ehh Ci faceci...

14.03.12, 19:50
Wiem, że to zabrzmi jak historia nastolatki... Ale jednak potrzebuje się wygadać :)
Poznałam przez neta mężczyzne, długo pisaliśmy maile. Doszło do krótkiego spotkania, pierwszy raz czułam się sobą nie przejmowałam się tym jak wypadne itp... Jednak teraz rzadziej ze sobą piszemy. On twierdzi, że przeprasza ale ma ważne sprawy na głowie. Natomiast postanowiła napisać do niego ten ostatni raz, z pytaniem czy się narzucam... (bo jeśli tak poprostu bym nie pisała więcej) rozmowa zakręciła się troche w mały flircik :) wszystko spoko a jednak mineło kilka dni i cisza on się nie odezwie:( Niewiem coś mnie w nim urzeklo i on to wie... Ale teraz pewnie powinnam dać sobie spokój? I zapomnieć o nim, jednak nie potrafie. Czy faceci przed 30-stką są aż tak nieśmiali? A może to coś innego?
    • khadroma Re: ehh Ci faceci... 14.03.12, 19:55
      Opuść sobie. Zajmij sie czyms pożytecznym, a nie wieszaj sie chłopu na szyi.
    • wersja_robocza Re: ehh Ci faceci... 14.03.12, 19:56
      tajemnicza882 napisała:

      > Doszło do krótkiego spotk
      > ania, pierwszy raz czułam się sobą nie przejmowałam się tym jak wypadne itp...
      > Jednak teraz rzadziej ze sobą piszemy. On twierdzi, że przeprasza ale ma ważne
      > sprawy na głowie.

      Wychodzi na to, ze brak przejmowania się xle wróży.

      Natomiast postanowiła napisać do niego ten ostatni raz, z pyt
      > aniem czy się narzucam... (bo jeśli tak poprostu bym nie pisała więcej)

      Tonący brzytwy...

      > Czy faceci przed 30-stką są aż tak nieśmiali? A może to coś innego?

      Tylko jeśli są niezainteresowani. Wtedy dopada ich praca, kłopoty ze zdrowiem, niespodziewany najazd rodziny, zapadają w śpiączkę, gubią numer telefonu, zaczynają snuć rozważania egzystencjalne i wreszcie dochodzą do wniosku, ze zasługujesz na kogoś lepszego.;)
      • to.niemozliwe Re: ehh Ci faceci... 14.03.12, 20:00
        Zamiast od razu powiedziec "Zasluguje na kogos lepszego" ;-)
        • wersja_robocza Re: ehh Ci faceci... 14.03.12, 20:06
          Właśnie. A tak to nazawracają gitary, a laska napali się jak szczerbaty na suchary.;)
          • to.niemozliwe Re: ehh Ci faceci... 14.03.12, 20:10
            Taaa..obiecanki, cacanki, a glupiemu stoi. :-D
            • wersja_robocza Re: ehh Ci faceci... 14.03.12, 20:15
              Temu tutaj nic nie stanęło, bo starter brzmiałby zupełnie inaczej.:P


              hmm swędzi mnie prawa ręka, a od wody i mydła nie stronię. Będę się z kimś witać.:cool:
              • mijo81 Re: ehh Ci faceci... 15.03.12, 22:38
                No właśnie stanęło .... i nie chce ruszyć się dalej
      • ongoing Re: ehh Ci faceci... 14.03.12, 23:15
        wersja_robocza napisała:
        > Tylko jeśli są niezainteresowani. Wtedy dopada ich praca, kłopoty ze zdrowiem,
        > niespodziewany najazd rodziny, zapadają w śpiączkę, gubią numer telefonu, zaczy
        > nają snuć rozważania egzystencjalne i wreszcie dochodzą do wniosku, ze zasługuj
        > esz na kogoś lepszego.;)

        lepiej tego nie można było napisać:) uśmiałam się:)))) i trochę też zawstydziłam, że zdarzało mi się uwierzyć w nawal pracy, kłopoty ze zdrowiem i rozważania egzystencjalne:) ale byłam naiwna kiedyś, mam nadzieję, że to się już nie powtorzy

        autorko watku - odpuśc sobie tego faceta, nie idź tą drogą!:)
    • mammetlikwglowie Re: ehh Ci faceci... 14.03.12, 19:58
      widocznie ty go nie urzekłaś i to nie to;)
      przykre to ale coż szukaj dalej;))
      i na pewno nie ejst niesmiały i nie ma duzo na głowie, nie tłumacz go
      kto ostatnio ciągle zagdywał Ty czy ON?
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: ehh Ci faceci... 14.03.12, 19:58
      > Niewiem coś mnie w nim urzeklo i on to wie

      Najwyraźniej niekoniecznie coś urzekło jego, skoro nie ma ochoty dalej pisać...
    • zamysleniee Re: ehh Ci faceci... 14.03.12, 20:03
      z tego co piszesz wychodzi, że jednak średnio mu zależy na waszej znajomości
      wrzuć na luz i odpuść go sobie
      • to.niemozliwe Re: ehh Ci faceci... 14.03.12, 20:07
        Oj tam, a moze trzeba nad facetem troche popracowac. Juz wy tam macie swoje sposoby...;-)
    • cyniczny_facet Re: ehh Ci faceci... 14.03.12, 21:36
      Tym razem nie będę cyniczny i napiszę, jak się sprawy mają.
      A mianowicie, jeżeli zasugerowałaś temu panu, że jesteś nim zainteresowana, to automatycznie Twoja atrakcyjność w jego oczach spadła przynajmniej o połowę. Mężczyźni to zdobywcy, myśliwi. Są niczym tygrysy polujące w dżungli, ale... zwierzyna musi uciekać i bronić się. Bo jeżeli od razu kładzie się na pleach i leży potulnie, to jest ryzyko, że nie nadaje się do konsumpcji.
      Jednym słowem, w początkowej fazie znajomości im bardziej Ci zależy, tym mniej to okazujesz. Pamiętaj jednak, że musisz być na tyle subtelna, żeby jednak cały czas czuł, że jeżeli się postara, to Cię dopadnie.
      • wersja_robocza Re: ehh Ci faceci... 14.03.12, 21:39
        I to kobiety lubią gierki?;)
        • cyniczny_facet Re: ehh Ci faceci... 14.03.12, 21:47
          Ale czy ja gdzieś napisałem, że faceci lubią gierki? Ja tylko podpowiadam kobiecie, co powinna zrobić, żeby zapanować nad naszą rasą ;)
          • wersja_robocza Re: ehh Ci faceci... 14.03.12, 21:55
            Napisałeś, że powinna wpasować się w oczekiwania pana, ma udawać niedostępną, bo pan może być niezainteresowany, jeśli wyłoży kawę na ławę. To gra.;)
            • cyniczny_facet Re: ehh Ci faceci... 14.03.12, 22:44
              Tak, to gra, ale to kobieta będzie grała, a nie facet ;) Więc wszystko pozostaje w zgodzie z naturą :D
              • sootball Re: ehh Ci faceci... 15.03.12, 10:30
                Skoro facet wie że to gra, ale mimo wszystko idzie na to, staje się elementem tej gry.
        • wiarusik Re: ehh Ci faceci... 14.03.12, 22:49
          wersja_robocza napisała:

          > I to kobiety lubią gierki?;)

          dalej zgłębiasz podstępną, męską naturę?;)
      • kosc_ksiezyca Re: ehh Ci faceci... 14.03.12, 21:41

        > żczyźni to zdobywcy, myśliwi. Są niczym tygrysy polujące w dżungli, ale... zwie
        > rzyna musi uciekać i bronić się. Bo jeżeli od razu kładzie się na pleach i leży
        > potulnie, to jest ryzyko, że nie nadaje się do konsumpcji.

        Boże, co za stereotypowe pie...nie.

        Facet nie jest zainteresowany. Tyle.
        • cyniczny_facet Re: ehh Ci faceci... 14.03.12, 21:46
          To była ironia, ale chyba znowu wyszła mi zbyt wysokich lotów, bo kobieta nie zrozumiała.
          • marguy Re: ehh Ci faceci... 14.03.12, 22:35
            cyniczny facecie,
            z wielkim zainteresowaniem przeczytalam twoje wypowiedzi. Twoja ogromna wiedza o zyciu i wyobrazenie jakie masz o damsko-meskich relacjach sprawilo, ze wlasnie zastanawiam sie kim jestes? Wiesz, te lowy, podchody, zasadzki i niespodzianki!
            Wybor jest ogromny wiec waham sie pomiedzy ET, Pinokiem albo zablakanym na forum dla kobiet dwunastolatkiem.
            ;)
            • cyniczny_facet Re: ehh Ci faceci... 14.03.12, 22:43
              marguy napisała:

              > cyniczny facecie,
              > z wielkim zainteresowaniem przeczytalam twoje wypowiedzi. Twoja ogromna wiedza
              > o zyciu i wyobrazenie jakie masz o damsko-meskich relacjach sprawilo, ze wlasn
              > ie zastanawiam sie kim jestes? Wiesz, te lowy, podchody, zasadzki i niespodzian
              > ki!
              > Wybor jest ogromny wiec waham sie pomiedzy ET, Pinokiem albo zablakanym na foru
              > m dla kobiet dwunastolatkiem.
              > ;)


              Jako że kobieca wyobraźnia nie zna granic, więc nie zamierzam wyprowadzać Cię z błędu. Zresztą prawdopodobnie i tak nie miałoby to sensu ;)
              A tak na maginesie, to pokaż mi chociaż jedną kobietę, która przynajmniej nie próbuje manipulować mężczyznami, wykorzystując do tego rzekomą emocjonalność i wrażliwość ;)

              Pozdrawiam,
              Cyniczny facet

              pecheverte.blogspot.com/
              • marguy Re: ehh Ci faceci... 14.03.12, 22:52
                Chcesz to masz!
                Spojrz na fotke pod moja sygnaturka a zobaczysz kobiete, ktora nie probowala, nie bedzie probowala i "nie próbuje manipulować mężczyznami, wykorzystując do tego rzekomą emocjonalność i wrażliwość ;)"
                :)
                • cyniczny_facet Re: ehh Ci faceci... 14.03.12, 23:00
                  Wyjątki zwykle potwierdzają regułę? ;)
            • ursyda Re: ehh Ci faceci... 15.03.12, 09:18
              Nie ma co się oburzać na słowa cynika. Na tym forum kobiety same twierdzą, że tak ma być (i mówią to poważnie w przeciwieństwie do cynicznego faceta). Uprzedzając pytania o przykłady, bodajże moonogamistka powtarza swoją babcię, która to cytuje Tuwima o tym jak to pułapka nie goni myszy.
              • cyniczny_facet Re: ehh Ci faceci... 16.03.12, 00:24
                ursyda napisała:

                > Nie ma co się oburzać na słowa cynika. Na tym forum kobiety same twierdzą, że t
                > ak ma być (i mówią to poważnie w przeciwieństwie do cynicznego faceta). Uprzedz
                > ając pytania o przykłady, bodajże moonogamistka powtarza swoją babcię, która to
                > cytuje Tuwima o tym jak to pułapka nie goni myszy.

                No właśnie :D Przywykłem już, że wiekszość łyka wszystko ;)
          • kseniainc Re: ehh Ci faceci... 15.03.12, 10:51
            Samo słowo manipulacja dla jest be/fuj
            Zastanawiam się skąd w autorce tyle pozytywnych uczuć do pana którego zna tak krótko?Hmmm
            Dużo ostatnimi czasy oszustów.Kobity piszczą i na widok takiego, a potem wyrywają sobie włosy z głowy.
            Ja już jestem chyba dinozaurem, bo dziecinada mnie nie interesuje;-p
      • senseiek Takie bzdury to moga pisac tylko ludzie.. 15.03.12, 10:12
        cyniczny_facet napisał:

        > Tym razem nie będę cyniczny i napiszę, jak się sprawy mają.
        > A mianowicie, jeżeli zasugerowałaś temu panu, że jesteś nim zainteresowana, to
        > automatycznie Twoja atrakcyjność w jego oczach spadła przynajmniej o połowę. Mę
        > żczyźni to zdobywcy, myśliwi. Są niczym tygrysy polujące w dżungli, ale... zwie
        > rzyna musi uciekać i bronić się. Bo jeżeli od razu kładzie się na pleach i leży
        > potulnie, to jest ryzyko, że nie nadaje się do konsumpcji.

        Takie bzdury to moga pisac tylko ludzie ktorzy nie wysciubali nosa z blokowisk...
        99% zwierzat miesozernych jest oportunistami- w pierwszej kolejnosci atakuja tego ktory sie nie broni bo jest martwy, nieprzytomny, chory, kulawy itd itp.

        > Jednym słowem, w początkowej fazie znajomości im bardziej Ci zależy, tym mniej
        > to okazujesz. Pamiętaj jednak, że musisz być na tyle subtelna, żeby jednak cały
        > czas czuł, że jeżeli się postara, to Cię dopadnie.

        Kolesie o ktorych mowisz gdy juz dostana co chca, to odejda, bo zwiazek ich nie interesuje.. Innymi slowy opisujesz gowniarzerie z gimnazjum i drecholi.
        • cyniczny_facet Re: Takie bzdury to moga pisac tylko ludzie.. 16.03.12, 00:26
          Brak mi słów. Chyba po raz pierwszy na tym forum :D
    • samuela_vimes Re: ehh Ci faceci... 14.03.12, 21:53
      nigdy nie zrozumiem tak emocjonalnego podejście do sprawy w czasie pierwszych spotkań, kiedy nawet nie wiemy czy podobamy się tej drugiej osobie? nie lepiej wrzucić na luz? tylko od razu z tym podejściem 'upoluję go'?????????
    • anna_sla Re: ehh Ci faceci... 14.03.12, 22:08
      Przed 30stką?? To na bank wysłałaś fluidy mówiące o tym, że "ja chcę stabilizacji. Związku/(może nawet) ślubu", a gość zapewne chciał czegoś nie zobowiązującego..
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: ehh Ci faceci... 15.03.12, 06:41
        anna_sla napisała:

        > Przed 30stką?? To na bank wysłałaś fluidy mówiące o tym, że "ja chcę stabilizac
        > ji. Związku/(może nawet) ślubu", a gość zapewne chciał czegoś nie zobowiązujące
        > go..

        Na bank. Bo wszystkie kobiety na randki z welonem przychodzą i rajstopki na drutach dziergają pod spodem...
        A mężczyźni widzą cały czas przed oczami dwa słowa "brak zobowiązań" "brak zobowiązań"...

        Moim zdaniem wysyłała fluidy pt. "za małe cycki" I nie ma to nic wspólnego ze stabilizacją.
    • kapselodtymbarka Re: ehh Ci faceci... 14.03.12, 22:17
      www.youtube.com/watch?v=c4WZnkbNmQA
    • facettt eehhh te kobiety... 15.03.12, 00:54
      tajemnicza882 napisała:
      Czy faceci przed 30-stką są aż tak nieśmiali? A może to coś innego?

      Trudno powiedziec...
      wystarczy za rade ?
    • amancjuszka Re: ehh Ci faceci... 15.03.12, 09:27
      Po prostu Ty go nie urzeklas, daj sie na spokoj, bo bedzie Cie uwazal za nawiedzona.
    • sootball Re: ehh Ci faceci... 15.03.12, 10:25
      Mi faceci?
      Tylko tak można wytłumaczyć "Ci" dużą literą, że zwracasz się do mnie ;)
      • biedrona999 Re: ehh Ci faceci... 15.03.12, 16:10
        Bylam ostatnio w podobnej sytuacji. Jesli jest zainteresowany zadzwoni wkrotce, jesli tego nie zrobi (powiedzmy w przeciagu 2 tyg) odpusc sobie i nie doluj sie. Nie bylo chemii, zdarza sie.
        • mijo81 Re: ehh Ci faceci... 15.03.12, 22:42
          Kolejna z tych odważnych, która doradza, żeby czekać, czekać,czekać ..... może samo przyjdzie, he he
    • moonogamistka Re: ehh Ci faceci... 15.03.12, 18:49
      Bosz... Nie chce to nie pisze, chce to pisze. Jasne?
Pełna wersja