odrzuciłam miłość ze starchu

14.04.12, 19:34
Poznałam go zaledwie miesiąc po zakończeniu burzliwego półtorarocznego związku. Człowiek o wspaniałym charakterze i dobrym, ciepłym sercu. Czuły, inteligenty, zabawny- ideał.
Spotykaliśmy się cztery miesiące. Mieliśmy masę wspólnych tematów, dużo czasu spędzaliśmy razem.
Bardzo się zaangażował ja bardzo chciałam ale coś się we mnie zablokowało i nie mogłam otworzyć się bardziej. Niezwykle go szanuję i uwielbiam dlatego wolałam powiedzieć mu prawdę, nie chciałam być nie fair wobec niego. Dało się odczuć, że momentami zachowuje się jak królowa lodu- nie dlatego, że chciałam... tak się broniłam i bałam się, że znów będę cierpieć.
Nie chciałam go krzywdzić i zabierać czasu - on ma 30 lat. Wiem, że chciałby już założyć rodzinę. Powiedziałam mu jak sprawa wygląda i nasza znajomość się skończyła.
Myślę, że spotkaliśmy się w złym momencie mojego życia. Nie byłam gotowa aby się w pełni zaangażować i moje emocje nie były uspokojone po poprzednim toksycznym związku.
Teraz zaczęłam bardzo tęsknić i zdałam sobie sprawę, że zaprzepaściłam możliwość rozwinięcia się pięknej miłości. Takiej z niesamowitym szacunkiem i podziwem dla drugiej strony- tak jest z mojej strony.
Bardzo chciałbym to naprawić - tylko pytanie czy mam prawo prosić o szansę osobę, którą zraniłam ? Nie wiem też jak jest na dzień dzisiejszy z jego uczuciami w stosunku do mnie.
Czy warto zawalczyć o miłość ?
    • samuela_vimes Re: odrzuciłam miłość ze starchu 14.04.12, 19:44
      > Czy warto zawalczyć o miłość ?

      Zależy o jakiej walce mowa. Bo hipotetycznie jeśli facet ma rodzinę, albo partnerkę to nie warto w ogóle walczyć. W tym przypadku nawet się nie zastanawiaj i dzwoń do niego! Może się nie pocieszył jeszcze. :-)
      • stokrotka_anna Re: odrzuciłam miłość ze starchu 14.04.12, 19:50
        minęło 5 i pół miesiąca. Nie miał rodziny i nadal nie ma. A czy jest teraz w związku tego nie wiem.
    • moonogamistka Re: odrzuciłam miłość ze starchu 14.04.12, 19:50
      Poki nie sprawdzisz, nie dowiesz sie.
      Zaczep go, moze jest dalej wolny:-) Nie masz nic do stracenia.
    • stokrotka_anna Re: odrzuciłam miłość ze starchu 14.04.12, 19:57
      racja ! nie chce później myśleć, że przez strach straciłam coś pięknego.
      • samuela_vimes Re: odrzuciłam miłość ze starchu 14.04.12, 20:02
        ty nie marudź tylko dzwoń, potem zdaj relacje jak poszło ;-)
      • stokrotka_anna Re: odrzuciłam miłość ze starchu 14.04.12, 20:05
        nie marudzę;-) jesteśmy umówieni na spotkanie w przyszły weekend. Tylko co ja mam powiedzieć. Od razu kawa na ławę ?
        • bagietka4 Re: odrzuciłam miłość ze starchu 14.04.12, 20:08
          Przyjdź golutka!
          • moonogamistka Re: odrzuciłam miłość ze starchu 14.04.12, 20:17
            To moze byc nr na kolejnej oficjalnej randce;-) najlepiej juz po tej trzeciej;-)))
        • samuela_vimes Re: odrzuciłam miłość ze starchu 14.04.12, 20:13
          po prostu co czujesz i jak się czujesz, zobaczysz co on to, ale skoro się uwówił to może jeszcze nie jest przechlapane.
          • stokrotka_anna Re: odrzuciłam miłość ze starchu 14.04.12, 20:16
            dziękuję za rady.
        • moonogamistka Re: odrzuciłam miłość ze starchu 14.04.12, 20:16
          Nie. Powiedz, ewentualnie, ze myslalas czesto o nim, i ze stesknilas sie za kontaktem z nim.
          Daj mu znak, ze ma szanse i pozwol mu dzialac;-)
          • stokrotka_anna Re: odrzuciłam miłość ze starchu 14.04.12, 20:18
            no właśnie. Muszę pozwolić mu działać. To będzie dobra wskazówki dla mnie
        • stokrotka_anna Re: odrzuciłam miłość ze starchu 14.04.12, 20:40
          jest fantastyczną osobą. Tak jak pisałam wcześniej, dla mnie było za wcześnie. Przed nim byłam z kimś w toksycznym związku- nie pozwalał mi odejść, robił mi istne piekło z życia przez wiele miesięcy. Bałam się zaangażowania. Po prostu utworzył się wokół mnie mur, którego sama nie potrafiłam zburzyć.
          • stokrotka_anna Re: odrzuciłam miłość ze starchu 21.04.12, 18:41
            no i los bywa przewrotny.
            Spotkaliśmy się w knajpce na piwko Bardzo dobrze nam się rozmawiało i utwierdziłam się jeszcze bardziej w tym, iż jest to mężczyzna mojego życia, przy którym chciałabym się zestarzeć.
            Niestety nie starczyło mi odwagi żeby powiedzieć , że bardzo mi na nim zależy. Wróciłam do domku dostałam sms-a od niego, że milo było się spotkać. Nie mogłam usnąć do 2, biłam się z myślami... pisać, czy nie pisać.
            Oczywiście zrobiłam to co mi podpowiadało serce czyli napisałam... Napisałam, że jest cudowny i bardzo mi na nim zależy i człowiek nie zawsze dokonuje dobrych wyborów.
            Rano dostałam odwiedź- bałam się odczytać tą wiadomość....
            Napisał, że jest mu bardzo milo, że tak uważam. Tylko dlaczego dopiero teraz. Bardzo chciałby ze mną mną być, ale od kilku tyg, spotyka się z kimś ...nie wiem co z tego wyjdzie...i nie chce nikogo zranić i mam się nie gniewać...
            Uderzyło mnie to.... ale z drugiej strony rozumiem...
            odpisałam , że zwlekałam ponieważ chciałam być 100% pewna, żeby znów go nie zawieść. A teraz już jest za późno... nie chce mu nic komplikować, więc najlepiej będzie jak się teraz wycofam...
            Zawalczyłam... nigdy nie będę sobie pluła w brodę że nie wykonałam ruchu żeby to naprawić.Bardzo mi zależy, ale nikogo się nie zmusi do miłości...
            Tylko zastanawia mnie fakt. Jak można być z kimś a jednocześnie chcieć bardzo być z kimś innym ? To chyba nie nazywa się szczęście?
    • real_mayer "Czuły, inteligenty, zabawny- ideał" 14.04.12, 20:28
      gdyby był ideałem, to dziś nie miałabyś problemu. Szukaj innego. Nie bądź przylepą.
    • real_mayer Re: odrzuciłam miłość ze starchu 14.04.12, 21:03
      czy mi się wydaje, czy Ty już drugi raz wklejasz ten link?? Płacą za antyreklamę?? Chętnie się załapię.
    • wersja_robocza Re: odrzuciłam miłość ze starchu 21.04.12, 18:52
      Jesteś pewna? Czy jeśli pojawiłby się ktoś niesamowicie atrakcyjny (i nie mówię tu tylko o pociągu fizycznym) nadal twierdziłabyś, że tamten to twoja miłość? Jeśli tak to na co czekasz?
      • stokrotka_anna Re: odrzuciłam miłość ze starchu 21.04.12, 19:24
        czekam bo chyba mnie mam prawa mu teraz mieszać w życiu. Do niego należy decyzja czy chce być ze mną ...A co innego mogę zrobić ?
    • six_a Re: odrzuciłam miłość ze starchu 21.04.12, 18:56
      jak czytam "zawalczyć o miłość" to mi się przewraca w żołądku.
      jakby była miłość, to byś nie musiała walczyć.
      dziękuję za uwagę.
      • wersja_robocza Re: odrzuciłam miłość ze starchu 21.04.12, 18:58
        Co Ty. We wszystkich komediach i romansach walczą o miłość. To trofeum. Czepiasz się.
        • six_a Re: odrzuciłam miłość ze starchu 21.04.12, 19:02
          aha to nie wiem, bo nie oglądam:)
          nie mam wprawy.
          poza wprawą w czepianiu się ofkors;)
          • wersja_robocza Re: odrzuciłam miłość ze starchu 21.04.12, 19:05
            Jakbyś się kiedyś zdecydowała, kiedyś, to mogę Ci podrzucić z 5 tytułów.:cool:
            • six_a Re: odrzuciłam miłość ze starchu 21.04.12, 19:12
              mi łość kiedyś weszła pamiętam
              ze śledzia chyba
              to było straszne przeżycie i więcy nie planuję.
              ;)
              • wersja_robocza Re: odrzuciłam miłość ze starchu 21.04.12, 19:20
                Faaajna jest. :P
                • six_a Re: odrzuciłam miłość ze starchu 21.04.12, 19:36
                  fajna, fajna, tylko finał przewidywalny za bardzo - początek + 3:44 :)

                  • six_a Re: odrzuciłam miłość ze starchu 21.04.12, 19:37
                    sori 3:32 (końcówka)
                    • wersja_robocza Re: odrzuciłam miłość ze starchu 21.04.12, 19:44
                      Finał ten sam: żyją długo i szczęśliwie.:P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja