Porwania i gwałty - mężczyźni

21.03.12, 22:22
Kojarzycie niedawną historię "porwania" dziewczynki w Łodzi albo zabójstwo z Gdyni (chyba), którego sprawce skazano kilka dni temu?

Jak jest profil "sprawcy" takich przestępstw? Ciekawiło was to kiedyś? Czym tacy ludzie się charakteryzują?

Mnie to przeraża i wolałabym takich unikać.

Starzy, sfrikowani kawalerowie czy dusze towarzystwa? A może "chłopcy z sąsiedztwa"?
    • zamysleniee Re: Porwania i gwałty - mężczyźni 21.03.12, 22:24
      chyba nie ma reguły
      zwajchowana psychika odgrywa tu największą rolę
    • alienka20 Re: Porwania i gwałty - mężczyźni 21.03.12, 22:25
      Prawdopodobnie jest dobrym mężem, ojcem i przykładnym obywatelem :). Ewentualnie 40-letnim bezrobotnym żyjącym z renty matki/babci, ostrzący pinokia do filmików o specyficznych treściach.
      • lena.nocna Re: Porwania i gwałty - mężczyźni 21.03.12, 22:26
        W tych 2 przypadkach raczej to 2.
        • alienka20 Re: Porwania i gwałty - mężczyźni 21.03.12, 22:39
          Znajomą z rodzimej wioski zgwałcił taki przykładny mąż ;/. Działo się to wieczorem, gdy wracała z koleżanką do domu. Koleżance oberwało się na (szczęście tylko!) po głowie.
          Z kolei typ nr 2 został schwytany zanim doszło do nieszczęścia. Przyszłą ofiarą miał być pięciolatek. Ale tu w grę wchodziło również pewne upośledzenie umysłowe.
    • qw994 Re: Porwania i gwałty - mężczyźni 21.03.12, 22:29
      Polecam książkę pt. "Motywy zbrodni". Tylko chyba ciężko ją dostać.
      • lena.nocna Re: Porwania i gwałty - mężczyźni 21.03.12, 22:31
        A co w niej jest na ten temat?
        • qw994 Re: Porwania i gwałty - mężczyźni 21.03.12, 22:38
          WSZYSTKO :)
          Jest o motywach, profilowaniach, poszczególnych przypadkach, rodzajach zbrodni, rodzajach morderców...
          • qw994 Re: Porwania i gwałty - mężczyźni 21.03.12, 22:41
            www.biblionetka.pl/book.aspx?id=7552
            • lena.nocna Czynniki wpływające na rozwój... 21.03.12, 22:44
              ... zbrodniczego umysłu. No to mnie własnie ciekawi. ;-)
              • qw994 Re: Czynniki wpływające na rozwój... 21.03.12, 22:48
                Książka jest naprawdę ciekawa, polecam. Fajna jest też "Psychopaci są wśród nas" (www.biblionetka.pl/book.aspx?id=67196).
    • berta-death Re: Porwania i gwałty - mężczyźni 21.03.12, 22:38
      Nie ma żadnego profilu sprawcy. Jakby takie osoby czymkolwiek wyróżniały się spośród innych ludzi, to po pierwsze do razu wzbudzałyby podejrzenia i potencjalne ofiary by pouciekały zanim stałyby się ofiarami a po drugie w ramach prewencji dałoby się te osoby jakoś wyłuskać ze społeczeństwa, celem poddania jakiejś terapii.
      • lena.nocna Re: Porwania i gwałty - mężczyźni 21.03.12, 22:43
        Nie o taki profil chodzi. Nie wyłuskasz, bo raczej nie siedzisz w czyjejś głowie. Są cechy wspólne w większości, to coś jak w badaniu marketingowym. ;-) Nigdy nie ma pewności.
        • berta-death Re: Porwania i gwałty - mężczyźni 21.03.12, 22:50
          Myślę, że co przypadek to inny motyw i inne cechy sprawcy. Wspólny mianownik to mogą mieć co najwyżej psychopaci, albo jacyś chorzy psychicznie, którzy na skutek złego funkcjonowania mózgu mordują, gwałcą czy porywają swoje ofiary. W ich przypadku wspólną cechą jest jednostka chorobowa, na którą wszyscy cierpią, nic poza tym. Chociaż zarówno Fritzl jak i Prikopil trzymali swoje ofiary w piwnicy, to raczej niewiele poza tym ich łączyło. To dwie różne osobowości. I raczej na podstawie portretu psychologicznego jednego, nie dałoby się zidentyfikować drugiego.

          Bardziej bym się skłaniała do tego, że ofiary mają ze sobą coś wspólnego, niż sprawcy.
          • lena.nocna Re: Porwania i gwałty - mężczyźni 21.03.12, 23:07
            Z tego co czytałam w opisie książki w linku powyżej to nie jest tak jak piszesz.
      • minasz Re: Porwania i gwałty - mężczyźni 21.03.12, 23:09
        oczywiscie ze jest
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Porwania i gwałty - mężczyźni 21.03.12, 22:53

      > Mnie to przeraża i wolałabym takich unikać.

      Nie musisz się martwić ani przejmować. Serio.
      Nadwaga, nałogi i wypadki samochodowe. Tego bym się bał.
      • lena.nocna Re: Porwania i gwałty - mężczyźni 21.03.12, 23:08
        Nadwagi nie mam, nałogów też nie, a wypadkami to ty mnie nie strasz. ;-)
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Porwania i gwałty - mężczyźni 21.03.12, 23:11
          lena.nocna napisała:

          > Nadwagi nie mam, nałogów też nie, a wypadkami to ty mnie nie strasz. ;-)

          No to i napadami się nie przejmuj. Ryzyko stania się ofiarą przypadkowej agresji jest bardzo niewielkie, wyłączając specyficzne branże, pracujące w nocy/w niebezpiecznych warunkach/środowisku - ekspedienci w monopolowym, taksówkarze, policjanci itp.
          • lena.nocna Re: Porwania i gwałty - mężczyźni 21.03.12, 23:14
            Wracam po nocy. I zdarzało mi się, że chodziły za mną czubki. Jesteś facetem, pewnie jeździsz autem i mieszkasz w fajnej dzielnicy = nie zrozumiesz.

            Nie chodzi o to, że jakoś specjalnie to przeżywam, ale po prostu zastanawiam mnie to, ze o takich przypadkach coraz częściej słychać. A może mi się zdaje...
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Porwania i gwałty - mężczyźni 21.03.12, 23:19

              > Nie chodzi o to, że jakoś specjalnie to przeżywam, ale po prostu zastanawiam mn
              > ie to, ze o takich przypadkach coraz częściej słychać. A może mi się zdaje...

              Owszem, słychać bardziej, ale nie znaczy to że są liczniejsze. Kiedyś nie było takich wszędobylskich mediów. Ale posprawdzaj gazety sprzed pierwszej czy drugiej wojny. W kiepskich dzielnicach Warszawy czy innych dużych miast każdej niemal nocy trupa albo prawie trupa z ulicy zdejmowali.

              > Wracam po nocy. I zdarzało mi się, że chodziły za mną czubki.
              To nie wracaj po nocy na piechotę, jeśli uważasz że dzielnica kiepska. Bo nie rozpoznasz kto świr/bandyta. Unikaj zbędnego ryzyka.
              • lena.nocna Re: Porwania i gwałty - mężczyźni 21.03.12, 23:26
                Mnie nie chodzi ogólnie o trupy, ale o porwania i gwałty na dzieciach, dziewczynach, na osobach, które sprawcy raczej nie miały okazji podpaść.

                Mam zostawać w pracy na noc? Muszę jakoś wrócić, przejść od tramwaju. Ja to ja, ale to się zdarza dzieciakom wracającym za dnia ze szkoły! I w tym momencie już mi się odechciewa mieć dzieci.
                • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Porwania i gwałty - mężczyźni 21.03.12, 23:33

                  > Mam zostawać w pracy na noc? Muszę jakoś wrócić, przejść od tramwaju. Ja to ja,
                  > ale to się zdarza dzieciakom wracającym za dnia ze szkoły! I w tym momencie ju
                  > ż mi się odechciewa mieć dzieci.

                  Ależ i tak 1000 razy większa jest szansa że zgwałci je wujek/stryjek/znajomy...
                  Nie wspominając o wypadku samochodowym czy jakiejś chorobie (trzebaby statystyki sprawdzić).
                  Naprawdę przypadkową przemocą NIE MA SENSU się zamartwiać. Trzeba zapobiegać, ale nie traktować jako nadchodzącego zagrożenia. Równie dobrze można by się islamskiego zamachu terrorystycznego w Warszawskim metrze obawiać. Bo przecież prawdopodobny, łatwy do zrealizowania i z motywem... A ludzie jakoś jeżdżą.
                  • feel_good_inc Re: Porwania i gwałty - mężczyźni 22.03.12, 08:42
                    g.r.a.f.z.e.r.o napisał:
                    > > Mam zostawać w pracy na noc? Muszę jakoś wrócić, przejść od tramwaju. Ja
                    > to ja,
                    > > ale to się zdarza dzieciakom wracającym za dnia ze szkoły! I w tym momenc
                    > ie ju
                    > > ż mi się odechciewa mieć dzieci.
                    >
                    > Ależ i tak 1000 razy większa jest szansa że zgwałci je wujek/stryjek/znajomy...

                    Oj, ciężko to niektórym wytłumaczyć. Lata źle ukierunkowanej propagandy i medialnej wrzawy zrobiły swoje - w 9 na 10 przypadków dziecko wydyma ktoś zaufany i z łatwym do niego dostępem (wujek, ksiądz, nauczyciel), ale i tak na hasło "pedofil" wszystkie widzą spoconego faceta w płaszczu czającego się na skraju piaskownicy.
                    A wynik jest taki, że będąc facetem nie możesz nawet spojrzeć w kierunku przedszkola, żeby zaraz nie pojawiła się chmara znerwicowanych mamusiek i patrol policji, oraz takie wątki na emamie.

                    Wszystkich porwań w Polsce jest rocznie ile? Koło setki? To już chyba łatwiej szóstkę w totka trafić.
    • spawacz.drewna Re: Porwania i gwałty - mężczyźni 22.03.12, 08:46
      Starzy, sfrikowani kawalerowie czy dusze towarzystwa? A może "chłopcy z sąsiedztwa"?

      Wystarczy siegnac po jakas ksiazke typu Psychopatologia seryjnego morderstwa i wiedza sama sie wtoczy do mozgu.
    • princess_yo_yo Re: Porwania i gwałty - mężczyźni 22.03.12, 10:10
      > Starzy, sfrikowani kawalerowie czy dusze towarzystwa? A może "chłopcy z sąsiedz
      > twa"?

      kazdy z powyzszych, sa to przypadki na tyle (r)zadkie ze zajmowanie sie stereotypowym profilowaniem znajomych i sasiadow nie ma sensu.
Pełna wersja