Powiedzcie ze dam rade.....

28.03.12, 09:36
Planuje odejsc od meza. Moj poprzedni watek "sex raz na pol roku" wyjasnia w polowie dlaczego.
Oprocz tego ma on problem z alkoholem i jest agresywny. Swojej choroby, cukrzycy, nie chce leczyc. Prosilam, walczylam, klocilam sie ale juz dosc. Nie pozwole sobie zeby ktos w napadzie agresji naywal mnie suka. Nie ktos a moj maz.

Martwie sie tylko czy dam rade utrzymac siebie i mojego synka. Pracuje, teoretycznie dam rade ale zaraz nachodza mnie mysli a co jesli prace strace, a co jesli nie dam rady odpowiednio wychowac moje dziecko, jak zrobie prawo jazdy czy uda mi sie odlozyc na to, czy znajde mieszkanie do wynajecia odpowiednio blisko szkoly ......

Peka mi glowa ale gdzies w srodku wiem ze slusznie robie.

    • horpyna4 Re: Powiedzcie ze dam rade..... 28.03.12, 09:41
      Istnieje przecież coś takiego, jak alimenty. Zadbaj, żeby rozwód orzeczono z winy męża (nagraj jego agresywne zachowania), bo wtedy w razie czego dostaniesz i Ty, nie tylko dziecko.
    • pamplemousserose Re: Powiedzcie ze dam rade..... 28.03.12, 09:47
      Dasz radę.

      Przede wszystkim, jak już sobie po odejściu życie trochę poukładasz, to odetchniesz z ulgą.
      To Cię wzmocni:)

      Powodzenia.
    • male_pytanie Re: Powiedzcie ze dam rade..... 28.03.12, 09:47
      dasz rade jesli masz duzo samozaparcia.
      istnieje cos takiegoo jak wspoluzaleznienie.
      czy on pozwoli ci odejsc (nie zacznie cie szantazowac ze sie zapije, cos sobie zrobi)
      czy masz kogos kto cie wesprze?
      trzymam kciuki.
      • kruche_ciacho Re: Powiedzcie ze dam rade..... 28.03.12, 10:22
        mam troche znajomych ktorzy znaja sytuacje
        mam kilku swietnych kolegow w pracy ktorzy rozgladaja sie za uzywanymi meblami dla nas
        rodzina jest w Polsce ale popiera moja decyzje
        poza tym nie wstydze sie prosic o pomoc i nie ukrywam przed wspolnymi znajomymi co sie dzieje

        doszlam juz do takiego punktu ze zadne szantaze nie robia na mnie wrazenia
        byl kilkakrotnie uprzedzany jak to sie skonczy jesli nie wezmie sie w garsc
        oczywiscie spodziewam sie szantazy, prob zatrzymania mnie czy nekania ale to juz nic w porownaniu z tym ze musze codziennie wracac takiego domu jaki mam teraz

        tak, mam duzo samozaparcia i marze zeby wreszcie odetchnac i byc soba, tak jak kiedys
        • good_morning Re: Powiedzcie ze dam rade..... 28.03.12, 14:40
          kobieto, jesli mieszkasz w jakimkolwiek kraju europejskim, gdzie, zwlaszcza samotna matka i ofiara przemocy do tego, moze otrzymac duza pomoc, to sie nie certol, tylko zglaszaj, gdzie trzeba!
        • 3lajla Re: Powiedzcie ze dam rade..... 28.03.12, 16:06
          Ja odeszłam od alkoholika, który na szczęście nie był moim mężem. Prośby i groźby nie robią na takiej osobie żadnego wrażenia, on ma to w nosie i mieć będzie. Nie szanuje Ciebie i nie będzie szanować. Też ukrywałam przed znajomymi mój problem i teraz trochę żałuję, bo może bym wcześniej "otrzeźwiała". Uciekaj, bo warto-na pewno ułożysz sobie życie, choć na początku będzie trudno...
        • mona.blue Re: Powiedzcie ze dam rade..... 12.06.12, 17:07
          Dasz sobie radę, uwierz w siebie. Ja byłam w takiej samej sytuacji, też się bałam odejść, ale w końcu rozwiodłam się i żyje spokojnie, daje sobie radę, nawet z takimi rzeczami, o które bym siebie nie podejrzewała wcześniej.
    • berta-death Re: Powiedzcie ze dam rade..... 28.03.12, 10:26
      A co z alimentami?
    • lilyrush Re: Powiedzcie ze dam rade..... 28.03.12, 10:45
      Dasz rade- w magiczny sposób kobiety a już zwłaszcza matki dają w sobie w takich sytuacjach rade :-)
      ja sie rozwiodłam i wyniosłam od eksa jak moj syn mial rok, tez dałam rade
    • last_unearthly Re: Powiedzcie ze dam rade..... 28.03.12, 10:48
      Pewnie, że dasz radę. Samo podjęcie takiej decyzji nie jest łatwe, a skoro ją podjęłaś to myślę, że znajdziesz siłę na jej realizacje, tym bardziej że masz znajomych, którzy już zaczęli Ci pomagać. A spokój i cisza jaki będziesz miała po odejściu będą Twoim motorem napędowym:))
    • a_nonima Re: Powiedzcie ze dam rade..... 28.03.12, 10:49
      Jesteś kobietą, mama i nie dasz rady??
      Bardziej skrzywdzisz swoje dziecko zostając z tym panem pod jednym dachem.
      Masz przyjaciół, rodzinę i poważne powody do odejścia.
      Trzymam kciuki ze wszystkich sił.
    • zuzi.1 Re: Powiedzcie ze dam rade..... 28.03.12, 10:59
      Dasz radę, zmień tylko swoje podejscie i nastawienie w głowie plus nick z kruche_ciacho na żelazna lady np. ;-) wygrywa się najpierw w głowie, a potem realizuje wygraną już w realu, powodzenia, szkoda życia na szarpanie się z agresywnym alkoholikiem...
    • kruche_ciacho serdeczne dzieki za slowa otuchy 28.03.12, 11:07
      jw
    • lew_ Re: Powiedzcie ze dam rade..... 28.03.12, 12:15
      W jakim kraju mieszkasz,Ciasto? Moze ja bym Cie wzial?:)
      • kruche_ciacho Re: Powiedzcie ze dam rade..... 28.03.12, 12:20
        ale jak to, wzial ot tak raz czy na zawsze ;)
        mysle ze dwa lwy to jest to :)
        • lew_ Re: Powiedzcie ze dam rade..... 28.03.12, 12:59
          kruche_ciacho napisała:

          > ale jak to, wzial ot tak raz czy na zawsze ;)
          > mysle ze dwa lwy to jest to :)
          Na zawsze ,o ile jestes taka jaka sobie wymrzylem:) ,W jakim kraju mieszkasz?? i ile lat ma twoje dziecko i Ty?:)
          • kruche_ciacho Re: Powiedzcie ze dam rade..... 28.03.12, 14:13
            strasznie to kuszace :-) ale w tej sytuacji sam rozumiesz ze nalezy mi sie troszke urlopu od facetow
            Ps. nie ma "wymarzonych". Nie wiesz tego jeszcze? :-)
    • martishia7 Re: Powiedzcie ze dam rade..... 28.03.12, 12:20
      To bardzo dobrze świadczy, że nie wstydzisz się mówić prawdy rodzinie, znajomym. Nie czujesz się odpowiedzialna za "wizerunek" jeszcze męża. Oczywiście, że dasz radę.
    • 83kimi Re: Powiedzcie ze dam rade..... 28.03.12, 15:59
      Dasz radę, dobrze radzisz. Ale pamiętaj, żeby walczyć o alimenty, nalażą się Tobie i dziecku. Dobrze, że nie ukrywasz niczego przed znajomymi, na pewno w razie czego Ci pomogą.
    • varia1 Re: Powiedzcie ze dam rade..... 28.03.12, 16:31
      dasz radę , a za jakiś czas sama się zdziwisz że masz aż tyle siły ...
    • kruche_ciacho Re: Powiedzcie ze dam rade..... 28.03.12, 16:57
      bardzo dziekuje Wam za wpisy
      zauwazylam ze im wiecej o tym rozmawiam, tzn ze mowie ze odchodze od meza, zaczynam szukac mieszkania itd. przestaje to brzmiec jak jakis skryty, abstrakcyjny i absurdalny planik obmyslony w momencie zwatpienia
      zaczyna to nabierac ksztaltow i realnosci i daje mi nadzieje na ratunek

      jak przygotowac na to 4latka?
      • khadroma Re: Powiedzcie ze dam rade..... 28.03.12, 17:04
        Oczywiscie, ze dasz sobie rade. :)
        Z prostego powodu. Całą energie, którą zabiera Ci teraz wampir energetyczny - mąż alkoholik, przeznaczysz na konstruktywne działania. Masz dużo sił, tylko teraz jestes zmeczona trwająca zbyt długo beznadziejnie wyglądającą sytuacją, więc sie obawiasz.
        Ale gdy sie z nim rozstaniesz odetchniesz z ulgą i siły powrócą. :)
    • kruche_ciacho przeprowadzam sie w piatek! tak tylko chcialam sie 12.06.12, 12:01
      podzielic ze mi sie udalo. Ze mialam dosc sily zeby wytrwac przy swoim postanowieniu. Moze nawet nie bylo to takie trudne, kilka innych awantur, rozbijanie i niszczenie rzeczy, "suka" to moje drugie imie. Granice przekroczyl kiedy zasnal pijany i zostawil 4-latka bez opieki.
      Pewnie jeszcze wiele przede mna ale swiadomosc ze nie bede go juz widywac codziennie jest juz sama w sobie "oswobadzajaca".
      Na razie bede spac na materacu i nie mam stolu :-) ale mam to w nosie.
      • alpepe Re: przeprowadzam sie w piatek! tak tylko chciala 12.06.12, 12:14
        bardzo się cieszę. Pamiętaj, zrobiłaś to, by dać dziecku szansę na lepsze życie i tego się trzymaj, gdybyś miała chwilę zwątpienia.
        • mojemieszkanie24 Re: przeprowadzam sie w piatek! tak tylko chciala 12.06.12, 19:28
          oczywiście że dasz radę , już ci mówię dlaczego:

          1. jesteś silną kobietą, bo zdecydowałaś się na ten krok
          2. pracujesz
          3. na facecie ciąży obowiązek alimentacyjny
          4. jesteś samotną matką, wiec nalezy ci się zapomoga od panstwa ( dowiedz sie jak to jest)
          5. nie wiem ile dziecko ma lat ale masz pierwszeństwo jeżeli chodzi o przedszkole

          Gratuluję ci, teraz będzie tylko lepiej !!!!
      • jak.z.nut Re: przeprowadzam sie w piatek! tak tylko chciala 13.06.12, 13:06
        Dasz radę, pomyśl że wiele kobiet było już w takiej sytuacji i dało radę:)
        I pros rodzinę o pomoc, nie wstydź się, alimenty jak najszybciej wtedy chociaż finanse sobie uregulujesz i będziesz wiedziała na czym stoisz.
        Za parę miesięcy napiszesz tu, że nie wiesz jak dałaś radę z tym kolesiem spędzić tyle czasu, skoro bez niego życie jest i łatwiejsze i na pewno bardziej wartościowe bo bez obaw:)
        Trzymam kciuki za sprawną przeprowadzkę:)
    • annjen Re: Powiedzcie ze dam rade..... 12.06.12, 20:01
      powiem ci, że Twoje obiekcje, że nie dasz sobie rady, nie są na tyle uzasadnione, by się wahać. jeśli jesteś zdecydowana, że chcesz to zrobić, to zrób. nie warto poświęcać reszty życia dlatego, że się boisz. zobaczysz, złapiesz wiatr w żagle i będziesz znacznie silniejsza i zdeterminowana niż teraz. najwięcej energii zabiera nam tkwienie w takiej beznadziejnej sytuacji, z której boimy się wyrwać. dalej będzie już lepiej, co nie musi znaczyć, że zawsze prościej. powodzenia!
    • kora3 Dasz Ciacho, dasz 13.06.12, 07:27
      Wiem, ze się boisz. Ale nie warto marnowac sobie z nim życia. Zrobiłaś co mogłaś, zeby mu pomóc. Mysl o sobie i synu. Bedzie dobrze
    • azja35 Re: Powiedzcie ze dam rade..... 13.06.12, 23:52
      Szkoda Twojego życia. Ślubowałaś "na dobre i na złe, w zdrowiu, chorobie" i próbowałaś. Pewnie nie raz i nie dwa. Czytałem Twój wątek o seksie raz na pół roku.
      Alkoholik musi s a m chcieć ( co nie jest proste, ale tacy się zdarzają...gdy sięgną dna ).
      On tonie, a Ty masz szansę wypłynąć. Najnormalniej w świecie nie ma sensu "tonąć dla towarzystwa". I to jeszcze z 4-latkiem.
      Ja, facet, trzymam kciuki. Dasz radę. Wyzbądź się tylko nienawiści i chęci odegrania. To niszczy i działa destrukcyjnie, równie mocno jak alkohol.
      • kruche_ciacho Re: Powiedzcie ze dam rade..... 14.06.12, 11:01
        nie czuje do niego nienawisci. Raczej zal ze zniszczyl to co mielismy, zal ale nie rozpacz.
        Jak sie poznalismy nie bral alkoholu do ust. Niewiarygodne jak mozna sie zmienic. Pewnie gdzies jakas tam moja wina tez jest ze nasza relacja przestala byc dla niego wazna.

        Dzieki.
    • trusia29 Re: Powiedzcie ze dam rade..... 14.06.12, 11:08
      Podjęta decyzja to już połowa sukcesu. Myślę, ze dasz radę. Trzymam kciuki:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja