizowanych państwach kochającym rodzicom polakom przydziela się do dzieci kuratorów w wyniku stwierdzenia nerwic i zaburzeń kompulsywnych u ich ukochanych pociech. Nigdy nie sądziłam, że dojdę do takich wniosków, bo zawsze byłam przeciwna wtrącaniu się Państwa do wychowania dzieci. Tyle, że czasem to nie wychowanie, tylko znęcanie się.