chienne_mechante_1
23.03.12, 10:27
I podobne komentarze słyszane od kobiet, głównie starszych, i to niezależnie od ich poziomu intelektualnego i statusu materialnego. O ile rozumiem, że emerytowana kucharka może dostrzegać głównie takie rzeczy ( albo raczej wypatrywać ich) to emerytowana pani profesor ( wyższej uczelni, gwoli precyzji) skupiona na tym, ile kto waży, budzi moją konsternację.
Uwagi skierowane są do mnie, a żeby było zabawniej, nie chudnę ani nie tyję ( chyba ze na chwilę, o max 2 kg) i od wielu lat noszę ten sam rozmiar;-)
Czy one naprawdę nie mają innych tematów do rozważenia? Macie tak? I co im odpowiadacie, bo już mi brak cierpliwości?