josef_to_ja
18.03.12, 13:14
A tak całkiem serio. Polityka i własna działalność to szansa dla brzydkich facetów. Dzisiaj nawet menadżer w korporacji musi mieć niezły "look" i przyzwoity zegarek na łapie. A panowie politycy i biznesmeni? Duży odsetek to straszydła: nalane twarze, piwne brzuchy, wąsy, zostawione resztki włosów po bokach łysiny, wstrętne przesadnie krzaczaste brwi, brodawki na gębie. A mimo to mają piękne i młode kobiety. Zastanawia mnie czy oni swojego wyglądu świadomie nie chcą poprawiać, bo widocznie nie widzą w tym celu, skoro mogą mieć każdą, czy po prostu wynika to z nieświadomego, kompletnego niezainteresowania swoją fizycznością i brakiem nawyków dbania o siebie? Bo facet o zarobkach "normalnych" doprowadzając się do takiego stanu o atrakcyjnych kobietach po prostu może zapomnieć i ci, którzy mają aspirację żeby zdobywać atrakcyjne kobiety, a nie są bogaczami będą robić wszystko by zmieniać swój wygląd i wiele wysiłku włożą w pracę nad sobą