tajemnicza882
14.03.12, 19:50
Wiem, że to zabrzmi jak historia nastolatki... Ale jednak potrzebuje się wygadać :)
Poznałam przez neta mężczyzne, długo pisaliśmy maile. Doszło do krótkiego spotkania, pierwszy raz czułam się sobą nie przejmowałam się tym jak wypadne itp... Jednak teraz rzadziej ze sobą piszemy. On twierdzi, że przeprasza ale ma ważne sprawy na głowie. Natomiast postanowiła napisać do niego ten ostatni raz, z pytaniem czy się narzucam... (bo jeśli tak poprostu bym nie pisała więcej) rozmowa zakręciła się troche w mały flircik :) wszystko spoko a jednak mineło kilka dni i cisza on się nie odezwie:( Niewiem coś mnie w nim urzeklo i on to wie... Ale teraz pewnie powinnam dać sobie spokój? I zapomnieć o nim, jednak nie potrafie. Czy faceci przed 30-stką są aż tak nieśmiali? A może to coś innego?