forma_przejsciowa
22.03.12, 19:19
No więc wczoraj była spontaniczna, pierwsza kawa. Znajomość generalnie znikąd i bardzo krótka, ale sympatyczna. Kawa w bardzo miłej atmosferze, choć niedługa, bo w środku nocy. Pan wielokrotnie zapewnia, że chciałby mnie lepiej poznać, pyta czy będą kolejne spotkania. Ja potwierdzam, że wprawdzie z czasem wolnym u mnie krucho, ale jak najbardziej będzie mi miło. No a dzisiaj? Dzisiaj nic! Mógłby się skurczybyk choć przywitać, za pośrednictwem dowolnego medium! Jestem prawie pewna, że w ogóle się odezwie, no ale jak tu się nie czuć jak taka pensjonarka, skoro mi to na koncentrację uwagi wchodzi? Jakieś zapewnienia ze strony populacji, że sprawa toczy się normalnym trybem byłyby mile widziane :)