ja tutaj on w szwajcarii...

18.03.12, 20:53
hej, wiem że to dziwne co napiszę, ale spotkałam przez net faceta, lat 41, mieszka w Szwajcarii, przylatuje do PL co ok 3 tygodnie, spotkaliśmy się, przegadaliśmy całą noc i cały ranek i rozstaliśmy się następnego dnia ok 12:00...i zauroczyłam się nim, a on jak twierdzi mną. Planujemy już kolejne spotkanie, teraz ja w Szwajcarii, a później on w PL.
Czy to ma szanse na przyszłość? Codziennie piszemy smsmy, maile, skype...jesteśmy sobą zafascynowani.
    • facettt grzeb w historii forum - bo tego pelno 18.03.12, 20:58
      dora_1983 napisała:

      > Czy to ma szanse na przyszłość? Codziennie piszemy smsmy, maile, skype...jesteś
      > my sobą zafascynowani.

      a nie pytaj durnie.
      forum.gazeta.pl/forum/w,16,134330742,134330742,to_sie_pochwale_.html
    • six_a Re: ja tutaj on w szwajcarii... 18.03.12, 23:17
      >hej, wiem że to dziwne co napiszę
      tak, to bardzo dziwne, że w szwajcarii tesz mają ten cały net.
    • bez_obcasow Re: ja tutaj on w szwajcarii... 18.03.12, 23:17
      No pewnie, że ma szansę. Ale to zależy od was obojga. Od waszego uczucia i determinacji.
      A bo to nieraz człowiek chciałby piżgnąć to wszystko i powiedzieć - pierdo.lę, za ciężko mi, ale już za chwile zbiera się ponownie do walki. Ale musisz być pewna, że to ten. Czas pokaże.
    • mijo81 Re: ja tutaj on w szwajcarii... 18.03.12, 23:19
      Będzie z tego dwójka dzieci
    • zamysleniee Re: ja tutaj on w szwajcarii... 18.03.12, 23:30
      szansa na związek?
      na seks?
      na wspólną starość?

      obstawiam wersję najbardziej realną: drugie z góry
    • moonogamistka Re: ja tutaj on w szwajcarii... 18.03.12, 23:32
      Poswiec temu pol roku potem olej, jesli nie bedzie warte uwagi:-)
    • buuenos Re: ja tutaj on w szwajcarii... 18.03.12, 23:49
      cud nie kandydat,co 3 tyg do polski:-)Szanse sa takie same jak z Kaziem z wloclawka,co ty pytasz na forum,tu tylko zgorzkniale wynalazki.Bedzie wam w smak i po drodze to wypali.nie kombinuj, daj sie poniesc:-)
    • krytyk.systemu.edukacji Re: ja tutaj on w szwajcarii... 18.03.12, 23:52
      > dora_1983
      > spotkałam przez net faceta, lat 41, mieszka w Szwajcarii
      > Czy to ma szanse na przyszłość? Codziennie piszemy smsmy, maile, skype...jesteśmy
      > sobą zafascynowani.

      Po pierwsze nie możesz napisać, że "jesteście sobą zafascynowani", bo tego nie wiesz. Wiesz, że Ty jesteś nim, a że on jest Tobą - możesz się tylko domyślać. Ponieważ jednak zakładam, że cyfry w nicku nie są przypadkowe, owszem, składają się na Twój rocznik, to z tą fascynacją ze strony owego szwajcarskiego absztyfikanta może być różnie.

      Poza tym nie wiem dokładnie, gdzie leży ta cała Szwajcaria, ale chyba dość daleko. Więc co? masz zamiar latać na schadzki samolotem? Tego jeszcze nie było, a przynajmniej było mało. No, ale będzie się czym chwalić przed koleżankami, temu nie mogę zaprzeczyć. Bo lecieć spółkować do Szwajcarii to prawie jak na zakupy do Mediolanu czy Londynu. :)
    • pamplemousserose Re: ja tutaj on w szwajcarii... 18.03.12, 23:56
      > Czy to ma szanse na przyszłość?

      Na dwoje baba wróżyła. Były już na tym forum takie historie:)
    • varia1 Re: ja tutaj on w szwajcarii... 19.03.12, 09:19
      wiek pana w istocie, ma tu fundamentalne znaczenie ;)

      dopiero się zauroczyliście a ty już szanse na przyszłość badasz? takich układów z panami z całego świata wpadających raz na jakiś czas do PL, albo mieszkających w miastach, które ja odwiedzam, to ja mam kilkanaście, oprócz stałego związku od ponad dwóch lat. Kwestia doskonale zaplanowanego kalendarza słuzbowo-prywatnego...

      przegadaliście całą noc? hmm, to cienko, tracicie cenny czas na gadanie ;)
      • wez_sie Re: ja tutaj on w szwajcarii... 19.03.12, 11:07
        > takich układów z panami z całego świata wpadających raz na jakiś czas do PL, albo
        > mieszkających w miastach, które ja odwiedzam, to ja mam kilkanaście

        imiona ci sie nie mylo?
        • six_a Re: ja tutaj on w szwajcarii... 19.03.12, 15:32
          w kalendarzu są pozapisywane.
          wyższa szkoła organizacji.
    • potworski Co wy k...a macie z tym gadaniem? 19.03.12, 11:33
      "Przegadałam z nim 6 godzin", "gadaliśmy cała noc", "fajnie nam się gadało" - czytam takie teksty i śmiać mi się chce, że kobiety traktują ten element jako fakt przesądzający o tym, że dana osoba jest dla nich stworzona. A co to k...a za sztuka przegadać ze świeżo poznaną osobą 6 godzin o ile ta osoba jest w miarę rozmowna? Nic o niej nie wiemy, nie wiemy czy słucha Iron Maiden czy Sylwii Grzeszczak, czy woli spać z brzegu czy od ściany, czy sprząta łazienkę codziennie czy raz w tygodniu i w jakiej temperaturze pierze poszewki.
      Przegadaj z tym kolesiem 6 godzin za 3 lata to wtedy zobaczymy.
    • kseniainc Re: ja tutaj on w szwajcarii... 19.03.12, 11:46
      Pan będzie dążył do skonsumowania;-)
      Jak znam życie może być jednocześnie zafascynowany wieloma takimi jak Ty;-)
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: ja tutaj on w szwajcarii... 19.03.12, 15:43
      > Czy to ma szanse na przyszłość?

      Tak - jego przyszłość w Szwajcarii, Twoja tutaj...
Pełna wersja