smutne stwierdzenie o mojej urodzine

16.04.12, 14:44
Roznie bywa. Czasami chodzi ubrana w dresy, mam tłuste włosy i nie mam makijażu, a innym razem nosze suknie (nie sukienki), bo są wyjścia, dobrze skrojone ubrania, fajne bluzki, mam makijaż i opalona cerę. Jak to kobieta, raz tak raz tak, w zależności od tego, jak sie czuje, gdzie die, czego nie chce i na co mam ochotę. Normalnie.
Jako dziecko uważana byłam za brzydką.. Patrzono oczywiście glownie na twarz, bylam mała, miałam male oczy, białą cere. No z 10 osob mi to powiedziało wprost. Wowczas chciałam sie zabic://
Wydoroślałam, z malej zrobiła sie drobna z bladej alabastrowa, z małych oczy zrobily sie duże i wyeksponowane makijazem, tak ze przyciągają. Wyglądam ladnie, dobrze. Nie jestme juz z ewnoscia brzydka. Przeciętna, zwykla.
W trkacie luzniej rozmwoy, prowadzonej mimochodem, niby to zartem, ale wyszlo powaznie, powiedział mi, ze on to szczęścia do kobiet nie mial: jedna byla gruba, druga wariatka, a jaj jestem brzydka, uśmiechnął sie - ze to niby żart, i zaczal mówić o czyms innym. No ja tez sie uśmiechnęłam, chociaz do smiechu mi nie blyo i on to widział.. Plakac nie bedę. Wraca to od mnie.. bo brzmialo bardzo szczerze i jednak podle. Jestem ze soba od 8 lat, zawsze mi pomagał, urody mojej nie wychwal, ale uwazal, ze nie straszę i czasami chwlail sie man. Np. gdy mielismy wyjscie, to on zawsze chetnie towarzyszył mi w zakupach ubraniowych. Wcześniej szczerze powiedział - w tym samym tonie, ze jak mnie poznal, to mialam ładną figurę..
Czuje sie oszukana. Myslalam ze go nzam i nie mysli takim kategoriami o mnie. Ja bym mu nie powiedziala: jestes brzydki labo gruby - ma tusze. Zawsze mowie mu, ze lubie jak na mnie patrzy, jakie ma oczy itd.. A o n mi tak szczerze i chamsko powiedział, tak bez szacunku. Głównie złożyły sie na to upływające lata - mam 27 lat, a jak sie poznaliśmy miałam 18;( Powiedział, ze z wiekiem myślał, ze bedizel epiej a tutaj i zmeczenie po mnie widac i czas mai jestem spuchnięta..
W sumie to nie rozpaczam teraz z powodu mojej urody, bo jestem za stara zeby sie przejmowac tym, ze mam zam ale oczy czy duzy nos, ale jestem zniesmaczona i zawiedziona, ŻE TO TAKI PROSTAK!
    • koham.mihnika.copyright poznaje ten styl 16.04.12, 14:48
      nie martw sie, pewna pani zostala prezydentowa.
    • gocha033 Re: smutne stwierdzenie o mojej urodzine 16.04.12, 14:48
      0rararara napisała:
      ale jestem zniesmaczona i zawiedziona, ŻE TO TAKI PROSTAK!

      w zyciu nie ma letko, jednak gdy nie bije i nie pije - to swoj chlop jest.
    • wez_sie Re: smutne stwierdzenie o mojej urodzine 16.04.12, 14:49
      niom
      • iwona334 gdybym miala taka urodzine 16.04.12, 14:52
        To tyz wolalabym schowiec sie u calkiem obcych.
    • lonely.stoner Re: smutne stwierdzenie o mojej urodzine 16.04.12, 14:52
      no prostak - co poradzisz?? na pewno wygladasz normalnie ale jakies kompleksy ci sie pewnie wbily juz w glowe i zrobily tam sporo namieszania. Osoby ktore sa wredne i mowia takie rzeczy- nalezy wykreslac z grona znajomych, i po sprawie :)
      • senseiek Re: smutne stwierdzenie o mojej urodzine 16.04.12, 16:55
        > no prostak - co poradzisz?? na pewno wygladasz normalnie ale jakies kompleksy c
        > i sie pewnie wbily juz w glowe i zrobily tam sporo namieszania. Osoby ktore sa
        > wredne i mowia takie rzeczy- nalezy wykreslac z grona znajomych, i po sprawie :)

        Wlasnie. Zostaw tylko tych co po tylku caluja bez majtek..
    • ursyda Re: smutne stwierdzenie o mojej urodzine 16.04.12, 14:53
      Pisałaś ten tekst za pomocą Google Tłumacza?
      • 0rararara Re: smutne stwierdzenie o mojej urodzine 16.04.12, 14:57
        Jakos nie mam serca do poprawiANIA swoich tekstow, po tym jak je napisze :(
        • sootball Re: smutne stwierdzenie o mojej urodzine 16.04.12, 20:17
          To szkoda, bo możesz być odebrana jako osoba upośledzona albo opóźniona, nie tylko niedbała.
          Zresztą niedbalstwo posunięte do takiego stopnia jak w Twoim poście, co trzecie słowo co najmniej z literówką, to zwyczajny brak szacunku dla odbiorcy.
      • banksia LOL! a ja myslalam 18.04.12, 15:13
        ze ona sie polskiego uczy dopiero albo ze to jej drugi jezyk - wtedy luz

        ale jesli nie to.... ja wymiekam...:@

        ursyda napisała:

        > Pisałaś ten tekst za pomocą Google Tłumacza?
    • mr.man Re: smutne stwierdzenie o mojej urodzine 16.04.12, 14:57
      27 lat? To ty młode ciele jesteś jeszcze. Sprawdź się na rynku i puść gamonia kantem. Poza tym, jest takie powiedzenie - u kobiet liczy się nie to, co na zewnątrz, a wnętrze. Dlatego my faceci tyle czasu i energii poświęcamy na to, żeby dostać się do środka. Poważnie szkoda życia na kogoś, kto nie widzi w tobie piękna.
      • 0rararara Re: smutne stwierdzenie o mojej urodzine 16.04.12, 14:58
        Sprawdzam sie na rynku (probowal mnie powstrzymac) Wbrew pozorom minione lata wiele mi dodały, a nie odebrali:(
        • mr.man Re: smutne stwierdzenie o mojej urodzine 16.04.12, 15:05
          No to idź w sklepy i w salony kosmetyczne i gdzie tam jeszcze i sobie odejmij. Mała zmiana opakowania, rebranding i klienci wezmą jak ryby. Poważnie 27 lat to ty masz jeszcze i tył i przód i wsystko po środku.
    • wez_sie no i co teraz zrobisz? 16.04.12, 15:03
      no i co teraz zrobisz, skoro jestes stara i brzydka?
    • eat.clitoristwood Przeczytałem "o mojej rodzinie" 16.04.12, 15:41
      i za cholerę nie mogłem się o tej rodzinie doczytać.
      I psu na budę przeczytałem tak długi wpis, jakich zazwyczaj nie czytam. :)
      • kalllka Re: Przeczytałem "o mojej rodzinie" 16.04.12, 17:42
        wiesz klitka
        wkrecilam sie urodzinowa literowka, jak Ty- skojarzeniowa rodzina
        mnie jednak wpis nie rozczarowal bylo o urodzinach
        ( tyle, ze wciaz jeszcze nie wiadomo czy juz czy za chwile)
    • headvig Re: smutne stwierdzenie o mojej urodzine 16.04.12, 15:46
      zadbaj o siebie, a faceta wymień
    • alpepe Re: smutne stwierdzenie o mojej urodzine 16.04.12, 16:00
      wolałabyś, by cię miał za głupią, czy jak?
    • kochanic.a.francuza Re: smutne stwierdzenie o mojej urodzine 16.04.12, 16:24
      A on to tylko ten bebech ma taki nieatrakcyjny? Zaloze sei, ze moznaby jeszcze dodac to i owo.
      Tez bym byla zawiedziona. W zwiazki sie wchodzi po to by sie czuc dobrze, a najlepeij szczesliwie. Jesli ktos mowi rzeczy, od jakich kazdy czlowiek czuje przykrosc, nawet piekny jak caly Holiwood, to znaczy, ze chce ci ta przykrosc zadac. Pytanie po co? Sprawdza na ile ma nad Toba wladze? Chce sie rozstac? Ma kogo na boku? Chce uciec bo czasami spuchnieta jestes? Boze, co Ty biedna zrobisz po porodzie. Facet Cie zabike zes taka nieatrakcyjna.
      Wez go kopnij, tylko nie zapomnij powiedziec mu ze szczegolami co on ma brzydkie: galaretowaty bebech, dope jak baba nie facet, palce jak parowki a fiuta jak cukierki marcepanowe.
      Nawet jak nie odejdziesz to prosze cie powiedz mu to. Oko za oko,zab za zab. Niech poczuje to, co Ty poczulas.
    • samuela_vimes Re: smutne stwierdzenie o mojej urodzine 16.04.12, 17:01
      o panie są gorszę rzeczy na świecie niż brak urody za 40 lat żadna z nas nie będzie jej mieć, a także twój chłopina. są gorsze zmartwienia na świecie, serio!
    • chcesztomasz Re: smutne stwierdzenie o mojej urodzine 16.04.12, 17:21
      Powiedział, ze z wiekiem myślał, ze bedizel epiej a tutaj i zmeczenie po mnie widac i czas mai jestem spuchnięta..

      no to rzucaj robotę, kosmetyczka, fryzjerka,masaż, lekarze od plastyka po psychologa i będzie chłop miał co chciał...tylko portfel musi wyciągnąć :D
    • lospecchio Re: smutne stwierdzenie o mojej urodzine 16.04.12, 18:30
      W trakcie luźniej rozmowy, prowadzonej mimochodem, niby to zartem, ale wyszlo p
      > owaznie, powiedział mi, ze on to szczęścia do kobiet nie mial: jedna byla gruba
      > , druga wariatka, a jaj jestem brzydka, uśmiechnął sie - ze to niby żart,

      Po takich słowach kazałabym chłopu szczęścia szukać sobie gdzie indziej!!?

      > W sumie to nie rozpaczam teraz z powodu mojej urody,[...] ale jestem zniesmaczona i z
      > awiedziona, ŻE TO TAKI PROSTAK!
      > Czuje sie oszukana. Myslalam ze go nzam i nie mysli takim kategoriami o mnie. J

      Właśnie. To jest przerażające, że facet przez tyle lat tę myśl małą skrywał w sobie, nosił, pielęgnował.
      Jeszcze bardziej przerażające, że facet relację z Tobą rozpatruje w kategoriach "nieszczęścia", tylko dlatego, że jesteś przeciętnej urody. Głupi człowiek.

      Mądre slowa wypowiedziała babcia Sabinki z "Rewersu", może warto wziąć je pod uwagę - "Lepiej być samemu niż w złym towarzystwie".

      Samotności życzę tylko chwilowej.
    • hermina5 Re: smutne stwierdzenie o mojej urodzine 16.04.12, 18:36
      <powiedział mi, ze on to szczęścia do kobiet nie mial: jedna byla gruba
      > , druga wariatka, a jaj jestem brzydka,

      Facet , który mówi takie rzeczy jest palantem. Po prostu palantem. Pierwsze po czym poznaje się faceta to po tym, co mówi o byłych, jesli mówi.

      Sugeruję mu powiedzieć coś podobnego - dla zasady - i poszukać kogoś kto cię doceni. Dziecko, ty masz 27 lat, a piszesz jakbyś miała 47! Nie warto ze szmatą sie starzeć, bo będzie coraz gorzej.
    • leniwy_pierog Re: smutne stwierdzenie o mojej urodzine 16.04.12, 18:46
      Ludzie to sobie lubią utrudniać życie. Jesteś z facetem 8 lat i nie umiesz mu w takiej sytuacji powiedzieć:
      Przykro mi jak tak mówisz, jeśli to miał być żart to mnie nie rozśmieszył bo to nieprzyjemne coś takiego usłyszeć.

      Za to za diabła nie rozumiem co ma do tego wiek. Dziewczyno, masz dopiero 27 lat! To nie jest wiek, który cokolwiek tłumaczy. A piszesz tak, jakby to starość była. Nie, jak w wieku 27 lat kobieta wygląda znacząco gorzej niż kilka lat wcześniej, a nie jest chora lub nie wydarzył się w jej życiu żaden dramat to jest to zwyczajne zaniedbanie. Zresztą panów i ich "tuszy" też to dotyczy.
    • taja11 Re: smutne stwierdzenie o mojej urodzine 16.04.12, 19:53
      Nie można bezkarnie kogoś ranić. No, wygląda na to że faceci o tym nie wiedzą...
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: smutne stwierdzenie o mojej urodzine 18.04.12, 15:29
      Uważam że związki zaczęte w latach szczenięcych, nastoletnich mają BARDZO niewielką szansę na przetrwanie. I to nie ze względu na czyjąś winę czy złą wolę, tylko na fakt że od 18 do 27 lat to sporo zmian w ludziach zachodzi - dojrzewają, zaczynają nareszcie rozumieć czego chcą i ich drogi się naturalnie rozchodzą.
      Więc po co się męczyć?
    • li_lah Re: smutne stwierdzenie o mojej urodzine 19.04.12, 01:13
      powiedział mi, ze on to szczęścia do kobiet nie mial: jedna byla gruba, druga wariatka, a jaj jestem brzydka,
      sam fakt jak to powiedział , że "nie miał szczęścia" to juz dla mnie cios poniżej pasa. postawil Cię na jednej szali z wariatką.
      Sorry kobieto, ale tlumaczenie nam i samej sobie, że jesteś z nim 8 lat nic nie wnosi.
      unieszczęśliwia Cię to z nim zerwij, nie marnuj kolejnych 8 lat.
      • li_lah Re: smutne stwierdzenie o mojej urodzine 19.04.12, 01:18
        a.. i coś jeszcze.
        zobaczysz jaką ulgę poczujesz jak się uwolnisz.
        wiem co mówię :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja