dwadzie-sciadwa
20.03.12, 22:30
Jestem 26 latka: roześmiana, fajna, po szkole i w nudnym, montonnym, bezseksiastym zwiazku, gdzie partnerzy sie sobą nie zajmują.
Cialge słyszę od niego: nie ruszaj, jestem zmeczony, nie.
Tak od 2009 r.
Tesknie za bliskością. Podba mi sie w tej chwil;i każdy chlopak. Kazdy. Brałabym wszystkich!!
Czy to nzaczy, zem oj zwiazek jest juz martwy? Nie do odratowania. Ze go nic nie wskrzesi?