josef_to_ja
23.03.12, 23:04
Zawsze podziwiałem ludzi, którzy są nastawienie zadaniowo i wytrwale dążą do udanej finalizacji danego zadania. Takich, którzy cały czas mają rękę na pulsie i nie spuszczają jej z niego. Tacy, którzy wszystko planują, są nastawieni na robienie pieniędzy, po pracy biorą dodatkowe prywatne zlecenia albo handlują na allegro. Takich, którzy latając za granicę przeliczają kursy walut, dobierają loty w korzystnej cenie. Takich, którzy już do szkoły średniej planowali iść na medycynę i ją skończyć. Nie wyobrażam sobie takiego finalizacji takiego celu. Przecież to wyklucza możliwość chwilowego zapomnienia się i odpuszczenia ma moment. Taki ktoś musi non stop myśleć o przyszłym zawodzie, a ja w czasach studenckich godzinami potrafiłem rozmyślać o tym jakbym chciał wyglądać. Oni w liceum myśleli o tym, jak zdać maturę żeby dostać się na studia, a ja myślałem tylko o tym żeby pozbyć się pryszczy