wredna teściowa

15.03.12, 09:14
nie wiem już co robić, mój maż ma matkę która całe życie go olewała chociaż rozpaczliwie domagał się jej zainteresowania ,parę lat temu przepisała cały majątek na męża brata , mój mąż nie dostał z domu nic, było mu bardzo przykro ,że tak z nim postąpili i wydawało się ,że już nie ma o niej dobrego zdania , nie jeździł, nie dzwonił...ostatnio zachorowała i miała operację.. koniecznie chciał pojechać do szpitala jak tam się znalazł to już by nie wszedł taki był zapatrzony w matkę , ale najgorsze jest to ,ze ja momentalnie przestałam się liczyć ..nawyzywał mnie, bo powiedziałam że nie miałam ochoty sterczeć przy łóżku teściowej która nic dobrego mi nigdy nie uczyniła za to wiele razy nam szkodziła..od tej pory czyli już parę dni nie-odzywamy się ..ja mam wielki zal ,że mnie tak potraktował a przecież to ja byłam zawsze przy nim i martwiłam się o niego, mamy dziecko....on widocznie też nie poczuwa się do żadnej winy , on tak naprawdę kocha chyba tylko matkę, pomimo ze zawsze go tylko odrzucała i co ja mam zrobić jak dalej z nim zyć
    • amancjuszka Re: wredna teściowa 15.03.12, 09:26
      Nie sadze zeby bylo do konca tak jak Ty piszesz. Zreszta to jej majatek i jak przekazala jemu bratu to jej decyzja, oczekujesz ze tesciowa Wam powinna cos zapisac. Poza tym widocznie mu to nie przeszkadzalo ze go "olewala" jak twierdzisz, podalas tylko przyklad z majatkiem, i po tym mozna twierdzic ze masz postawe roszczeniowa. A to ze miala operecja i pojechal, to faktycznie straszna rzecz. Obudz sie kobieto, nie masz meza na wylacznosc, o matke tez powinien dbac, raczej sie powinnas cieszyc ze nie zostawil jej w trakcie choroby a pomaga, a z nim porozmawiaj na spokojnie i wytlumacz mu co Cie boli.
      • wersja_robocza Re: wredna teściowa 15.03.12, 09:28
        Dzieci mają prawo czuć żal i rozgoryczenie, kiedy nie są sprawiedliwie traktowane przez własnych rodziców.
        • mary-s71 Re: wredna teściowa 15.03.12, 09:58
          tylko ,że ja nie mam pretensji o to ,że pojechał .ja też z nim pojechałam choć teściowa była dla mnie okropna , nastawiała męża przeciwko mnie ,że nawet kiedyś mnie uderzył,i nie mam postawy roszczeniowej bo mnie osobiście nic do jej majątku , od dawna w sumie nie utrzymywaliśmy z teściami już kontaktów bo było widać ,że nie chcą szczególnie po tym odpisie, chodzi mi o męża ,że tyle w nim serca i wyrozumiałości dla matki a nic z tych uczuć dla mnie, byłam z nim w szpitalu ok 2 godz zwróciłam mu uwagę ,że tak długo byliśmy i tylko tyle a on się tak uniósł jakbym nie wiem co powiedziała ...jeszcze u moich rodziców na mnie krzyczał gdy pojechaliśmy po dziecko aż się zapienił...dodam ,że teściowa nigdy o mojego męża się nie troszczyła, ma zaniedbaną z dzieciństwa wadę serca,często mu ubliżała, szkalowała moją rodzinę , nigdy nie interesowała się wnuczkiem
          • 5th_element Re: wredna teściowa 15.03.12, 10:06
            mary-s71 napisała:

            > nastawiała męża przeciwko mnie ,że nawet kied
            > yś mnie uderzył......a nic z tych uczuć dla mnie,...jeszcze u moich rodziców na mnie kr
            > zyczał gdy pojechaliśmy po dziecko aż się zapienił

            Ty sie nim nie przejmuj tylko soba. Klasyczny pzypadek kopanego w d* kolesia, ktory owe kopanie przenosi potem na swoja rodzine. Przykro mi ale nie wroze nic dobrego z tego poki szanowny małż nie otrzezwieje.
            PS jak to u Twoich rodzicow nakrzyczal? A Twoi rodzice nie wykopali go z domu?
          • ka-mi-la789 Re: wredna teściowa 15.03.12, 14:42
            Jak się stało, że wyszłaś za takiego śmiecia? Aaa, wiem, gokochasz...
      • tabeletka Re: wredna teściowa 15.03.12, 11:38
        dlaczego nie sadzisz, ze jest tak jak ona pisze? tak jest i to bardzo czesto. moja babka i siostra taty ponad 20 lat pracowaly na rozwod rodzicow, robily nam pieklo z zycia. ciotka kiedys tam wyjechala, a babka sie przekrecila. i jest spokoj
    • 5th_element Re: wredna teściowa 15.03.12, 09:59
      Matka Mojego postapila podobnie. Na szczescie Moj nie jest slepy i za wielokrotne zlewanie i proby manipulacji odwdziecza sie mamunci brakiem kontaktu. Chyba do Lourdes pojde w podziece, bo opisywane przez Ciebie zachowanie jest bardziej typowe dla "polskich chlopcow z wiecznie nieodcieta pepowina".
    • sootball Re: wredna teściowa 15.03.12, 10:24
      Jego relacja z matką jest chora.
      Cały czas jest tym małym chłopcem, który ma deficyt miłości z jej strony. Nie wyrósł z tego. Cały czas jest przekonany, że może zdobyć trochę uwagi i miłości z jej strony ofiarując jej swoje, chociaż z tego co piszesz można się domyślać, że wielokrotnie widział, że to tak nie działa.
      Powinien przepracować ten problem z psychologiem, bo teraz w Waszej relacji on staje się własną matką.
    • kseniainc Re: wredna teściowa 15.03.12, 10:33
      Z opisanej sytuacji wynika moim zdaniem rzecz jasna, ze masz cholernie zakompleksionego faceta. Uderzył Cię kiedyś- to oznaka słabości tak na prawdę, a to że awanturuje się wtedy gdy uważa, że musi walczyć jak lew o rację znaczy, ze uważa Cię za potencjalnego wroga. Hmmmm
      Czasem nawet dobrze się pokłócić, ale ciche dni to już przesada.
      • mary-s71 Re: wredna teściowa 15.03.12, 11:03
        ale ja już nawet kłócić się nie mam siły a gadać z nim mi się nie chce, bo on nic nie rozumie, po ty wrzasku u moich rodziców moi rodzice nie chcą go więcej widzieć u siebie, zawsze traktowali go tak samo jak mnie a może nawet lepiej bo jest jedyni zięciem , nasze dziecko to ich oczko w głowie ale on nie ma szacunku i dla nich , syn zwrócił mu uwagę na to zachowanie u dziadków to powiedział ,że to moja wina więc żadnej skruchy nieczuje, i też nie prubuje się zacząc do mnie odzywać coś wyjaśnić, ja bym zrozumiała że tak bardzo kocha matkę choć zawsze go tylko odrzucała ale dlaczego ta agresja dla mnie ,że nie czuję tego samego co on
        • ursyda Re: wredna teściowa 15.03.12, 11:45
          Zły temat, nie : wredna teściowa tylko psychiczny i agresywny mąż
          • bezpocztyonline Re: wredna teściowa 15.03.12, 11:58
            ursyda napisała:

            > Zły temat, nie : wredna teściowa tylko psychiczny i agresywny mąż

            Chyba nigdy nie widziałaś, jak się zachowuje psychiczny i agresywny facet.
            • salma75 Re: wredna teściowa 15.03.12, 12:36
              bezpocztyonline napisała:

              > ursyda napisała:
              >
              > > Zły temat, nie : wredna teściowa tylko psychiczny i agresywny mąż
              >
              > Chyba nigdy nie widziałaś, jak się zachowuje psychiczny i agresywny facet.


              Wrzeszczy, "zapienia się" i bije żonę? To jeszcze norma czy już patologia?
              • bezpocztyonline Re: wredna teściowa 15.03.12, 14:37
                salma75 napisała:

                > Wrzeszczy, "zapienia się" i bije żonę?

                A gdzie ty to wyczytałaś????

                W tym wątku? A jakimś innym wątku tej samej forumki?

                Autorka napisała tylko, że jej mąż był u swojej mamy w szpitalu w odwiedzinach. Autorka wątku zaś stanowczo nie życzyła sobie być przy tych odwiedzinach (właściwie nie wiadomo, po co tam w ogóle pojechała), usiłowała go wyciągnąć z tego szpitala i pozwoliła sobie na kąśliwą uwagę, że "nie ma ochoty sterczeć przy łóżku teściowej". Na co jej mąż (syn owej teściowej, w końcu) powiedział jej parę cierpkich słów. Od tego czasu mają ciche dni.

                Ani o zapienianiu się (chyba, że jej) ani o biciu absolutnie nic nie wspomniała.

                Napisała tylko, że ją zwymyślał, gdy ona mówiła, że on ma z nią natychmiast wyjść ze szpitala, bo "nie ma ochoty sterczeć".

                Jakoś nie wyobrażam sobie takiej bezduszności i braku empatii w najbliższej rodzinie.
                • ka-mi-la789 Re: wredna teściowa 15.03.12, 14:48
                  bezpocztyonline napisała:

                  > A gdzie ty to wyczytałaś????

                  W jednym z postów wątkodajki.

                  > W tym wątku? A jakimś innym wątku tej samej forumki?

                  Tak, w tym.

                  > Ani o zapienianiu się (chyba, że jej) ani o biciu absolutnie nic nie wspomniała

                  Wspomniała wyraźnie i jednoznacznie. Tyle, że rejestrujesz tylko to, co ci pasuje do przyjętej z góry tezy.

                  > Napisała tylko, że ją zwymyślał, gdy ona mówiła, że on ma z nią natychmiast wyj
                  > ść ze szpitala, bo "nie ma ochoty sterczeć".

                  Nie, napisała sporo więcej. Ale rejestrujesz jak wyżej.

                  > Jakoś nie wyobrażam sobie takiej bezduszności i braku empatii w najbliższej rod
                  > zinie.

                  Ćwicz wyobraźnię, naprawdę warto.
                  • bezpocztyonline Re: wredna teściowa 15.03.12, 14:54
                    ka-mi-la789 napisała:


                    > W jednym z postów wątkodajki.

                    Wyszukiwarka pokazuje mi tylko jej trzy posty i tylko w tym wątku.

                    Napisała kiedyś jakiś inny w ogóle?
                    Miała inny nick? Czyście ją z kimś innym pomyliły?
                • 5th_element Re: wredna teściowa 15.03.12, 15:05
                  to co Pani pisze to sie nazywa "projekcja". Czeste rowniez w polityce. Czy naprawde przeczytanie paru linijek tekstu ze zrozumieniem przekracza Pani mozliwosci?
                • ursyda Re: wredna teściowa 15.03.12, 16:30
                  "nastawiała męża przeciwko mnie ,że nawet kiedyś mnie uderzył, "

                  wystarczy, czy czekamy aż zabije?
            • ursyda Re: wredna teściowa 15.03.12, 16:20
              I co? Mam czego żałować?
        • bezpocztyonline Re: wredna teściowa 15.03.12, 12:07
          mary-s71 napisała:

          > to powiedział , że to moja wina więc żadnej skruchy nieczuje,

          > ale dlaczego ta agresja dla mnie ,że nie czuję tego samego co on

          To teraz sobie wyobraź, że to twoja matka by leżała w szpitalu po operacji, a twój mąż by cię oświecał, że nie ma zamiary sterczeć przy jej łóżku i popędzałby cię do wyjścia.
          Rozumiem, że wcale a wcale by cię to nie oburzyło.
    • bezpocztyonline No rzeczywiscie najlepiszy moment na takie uwagi w 15.03.12, 11:05
      mary-s71 napisała:

      > ostatnio zachorowała i miała operację.. koniecznie chciał pojechać do szpitala jak
      > tam się znalazł to już by nie wszedł taki był zapatrzony w matkę , ale najgorsze jest to ,ze
      > ja momentalnie przestałam się liczyć ..
      > nawyzywał mnie, bo powiedziałam że nie miałam ochoty sterczeć przy łóżku
      > teściowej
      która nic dobrego mi nigdy nie uczyniła za to wiele razy nam szkodziła..

      No, rzeczywiście, najlepszy moment na takie uwagi wybrałaś.
      Jakoś się twojemu mężowi nie dziwię.
      • mary-s71 Re: No rzeczywiscie najlepiszy moment na takie uw 15.03.12, 11:16
        może i tak ,ale byliśmy długo i jak powiedział ,że już pójdziemy to kilka razy mnie zawracał ,że jeszcze zaczekamy a uważam ,że przyszliśmy razem to i razem wychodzimy , to był duży gest z mojej strony że do niej poszłam ja też jestem chora i moja teściowa nigdy nawet nie spytała o moje zdrowie, nasz syn jako małe dziecko bardzo chorował i kilkakrotnie leżał w szpitalu nigdy go nie odwiedziła choć nie pracowała i miała dużo wolnego czasu ....ale wydaje mi się ,że takie wrzaski na mnie i jeszcze u moich rodziców ,na których jedynie możemy liczyć to powinny dziwić
        • kseniainc Re: No rzeczywiscie najlepiszy moment na takie uw 15.03.12, 11:31
          A nie u rodziców, to już mu na Ciebie wrzeszczeć można?
          Masz to na co sobie pozwoliłaś.
          • mary-s71 Re: No rzeczywiscie najlepiszy moment na takie uw 15.03.12, 11:43
            "masz to na co sobie pozwoliłaś" a jak ja pozwoliłam? ,gdybym na takie zachowanie pozwalała to tera też było by jakby nigdy nic, nie chcę na to pozwalać i nie pozwalam to podłe, ale obawiam się ,że nic wszystko nie da bo chodzi o jego matkę a wygląda na to ,ze mimo całego jej postępowania to dla niego najważniejsza osoba i tylko ją tak naprawdę bezwarunkowo kocha , najchętniej to by go zostawiła ale nie mam gdzie pójść
            • kseniainc Re: No rzeczywiscie najlepiszy moment na takie uw 15.03.12, 11:56
              Nie pozwalasz sobie?A dlaczego on sobie nie pójdzie?
              Popraw mnie jeśli się mylę, ale chyba wspominałaś coś o uderzeniu Cię ................Nadal z nim jesteś i teraz już nawet krzyki Ci przeszkadzają-zdrowy objaw.
              • kseniainc Re: No rzeczywiscie najlepiszy moment na takie uw 15.03.12, 11:59
                Może i nie wspomniałaś , może i się zapędziłam. Jedna stresowa sytuacja w życiu , a Ty chcesz zwijać żagle?Hmmmm
                Może tak się i Ty uspokój...
            • salma75 Re: No rzeczywiscie najlepiszy moment na takie uw 15.03.12, 12:40
              Nie rozumiem... Nie możesz grzecznie i łagodnie mu powiedzieć, że rozumiesz jego niepokój o chorą matkę i nie masz nic przeciwko temu by stał przy jej łóżku w szpitalu, ale to jego matka i Ty nie masz obowiązku z nim jeździć?
        • 5th_element Re: No rzeczywiscie najlepiszy moment na takie uw 15.03.12, 11:38
          Wykop małża do psychologa. No i co z tego ze sobie pozwoliłaś? Ale juz nie pozwalasz. Relacja jest chora a on naprawde staje sie wlasna matka w Waszej relacji.
          • kseniainc Re: No rzeczywiscie najlepiszy moment na takie uw 15.03.12, 11:43
            A może to jej małż jest właśnie psychologiem, psycholodzy też się rozwodzą, też bywają agresywni......;-p
            Spróbuj swojego do psychologa posłać, zobaczymy jaka będzie reakcje 5th_element;-)
            • mary-s71 Re: No rzeczywiscie najlepiszy moment na takie uw 15.03.12, 12:08
              jak myślicie czy ja powinnam teraz zainicjować rozmowę i zobaczyć co on na to wszystko co sie stało powie, czy czekać aż pierwszy się odezwie, głupio tak się nie odzywać a raczej odzywamy się tylko w konieczności służbowo ale z drugiej strony czuję się podle ,ze tak wszystko zepsuł a już naprawdę układało się całkiem niezłe między nami
              • 5th_element Re: No rzeczywiscie najlepiszy moment na takie uw 15.03.12, 15:00
                ile jeszcze bedziesz czekac?
                Zacznij rozmowe od podsumowania ostatnich wydarzen, od tego jak podle sie czujesz potraktowana zarowno przez niego jak i przez jego matke, ze jego slepe oddanie matce, ktora go odrzucala rzutuje na Wasza relacje. Przeczytaj jeszcze raz wątek, wyłap najważniejsze spostrzeżenia i do dzieła
            • 5th_element Re: No rzeczywiscie najlepiszy moment na takie uw 15.03.12, 14:36
              > Spróbuj swojego do psychologa posłać, zobaczymy jaka będzie reakcje 5th_element
              > ;-)

              no i zdziwilabys sie. Niektorzy ludzie wyskoczyli juz z XIX wieku i traktuja psychologiczne problemy powaznie, nie chowajac glowy pod koldre
    • mirtillo25 Re: wredna teściowa 15.03.12, 12:56
      Moja mama zawsze mi powtarza: Nie mieszaj się w relacje Twojego męża z jego rodzicami i jego rodzeństwem, bo oni się teraz kłócą, a potem się pogodzą i wyjdziesz na tą złą. Wiem, że ciężko być obojętnym, kiedy się widzi, jak ktoś rani naszego ukochanego, ale musisz stanąć z boku i odciąć się od tego.
      To są ich rodzinne sprawy. Poza tym nie od dziś wiadomo, że dzieci kochają swoich rodziców, nawet jeśli byli najpodlejszymi ludźmi na świecie. Taka natura.

      Twój mąż najwidoczniej wybaczył swojej matce, chociaż może do końca o tym sam nie wie ;)
      • 5th_element Re: wredna teściowa 15.03.12, 14:41
        co Ty pitolisz. Skoro jego matka nastawia go przeciw zonie to juz nie jest tylko ich sprawa. Poza tym relacja szanownego malza z matka rzutuje na ich zycie. W malzenstwie nie ma spraw nie dotyczacych go. Nie mowiac juz o tym ze szanowny małż potrafił uderzyc kobiete. Z mamuncia sobie nei radzi to z łapami na małzonke sie zuca.
        • bezpocztyonline Skąd wzięłyście to bicie??? 15.03.12, 14:51
          5th_element napisała:

          > Nie mowiac juz o tym ze szanowny małż potrafił uderzyc kobiete

          Czytam ten wątek i czytam, a bicia nie znajduję. Kiedy ją uderzył???

          I kiedy teściowa syna nastawiała przeciw synowej?

          Teściowa po prostu nie utrzymuje z synem kontaktów. Z synową też nie. A przede wszystkim majątek zapisała drugiemu synowi. Ot i cała przyczyna złości synowej, że teściowa śmie istnieć. I zaprzątać głowę swojego syna.
          • ka-mi-la789 Re: Skąd wzięłyście to bicie??? 15.03.12, 14:56
            bezpocztyonline napisała:

            > Czytam ten wątek i czytam, a bicia nie znajduję. Kiedy ją uderzył???
            >
            > I kiedy teściowa syna nastawiała przeciw synowej?

            nastawiała męża przeciwko mnie ,że nawet kiedyś mnie uderzył,

            > Teściowa po prostu nie utrzymuje z synem kontaktów. Z synową też nie. A przede
            > wszystkim majątek zapisała drugiemu synowi. Ot i cała przyczyna złości synowej,
            > że teściowa śmie istnieć. I zaprzątać głowę swojego syna.

            i nie mam postawy roszczeniowej bo mnie osobiście nic do jej majątku , od dawna w sumie nie utrzymywaliśmy z teściami już kontaktów bo było widać ,że nie chcą szczególnie po tym odpisie, chodzi mi o męża ,że tyle w nim serca i wyrozumiałości dla matki a nic z tych uczuć dla mnie

            Wybiórczy analfabetyzm?
            • ursyda Re: Skąd wzięłyście to bicie??? 15.03.12, 16:31
              o ludzie, człowiek się zmęczy zanim coś wytłumaczy.,
    • berta-death Re: wredna teściowa 15.03.12, 13:28
      Zaszantażuj go rozwodem, że albo się rozstajecie albo idzie na terapię. Nie widzę innego wyjścia, ma facet coś z głową mocno nie tak, stąd te jego wybuchy agresji i nieracjonalne zachowanie. Zapewne jeszcze jakiś syndrom sztokholmski i nieodcięta pępowina. Terapia dla dorosłych dzieci z dysfunkcyjnych rodzin by mu się przydała. Musi się odciąć od swojej toksycznej matki. A jak nie będzie chciał się leczyć, to nie widzę sensu kontynuowania takiego związku, niech sobie siedzi pod matczynymi drzwiami i skomle o okruch z pańskiego stołu.
      • mary-s71 Re: wredna teściowa 15.03.12, 14:08
        nie wiem czy go rozwodem przestraszę, wie ,ze nie mam gdzie pójść on zresztą też, a ztą terapią to sama nie wiem może i by się zgodził
        • mozambique Re: wredna teściowa 15.03.12, 14:45
          tak , pomysl ze starszeniem rozowdem meza w obliczu moze rychlej smierci jego matki , w stanie jego kompletnego rozwalenia emocjonalnego i psychicznego to naprawde ZAJE..ISTY POMYSŁ !!!!

          kto tak ci w zyciu pomoze jak kompleteni obca forumowiczka , no kto ?
          • ka-mi-la789 Re: wredna teściowa 15.03.12, 14:53
            Ta, jasne, ma się trząść nad delikatnym ego agresywnego niedorozwoja emocjonalnego. Może jeszcze ma zaproponować, żeby ją znów uderzył, to mu ulży.
            • mozambique Re: wredna teściowa 15.03.12, 14:56
              moze ma mu dac spokój , przynajmnei na jakis czas az sie sparwa z matką wyjani

              a moze ponbóczek łaskawy i niedlugo jej problem naturalnie sam sie rozwiąze?
              ( to sarkazm jesli ktos niekumaty)

              wtedy radosnie znów tu zawita i bedizecie mogly jej pogratulować i zachecac do dalszego wykanczania męza póki słaby
              • ka-mi-la789 Re: wredna teściowa 15.03.12, 15:02
                mozambique napisała:

                > moze ma mu dac spokój , przynajmnei na jakis czas az sie sparwa z matką wyjani

                Owszem, powinna dać mu spokój raz na zawsze i zażądać jednocześnie ogromnych alimentów. No, i postarać się o jego eksmisję z powodu znęcania się.

                > a moze ponbóczek łaskawy i niedlugo jej problem naturalnie sam sie rozwiąze?
                > ( to sarkazm jesli ktos niekumaty)

                Wątpię. Wredne suki (płci obojga) mają cholernie twarde żywoty.

                > wtedy radosnie znów tu zawita i bedizecie mogly jej pogratulować i zachecac do
                > dalszego wykanczania męza póki słaby

                Och, my podłe. Przez nas słaby bidulek straci możliwość wyżywania się na babie (która wszak do tego służy i w czym słabość jakoś dziwnie nie przeszkadza). I zrobi się jeszcze słabszy. Tak słaby, że nie będzie miał siły znów jej przyłożyć. Na co wszak zasługuje, bo nie tylko nie podoba się jej traktowanie per ściera, ale jeszcze ma czelność czegoś wymagać.
                • mozambique Re: wredna teściowa 15.03.12, 15:13
                  dame se gzrywke uciąc ze gdyby autorka umiescila tu post ze jej matk w ciezkim stanei w szpitalu a sfochowany mąz grozi rozwodem i fuka ze tesciowa go nei lubila to wy wszytkei tutaj a ty pierwsza radzilybyscie jej :

                  - po pierwsze - męza z liścia coby wiedizal co w zyciu wazne
                  - po drugie =- walizki z szafy na korytarz i męza ze schodów
                  - po tzrecie - niech no próbuje sie stawiac bo wszak zdrowie matki najwazniejsze a córka w depresji i nerwicy
                  • ka-mi-la789 Re: wredna teściowa 15.03.12, 15:25
                    Tyle, że w tym przypadku mąż jest winien rzeczy znacznie gorszych niż pretensje o nie dość czołobitny stosunek do mamuśki. A już określanie ofiary chamskiej przemocy przymiotnikiem "sfochowana" dowodzi całkowitego niezrozumienia istoty sprawy.
                    • mozambique Re: wredna teściowa 15.03.12, 15:31
                      chamska przemoc ? z czego to wysnulas?

                      bo ja widze tu opis uperidliwego krzykarza. w dodoatku wulgarnego

                      czy jej maz to jakis gangster , alkohilik i narkoman ?
                      • 5th_element Re: wredna teściowa 15.03.12, 15:40
                        mozambique napisała:

                        > chamska przemoc ? z czego to wysnulas?
                        >
                        > bo ja widze tu opis uperidliwego krzykarza. w dodoatku wulgarnego

                        to sie nazywa przemoc psychiczna
                        >
                        > czy jej maz to jakis gangster , alkohilik i narkoman ?

                        jw.
                        • mozambique Re: wredna teściowa 15.03.12, 15:44
                          ok - ale chyab dlaeko tu do wybijania zębów i zamykanai w piwnicy ?

                          pani sobei wziela za męza wyrywnego pana który teraz jest w stresowwej sytuacji potegujacej jego zachwoanie
                          i temu "mężu" zdaje sie dzieci urodziła
                          wiec wszytko bylo ok
                          i nagle o rozwodzie se przypomniala gdy facet przy ciezko chorej matce czuwa i nerwy mu puszczają

                          czemu nie rozwodziala sie wczesniej ? np po pierwszej agresji pana ?
                          • kseniainc Re: wredna teściowa 15.03.12, 15:51
                            mozambique-ja nie odpowiem na Twoje pytanie.Nie znam odpowiedzi. Mało empatii w ludziach czasem. Mściwy babon z tej żony biednego uciemiężonego mężulka.
                          • ka-mi-la789 Re: wredna teściowa 15.03.12, 17:22
                            mozambique napisała:

                            > ok - ale chyab dlaeko tu do wybijania zębów i zamykanai w piwnicy ?

                            Czyli ma poczekać, aż jej wybije, albo jeszcze lepiej zabije, dopiero wtedy będzie miała prawo się skarżyć, tak?

                            > czemu nie rozwodziala sie wczesniej ? np po pierwszej agresji pana ?

                            Czemu w ogóle wyszła za takiego śmiecia? Prawdopodobnie z tego samego powodu, co każda: bo gokochała. Czytaj: jest makabrycznie głupia. Co jednak nie daje śmieciowi prawa do wyżywania się na niej, a jej nie zobowiązuje do tolerowania tego stanu rzeczy.
                      • kseniainc Re: wredna teściowa 15.03.12, 15:43
                        krzykacz niech wykrzyczy się w lesie.Kto daje komukolwiek prawo do prucia się na drugiego? Czasem słowo bardziej boli niż cios piąchą w nos;-p
                      • ka-mi-la789 Re: wredna teściowa 15.03.12, 17:19
                        > chamska przemoc ? z czego to wysnulas?
                        >
                        > bo ja widze tu opis uperidliwego krzykarza. w dodoatku wulgarnego

                        To własnie jest przemoc.

                        > czy jej maz to jakis gangster , alkohilik i narkoman ?

                        Ja pierniczę, naprawdę jeszcze istnieją ludzie o takich poglądach na małżeństwo?
                  • 5th_element Re: wredna teściowa 15.03.12, 15:28
                    idz po nozyczki
          • berta-death Re: wredna teściowa 15.03.12, 14:56
            Nie ma innego sposobu na zmotywowanie wariata do podjęcia terapii. Tak jak z alkoholikami, dopóki nie sięgną dna i nie staną oko w oko z realną możliwością utraty rodziny i wszystkiego na czym im choć trochę zależy, to nie ma bata, żeby zaczęli się leczyć, bo po co skoro ich alkoholizm wszystkim wadzi, tylko nie im.
          • mary-s71 Re: wredna teściowa 15.03.12, 14:57
            ale jego matce nie grozi żadna śmierć to po pierwsze.... a gdzie miejsce dla mnie , wiem wiem matka choćby najgorsza to matka ale żona to już nic nie znaczy??? ja chcę tylko by mnie szanował i zważał na moje uczucia a nie tylko matki bo w ten sposób rozwala dobre relacje między mami być może już trwale...a matka wyzdrowieje i niedługo znów o nim zapomni będzie tylko obrabiała mu tylko dupę i to wszystko na co może liczyć z jej strony niestety
            • 5th_element Re: wredna teściowa 15.03.12, 15:08
              no wlasnie. Nawet jak sie mamuncia "przekreci" to sie bedzie na Tobie odgrywal. Zdrowy psychicznie chlop (czy baba) potrafi ocenic manipulacyjne zapędy rodzica.
              Jesli nic z tym nie zrobisz bedziesz miala wrogi obóz na marginesie swojej rodziny
    • dziala_nawalony Re: wredna teściowa 15.03.12, 16:12
      mary-s71 napisała:

      > nie wiem już co robić, mój maż ma matkę która całe życie go olewała chociaż roz
      > paczliwie domagał się jej zainteresowania ,parę lat temu przepisała cały mająt
      > ek na męża brata , mój mąż nie dostał z domu nic, było mu bardzo przykro ,że ta
      > k z nim postąpili /../ i co ja mam zrobić ja
      > k dalej z nim zyć

      ..a jaki masz wybor?no bo co porzucisz meza tylko dlatego ze zostal skrzywdzony przez rodzicow,a nie potrafi wziac odwetu i nadal ja kocha !!?? Przeciez taki czlowiek to skarb dla kazdej dziewczyny,ktora chce partnera uczciwego,dajacego poczucie bezpieczenstwa i milosci.U mnie jest podobnie brat pijak,notoryczny nierob i idiota praktycznie juz polozyl lape na schedzie po naszych rodzicach dzieki slepej i glupiej milosci naszego ojca.Tyle ze mojej zonie jest o tyle latwiej,ze stac nas odpuscic to sobie,a ja ? ..coz nadal ojca kocham.
      • mary-s71 Re: wredna teściowa 15.03.12, 17:24
        mąż został skrzywdzony przez rodziców a teraz krzywdzi mnie, mylisz się taki mąż wogóle nie daje poczucia bezpieczeństwa i miłości ,wręcz przeciwnie czuję się niekochana i z poczuciem niższości
        • kseniainc Re: wredna teściowa 15.03.12, 17:37
          pozbądź się strupa;-)
        • dziala_nawalony Re: wredna teściowa 15.03.12, 17:50
          mary-s71 napisała:

          > mąż został skrzywdzony przez rodziców a teraz krzywdzi mnie, mylisz się taki mą
          > ż wogóle nie daje poczucia bezpieczeństwa i miłości ,wręcz przeciwnie czuję się
          > niekochana i z poczuciem niższości

          przepraszam,bo nieuwaznie czytalem..coz w takim razie okazal sie zwyklym dupkiem
    • twojabogini Re: wredna teściowa 15.03.12, 17:58
      Obwiniasz teściową za twoje kłopoty z mężem. On ma prawo kochać swoją matkę, nawet jeśli jest i była dla niego niedobra, zapisała wszystko bratu i niespecjalnie ciebie lubi. Jeśli ci to przeszkadza, to ty masz problem, nie on.
      Ty do teściowej jeździć nie musisz, kontaktować się z nią nie musisz. Ale nie krytykuj męża gdy on to robi.
      Przeczytałam wszystkie twoje posty - uważnie. Relacje w twoim małżeństwie nie wyglądają najlepiej. Wynajdując sobie kłopot z teściową (jaka by tam nie była) uciekasz od sedna problemu - problemu w twojej relacji z mężem.
      Do tego czujesz się zazdrosna - bo ona taka niedobra, a on jej poświęca uwagę a tobie nie. Ja kocha a ciebie źle traktuje. Oddziel to. Jego relacja z mamą nie ma znaczenia. Nawet gdyby olał matkę na samym łożu śmierci pomiędzy wami nie zrobi się od tego lepiej. Mąż nie poświęca tobie uwagi i ciebie źle traktuje. Skoro twoja sytuacja nie pozwala ci od męża odejść - to zrób wszystko żeby w relacji się poprawiło.
      Nie zaczynaj od obwiniania męża - bo wywołasz reakcję obronną. Ty powinnaś dążyć do współpracy. Jeśli jest szansa że mąż zgodzi się na terapię od tego zacznijcie. Bo tyle się różnych rzeczy, pretensji nawarstwiło, że samodzielnie może być wam trudno to rozwikłać.
      prawidłowy komunikat powinien zawierać taka treść - wiem, że nie dzieje się ostatnio dobrze pomiędzy nami. Zależy mi na tobie i chciałabym aby nasze relacje były lepsze. Myślę że warto byłoby skorzystać z terapii, poszukajmy jakiejś razem. Co ty na to?
      Nie nastawiaj też swoich rodziców przeciwko mężowi. Odbije się wam czkawką.


      • mary-s71 Re: wredna teściowa 15.03.12, 18:49
        nie nastawiam moich rodziców przeciwko niemu ale skoro w ich domu zaczął wrzeszczeć na mnie na nich właściwie też to nic dziwnego ,ze nie życzą sobie jego obecności , wiem ze z czasem im przejdzie ale teraz mają o nim jak najgorsze zdanie... trochę masz racji relacje moje z mężem są na pewno nie takie jakbym chciała by były , nie-rozumiemy się...ale ja się staram przynajmniej a on nie widzi w tym swoim wrzasku nic złego, nie można braku racji zagłuszać krzykiem a on tak robi, przecież ja mu tylko zwróciłam uwagę już po wyjściu ,że mogliśmy wcześniej wyjść i gdyby spokojnie odpowiedział ,że po prostu mimo wszystko jaka matka była to zal mu jej i chciał zostać jak najdłuzej to przecież zrozumiałabym to i mogłabym mu tylko współczuć ,że tak bardzo pragnie tego zainteresowania ze strony matki
    • moonogamistka Re: wredna teściowa 15.03.12, 19:08
      Facet ma problem, wiec albo cierpliwie przetrwasz i odpuscisz, albo sie poddaj i zmien partnera.
    • panna_mezatka Re: wredna teściowa 15.03.12, 21:50
      Niestety to bardzo trudna sytuacja..Dzieci, które nie doświadczają miłości rodzicielskiej mimo wszystko jej pragną..Dlatego też każdą okazję wykorzystują by ją "pozyskać"..i prawda jest taka,że choćby nie wiem jak bardzo Jego matka Was skrzywdziła..to dla niego i tak zdobycie jej miłości i szacunku (którego nigdy nie miał) będzie bardzo ważne... i tu zupełnie nie chodzi o to, że ją kocha bardziej od Ciebie i Waszego dziecka. To już kwestia jego psychiki i pragnienia pozyskania akceptacji, której nigdy nie miał ze strony swojej matki...W tej sytuacji absolutnie nie powinnaś go atakować i robić mu wyrzutów (choć tak na prawdę obie wiemy, że ciężko się powstrzymać) a zwyczajnie porozmawiać, spróbować zrozumieć...Spokojna, dojrzała rozmowa, to jedyne co może pomóc w tej sytuacji. Wiem, że czujesz się zawiedziona, rozczarowana..jednak zrozum, że w chwilach w których zabiega o miłość matki dochodzi do głosu niezależne od niego pragnienie bycia pokochanym przez własną matkę. Mówi się , ze rodziców się nie wybiera...niestety taka jest prawda..i choć dla Ciebie jest ona tak właściwie obcą osobą..., bo łączy Was tylko On, to jednak dla niego jest to kobieta, która dała mu życie..i choćby tylko z tego powodu czuje wobec niej wdzięczność i próbuje wkupić się w jej łaski... Ostatnio też miałam "sytuację kryzysową" , przeczytałam to: supersluby.pl/sytuacja-kryzysowa-w-zwiazku-a107.html i przemyślałam wszystko na spokojnie. Pomogło.
Pełna wersja