z klasą?

16.03.12, 22:32
Gdybyście się dowiedziały, że jakaś małolata (pełnoletnia) kręci się koło Waszego męża/partnera życiowego i jest w nim zakochana (bez wzajemności) to zachowałybyście się wobec niej z klasą? (cokolwiek to znaczy?). Ostatnie wydarzenia uświadomiły mi, że jednak nie potrafiłbym raczej. Starałabym się raczej "ogrodzić" swoje terytorium albo co najmniej ustalić pewne nieprzekraczalne zasady. Wprawdzie jest to tylko sytuacja hipotetyczna, ale samo spotkanie męża z małolatami wywołało we mnie takie emocje (daaaawno uśpione), o które bym się nawet nie podejrzewała już w tym wieku, na tym etapie małżeństwa ;).

Pamiętam jako gó...ara w podstawówce podkochiwałam się w pewnym chłopaku, przyjeżdżającym do sąsiedztwa moich najlepszych koleżanek z podstawówki na wakacje. Chętniej do nich chodziłam. Kiedy wreszcie wyznałam im, że się w nim bujam uświadomiły mnie, że ich kuzynka jest jego dziewczyną. Nie wiedziałam, a nie dało się jakoś ukryć tego zainteresowania i co gorsza obustronnego. I wkrótce po tym on z nią zerwał, bo zainteresował się mną. A mnie jakby kto w mordę strzelił i "uciekałam" od niego. Pamiętam jak ona się wtedy zachowała (ta kuzynka). "Odstąpiła" mi miejsce i jeszcze sama do mnie przyszła nakłonić mnie na spotkanie z nim, bo tak bardzo mu zależy na mnie... masakra. W życiu nie byłabym chyba skłonna do takiego zachowania jak ona.
    • damka9 Re: z klasą? 16.03.12, 22:44
      miłość nie wybiera.
    • light_in_august Re: z klasą? 16.03.12, 22:49
      Facet ma swój rozum i to on decyduje, czy da się uwieść małolacie, czy nie. I na nic się nie zda "ogradzanie terenu" przez zazdrosną małżonkę, a wręcz stawia to ja w ... niekorzystnym świetle.
      • damka9 Re: z klasą? 16.03.12, 22:51
        jak najbardziej zgadzam się z tym. wbrew temu, co porzucone kobiety twierdzą, często odejście i związanie się z - jak to zupełnie neutralnie;) nazwałaś - małolatą jest decyzją podjętą świadomie. A już na pewno ze świadomością skutków jakie to ze sobą niesie.
        • anna_sla Re: z klasą? 16.03.12, 23:08
          nie chodzi mi o sytuację kiedy i on idzie w tango za małolatą. Tylko o to, że miałabym problem znaleźć w sobie życzliwość dla dziewczyny krążącej wokół mojego męża, który nie byłby mimo wszystko zainteresowany jej względami (już ja się o to chyba skutecznie staram, by nie musiał ;)).
          • koham.mihnika.copyright ja bym odbyl krotka rozmowe z NIM 16.03.12, 23:13
            zeby mial pelna swiadomosc, co go czeka, gdyby zglupial ;-{)
            A dziewczyne mozesz lekko "popchnac", zeby wiedziala, ze nie bedzie lekko.
            Masz dlugie paznokcie?? ;-{)
            • anna_sla Re: ja bym odbyl krotka rozmowe z NIM 16.03.12, 23:22
              haha.. wiele osób mi nie wierzy, że mam za męża dziwnego osobnika, który nie odbiera fal i intencji mówiących "podrywam Cię!" i nie wiedziałby o tym dopóki wprost nie powiedziałaby lub rozebrałaby się albo zrobiła cokolwiek niedwuznacznego. Mało tego, flirtował z kobietami nie wiedząc, że to robi.. taki miał styl bycia.

              Zdarzyła się taka sytuacja, że laska (córka jego kolegi z pracy) potrzebowała pomocy w pracy dyplomowej czy jakiejś tam, już nie pamiętam. Póki robili ją sami w drugim pokoju, chichotało to dziewczę w niebogłosy, prawie mu na kolana wlazła a ona sięgając myszką równie dobrze mógłby złapać tą drugą :D Jak wchodziłam do pokoju, bo np. musiałam pranie poskładać, dystans był odpowiedni, zachowanie odpowiednio poważne do sytuacji... dlatego starałam się by zawsze było jakieś pranie do spokładania labo kurze do wytarcia :D... i potem się zaczęło.. on oczywiście niczego nie widział, wpierał mi, że przesadzam... no nie było rady, trzeba było to ukrócić, bo laseczka dzwoniła nawet w takich najdrobniejszych pierdołach, o których wujek google by jej powiedział. I niestety, ale musiałam odbyć z nią rozmowę i czułam się bardzo upokorzona, że to ja musiałam to zrobić.... ciche dni potem były :D:D Pazurków nie użyłam.. nie mam długich więc może dlatego :D
              • damka9 Re: ja bym odbyl krotka rozmowe z NIM 16.03.12, 23:27
                bo musiałam pranie poskładać :D hahahaha:D:D:D
                • anna_sla Re: ja bym odbyl krotka rozmowe z NIM 16.03.12, 23:38
                  no wiesz.. kaloryfer sprawdzić czy grzeje, drzwi czy nie skrzypią :P:D:D
                  • kseniainc Re: ja bym odbyl krotka rozmowe z NIM 16.03.12, 23:40
                    Dziecinada;-p Strażniczka teksasu w mordę;-p Koń by się uśmiał.
                    Oj anna ,anna....
                    • koham.mihnika.copyright Re: ja bym odbyl krotka rozmowe z NIM 16.03.12, 23:42
                      kseniainc napisała:

                      > Dziecinada;-p Strażniczka teksasu w mordę;-p Koń by się uśmiał.
                      > Oj anna ,anna....

                      kijem tego, co nie pilnuje swego.
                      • damka9 Re: ja bym odbyl krotka rozmowe z NIM 16.03.12, 23:45
                        ale takie żenujące zachowanie jak z tym sortowaniem prania to nie ma najmniejszego sensu, bo miota się jak pszczoła w ulu, a tak po prawdzie to jak facet ma pójść w tango z inną to pójdzie. Tym bardziej, jeśli żona będzie się tak zachowywać.
                        • anna_sla Re: ja bym odbyl krotka rozmowe z NIM 16.03.12, 23:47
                          wiesz czasem okazja czyni złodzieja i to była jedna z takich właśnie sytuacji. Lepiej było chuchać na zimne i pranie się poskładało przy okazji :D
                          • kseniainc Re: ja bym odbyl krotka rozmowe z NIM 16.03.12, 23:52
                            anna_sla napisała:

                            > wiesz czasem okazja czyni złodzieja i to była jedna z takich właśnie sytuacji.
                            > Lepiej było chuchać na zimne i pranie się poskładało przy okazji :D

                            Ale Ty się umynczysz, udrynczysz kobito;-)
                            Nic na siłę, nie podoba się, się nie podoba, to fruuuuuuuuuuuu
                            Szkoda energii na takie czuwanie;-p
                        • koham.mihnika.copyright niekoniecznie, chwasty sie rwie szybko i krotko 16.03.12, 23:48
                          chlop powinien sie wczesniej zorientowac.
                          czasem numerek jest wynikiem jakiejs sytuacji. w odmiennych warunkach pan/pani zachowuja sie przykladnie. malo to statecznych matek, co sie bzyknely na szkoleniu, bo wychlaly za duzo?
              • koham.mihnika.copyright Re: ja bym odbyl krotka rozmowe z NIM 16.03.12, 23:39
                jak nie widzial???? testosteronu nie ma?? Taka "sympatie" to sie na kilometr wyczuwa.
                MY, faceci, lubimy poflirtowac, zeby zobaczyc, czy jeszcze mamy ciag? Panie maja podobnie.
                kwestia-czy potrafimy sobie postawic granice?
                Mialas racje z ukladaniem prania. Czasem chlopu/babie na moment rozum odbiera.
                • anna_sla Re: ja bym odbyl krotka rozmowe z NIM 16.03.12, 23:45
                  no nie widział! Jak bum tralala.. Nie umiem tego racjonalnie wytłumaczyć, ale wiem i jestem pewna na 100%, że mi się to nie przyśniło i niczego sobie nie dałam łatwo wcisnąć. Od tamtej pory trochę ewoluował (to było jakieś 8-9 lat temu), ale nie wiem na ile, bo nie miałam okazji tego podpatrzeć.
      • pani_frig Re: z klasą? 16.03.12, 23:35

        >Facet ma swój rozum i to on decyduje, czy da się uwieść małolacie, czy nie.


        Z tym rozumem przy podrywie czy miłości to ja bym była ostrożna, bo jak tu racjonalnie myśleć i podejmować decyzje kiedy hormony szaleją.
      • vandikia Re: z klasą? 16.03.12, 23:47
        light_in_august napisała:

        > Facet ma swój rozum i to on decyduje, czy da się uwieść małolacie, czy nie. I n
        > a nic się nie zda "ogradzanie terenu" przez zazdrosną małżonkę, a wręcz stawia
        > to ja w ... niekorzystnym świetle.

        jasne jasne
        osobiście znam kilka przypadków, gdzie jak dziewczyna wzięła sprawy w swoje ręce, to się panu odechciało romansowania, była i taka co płaczem, była i taka co groźbą i jemu i jej

        niekorzystne światło? zazdrosna małżonka? to co, może ma popchnąć jeszcze w ramiona? coś mi się wydaje, że masz grubo za uszami skoro tak piszesz
    • gaviota44 Re: z klasą? 16.03.12, 23:24
      Nie bardzo pojmuje o co ci chodzi.
      Pelnoletnia malolata sie kreci,czy nie?Hipotetycznie,czy o ostatnie wydarzenia?
      ---
      www.youtube.com/watch?v=sFg-GLEGySI
      • anna_sla Re: z klasą? 16.03.12, 23:27
        hipotetycznie... a ostatnie wydarzenia były takie, że mąż znalazł sie na imprezie, gdzie przypadkowo na wieść, że będzie KOLEGA SAM przyprowadzono przyzwoitkę do towarzystwa. Potem było wielkie zdziwko, że ma żonę i 3jkę dzieci, myśleli, że żartuje ;)
        • damka9 Re: z klasą? 16.03.12, 23:28
          a ja myślę, że jesteś bardzo niepewna swojej wartości i zwyczajnie szukasz tu porady.
          • koham.mihnika.copyright Re: z klasą? 16.03.12, 23:42
            to jej poradz, jak kobieta kobiecie w potrzebie. Przeciez wy panie jestescie takie solidarne.
            • damka9 Re: z klasą? 16.03.12, 23:44
              w dupie to mam :D to jej problem, jeśli woli pisać na forum zamiast porozmawiać z mężem, nim będzie too late.
        • gaviota44 Re: z klasą? 16.03.12, 23:33
          Wiem,zem tempa,ale dalej nie kumam:(.
          Jaka przyzwoitke?
          • anna_sla Re: z klasą? 16.03.12, 23:37
            no więc tak... mąż umówił się z kolegą na spotkanie (po powrocie z innego spotkania, miał dać znać o której co i jak). Zadzwonił i kolega powiedział, że czeka tylko na znajomych skądś tam, których w planie nie było, a wypadło przy okazji. Jak się okazało, kolega powiedział tamtym, że przyjdzie do niego kolega (czyli mój mąż), więc aby było do pary tamci bez uprzedzenia wzięli ze sobą dodatkową koleżankę, tak jakby niby dla mojego męża..
            • koham.mihnika.copyright ooooo, to niegrzeczne, musial sie chlopina 16.03.12, 23:45
              napracowac po proznicy. Bawic dame, ktora nawet nie musiala mu sie podobac, w dodatku bez perspektywy na szybki numerek....
              nie no co to za znajomi?
              dlaczego nie zaprosili Ani? Moze tamta jakas felerna i szukaja zapchajdziury dla niej?
              • anna_sla Re: ooooo, to niegrzeczne, musial sie chlopina 16.03.12, 23:52
                > Moze tamta jakas felerna i szukaja zapchajdziury dla niej?

                tego nie wiem, obaj byli zaskoczeni i mąż i kolega.

                > dlaczego nie zaprosili Ani?

                nie dali mi okazji. To miało byc spotkanie kolega per kolega, ale kolega nie-mąż ostatnio smali wrota do pewnej małoletniej pani i ta znienacka zapowiedziała wizytę i właśnie ona zainicjowała tą sytuację. A nie tak łatwo jest podrzucić trójkę małoletnich bajtlów znienacka po 21 komukolwiek by pójść na imprezę, która wyskoczyła niezapowiedzianie.
                • koham.mihnika.copyright mietla do reki i GON ;-{) 17.03.12, 00:04
                  strzyzonego pan Bog strzyze
                  • anna_sla Re: mietla do reki i GON ;-{) 17.03.12, 00:08
                    wreszcie ktoś mi poprawił humor :D (aczkolwiek zepsuty czym innym :D).. Dziękuję... i mówi to mądra kobieta ogłupiona butelką piwa i szampana :D... mam ochotę iść w miasto i zainicjować imprezę :D:D
                    • koham.mihnika.copyright madra kobieta - model ekonomiczny 17.03.12, 00:57
                      a jak butelki oddasz do skupu, a nalepki na makulature, to bedziesz ekologiczna.
                      • anna_sla Re: madra kobieta - model ekonomiczny 17.03.12, 01:21
                        nie.. moje dziecko dostanie w szkole za te butelki czerwoną kropkę (czarna to ta niepożądana..).. :D
                        • swiete.jeze Re: madra kobieta - model ekonomiczny 17.03.12, 18:08
                          Zanosi kratę pustych butelek po browarach ("mama w weekend się nudziła") i jeszcze go chwalą? :D
                          • anna_sla Re: madra kobieta - model ekonomiczny 17.03.12, 18:48
                            > Zanosi kratę pustych butelek po browarach ("mama w weekend się nudziła") i jesz
                            > cze go chwalą? :D

                            :D:D
                            no przecież to oczywiste, że nie dam :D gdyby to była oranżada... ;)
            • gaviota44 Re: z klasą? 16.03.12, 23:49
              Jak to nazwac?Opowiedz mi swoja historie?
              Maz uciekl z krzykiem na ustach,czy wrecz przeciwnie?
              I co ma piernik do wiatraka?W sensie:z klasa,bez klasy?
              • damka9 Re: z klasą? 16.03.12, 23:50
                bo ja już powoli gubię sens tego wątku ;)
                • anna_sla Re: z klasą? 16.03.12, 23:56
                  oj laski :D, jak kręcicie to i wątek się gubi ;).. Sytuacja była jak powyższa, i ta wywołała we mnie mieszane uczucia dawno uśpione, co popchnęło mnie do zastanawiania się co by było gdyby wokół męża pojawiła się teraz zakochana małolata :D i czy byłabym w stanie zachować się wobec niej z klasą..
                  • anna_sla Re: z klasą? 16.03.12, 23:59
                    po namyśle.... w skrócie nic się nie wydarzyło a ja się zastanawiam co by było gdyby.... no gryzie mnie to co Ci łoni wykombinowali bezmyślnie.. w dodatku mąż na owej imprezie zaprosili go razem z kolegą z którym miał się spotkać sam na sam do siebie za 2 tygodnie. Czekam na wieści, czy jestem uwzględniona na liście, jak już dotarło, że żona jednego z nich istnieje...
                    • damka9 Re: z klasą? 17.03.12, 00:05
                      a ja to chyba w ogóle nie powinnam się udzielać w tym wątku, znam ten problem z autopsji..
                      • koham.mihnika.copyright to sie podziel doswiadczeniem. ktora role gralas? 17.03.12, 00:08

                        • damka9 Re: to sie podziel doswiadczeniem. ktora role gra 17.03.12, 00:10
                          najistotniejsze w tym jest to, że już jestem wyłączona z tego żałosnego spektakliku.
                          • anna_sla Re: to sie podziel doswiadczeniem. ktora role gra 17.03.12, 00:12
                            no ale jednak gdyby mnie Twoje doświadczenia nie interesowały to nie pytałabym.. napisz..
                            • damka9 Re: to sie podziel doswiadczeniem. ktora role gra 17.03.12, 00:14
                              jak chcesz porozmawiać to zapraszam na mail.
                              • anna_sla Re: to sie podziel doswiadczeniem. ktora role gra 17.03.12, 00:19
                                a opowiesz swą historię? Napisałam..
                                • koham.mihnika.copyright powtorzysz????? pliiiiiizzzzz ;-{) nt 17.03.12, 00:59

                                  • anna_sla nie mogiem... 17.03.12, 01:14
                                    obowiązuje mnie tajemnica spowiedzi :D
                                    • koham.mihnika.copyright biskupowi nie powiesz SIOstro? toz to prawie bunt 17.03.12, 04:03
                                      jest.
                                    • koham.mihnika.copyright dobra, ale przeciez mozesz mi podeslac 17.03.12, 04:04
                                      swoja odpowiedz ;-{)
                                      • damka9 mih 17.03.12, 14:37
                                        getta fuckof!
                    • koham.mihnika.copyright Re: z klasą? 17.03.12, 00:08
                      bardzo rozsadnie, nalezy miec opracowana strategie na kazdy wariant, nawet gdy wydaje sie niemozliwy.
                      rownie dobrze mlodz sie moze zabawiac, wyjmujac faceta. No, takie "samochod w 60 sekund". sama napisalas, okazja czyni rogaczem :P
    • kapselodtymbarka Re: z klasą? 17.03.12, 18:01
      Ostatecznie i tak wybierze facet, a nie ty. Klasę chyba zawsze warto zachować, dla mnie na przykład żałosne są kobiety obwiniające inne kobiety o zdradę ich męża i potępiające tych, którzy inspirują rozstanie z powodu poznania kogoś nowego. Mim skromnym zdaniem trzeba pogodzić się z tym, że nie jest się pępkiem świata i że możemy się komuś odpodobać.
    • moonogamistka Re: z klasą? 17.03.12, 18:07
      Nie sluchaj malolat;-) malo wiedza o zyciu:-)
      Kochaj i kontroluj:-) Ja tego nie robilam-zadufana w sobie, inna mnei nauczyla- madrzejsza//czytaj konkurencja;-)
Pełna wersja