gimnastyka

IP: 217.153.49.* 17.06.04, 09:34
Postanowiłam wziąść się za siebie i od kilku dni się gimnastykuję... Na razie
nieźle mi idzie choc pierwszego dnia trochę przecholowałam i godzinę
dochodziłam do siebie.
Ciekawam czy starczy mi samozaparcia aby to kontynuować. Czy wy wolicie
aerobik grupwoy, organizowany przez kogoś czy pocenie się w samotności? Co
was dopinguje aby nie zrezygnować po kilku dniach?
    • blanchet jeśli robisz to dla pięknego ciała 17.06.04, 09:38
      mozesz w lodówce, szafkach kuchennych (wnętrzu) oraz szafą z ubraniami-powiesić
      zdjęcia pięknych ciał.
      dobrze jest wszystkim znajomym rozgłosić że intensywnie trenujesz etc. -głupio
      będzie ci wtedy przerwać,
      zapewnij sobie towarzystwo- kiedy biegałam- zabierałam koleżankę- ona biegać
      nie chciała ale za to jechała obok rowerem niczym trener :)
    • oka5 Re: gimnastyka 17.06.04, 10:32
      Dla mnie najgorszą rzeczą przy gimnastyce jest nuda. W kółko powtarza się
      podobne czynności. Kiedyś musiałam przez kilka miesięcy wykonywać ćwiczenia
      rehabilitacyjne i największą ich dolegliwością była właśnie nuda.
      Aerobik grupowy jest na pewno mobilizujący, ale dla niektórych chodzenie gdzieś
      na ściśle określoną godzinę może stanowić problem.
      Osobiście preferuję inną aktywność. Chodzę więc często na basen, jeżdżę na
      rolkach i na rowerze. Mogę sobie te zajęcia ustawiać dowolnie, a nie na gwizdek.
      Życzę Ci wytrwałości, choć szczerze mówiąc przypadki wytrwania przy gimnastyce
      są raczej odosobnione. Ważne, że widzisz potrzebę aktywności ruchowej, co
      dobrze rokuje.
    • triss_merigold6 Re: gimnastyka 17.06.04, 10:59
      Nie wiem, w życiu się nie gimnastykowałam. Na szczęście nie muszę. Kiedyś
      chodziłam na areobik ale nudził mnie śmiertelnie. Wolę inną aktywność: basen,
      rower, jazdę konną, b. dużo chodzę.
    • dede1 Re: gimnastyka 17.06.04, 12:15
      Wydaje mi sie, ze kazdy powinien sprobowac wszelkiego rodzaju aktywnosci
      fizycznej jaka przyjdzie na mysl aby znalezc to co sie podoba, nie nudzi i
      jestesmy w stanie uprawiac ja przez stosunkowo dluzszy czas. Ja osobiscie od
      ponad trzech biegam codziennie 10-12km. Z bieganiem zaczynalam juz kilka razy w
      moim zyciu. Pierwszy raz jako 12-latka.(mam 30lat). Probowalam silowni,
      tanczylam kilka lat (cwiczenia z klasyki to mordega). Plywalam. Gdybym nie
      biegala mysle, ze zdecydowalabym sie na plywanie. Byl czas, ze cwiczylam tylko
      w domu (callanetics i rozciaganie - studiowalam i pracowalam wiec mialam czas
      tylko na to). Zachecam kazdego do biegania gdyz jest to sport indywidulany, nie
      uzaleznia cie czasowo - idziesz biegac o tej porze jaka ci w danym dniu pasuje,
      kosztuje niewiele bo inwestujesz w zasadzie tylko w buty a na serio zwykle do
      biegania wystarcza (moze z funkcja absorb tylko) i nie musza byc najdrozsze z
      licznymi bajerami. Odpadaja wiec comiesieczne koszty klubu fitness. Jasne, ze
      fajnie jest biegac z kims. Na poczatku na pewno razniej. Choc przyznam, ze
      biegam i biegalam sama (wyjatek to weekendy gdy biega ze mna moj maz). Poznalam
      kupe ludzi ale w zasadzie pozdrawiamy sie tylko i kazdy dalej biegnie w swoim
      tempie. Jest kilku znajomych z ktorymi czasem robie runde dla pogawedki ale nie
      jest to dla mnie warunek biegania - koniecznie z kims bo sama to nie. Uwierz,
      ze mozna sie fajnie zrelaksowac, przemyslec wiele spraw przez ta godzine.
      Polecam. A jesli chodzi o motywacje...no coz sa takie deszczowe, chlodne dni
      gdy mysle ze mi sie nie chce. Ale nie biadole dlugo. Wkladam buty i ide. Po 10
      minutach zapominam, ze mi sie nie chcialo. A jak mi serio ciezko robie mniej km.
    • kopov Re: gimnastyka 17.06.04, 12:18
      ja tez preferuje aerobik grupowy, szczególnie polecany na szybkie efekty jest
      wymyk na drążku, ćwiczymy go pasjami
      P.S. na samozaparcia to laksigen
    • Gość: tex Re: gimnastyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.04, 12:29
      tak, tak!! Grupowy to jest właśnie ten który najbardziej lubie i polecam. Mimo
      iz bardzo wyczerpujący to jednak osiągana satysfakcja jest nieporównywalna z
      innymi formami dawania "upustu" swym emocjom.
    • Gość: Obiektywna Re: gimnastyka IP: *.futuro.pl 17.06.04, 14:42
      Aerobic ćwiczony w grupie to dobre rozwiazanie. Bo musisz ćwiczyć. A tak jak
      samemu się ćwiczy w domu to trudno się zmobilizować tak codziennie.
    • Gość: korni Re: gimnastyka IP: 212.160.234.* 17.06.04, 18:00
      A ja ćwiczę callanetics .Cwiczę bo muszę wzmocnić mieśnie brzucha ud
      pośladków ,schudnąć nie muszę.Wiem ze gdybym nie ćwiczyla mój brzuch zwisalby i
      to mnie mobilizuje.
    • Gość: Monika Re: gimnastyka IP: 217.153.49.* 18.06.04, 07:53
      Problem w tym,że dojeżdżam do pracy więc nie za bardzo mam czas by w tygodniu
      gdzieś chodzić, musiałabym jeździć do innej miejscowości bo u mnie nie ma
      czegoś takiego.
      Poza tym mam słabą kondycję więc aerobik, który daje osto w kość to dla mnie
      (przynajmniej z początku) zbyt ostre tempo. Dlatego właśnie wybrałam ćwiczenia
      w domu... nastawiam sobie muzyczkę, mam przygotowany taki fajny zestaw ćwiczeń
      i jazda...
      • Gość: prion Re: gimnastyka IP: *.acn.waw.pl 18.06.04, 08:07
        > Problem w tym,że dojeżdżam do pracy więc nie za bardzo mam czas by w tygodniu
        > gdzieś chodzić, musiałabym jeździć do innej miejscowości bo u mnie nie ma
        > czegoś takiego.

        Ale nie powiesz, ze nie masz kawalka klepiska do biegania.
        Zakladasz buty, spodenki i pol godziny marszobiegu.
        (minimum cztery razy w tygodniu)
        Po paru tygodniach, organizm sie przyzwyczai, i bedziesz
        mogla truchtac. Koszty przyzerowe, efekte potezne.
        Po powrocie do domu, koniecznie rozciaganie, zmeczone i rozgrzane
        nogi, poddaju sie rozciaganiu jak plastelina, przy okazji
        wzmacniasz sciegna i zmniejszasz zakwasy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja