czy ktoś zna odpowiedź na pytanie

15.03.12, 11:08
dlaczego facet sklamal, ze spedzil 2 tygodnie czasu okoloswiatecznego z byla zona i dziecmi? dlaczego nie mogl po prostu powiedziec prawdy, skoro juz do tego doszlo, tylko po tym juz wymyslil jakas bajeczke, ze byl sam? bo wg niego zrobil tak dlatego, ze chcial zapobiec mojemu zezloszczeniu sie, no super, tylko chyba nie zdawal sobie sprawy w tamtym momencie jak wielki gniew dopadnie kobiete ktora dowie o tym po czasie, i to nie od niego.
    • gulcia77 Re: czy ktoś zna odpowiedź na pytanie 15.03.12, 11:13
      Możliwe odpowiedzi:
      1) Bo jest po prostu durniem
      2) Bo pani obecna nie potrafi dobić do swojej świadomości, że wcześniej miał inną kobietę i ma progeniture.
      3) Bo Pani obecna dostaje świra na samą myśl, że na świecie istnieją inne kobiety oprócz niej. Olka, to ty?
      • nomorestories Re: czy ktoś zna odpowiedź na pytanie 15.03.12, 11:18
        nie, nie Olka.
        Hm, czyli rzeczywiście wchodzi w grę jego zwyczajny strach/obawa przed reakcją obecnej kobiety? Bo już nie pamiętam ile razy rozmawialiśmy, że skoro już miał rodzinę to trzeba do tego podejść w miarę naturalnie, nie demonizować tego zjawiska. Choćby po to, żeby nie dochodziło pózniej do takich sytuacji. Bo dzięki temu ja tym bardziej się czuję jako ktoś, kogo nie traktował i nie traktuje poważne.
        • kitek_maly Re: czy ktoś zna odpowiedź na pytanie 15.03.12, 11:24
          Bo już nie pamiętam ile razy rozmawialiśmy, że skoro już miał
          > rodzinę to trzeba do tego podejść w miarę naturalnie, nie demonizować tego zjaw
          > iska.

          Może mimo takich zapewnień dostajesz białej gorączki jak o nich wspomina? I dlatego woli kłamać?
          • nomorestories Re: czy ktoś zna odpowiedź na pytanie 15.03.12, 11:29
            tak myślisz kitek? Może coś w tym być właściwie, po prostu mnie to zabolało, że ja niejednokrotnie wypruwałam sobie flaki, latałam z kraju do kraju żeby być przy nim jak leżał w szpitalu, a on miesiąc po tym jakoś tak sobie..zapomniał powiedzieć mi o tym, jakie ma plany.
            Zwyczajnie zabolało jak mało co. Zwłaszcza, że sam nie raz wspominał, jak wiele korzystnych zmian zaszło w moim podejściu do jego przeszłości. Tym bardziej byłam zaskoczona, że mimo takiej deklaracji on to przede mną zataił.
            • kitek_maly Re: czy ktoś zna odpowiedź na pytanie 15.03.12, 11:40
              Na Twoim miejscu też bym się wściekła, gdybym się dowiedziała po fakcie. Zwłaszcza, że chyba kontaktowaliście się w tym okresie, więc wynika z tego, że zwyczajnie to przed Tobą ukrywał.
              • nomorestories Re: czy ktoś zna odpowiedź na pytanie 15.03.12, 11:46
                no jasne , że się kontaktowaliśmy. Co ciekawe, nie wściekam się gdy dowiaduję się tak'uczciwie' o czymś, i z tego on sobie zdawał sprawę. Ale najwyraźniej liczył że ' jakoś to przeminie' i się już nie dowiem.
      • mozambique Re: czy ktoś zna odpowiedź na pytanie 15.03.12, 11:22
        BO PANI obecna w swej nawinowci mysli ze słowwo BYŁA oznacza faktyzcnei BYŁĄ czyli taką z która juz nie spędza sie wakacji ,urlopów , ferii , łikendów itp ?

        no chyba ze była nie jest faktycznie BYŁĄ a obecna nie jest zadna OBECNĄ tylko jedna z wielu znajomych
        • nomorestories Re: czy ktoś zna odpowiedź na pytanie 15.03.12, 11:26
          to ciekawe, bo mnie się wydawało, że po to się bierze rozwód, by nie musieć spędzać ze sobą czasu ? A jedynie z dziećmi, skoro są? Poza tym nie o to tu chodzi, że spędził ten czas, bo wszystko da się uzgodnić, ale o to że nie powiedział mi o tym w momencie, gdy podjął taką decyzję.
          • mozambique Re: czy ktoś zna odpowiedź na pytanie 15.03.12, 11:41
            nie wyczułas ironii ? owszem ja tez uwazam ze BYŁA oznacza włąsnie BYŁĄ a nie towarzyszke na kilkutygodniowe wypady

            ale jezeli facet tego ucięcia nie chce to ...
            • nomorestories Re: czy ktoś zna odpowiedź na pytanie 15.03.12, 11:50
              aj, to nie wyczułam ironii, myślałam że napadłaś na mnie oskarżając o zbyt mało wyrozumiałości dla ich love story, no cóż...

              nic z tego nie pojmuję, wydawalo mi się, że ciężko na to pracowałam, by mi zaufał w takim stopniu, by nie robić tajemnic z czegoś/kogoś, co/kto był jego rodziną, zwłaszcza, że cały czas podpiera się dziećmi, że to niby dla ich dobra było. Super, tylko jakoś nie widziałam w tym wszystkim miejsca dla mnie i naszych ewentualnych dzieci. Mówię w czasie przeszłym, bo po tym zajściu jeszcze parę dni się wypierał, że wcale to nie miało miejsca ( nieważne, że są zdjęcia, one kłamią ;) ), przez co zupełnie straciłam do niego cierpliwość i powiedziałam, że nie dam się tak traktować, a już na pewno nie przez kogoś kto śmiał twierdzić, że mnie kochał. no i odeszłam.
    • ursyda Re: czy ktoś zna odpowiedź na pytanie 15.03.12, 11:39
      forum.gazeta.pl/forum/w,16,134041981,134041981,powiedzialam_mu_ze_poronilam_.html
      to ty?
      • nomorestories Re: czy ktoś zna odpowiedź na pytanie 15.03.12, 11:51
        yyyy, nie????? tak, jeszcze ciąży by tu brakowało...
        • alpepe Re: czy ktoś zna odpowiedź na pytanie 15.03.12, 12:26
          ta, ale nicka zmieniłaś. Czasem jest tak, że małżeństwo się nie udaje, ale człowiek, którego się poślubiło, jest nadal tak samo zabawny, inteligentny itd., jak w czasie małżeństwa. I wtedy łatwo wpaść w pułapkę wspólnych urlopów i weekendów. To możliwe, jeśli przyczyną rozstania nie była wada kręgosłupa.
Pełna wersja