Już go nie kocham, odchodzę........

26.03.12, 22:20
Witam,
jak każda z was tu przychodzi i z różnymi problemami.
I oto mój.
Jestem w związku z facetem od 2 lat, mieszkamy razem, jesteśmy zaręczeni... Ale, jest ALE. Ja już go nie kocham. Nie będę ukrywała, że on ma problemy z alkoholem. Kilka razy wyprowadzałam się i wprowadzałam, po każdym jego kilkudniowym piciu. Zawsze wybaczałam i wracałam. Przez alkohol bardzo dużo wycierpiałam, moi rodzice go nie akceptują.Każdy mówił zostaw go, a ja jak ta głupia leciałam do niego, bo wierzyłam, ze się zmieni. I zmienia się. Już nie pije od 2 miesięcy, co nigdy nie zdażyło mu się taka długa przerwa w piciu! Schudł, zaczął uprawiać sport - no ja sama go nie poznaje. On jest wspaniałym człowiekiem kiedy nie pije. Ale , nie mam do niego zaufania. Boję się o przyszłość z nim! A co najgorsze( albo i nie :) ) poznałam kogoś, i czuję się jak zakochana nastolatka!!
Kompletnie odlatuję jak go widzę (kolega z pracy)!! Ale, wiecie, widze jak ON się zmienia ( ten mój) i widzę, że mu zależy. Nie wiem co mam zrobić? Zachować się jak egoistka i wyprowadzić się czy zostać przy obecnym i trwać z nim??
Nigdy nie myślałam, ze coś takiego mnie spotka i będę na tyle "perfidna" aby zrobić takie świństwo?? Ale ja już tyle się nawycierpiałam przez mojego obecnego, aż doszło do tego, że jestem współuzależniona!

Dodajcie mi trochę otuchy!!!!!!
    • samiec_alfa Re: Już go nie kocham, odchodzę........ 26.03.12, 22:24
      kup mu skrzynke wódki i zgrzewke piwa na odchodne.
    • jan_hus_na_stosie Re: Już go nie kocham, odchodzę........ 26.03.12, 22:25
      ale historia, chyba się napiję
    • sabrilla Re: Już go nie kocham, odchodzę........ 26.03.12, 22:33
      To normalne, że on się zmienia. Ten Twój alkoholik. Do następnego ciągu. Miałam wieki temu takiego i wiem, co mówię. Zniszczy Ci życie i wiej czym prędzej. To nie jest świństwo tylko samoobrona.
    • tabeletka Re: Już go nie kocham, odchodzę........ 26.03.12, 22:33
      jak chlal to lecialas jak dzika do niego, nie pije - juz go nie chcesz. jak ja was, baby, czasem nie rozumiem
    • my_favourite_axe Re: Już go nie kocham, odchodzę........ 26.03.12, 22:41
      a ten nowy jaką ma dysfunkcję, z której go będziesz leczyć?
      • sabrilla Re: Już go nie kocham, odchodzę........ 26.03.12, 22:47
        A czy ona leczy pijaka, czy właśnie zbiera manatki?
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Już go nie kocham, odchodzę........ 26.03.12, 22:51
      >kilka razy wyprowadzałam się i wprowadzałam, po każdym jego kilkudniowym piciu

      Co weekend? :)
    • gusia.26 Re: Już go nie kocham, odchodzę........ 26.03.12, 23:28
      Mam podobny problem do Twojego. Mój facet też pije, ma od tego padaczkę alkoholową. Bierze tabletki przepisane od lekarza neurologa, ale nadal popija piwo po kryjomu przedemną. Chce się od niego wyprowdzić ale nie mam niestety pracy, szukam i ciągle nic. Nie mam dokąd iść tzn. mam do mojej matki ale wolałbym tego uniknąć ponieważ nie potrafimy się dogadać gdy razem mieszkamy. Bardzo bym chciała być w Twojej sytuacji tzn. poznać jakiegoś fajnego faceta bez problemu z alkoholem. Moja rada jest taka, wiej od niego, nie warto marnować sobie życia. Później będziesz żałowała że nie dałaś sobie szansy na być może udany i szczęśliwy związek. Możesz powiedzieć gdzie poznałaś tego drugiego faceta? Ja mam takie myśli że już nikogo fajnego nie poznam bo nie mam pojęcia gdzie.
    • ugryzienie Re: Już go nie kocham, odchodzę........ 27.03.12, 00:15
      Jak go zostawisz teraz, zacznie pić! Niech sie chociaz przyzwyczai do nowej roli!
    • kseniainc Re: Już go nie kocham, odchodzę........ 27.03.12, 01:15
      Skoro go nie kochasz, to po co z nim masz być? Ukłądaj się na nowo. Nie trzeba mieć wyrzutów do siebie.TY DO GARDŁA WÓDY NIE LAŁAŚ. A poza tym nie trzeba szukać dodatkowych problemów, nie kocham to odchodzę, zycie jest za krótkie by udawać ...
    • anna_sla rzuć go 27.03.12, 09:23
      tak dla pewności. Mój ojciec też się taki słodki zrobił, mama za niego wyszła, z życia zrobił nam koszmar, a potem naprawdę dużo trudniej się od takiego uwolnić zwłaszcza gdy pojawiają się jeszcze dzieci..

      Aczkolwiek znam też typ, który pił, pił, wyszedł z tego (ale nie dla kobiety, tylko bo chciał) i prowadził "normalne" trzeźwe życie rodzinne (po rozwodzie znów się rozpił i 2 lata(?) rok(?) potem zmarł). Mimo wszystko jednak nie polecam, za duży strach i stres i niepewność. Idź w nowym kierunku..
    • zalosny.jestes Klasyka...laska trzyma dwie sroki za ogon. 27.03.12, 09:50
      Jak się upewni, że zasoby (nie mylić na litość boską tylko z pieniędzmi!) pana numer dwa są lepsze niż pana numer jeden to ten ostatni pójdzie na szafot. Jak widać pani ma jakieś resztki przyzwoitości i szuka dla swych działań usprawiedliwienia. Nawiasem mówiąc pan numer dwa skończy kiedyś analogicznie do pana numer jeden.
    • male_pytanie Re: Już go nie kocham, odchodzę........ 27.03.12, 09:53
      natkaa55-only napisała:

      co najgors
      > ze( albo i nie :) ) poznałam kogoś, i czuję się jak zakochana nastolatka!!
      > Kompletnie odlatuję jak go widzę (kolega z pracy)!! Ale, wiecie, widze jak ON s
      > ię zmienia ( ten mój) i widzę, że mu zależy. Nie wiem co mam zrobić? Zachować s
      > ię jak egoistka i wyprowadzić się czy zostać przy obecnym i trwać z nim??
      > Nigdy nie myślałam, ze coś takiego mnie spotka i będę na tyle "perfidna" aby zr
      > obić takie świństwo?? Ale ja już tyle się nawycierpiałam przez mojego obecnego,
      > aż doszło do tego, że jestem współuzależniona!
      >
      > Dodajcie mi trochę otuchy!!!!!!


      mam wrazenie ze chcesz zebysmy ci napisali "zostaw pijaka nigdy nie bedziesz przy nim bezpieczna" TYLKO PO TO zeby sie bez wyrzutow sumienia rzucic w ramiona tego drugiego, tak?
    • alienka20 Re: Już go nie kocham, odchodzę........ 27.03.12, 12:46
      Wiedziałaś, że ma problem z piciem i przyjęłaś oświadczyny? Brak słów. Najpierw może idź na terapię wyleczyć się ze współuzależnienia. I układaj życie na nowo, niekoniecznie z kimś nowym.
      • poezja1983 Re: Już go nie kocham, odchodzę........ 27.03.12, 13:21
        decyzję musisz podjąć sama. ja bym odeszła. ale zamin wpakujesz sie w kolejny związek to konieczna terapia-zgadzam sięz przedmówczynią. jesteś współuzależniona- musisz się leczyć. jak tego nie zrobisz to znów wpakujesz się w związek z jakimśuzależnionym typem. nawet nie zauważysz pewnych symptomów albo je zlekceważysz.
        powodzenia
    • maggpie Re: Już go nie kocham, odchodzę........ 29.03.12, 13:37
      Okropne, na każdym kroku to widzę. Tych zapijaczonych facetów.
      Taki kraj chyba przez tę wódę przeklęty ...
      Nic ci nie poradzę, bo uważam, że ... ;) rób co czujesz i nikogo innego nie słuchaj.
      Ja na alkoholików -początkujących, utajonych itp. jestem wyjątkowo uczulona.
    • lonely.stoner Re: Już go nie kocham, odchodzę........ 29.03.12, 13:45
      pakuj manatki i sie wyprowadz.
      Na dowidzenia w ramach zadoscuczynienia kup mu skrzynke wodki :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja