Wolność

21.03.12, 11:24
No dobra, niby z grubej rury, ale nie końca. Niby każdy wolność bardzo ceni, ale na ile faktycznie praktykujecie w życiu prywatnym? Wiadomo, jesteśmy ograniczeni różnymi czynnikami (w tym przede wszystkim ekonomicznymi, i emocjonalnymi, coby innych nie skrzywdzić), ale na ile same/i dodatkowo nie nakładacie sobie jarzma?:)

Na pewno kredyt na 40 lat oznaczałby dla mnie zrzeczenie się wolności. Nie remontuję też mieszkania, bo wolę te pieniądze przeznaczyć na wyjazdy, choć niektórych moich znajomych to dziwi trochę. Bo też chcieliby wyjechać na miesiąc albo 2, ale z drugiej strony mają inne priorytety (np. bardzo ładne mieszkanie).

A jakie są wasze granice? Czego nie zrobicie, bo chcecie zachować pewną dozę wolności?
    • kseniainc Re: Wolność 21.03.12, 12:11
      Ja nie kłamię np,prawda to wolność;-)
      • stokrotka_a Re: Wolność 21.03.12, 12:14
        Co znaczy "ja nie kłamię"? Czy twierdzisz, że NIGDY nie kłamiesz, nigdy nie skłamałaś i nigdy nie skłamiesz?
      • simply_z Re: Wolność 21.03.12, 12:14
        czyli np w sprawie rozmowy o prace mowisz: przyszlam tu tylko dla pieniedzy:)
        • kseniainc Re: Wolność 21.03.12, 12:17
          Jestem sobiepani, pracę daję sobie sama i mogę być ze sobą szczera;-p
          Nigdy nie mówię nigdy;-p Zdarzało się może zatajenie faktu jakiegoś, ale wolę przemilczeć niż kłamać.Oczywiście nie zawsze się tak da, ale się bardzo staram i czuję się z tym bardzo dobrze.
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wolność 21.03.12, 12:20
            No to prawda, z tą prawdą;) Dlatego np. osoby homoseksualne dążą do "wyjścia z szafy", bo prawda o sobie jest przejawem wolności;)
            • stokrotka_a Re: Wolność 21.03.12, 12:22
              grzeczna_dziewczynka15 napisała:

              > No to prawda, z tą prawdą;)

              Ale z którą prawdą? ;-)
              • kseniainc Re: Wolność 21.03.12, 12:24
                tą najprawdziwszą prawdą;-p
                • stokrotka_a Re: Wolność 21.03.12, 12:27
                  Niajprawdziwsza to jest moja własna. ;-)
                  • kseniainc Re: Wolność 21.03.12, 12:29
                    sugerujesz, że moja prawda jest mniej prawdziwa niż Twoja?;-p
                    • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wolność 21.03.12, 12:30
                      Jedna Prawda, Święta Prawda;)
                    • stokrotka_a Re: Wolność 21.03.12, 14:20
                      jestem tego pewna! ;-)
              • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wolność 21.03.12, 12:25
                Tą jedną z prawd. No nie z Prawdą. Bo czy Prawda istnieje?:)
                • stokrotka_a Re: Wolność 21.03.12, 12:28
                  Prawda jest jak Bóg - nikt jej nie widział, ale prawie wszyscy w nią wierzą. ;-)
    • martishia7 Re: Wolność 21.03.12, 12:24
      Jak długo nie poczuję bardzo ostrego noża przymusu ekonomicznego na gardle, tak długo nie pójdę pracować w pewne miejsce, do którego mogłabym pójść z łatwością, ani w miejsce jemu podobne. Pewnie sytuacja, która by mnie przycisnęła, to ciężka choroba w rodzinie, wymagająca sporego nakładu środków.
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wolność 21.03.12, 12:29
        I tak trzymaj;>

        Ja staram się nie robić rzeczy, które nie lubię, na co dzień, co też jest wg mnie przejawem wolności;> Np. nie chodzę na obiadki rodzinne, jak nie mam ochoty, nie chodzę na zakupy, nie sprzątam. Wcale nie uważam, że pewne rzeczy "trzeba robić" i męczeństwo jest mi obce;)
        • mahadeva Re: Wolność 21.03.12, 14:01
          tu sie zgodze :) ja tez zyje troche 'nieodpowiedzialnie', ale tak, jak chce :) np. nie mam dzieci, robie, co lubie. na pewno zyje inaczej niz wiekszosc, leniem jest np. :) bo tez nie wiedze potrzeby meczenstwa
    • swiete.jeze Re: Wolność 21.03.12, 12:27
      > Na pewno kredyt na 40 lat oznaczałby dla mnie zrzeczenie się wolności. Nie remo
      > ntuję też mieszkania, bo wolę te pieniądze przeznaczyć na wyjazdy, choć niektór
      > ych moich znajomych to dziwi trochę.

      Dokąd jeździsz?
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wolność 21.03.12, 12:30
        Gdziekolwiek;> Chodzi mi o priorytety.
        • swiete.jeze Re: Wolność 21.03.12, 12:34
          Ale pytam serio, gdzie na przykład byłaś ostatnio? Zorganizowana wycieczka czy samodzielnie? Może to jest sytuacja, gdy człowiek z dobrą książką w rubryce hobby nie potrafi powiedzieć co ostatnio przeczytał.
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wolność 21.03.12, 13:54
            ;> Pewnie masz rację.

            To nie nasza klasa, żeby się przechwalać, nie?:) Chodzi mi o problem wolności, priorytetów życiowych itd.
    • sumire Re: Wolność 21.03.12, 12:35
      istnieje pewien poziom odpowiedzialności - za pracę, za innych ludzi, za inne sprawy, które wzięło się na siebie - którego nie chciałabym osiągnąć i do tej pory nieźle sobie radzę z jego unikaniem :)
      z drugiej strony kredyt owszem, mam, ale nigdy w moje poczucie wolności jakoś nie godził. na podróże trochę grosza mi zostaje, na codzienny hedonizm też.
      • simply_z Re: Wolność 21.03.12, 12:38
        no tak ale raczej z dnia na dzien nie zostawisz niczego tak sobie. O wolnosci wydaje mi sie ,ze moga mowic mlodzi ludzie bez wiekszych zobowiazan, W momencie jak masz dzieci ,kredyt itd jest sie uwiazanym .
        • amanda-lear Re: Wolność 21.03.12, 12:41
          zalezy. jesli ktos ma dosc znajdzie sposob by przezwyciezyc i takie przeszkody
          • simply_z Re: Wolność 21.03.12, 12:48
            majac dzieci i kredyt nie wyjedziesz sobie ot tak np do Peru .
            bo dochodzi odpowiedzialnosc za druga osobe.
            • amanda-lear Re: Wolność 21.03.12, 13:01
              dzieci rosna a kredyty splaca sie poswiecajac czesc domniemanego przyszlego zysku, badz nawet ze strata.
              Niemniej masz racje. Ja moj proces uwalniania zaczelam ok 6 lat temu ale z uwagi na dzieci wtedy nie moglam tego zrobic. niemniej myslec o tym zaczelam zdecydowanie wczesniej.
              Jak czesto widac na filmach o wiezniach, oni mysla o ucieczce i ja planuja i sa wolni, bo wolnosc to stan umyslu tak naprawde.
              Dopoki czlowiek nie godzi sie na zatracenie siebie, dopoki sie nie podda jest wolny i niewazne jak gruby mur go otacza.
        • kseniainc Re: Wolność 21.03.12, 12:47
          to są zobowiazania wynikajace z kosztu jaki trzeba ponosić -by żyć, wolność jest wtedy kiedy czujesz, ze funkcjonujesz w sposób dla Ciebie wygodny.
        • sumire Re: Wolność 21.03.12, 12:49
          dlatego dzieci nie mam. a mieszkanie zawsze można sprzedać i tym samym pozbyć się kredytowych więzów. wiem, że prasa w kontekście hipotek woli pisać o ludziach, którzy pracują po 14 godzin, żeby spłacić wujka franka i nie stać ich nawet na butelkę wina :) ale w rzeczywistości to zwykle znacznie lżejsze jarzmo, które nie ma szczególnego wpływu na życie. dziwię się zresztą, czemu tak namiętnie jest przywoływane zawsze, gdy rozmawia się o wolności.
          • simply_z Re: Wolność 21.03.12, 12:53
            bo co miesieczny haracz przez 30 lat ma malo wspolnego z wolnoscia?
            bo taka Niezgoda czy inny zlodziej spokojnie moga sobie kupic mieskzanie czy dom bez zapozyczania sie?
            oczywiscie ,ze to jest brak wolnosci.
            • kseniainc Re: Wolność 21.03.12, 12:57
              pracę też traktujesz jako brak wolności?Hmm, a pieniądze skąd, jeść musisz. Ja pracuję na siebie u siebie. Idąc Twoim tokiem myślenia wolność nie istnieje. A ja czuję się wolna, mimo iż pracuję mam dziecko, faceta, koty..................
              • simply_z Re: Wolność 21.03.12, 13:05
                zalezy ,jesli placa dobrze to nie az tak ,jesli tak jak to w Polsce ,czyli slabo odpowiedz brzmi tak.

                co innego zajecie dla przyjemnosci albo praca ,w ktorej w jakis sposob sie realizujemy ale wybacz dla mnie przykladowo pani pracujaca w Zusie ,obciazona kredytami itd. opowiadajaca o wolnosci brzmi zabawnie.chyba ,ze porownujemy jej sytuacje z chinskimi wiezniami czy krajami trzeciego swiata to oczywiscie pod tym wzgledem jest wolna.
                • mahadeva Re: Wolność 21.03.12, 14:05
                  to ta pani ma rzucic prace i isc mieszkac pod most i jesc smieci? nie kazdy to lubi i co to za wolnosc wtedy?
                  • simply_z Re: Wolność 21.03.12, 15:24
                    oczywiscie ,ze nie.nikt jej nie kaze ,problem pojawilby sie gdyby zaczela twierdzic ,ze jest calkowicie wolna ,bo wolna jednak do konca nie jest.
                • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wolność 21.03.12, 14:31

                  > co innego zajecie dla przyjemnosci albo praca ,w ktorej w jakis sposob sie real
                  > izujemy ale wybacz dla mnie przykladowo pani pracujaca w Zusie ,obciazona kredy
                  > tami itd. opowiadajaca o wolnosci brzmi zabawnie.

                  Fałszywa świadomość, to się nazywa - wszyscy ją mamy;)
              • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wolność 21.03.12, 13:59
                W sumie dużo w tym racji, że wolność nie istnieje;>
                Z drugiej strony też, paradoksalnie, istnieje;>

                Można sobie jakąś część wolności wywalczyć, ale zawsze w obrębie pewnych ram. Praca, którą się lubi, jest na pewno krokiem w stronę wolności.
            • sumire Re: Wolność 21.03.12, 13:03
              widzisz, dla mnie ma.
              mogłabym płacić komuś do kieszeni albo mieszkać u rodziców na facjatce. kilkaset złotych miesięcznie przez 25 lat (a jeśli się uda, to mniej) to dla mnie akceptowalna cena za własne 4 kąty, w których mogę pomalować sobie ściany na fioletowo, wylać beton na podłogi, trzymać pięć kotów, spraszać kochanków i robić, co zechcę. żyje mi się bardzo wygodnie. to jest dla mnie wolność. dla mnie - podkreślam. tak, to jest wolność w granicach, ale ja te granice akceptuję. natomiast pojmowanie wolności jako nieposiadania niczego to nie jest moja bajka.

              a jeśli będę chciała wyprowadzić się do Buenos Aires - mieszkanie sprzedam i jeszcze mi zostanie na podróż :)
              • simply_z Re: Wolność 21.03.12, 13:06
                oczywiscie ,ze tak .
                ale np z punktu widzenia takiej Parys Hilton to nie wolnosc ,tylko klatka:)
                • sumire Re: Wolność 21.03.12, 13:12
                  na szczęście punkt widzenia Paris Hilton niewiele mnie obchodzi ;)
              • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wolność 21.03.12, 14:02
                www.youtube.com/watch?v=OTHRg_iSWzM
                Tak mi się skojarzyło;)
    • amanda-lear Re: Wolność 21.03.12, 12:52
      Mam duza potrzebe wolnosci. Naleze do tzw. nonkonformistow. Z tej potrzeby wyniknela moja obecna sytuacja i finansowa i rodzinna. Mysle ze na to co zrobilam wielu osob nie byloby po prostu stac( i nie mowie tu o finansach). Ludzie o takich potrzebach wolnosci jak np ja musza liczyc sie z tym ze moga zostac sami lub w pewnym momencie bez srodkow do zycia. Wiec wolnosc to tez ogromne ryzyko jakie sie ponosi w zyciu a wiekszosc z nas ma ogromna potrzebe poczucia bezpieczenstwa(emocjonalnego i finansowego). wolnosc to rowniez wyzwanie i poszukiwanie nowych drog, mozliwosci zarabiania inaczej niz w korporacji, kreatywnosc niezbedna by moc zaimprowizowac cos z niczego.
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wolność 21.03.12, 14:04
        Ale taka postawa wiąże się ze szczęściem, nie?
        Może bywa ciężko, ale o ile dobra doczesne nie są priorytetem da się żyć szczęśliwie.
        • amanda-lear Re: Wolność 21.03.12, 15:39
          czasami bywa sie szczesliwym i spelnionym, nie ma czegos takiego jak stan permanentnego szczescia.
          natomiast jest sie w zgodzie z soba samym i to jest wazne:)
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wolność 21.03.12, 16:51
            Zgadzam się całkowicie. Widzę, za to, jak nieszczęśliwi potrafią być ludzie, którzy osiągają wszystkie swoje cele, ale ich spełnianie oznacza wyrzeczenie się wolności. Np. jeśli ktoś tkwi w związku z "idealnym", ale partnerem, który nas nie pociąga/nudzi.
      • kochanic.a.francuza Re: Wolność 21.03.12, 14:51
        Zaintrygowalas mnie.
        Tez uwazam, ze wolnosc to ryzyko, a ze malo kto lubi ryzykowac, wiekszosc ludzi cieszy wolnosc "bezpieczna".
        • amanda-lear Re: Wolność 21.03.12, 15:52
          kochanic.a.francuza napisała:

          a ze malo kto lubi ryzykowac, wiekszosc ludzi
          > cieszy wolnosc "bezpieczna".

          Jest cos takiego jak dorastanie do ryzyka lub wyrastanie z ryzyka. I tak np zdarza sie ze ludzie mlodzi sporo ryzykuja nie wiedzac lub nie widzac niebezpieczenstw. Inni np dorastaja do ryzyka (starsi przewaznie) wiedza ze istnieje ale potrafia ocenic realne szanse do wyjscia z ew. opresji. Sa jeszcze inni, niezaleznie od wieku ryzykanci, ktorzy np z uwagi na zyciowe zawirowania ( np powazna choroba) rzucaja wszystko po to by chociaz przez krotki moment cieszyc sie zyciem.
          No i sa notoryczni ryzykanci ludzie uzaleznieni od ryzyka i adrenaliny i oni w sumie powinni moim zdaniem byc od poczatku do konca wolni.
    • ka-mi-la789 Re: Wolność 21.03.12, 13:11
      1. Nie zatrudnię się na etacie (chyba że naprawdę okropna bieda by mnie przycisnęła, taka w stylu "obiad albo czynsz").
      2. Nie wplączę się w tak zwany związek (do tego to już żadna bieda mnie nie zmusi).
      3. Nie urodzę dziecka.
      4. Dalej to musiałabym się zastanowić, może jeszcze coś by się znalazło.
      • mahadeva Re: Wolność 21.03.12, 14:08
        a ja wole pracowac na etacie, bo to mi oszczedza sporo stresu
        chyba, ze trafi sie jakis pewnik - np. mozliwosc pomocy kolezance w jej swietnie prosperujacej firmie, to moge dolaczyc...
        • ka-mi-la789 Re: Wolność 21.03.12, 14:27
          Ja mam odwrotnie - źródłem stresu jest dla mnie konieczność użerania się ze stadem, które tylko patrzy, kiedy będzie okazja udupienia cię, zależność od pąkurewników, pąderechtorów, pąprezesów i tym podobnych burocynów oraz całkowity brak wpływu na to, co, w jaki sposób, kiedy, z kim i za jakie pieniądze robisz. Dlatego jednak wolę wolne lanserstwo :).
          • stokrotka_a Re: Wolność 21.03.12, 15:06
            ka-mi-la789 napisała:

            > Ja mam odwrotnie - źródłem stresu jest dla mnie konieczność użerania się ze sta
            > dem, które tylko patrzy, kiedy będzie okazja udupienia cię,

            Masz ciekawy pogląd na otaczającą cię rzeczywistość.
            • ka-mi-la789 Re: Wolność 21.03.12, 15:37
              > Masz ciekawy pogląd na otaczającą cię rzeczywistość.

              Cóż za cięta riposta i jak dowcipnie sformułowana. Masz takich więcej?
              • stokrotka_a Re: Wolność 21.03.12, 15:52
                To nie jest riposta, bo riposta to «cięta, trafna i szybka odpowiedź», a mój post nie był i nie jest odpowiedzią. ;-) Mój post jest jedynie komentarzem, który wcale nie miał mieć dowcipnego charakteru.
                • ka-mi-la789 Re: Wolność 21.03.12, 17:04
                  > uo;, a mój post nie był i nie jest odpowiedzią. ;-) Mój post jest jedynie komen
                  > tarzem, który wcale nie miał mieć dowcipnego charakteru.

                  To ci się udało. Cięty, trafny ani inteligentny też nie jest. Dlaczego mnie to nie dziwi?
                  • stokrotka_a Re: Wolność 21.03.12, 17:25
                    ka-mi-la789 napisała:

                    > To ci się udało.

                    Tak, udało mi się zamieścić prosty komentarz, ale tobie z tym komentarzem do mojej rzekomej riposty nie bardzo. ;-)

                    > Cięty, trafny ani inteligentny też nie jest. Dlaczego mnie to nie dziwi?

                    To zapewne nie dziwi cię też to, że twoje teksty nie są cięte, trafne ani inteligentne. ;-)
                    • ka-mi-la789 Re: Wolność 21.03.12, 17:28
                      > To zapewne nie dziwi cię też to, że twoje teksty nie są cięte, trafne ani intel
                      > igentne. ;-)

                      Potrafisz coś poza powtarzaniem po mądrzejszych od siebie? A moje teksty lepsi od ciebie oceniali, laluchna.
                      • stokrotka_a Re: Wolność 21.03.12, 17:31
                        ka-mi-la789 napisała:

                        > Potrafisz coś poza powtarzaniem po mądrzejszych od siebie? A moje teksty lepsi
                        > od ciebie oceniali, laluchna.

                        Och, jestem pod wrażeniem, moja droga! Te domniemane oceny nieocenionych autorytetów powalają mnie i pozostaje mi jedynie powtarzanie twoich bezbrzeżnych mądrości. ;-D
                        • ka-mi-la789 Re: Wolność 21.03.12, 19:52
                          Nie autorytetów, tylko jednostek wystających intelektualnie ponad glistę, bo do takich się zwracam. Dlatego nie rozumiesz, co piszę - nie jesteś po prostu moim targetem. A moje mądrości najwyraźniej cię ekscytują, bo nie możesz się oprzeć reagowaniu na nie. Dobra, over and out, robota czeka, nie żyję ze sponsoringu.
                          • stokrotka_a Re: Wolność 22.03.12, 08:05
                            Moja droga, kompleksy wystają ci z uszu na kilometr. Współczuję ci.
    • mahadeva Re: Wolność 21.03.12, 13:59
      nie wiem, dla zwyklych ludzi kredyt na 40 lat to nie zrzeczenie sie wolnosci, ale mozliwosc posiadania dachu nad glowa... pracowac i tak trzeba, wiec bedzie z czego splacac kredyt
      • simply_z Re: Wolność 21.03.12, 15:30
        taa ale zawsze czujesz presje. Mnostwo ludzi obawia sie zmienic prace ,bo kredyt ,czesc ludzi owszem ma dach nad glowa ale pol pensji idzie im na kredyt ,po to tylko ,ze za mityczne 30 lat wreszcie sie wyzwola .nie mowiac o tym ,ze idea kredytu jest taka ,ze placisz w efekcie wiecej ,niz gdybys wylozyla od razu cala gotowke. Oczywiscie nie potepiam nikogo ,bo mnie samej nie byloby stac w chwili obecnej na mieszkanie,ziemie czy cokolwiek w ten desen.
        • ka-mi-la789 Re: Wolność 21.03.12, 15:39
          simply_z napisała:

          > nie mowiac o tym ,ze idea
          > kredytu jest taka ,ze placisz w efekcie wiecej ,niz gdybys wylozyla od razu cal
          > a gotowke.

          Problem w tym, że mało kto ma w kieszeni tyle, ile kosztuje mieszkanie czy dom. Gdyby było inaczej, banki zdechłyby z głodu.
          • simply_z Re: Wolność 21.03.12, 16:02
            ale ja tego nie kwestionuje ,podkreslam tylko jak chora jest to sytuacja ,ze np mlode malzenstwo nie mozee ze swoich oszczednosci kupic sobie mieszkania czy domu ,tylko musza ladowac sie w kredyty ,ktore na dodatek zzeraja im polowe oszczednosci.
            do tego sie odnosze-
            • ka-mi-la789 Re: Wolność 21.03.12, 17:07
              A znasz miejsce na świecie, w którym młode małżeństwo za oszczędności może sobie mieszkanie kupić? W którym młode małżeństwo w ogóle ma jakieś oszczędności? Tego rodzaju przyjemności w całym cywilizowanym świecie finansuje się kredytami. O ile w ogóle się jakiś kwadrat kupuje, bo w wielu krajach całe życie spędza się w lokalach wynajmowanych.
              • simply_z Re: Wolność 21.03.12, 19:37
                tak kobieto ,popatrz sobie na stosunek pensji do wydatkow nawet w takich Niemczech ,czy wiesz ,ze w Malopolsce ceny mieszkan sa niewiele tansze od tych w Berlinie? a my zarabiamy jakies zalosne 600-700 euro jak dobrze pojdzie?
                • ka-mi-la789 Re: Wolność 21.03.12, 19:57
                  Stosunek pensji do wydatków nie znaczy, że Niemiec jest w stanie wyjąć z kieszeni dwieście czy trzysta tysięcy euro. Znaczy co najwyżej, że zaciąga kredyt na 15 lat zamiast 30 i jego spłata nie zmusza go do odżywiania się chlebem z margaryną (w czym ma udział również niższe niż w Polsce oprocentowanie). A już na pewno takich możliwości nie mają młode małżeństwa (bo kiedy niby miały uciułać te grosiki? W liceum?). Ceny mieszkań w Polsce znam, bo mnie ten rynek interesuje - od dawna powtarzam, że gdybym miała tyle forsy, ile kosztuje mieszkanie w Warszawie, to kupiłabym mieszkanie w Paryżu, bo ceny podobne, a widok z okna fajniejszy.
    • twojabogini Re: Wolność 21.03.12, 14:08
      Dla mnie zrzeczenie się wolności to:

      1. Praca na etacie rozumianym tradycyjnie - od godziny X do godziny X bite 8 godzin. Nie wykluczam, że kiedyś sytuacja życiowa może mnie do tego zmusić. Póki co unikam jak ognia.
      2. Przyjęcie roli mamy i żony jako jedynych ról w życiu i jedynych punktów odniesienia.
      3. Zatracenie osobowości w związku dla "świętego spokoju". Wolę niepokój.
      4. Wykonywanie czegokolwiek, bo zmusza mnie zewnętrzna sytuacja. Zawsze staram się zmienić sytuację, a nie dokonywać decyzji pod presją. Część z moich znajomych jest np. uziemiona kredytami i nie widzą wyjścia z sytuacji - czytaj: harują głównie na spłatę kredytu.
      My takiej harówce powiedzieliśmy nie.
      Kredyt mamy, a jakże. Gdy okazało się, że kredyt miałby zjadać większą część naszych dochodów (dochody spadły, w związku z urodzeniem dziecka, koszty kredytu wzrosły), wykonaliśmy roszadę. Teraz kredyt spłaca się sam, a my jesteśmy nadal dysponentami swojego czasu i środków finansowych.






      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wolność 21.03.12, 14:13
        A ja mam, jak Mahadeva - praca na etacie wiąże się dla mnie (na razie) z wolnością (i satysfakcją). Mniej stresu i możliwości rozwoju, przyjemności.
        • twojabogini Re: Wolność 21.03.12, 14:45
          To kwestia dzietności :)

          Jeśli dzieci się nie ma lub ma "stare" czas dzieli się na czas pracy i czas zabawy. Gdy dzieci się ma, czas dzieli się na czas pracy i czas dla dzieci. Odejście od etatu pozwala rodzicom mieć czas pracy, czas dla dzieci i jeszcze trochę dla siebie. Gdy dzieci są starsze proporcje rosną na korzyść czasu dla siebie i z czasem nawet praca na etacie znów pozwala wygenerować wolne chwile.
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wolność 21.03.12, 14:53
            Zależy, co to za etat. Etat w szkole, pomimo dużego wysiłku, to jest trochę jak flexi time;> Wszystko zależy od dyrektorki, ale nasza bierze pod uwagę oczekiwania nauczycieli co do planu, można też, w razie pilnej potrzeby zamienić się na godziny, można też sobie coś wymyślić (np. galerię, kino - i wziąć na to dzieci w godzinach pracy - i wszyscy zadowoleni). No i wakacje letnie (jak się ma fajną dyrektorkę, która nie każe stawiać się do szkoły od sierpnia 3 razy w tyg bez sensu, po to tylko, żeby coś udowodnić) ma się dla siebie/dzieci.

            W mojej firmie, znacznie trudniej by było o takie korzyści - haruję, haruję, ale robię przerwę na lato.
    • stephanie.plum Re: Wolność 21.03.12, 14:12
      "wolnemu człowiekowi praca nie przystoi"
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wolność 21.03.12, 14:14
        A to cytat z greckiego filozofa?:)
        Coś w tym jest, eh;)
        • stephanie.plum Re: Wolność 21.03.12, 14:34
          to jest dewiza arystokracji, włoskiej, zdaje się.

          staram się jak mogę żyć według niej, ale na przeszkodzie stoi brak majątku...
          :~(
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wolność 21.03.12, 14:55
            Ta dewiza ma antyczne korzenie.

            No ja niestety muszę pracować. Ale i tak lepiej pracować niż być żoną, która siedzi w złotej klatce, a jej wolność jest uzależniona od widzimisię męża-bogacza;)

            (Przynajmniej tak se biedni tłumaczą;>)
    • last_unearthly Re: Wolność 21.03.12, 14:16
      Razem z mężem mamy w planie budowę domu, ale żeby się nie zarzynać ogromnym kredytem postanowiliśmy wybudować domek ok. 120mkw - nasi znajomi śmieją się, że mamy budować dom a nie mieszkanie. Chcemy żeby oprócz spłaty kredytu stać nas było na wakacje (na których nie lubimy liczyć się z każdym groszem), fajny samochód i na "fanaberie" typu zakup szynki parmeńskiej, a nie mielonki nazywanej szumnie szynką czy wyjścia do restauracji.
    • kochanic.a.francuza Re: Wolność 21.03.12, 15:02
      Praca etatowa pojawila sie w tym watku jako ograniczenie wolnosci.
      Nie uwazam tak. Odwrotnie: etat-wolnosc. Wystarczy wykonywac obowiazki. Po wyjsciu z pracy jestes pania siebi i w\swoich mysli. Na swoim, jest sie uwiazanym do interesu i po pracy i niedziele i swieta. Nie ma wolnosci.
      Dziecko nie bylo dla mnie ograniczenim wolnosci. Bylo powodem niewyspania, powodem zjadajcym gotowke, itp. hmmm, wyglada, ze ogranicza, ale nie ogranicza. Moze wszystko wynagradza i datgeo nie czuje ograniczenia braku wolnosci.
      Jak sie czego bardzo pragnie, to silo rzeczy nie jest to ogranicznie: ktos pragnie mieszkania to raty kredytu sa dla niego swieta ofiara, ktos chce dziecka, zamknie sie w domu z dziecmi, ktos lubi podroze-wloczy sie po swicie w blaszanych samolotach. To co dla jeengo jest ograniczeniem wolnosci, dla kogos innego jest pelnia szczescia.
      Szczescie jest wolnoscia?
      • simply_z Re: Wolność 21.03.12, 15:27
        zalezy ,majac wlasna dzialanosc czy powiedzmy pracujac jako freelancer czy ewentualnie inny zawod twoj czas pracy mozesz ustawiac sobie elastycznie. Co ma pwoiedziec osoba ,ktora pracuje od pon do pt rowne 8 h. do 17 np ,co z tego ,ze masz wolny czas po pracy jak i tak nic nie mozna specjalnie zalatwic ,a zeby cos zalatwic trzeba specjalnie w tym celu zwalniac sie albo brac wolne.
      • ka-mi-la789 Re: Wolność 21.03.12, 20:09
        kochanic.a.francuza napisała:

        > Praca etatowa pojawila sie w tym watku jako ograniczenie wolnosci.
        > Nie uwazam tak. Odwrotnie: etat-wolnosc. Wystarczy wykonywac obowiazki. Po wyj
        > sciu z pracy jestes pania siebi i w\swoich mysli.

        W państwowej instytucji tak. W prywatnym przedsiębiorstwie czy tak zwanej korporacji niekoniecznie, bo tam często nie ma sytuacji zwanej "po wyjściu z pracy" - nie dość, że pracowników zmusza się do bezpłatnych nadgodzin, to jeszcze często wieczorami i w weekendy są molestowani telefonami, które muszą mieć włączone. Korporacje często również kradną wolny czas (obowiązkowe szkolenia, ochlaje "integracyjne" - wszystko poza godzinami pracy). Dochodzą też takie drobiazgi jak niemożność wyboru wykonywanych zadań, współpracowników czy choćby ubrania. Co ciekawe, wbrew rozpowszechnionym opiniom z moich etatów najlepiej pod tym względem było w firmie o kapitale w całości amerykańskim.

        Na swoim, jest sie uwiazanym
        > do interesu i po pracy i niedziele i swieta. Nie ma wolnosci.

        Nie. Chcę mieć wolny weekend, to odrzucam zlecenie. Nikt nie jest w stanie mnie zmusić do dysponowania moim czasem w sposób, który mi nie odpowiada.

        > Szczescie jest wolnoscia?

        To mamy kolejny temat do rozważań, czym jest szczęście.
    • odmieniona44 Re: Wolność 21.03.12, 15:38
      A jakie są wasze granice? Czego nie zrobicie, bo chcecie zachować pewną dozę wo
      > lności?
      Nie wyjdę powtórnie zamąż.
      Ślubną już byłam, raz ...i starczy.
      Teraz tylko wersja " pachnący-dochodzący"
    • light_in_august Re: Wolność 21.03.12, 15:41
      Jeśli chodzi o kredyt na mieszkanie - owszem, to jest ograniczenie wolności, ale często inaczej się nie da, jeśli chce sie mieć własny dach nad głowa i jednocześnie nie płacic komuś za wynajem. Więc nie uznawałabym tego za jakieś ekstremalne ograniczenie. Gdzieś mieszkac trzeba, a niewiele osób ma kase albo bogatych rodziców, żeby kupić lokal za gotówkę.

      Ja nie kontaktuję się z ludźmi, których nie lubiuę, nawet jeśli z jakichś racjonalnych powodów powinnam, bo np. przynisołoby mi to korzyści.
      Nie naginam się do czyichś upodobań - jest jaka jestem i oczekuję akceptacji.
      Jestem prawdomówna - nie tak, zeby walić prawdą między oczy w celu zranienia kogoś, ale ogólnie nie ściemniam dla korzyści. Nie boję się wypowiadać swoich opinii, nawet jeśli wiem, że komuś się to nie spodoba albo mogę coś przez to stracić.
      Lubię zmoją zawodową niezależność i nie oddałabym jej nawet za największe pieniądze świata.
    • swiete.jeze Re: Wolność 21.03.12, 16:00
      > A jakie są wasze granice? Czego nie zrobicie, bo chcecie zachować pewną dozę wo
      > lności?

      Wolność. Po co wam wolność?
      Macie przecież telewizję
      Wolność. Po co wam wolność?
      Macie przecież Interwizję, Eurowizję
      Wolność. Po co wam wolność?
      Macie przecież tyle pieniędzy
      Wolność. Po co wam wolność?
      I będziecie ich mieć coraz więcej
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wolność 21.03.12, 16:55
        Też pomyślałam sobie o tym kawałku Kultu;)

    • berta-death Re: Wolność 21.03.12, 16:33
      Na dobrą sprawę wszystko jest zrzeczeniem się wolności. Cokolwiek masz to to coś ogranicza twoją wolność. Nawet zdobywanie pieniędzy wiąże się ze sporymi ograniczeniami. Niby najlepiej urodzić się w jakiejś bogatej rodzinie i dostać pokaźny spadek. Tyle, że to też wiąże się z ograniczeniem wolności. Trzeba być lojalnym wobec rodziny i całego nadzianego środowiska oraz stosować się do panujących tam reguł.
      Prawdziwie wolny jest tylko kloszard. Ale i on z powodu braku kasy na pilnowanie swojej wolności, może ją w dowolnym momencie stracić.
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wolność 21.03.12, 16:57
        > Prawdziwie wolny jest tylko kloszard. Ale i on z powodu braku kasy na pilnowani
        > e swojej wolności, może ją w dowolnym momencie stracić.

        No, tak jak cytowałam wyżej Janis Joplin;)
        Freedom's just another word for nothing left to lose

        A słyszałaś o kloszardach w USA, który mają być hotspotami?:)
        Czy kloszard-hotspot jest wciąż wolny?
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wolność 21.03.12, 17:03
        Ale jednak nie do końca zgadzam się z dekonstrukcją totalną. Są pewne różnice wynikające z braku wolności i o ile absolutna wolność nie istnieje, nie ma co absurdalizować. Są pewne akceptowalne stopnie zniewolenia i te nieakceptowalne.

        Na szczęście nie byłam jeszcze w żadnej drastycznej sytuacji i mam nadzieję, że nie będę (typu wojna, trzeba jakoś sobie radzić, niektórzy donoszą na prześladowanych dla korzyści finansowych itp.). Mam nadzieję, że zawsze będę miała na tyle wolności, żeby przeciwstawiać się tego rodzaju złu, i że nigdy nie użyję okoliczności (choćby drastycznych) jako usprawiedliwienie instrumentalnego potraktowania człowieka
        • berta-death Re: Wolność 21.03.12, 21:07
          Skoro nie można mieć wszystkiego i każdy wybór powoduje jakieś tam ograniczenia, to trzeba wybrać najmniejsze zło. I moim zdaniem najmniejszym złem jest jednak postawienie na zdobycie kasy. Zwłaszcza w przypadku kogoś wrażliwego na zło tego świata i instrumentalne traktowanie innych ludzi. Bo akurat złe rzeczy i instrumentalne traktowanie przytrafiają się przede wszystkim tym, którzy nie mają pieniędzy. To im wszyscy rzucają kłody pod nogi, ich wykorzystują do swoich celów, na nich się dowartościowują, ich lekceważą, z nimi się nie liczą.

          Takim skrajnym przykładem może być należenie do mafijnej rodziny, gdzie nad sobą masz tylko ojca chrzestnego, obok siebie garstkę osób a pod sobą resztę ludzkości. I nawet jak ten ojciec chrzestny to kawał obleśnego psychola, który traktuje innych jak szmaty, żąda gestów poddaństwa, musisz go po rękach całować i nisko się kłaniać na jego widok, to jest to jedyna osoba, która ma prawo traktować cię w niewłaściwy sposób. Cała reszta to na twój widok staje na baczność, oczywiście nie z twojego powodu, tylko z tego, że nie poważą się podskoczyć człowiekowi jakiejś szychy trzęsącej miastem.

          I te wybory w zasadzie takie są. Im bardziej uzależniasz swoją wolność od kaprysów mniejszej ilości osób, tym ta twoja wolność względem innych osób jest większa. I na odwrót. Taki kloszard co prawda nie ma nikogo nad sobą i za pewne nikt nigdy go nie potraktuje tak podle jak np prezes korporacji jakiegoś korposzczura, ale w zamian za to, będzie doświadczał mniejszego kalibru podłości od całej reszty społeczeństwa. Korposzczur będzie gnębiony tylko wtedy kiedy prezes będzie miał na to czas, a tego nigdy nie ma za wiele. I wtedy kiedy wejdzie mu w drogę. Po wyjściu z gabinetu szefa będzie kimś, podobnie jak po opuszczeniu biurowca. Kloszard będzie gnębiony 24h/dobę na każdym kroku.
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wolność 21.03.12, 21:45
            Twój świat jest rodem z Hobbes'a albo jakiejś dystopii opartej na hierarchii sadyzmu. Jak się nie ma do czynienia z sadystami, co jest możliwe, nie trzeba pozwalać na miażdżenie swojej godności przez 8 godz dziennie w imię "spokoju" w czasie pozostałych 16.
            • berta-death Re: Wolność 21.03.12, 22:30
              Podałam skrajny przykład, żeby w miarę jasno zobrazować co miałam na myśli. Nie każdy jest sadystą czy psychopatą i nie każdy ma na celu gnębienie innych. Nawet nie każdemu zależy na wywyższaniu się i pokazywaniu stojącym niżej w hierarchii kto tu rządzi. Natomiast większość ludzi ma jakąś biologicznie uwarunkowaną skłonność do lekceważenia innych, olewania swoich obowiązków i nieprzejmowania się konsekwencjami swoich czynów. Wynika to bardziej z lenistwa niż złej woli, ale jest.
              I w im mniejszym stopniu ludzie są ograniczeni przez jakąś siłę wyższą, tym bardziej są skłonni mieć w dupie wszystkich i wszystko. Podobnie sporo osób ma skłonność do aroganckiego zachowania się wobec każdego kto mu na to pozwoli. Zwłaszcza wobec osób, którym zaszkodzili swoją niekompetencją albo w dupiemaniem bądź które chcą jednak jakoś wymóc na nich rzetelne wywiązywanie się ze swoich obowiązków a nie mają żadnych argumentów poza ustną perswazją.

              I w związku z tym niekiedy przydaje się posiadać pieniądze i w miarę nie najgorszą pozycję społeczną. Chociażby po to, żeby w urzędzie, szpitalu, czy jakiejkolwiek instytucji handlowo usługowej, zostać rzetelnie obsłużonym i nie zostać potraktowanym jak szmata. Nie mówiąc o jakiś problemach prawnych, w które można się wbrew pozorom łatwo wplątać nawet bez celowego łamania prawa i całkowicie przypadkowo, gdzie bez kasy na dobrego adwokata może być krucho.

              Do tego dochodzą prozaiczne rzeczy mniejszego kalibru, w stylu mam dość swojego samochodu, to kupuje nowy. Mam dość sąsiadów to zmieniam mieszkanie. Mam dość zatłoczonych centrów handlowych, to idę do domu towarowego z wyższej półki. Mam dość koczowania na lotnisku w oczekiwaniu na koniec śnieżycy, to idę do najbliższego hotelu. Nie podoba mi się standard klasy turystycznej, to lecę biznesową.
              • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wolność 22.03.12, 09:56
                Brzmisz jak mój tata;)

                Dla mnie wolność to olanie tego wszystkiego i nieprzejmowanie się pierdami.

                Rozumiem, co chcesz powiedzieć. Zgadzam się z Tobą, że zaplecze finansowe daje pewną wolność, ale z drugiej strony zakontragrumentuję, że wszystko zależy od podejścia;) Każdy z nas musi załatwić coś w urzędzie itd, ale moja wolność polega na tym, że się tym w ogóle nie przejmuję. Staram się nie przejmować kwestiami błahymi. Nie zgodzę się też, że każdy ma skłonność do arogancji, a raczej, że niektórzy, faktycznie, tak postępują. Zauważyłam jednak, że znacznie więcej można załatwić po dobroci. Jak się okaże życzliwość innym (tak banalnie), dostanie się ją z powrotem, poza kilkoma wyjątkami.

                Podałaś przykłady niezadowolenia z poziomu usług, ale zawsze można znaleźć powód do niezadowolenia. Ja wolę być wolna od dziwnych roszczeń, zająć się sobą, poczytać książkę, posłuchać muzyki i świat jest piękniejszy.
    • stokrotka_a Re: Wolność 21.03.12, 17:28
      grzeczna_dziewczynka15 napisała:

      > A jakie są wasze granice? Czego nie zrobicie, bo chcecie zachować pewną dozę wo
      > lności?

      Nigdy nie będę dążyć do całkowitej wolności, bo taka wolnść to kompletna anarchia.
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wolność 21.03.12, 17:32
        Anarchia może mieć też pozytywny wydźwięk - nie oznaczać chaosu, ale deregulację;>
        • stokrotka_a Re: Wolność 21.03.12, 17:38
          Myślę, że gdyby przyszło ci zyć w anarchii, szybko zmieniłabyś zdanie. Anarchia to «stan chaosu i nieporządku powstały wskutek braku lub bezsilności ośrodków władzy». Widzisz w tym pozytywny wydźwięk? W stanie anarchii nie ma kontroli nad zachowaniami ludzi, więc ktoś kto ma akurat ochotę na krwawy mord może przyjść do twojego domu i dokonać na tobie rzezi. Oczywiście, w stanie anarchii ty mas zprawo się bronić wszelkimi dostępnymi środkami, więc robisz z atakujacego pokarm dla krokodyli za pomocą ostrego tasaka. To bardzo pozytyne, prawda? ;-)
    • moonogamistka Re: Wolność 21.03.12, 17:51
      Poczatek Twojego postu odebralam od razu jednoznacznie- niezaleznosc:-) Ale pierwsza mysl- to w zwiazku, bo przeszlam szkole z zaborczym samcem i mam obsesje teraz na punkcie wlasnej niezaleznosci;-)
      Druga mysl- to niezaleznosc finansowa- pieniadze moze szczescia nie daja- ale daja wolnosc. Trzecia-to praca u siebie wg swoich zasad w swoim czasie.
      Granica dla mnie na dzisiaj jest zrzeczenie sie wlasnej niezaleznosci. Nie chce mi sie zawierac kompromisow, sama podejmuje wszystkie decyzje. Ale ja juz moge i nic nie musze;-)
    • samuela_vimes Re: Wolność 21.03.12, 17:57
      nie wzięłam ślubu ;-)
    • qw994 Re: Wolność 21.03.12, 19:14
      To, o czym piszesz, to nie jest kwestia wolności, tylko dokonywania wyborów przy ograniczonych zasobach.
      • olylejdi_1 Re: Wolność 21.03.12, 19:28
        Mahadeva :) ależ Cię tu dawno nie widziałam :)
      • jan_hus_na_stosie Re: Wolność 21.03.12, 19:42
        qw994 napisała:

        > To, o czym piszesz, to nie jest kwestia wolności, tylko dokonywania wyborów prz
        > y ograniczonych zasobach.


        no to teraz pojechałaś grzeczną_dziewczynkę :)
        • qw994 Re: Wolność 21.03.12, 22:24
          Nie, dlaczego tak uważasz?
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wolność 21.03.12, 20:41
        No ale zasoby zawsze są ograniczone.
        • qw994 Re: Wolność 21.03.12, 22:24
          Zgadza się. Tylko nie zapominaj, że dla każdego wolność to co innego. A ty napisałaś to tak trochę arbitralnie, takie przynajmniej odniosłam wrażenie.
    • lena.nocna Re: Wolność 21.03.12, 22:04
      Nie lubię być zależna od innych. Czyli kredyt na 40 lat odpada. Straty przewyższają potrzeby i korzyści.

      Co do związków: wolność daje bycie z kimś, ale nie z byle kim. Każdy, kto czuł taką wolność wie o czym mowa. Moim zdaniem zawsze idzie ona w parze z troską poczuciem i odpowiedzialności za kogoś + poczuciem, że ktoś się o ciebie troszczy + szczęściem, beztroską swobodą. Gdy się taką wolność ma nagle pewne sprawy przestają nas ograniczać, blokować, można iść w życiu dalej, nie jesteśmy powstrzymywani przez brak bliskości drugiej osoby. Dlatego może miłość dodaje skrzydeł. Obowiązki stają się łatwiejsze do wypełnienia, przeszkody nie są już takie straszne. Dla mnie to zawsze wiązało się z wolnością, bo można iść w życiu dalej. Mowa oczywiście o udanym związku, a nie o byciu z byle kim.
      • kseniainc Re: Wolność 21.03.12, 22:38
        ena.nocna napisała:

        > Nie lubię być zależna od innych. Czyli kredyt na 40 lat odpada. Straty przewyżs
        > zają potrzeby i korzyści.
        >
        > Co do związków: wolność daje bycie z kimś, ale nie z byle kim. Każdy, kto czuł
        > taką wolność wie o czym mowa. Moim zdaniem zawsze idzie ona w parze z troską po
        > czuciem i odpowiedzialności za kogoś + poczuciem, że ktoś się o ciebie troszczy
        > + szczęściem, beztroską swobodą. Gdy się taką wolność ma nagle pewne sprawy pr
        > zestają nas ograniczać, blokować, można iść w życiu dalej, nie jesteśmy powstrz
        > ymywani przez brak bliskości drugiej osoby. Dlatego może miłość dodaje skrzydeł
        > . Obowiązki stają się łatwiejsze do wypełnienia, przeszkody nie są już takie st
        > raszne. Dla mnie to zawsze wiązało się z wolnością, bo można iść w życiu dalej.
        > Mowa oczywiście o udanym związku, a nie o byciu z byle kim.

        Bardzo ładny post;-)
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wolność 22.03.12, 09:59
          Też mi się podoba;)
Pełna wersja