Udawanie w relacjach z kobietami

03.04.12, 00:20
Bywam czasami na forach, na ktorych pisza goscie, ktorzy nie potrafia uwodzic kobiet.
Dostaja od tych doswiadczonych rady, ktore pozniej maja wprowadzic w zycie. Jest tam caly zestaw porad zaczynajac od ubioru delikwenta, sposobu poruszania sie, rozmowy, spogladania na kobiety, a konczac na ich dotykaniu czy calowaniu.
Sa misje do wykonania np 30 podejsc do kobiet i zapytanie o godzine, w celu przelamywania strachu, niesmialosci.
Goscie pytaja nawet o gotowe teksty, o to o czym z kobietami rozmawiac.

Przeciez ci goscie nie sa soba. Nie potrafia podrywac, a sie za to biora.

Czy dla kobiet nie jest to udawanie?
Czulybyscie sie oszukane przez takiego faceta?
    • jan_hus_na_stosie Re: Udawanie w relacjach z kobietami 03.04.12, 00:33
      dobry podryw nie jest zły ;)
      www.youtube.com/watch?v=tWYmT4NqGvg
    • six_a Re: Udawanie w relacjach z kobietami 03.04.12, 00:37
      >Sa misje do wykonania np 30 podejsc do kobiet

      w kwejka se zagraj, będziesz podchodził do zombie. jak to opanujesz, to do kobiety też w końcu podejdziesz.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Udawanie w relacjach z kobietami 03.04.12, 00:45
        W kwejku nie ma zombie(chyba że w pierwszym, ale tam też nie za bardzo, zresztą na pewno za młoda jesteś aby pamiętać :)). Ani kobiet :D
        • six_a Re: Udawanie w relacjach z kobietami 03.04.12, 00:48
          ależ som, z wody wyłażom. truuuuupy.

          śniło mi się to potem, to wiem:)
          pl.wikipedia.org/wiki/Quake
          • spawacz.drewna Re: Udawanie w relacjach z kobietami 03.04.12, 00:51
            pamietam jak w quake gralem, to byly czasy :>
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Udawanie w relacjach z kobietami 03.04.12, 00:53
            six_a napisała:

            > ależ som, z wody wyłażom. truuuuupy.
            >

            Bez majtek i jeszcze pewnie wie jak sie rocket jumpy robi. Kobieta idealna :D
            • six_a Re: Udawanie w relacjach z kobietami 03.04.12, 00:57
              nieeno, prawdę mówiąc to ja na tym pierwszym zakończyłam karierę strzelankową, bo już zbyt strasznie było. ale powspominać można:)
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Udawanie w relacjach z kobietami 03.04.12, 00:59
                six_a napisała:

                > nieeno, prawdę mówiąc to ja na tym pierwszym zakończyłam karierę strzelankową,
                > bo już zbyt strasznie było. ale powspominać można:)
                >

                Spoko, zawsze można nadrobić. W Q3 odrobinę umiem, możemy sie na korepetycje umówic ;p
            • senseiek Szpiegujesz moja sikse??? 03.04.12, 02:26
              > Bez majtek i jeszcze pewnie wie jak sie rocket jumpy robi. Kobieta idealna :D

              Szpiegujesz moja sikse??? Ze wiesz co pisze w innych watkach?

              Siksa, a co myslisz o Call of Juarez?

              To jest polska gierka :)
              • six_a Re: Szpiegujesz moja sikse??? 03.04.12, 12:28
                no wygląda jak call of duty czy inne tego typu.
                krew, kreeeeeew, duuuuuużo krwi;)
      • kombinerki.pinocheta Re: Udawanie w relacjach z kobietami 03.04.12, 22:38
        Gralem w Q2 jak mialem 15 lat. Jak mi sie styki przepalaly to wpisywalem kod i przechodzilem przez sciany, zatrzymywalem sie przed przeciwnikami i sobie ich ogladalem. Bylo sie mlodym i pieknym, a teraz tragedia. Pierwsze siwe wlosy i nawet zebow nie chce sie myc.
    • spawacz.drewna Re: Udawanie w relacjach z kobietami 03.04.12, 00:47
      stary ale masz jazde :):):)
      • six_a Re: Udawanie w relacjach z kobietami 03.04.12, 00:51
        sorry, ale on już odjechał.
        pomachajmy;)
        • spawacz.drewna Re: Udawanie w relacjach z kobietami 03.04.12, 00:54
          troche zazdroszcze ;)
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Udawanie w relacjach z kobietami 03.04.12, 00:53
      > Czulybyscie sie oszukane przez takiego faceta?

      Żeby tylko oszukane...
      Wydymane się czują...
    • tanebo Re: Udawanie w relacjach z kobietami 03.04.12, 05:27
      A czy ty nie czujesz się oszukany ściągając lasce push-upa?
      • kseniainc Re: Udawanie w relacjach z kobietami 03.04.12, 11:00
        Coś w tym jest;-) Pościąga te modelujące bieliznę, zmyje makijaż i inna osoba się Tobie ukazuje.
        Ale czy wygląd jest najważniejszy?;-p
    • princess_yo_yo Re: Udawanie w relacjach z kobietami 03.04.12, 11:21
      przez faceta ktory pyta o godzine dla sportu? nie mam potrzeby analizy intencji ludzi z ktorymi wchodze w tak powierzchowny kontakt.
      • kombinerki.pinocheta Re: Udawanie w relacjach z kobietami 03.04.12, 11:57
        Jest sobie facet, ktory uczy sie podrywu. W tygodniu wychodzi na ulice i zaczepia kobiety pytajac o jakies bzdety w stylu jak dojsc do okreslonego miejsca, ktora godzina.
        W weekend trafia do klubu, w ktorym jestes i ty. Zaczyna cie podrywac stosujac jakies triki, kore sa wskazowkami, od "zawodowych" podrywaczy.

        Gosc kreuje sie na samca alfa, a taki naprawde nie jest, jednak ma dar odczytywania kobiecych stanow emocjonalnych (czy jak to nazwac) i widzi, ze cie to kreci. Innymi slowy, dobrze gra, a ty dajesz sie "oszukac".

        Czy mozna nazwac to oszustwem czy jednak taki rodzaj uwodzenia ci odpowiada?

        Czy moze o to chodzi w uwodzeniu zeby troche poudawac?
        • spawacz.drewna Re: Udawanie w relacjach z kobietami 03.04.12, 12:12
          Widze ze kupiles ebook'a za 89 zlotych i czujesz sie troche wydymany :P
        • six_a Re: Udawanie w relacjach z kobietami 03.04.12, 12:16
          >Czy mozna nazwac to oszustwem

          tak, można. jeszcze jakieś pytania?
          • simply_z Re: Udawanie w relacjach z kobietami 03.04.12, 12:22
            kombinerki ,ida majowe noce. Wzialbys jakas kolezanke na nocne obserwowanie nieba ,umiesz opowiadac o tym w zajmujacy sposob i juz dziewczyna jest twoja.
            wywal jakies durne ebooki.
            • kombinerki.pinocheta Re: Udawanie w relacjach z kobietami 04.04.12, 08:22
              OOOO jak wzruszajaco sie zrobilo.

              Myslisz, ze patrzeniem w gwiazdki uda mi sie zdobyc serce jakiejs polskiej niewiasty?

              Pomylilas mnie chyba z Jozkiem, ktory lyka kazdy tekst, ktory mu tutaj sprzedajecie.
        • lonely.stoner Re: Udawanie w relacjach z kobietami 03.04.12, 14:58
          > W weekend trafia do klubu, w ktorym jestes i ty. Zaczyna cie podrywac stosujac
          > jakies triki, kore sa wskazowkami, od "zawodowych" podrywaczy.
          >
          > Gosc kreuje sie na samca alfa, a taki naprawde nie jest, jednak ma dar odczytyw
          > ania kobiecych stanow emocjonalnych (czy jak to nazwac) i widzi, ze cie to krec
          > i. Innymi slowy, dobrze gra, a ty dajesz sie "oszukac".

          tego sie nie da zrobic.
    • fiigo-fago ehhhhhhhhhh 03.04.12, 13:31
      Chcesz poderwać kobiety czy być w czasie nauki sobą? – to zasadnicze pytanie.
      Jeśli czegoś się nie umie to dobrym sposobem jest trenowanie tego by się nauczyć. A jeśli instruktor (choćby książkowy) mówi by coś robić to to robisz, a nie marudzisz że nie jesteś mistrzem karate by kopać wysoko, czy mistrzem kierownicy by brać zakręt z większa prędkością niż 15 km/h... Chcesz coś osiągnąć to zaciskasz zęby i mimo że Ci się nie podoba metoda to trenujesz to, by z czasem to co wytrenowałeś i wydawało się sztuczne stało się naturalne jak oddychanie. I wtedy będziesz sobą, i będziesz podrywać kobiety i je uwodzić, ale nie stanie się to od razu i bez wysiłku w Twoim wypadku. Więc masz do wyboru albo się wziąć w garść i zacząć się uczyć tego podrywania i uwodzenia by osiągnąć to czego pragniesz, albo zrzędzić jak stara baba że baletki za ciasne by się nauczyć tańczyć. ;)
    • maly.jasio kuzwa, ja nie umiem tanczyc 03.04.12, 15:13
      ale za to jak lubie, bo dzieki temu zawsze sie moge wytlumaczyc,
      ze ze mna moze byc juz tylko lepiej.
    • sweet_pink Re: Udawanie w relacjach z kobietami 03.04.12, 15:14
      Jakbym się zainteresowała facetem, bo mnie zaczepił z klasycznym podrywem to było by dla mnie oczywiste, że on nie pokazuje siebie i że trzeba czasu/rozmowy by go poznać. To nie udawanie, to po prostu takie narzędzie w kontaktach międzyludzkich. Oszukania też w tym nie widzę. Tak wygląda ta gra i tyle (ale wcale nie trzeba w nią grac by kogoś poznać)
      Jak masz potrzebę to trenuj i nic się nie przejmuj.
    • martishia7 Re: Udawanie w relacjach z kobietami 03.04.12, 23:11
      Ciężko to nazwać "udawaniem". Z tego co piszesz, o tych wszystkich kursach uwodzenia (a jesteś moim jedynym źródłem wiedzy na ten temat :P) wychodzi mi, że to jest "Sposób na Alcybiadesa". Pewnych rzeczy można się nauczyć do tego stopnia, że wejdą w krew. Trzeba ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć. To podejście do 30 kobiet i zapytanie o cokolwiek, to właśnie takie ćwiczenie, żeby się przekonać, że kobiety generalnie nie gryzą i nie rzucają się do gardła. Zgarnąć expeki, levelować, zdobyć skilla :) Koleś, który przygotuje sobie tylko jakiś otwierający tekst, w konwersacji która pójdzie niespodziewanym torem przepadnie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja