dzidzia.doc
19.03.12, 19:37
Chodzi mi o mojego chłopaka. To jest chyba taki „dotykowy” typ (ciągle łapie, dotyka ) - ktoś tu kiedyś podał mi taką klasyfikację, w każdym razie normalnie roznosi go energia, nie usiedzę przy nim spokojnie ani chwili, nie mogę koło niego spokojnie przejść, o przytuleniu się w ogóle mowy nie ma (bo on zaraz dokonuje wiadomej nadinterpretacji). To jest tylko kilka przykładów :)
Myślałam, że to z czasem przejdzie, a tu na razie nic się nie zapowiada. Czy takie rzeczy się zmieniają czy to raczej wygląda na temperament (taki sam z siebie)?