eat.clitoristwood 06.04.12, 21:00 Czy też robiłyście/liście górnika albo stoczniowca prze lustrem? Wystarczyło tylko wciągnąć policzki i przygryźć zębami, żeby się nie wypukły. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
amanda-lear Re: Miny z dzieciństwa 06.04.12, 21:09 widac ze sie nudzisz eat...pasztet bys upiekl;) Odpowiedz Link Zgłoś
eat.clitoristwood Re: Miny z dzieciństwa 06.04.12, 21:19 amanda-lear napisała: > widac ze sie nudzisz eat...pasztet bys upiekl;) Jeszcze ostała się jedna, zamrożona część. Dużo go wtedy upiekuem. Odpowiedz Link Zgłoś
amanda-lear Re: Miny z dzieciństwa 06.04.12, 21:53 e tam, na swieta to swiezy nie mrozony trzeba miec. no i kolezance bys poslal;) Odpowiedz Link Zgłoś
eat.clitoristwood Re: Miny z dzieciństwa 06.04.12, 22:01 amanda-lear napisała: > e tam, na swieta to swiezy nie mrozony trzeba miec. no i kolezance bys poslal;) Kup w biedronce ćwierć kilo wątrobianki i pomyśl ciepło o mnie. Kobiety potrafią pokochać wyobrażenie, tym bardziej zasmakować. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
amanda-lear Re: Miny z dzieciństwa 06.04.12, 22:11 tos ty taki? zapamietam sobie;) Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: Miny z dzieciństwa 06.04.12, 21:10 A dlaczego to się nazywa górnik albo stoczniowiec? Odpowiedz Link Zgłoś
eat.clitoristwood Re: Miny z dzieciństwa 06.04.12, 21:18 berta-death napisała: > A dlaczego to się nazywa górnik albo stoczniowiec? Bo oni mieli takie kanciaste gęby. Odpowiedz Link Zgłoś
dziala_nawalony Re: Miny z dzieciństwa 06.04.12, 21:36 eat.clitoristwood napisał: > Czy też robiłyście/liście górnika albo stoczniowca prze lustrem? > Wystarczyło tylko wciągnąć policzki i przygryźć zębami, żeby się nie wypukły. ..nie, ta przypadlosc obca mi była.Nawet w szczeniencych latach uwazalem to za błazenade,a przy okazji, co jest powodem ze dziewczynki wywalaja jezor na dowod swojej dezaprobaty,a chłopcy..nie? Odpowiedz Link Zgłoś
eat.clitoristwood Re: Miny z dzieciństwa 06.04.12, 21:43 dziala_nawalony napisał: > (...)Nawet w szczeniencych latach uwazalem to za błazenade (...) O, ja w wieku szczenięcym potrafiłem być dużo poważniejszy niż teraz. Ale to wynikało z tęsknoty za dorosłością. Dzisiaj już mi na tym tak nie zależy. Odpowiedz Link Zgłoś
ela.batory Re: Miny z dzieciństwa 06.04.12, 21:59 A ja ciągle tak robię. W ramach wieczornej gimnastyki buzi i języka. Dobrze robi na dykcję i dystans do siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Miny z dzieciństwa 06.04.12, 22:15 ja chyba miałam za wysoko lustro, bo nie pamiętam. ale inne rzeczy dziwne robiłam. Odpowiedz Link Zgłoś
b_a_n_s_h_e_e Re: Miny z dzieciństwa 07.04.12, 00:32 Robiłam, potem wujek mi powiedział, że jak ktoś mnie przestraszy to mi tak zostanie. No chyba nikt nie chciałby być górnikiem całe życie :) Odpowiedz Link Zgłoś
kalllka Re: Miny z dzieciństwa 07.04.12, 11:27 na gornika to czarne oczy w mojej mlodosci robilo sie na chelmofon czasem na hendrixa Odpowiedz Link Zgłoś
eat.clitoristwood Re: Miny z dzieciństwa 07.04.12, 11:31 kalllka napisała: > na gornika to czarne oczy Chyba uszy? A na hendrixa to jak? Odpowiedz Link Zgłoś
kalllka Re: Miny z dzieciństwa 07.04.12, 11:59 nie, oczy czerwonym ogorem wracali z pracy chlopacy niedomyci w oczach na hendrixa to mialo sie (dla niepoznaki) piora stlamszone a la Kirszenstein- Szewinska Odpowiedz Link Zgłoś
eat.clitoristwood Re: Miny z dzieciństwa 07.04.12, 12:04 kalllka napisała: > na hendrixa to mialo sie (dla niepoznaki) piora stlamszone a la Kirszenstein- Szewinska Hendrix Kirschenstein-Szewiński, makabryczna hybryda, gorsza niż Joplin Pyciak-Peciak. Odpowiedz Link Zgłoś
kalllka Re: Miny z dzieciństwa 07.04.12, 12:35 nie gorsza, choc ta trwala trwala jakie 4 z okladem perhydrol mial magiczna moc lamania konwencji ( genewskich) Odpowiedz Link Zgłoś