Dziecko w śmieciach

16.04.12, 21:18
warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,11548581,Martwy_noworodek_w_sortowni_smieci__Policja_szuka.html

No niech ktoś mi jeszcze raz wspomni o naturalnym instynkcie macierzyńskim... i zakazie antykoncepcji czy aborcji. Dla niektórych antykoncepcja to powinien być przymus.
    • martishia7 Re: Dziecko w śmieciach 16.04.12, 21:28
      Jeżeli chodzi o dzieciobójstwo, czyli to z czym ewentualnie mamy tutaj do czynienia, to trzeba jednak zaznaczyć, że liczba tych przestępstw, po wprowadzeniu obecnie obowiązującej ustawy antyaborcyjnej, nie zwiększyła się. Wprost przeciwnie, dość konsekwentnie spada.
    • ognista.potwora Re: Dziecko w śmieciach 16.04.12, 21:30
      Włos mi się jeży jak czytam słodkopierdzące bzdety "jak urodzisz to pokochasz" i o innych cudach co to z automatu mają się włączyć. Trzeba brać poprawkę na to, że nie u wszystkich jest jak w instrukcji.
      • wersja_robocza Re: Dziecko w śmieciach 16.04.12, 21:35
        Dzieciobójcy to również ci, którzy chcieli być rodzicami. A nie tylko rodzice niechcianych dzieci.
      • olewka100procent Re: Dziecko w śmieciach 16.04.12, 21:36
        co najgorsze, zakorzenione w glowie teksty typu ,, jak ona mogła dziecko porzucić, co z niej za kobieta ,, itd itp. powodują , że taka delikwentka woli zabić dziecko zamiast oddać osobom które pokochały by to maleństwo jak nikt inny
    • astrofan Re: Dziecko w śmieciach 16.04.12, 21:36
      i co? macie pod co bić pianę dzieciofoby i rodzicofoby?

      to może dla równowagi opisz rodziców oddających życie i zdrowie dla swoich dzieci
      ale to nie pasuje do założonej głupiej i fałszywej tezy?
      • lena.nocna Re: Dziecko w śmieciach 16.04.12, 21:42
        Przytocz mi tę tezę, którą niby napisałam. I wyjaśnij dlaczego jest głupia i fałszywa.

        Dla jasności: dzieciofobem nie jestem, dzieci chce mieć, co więcej - lubię dzieci, ale nie mogę zaakceptować faktu, że są wokół mnie ludzie, którzy (nie wiem z jakich powodów) zabijają dziecko zamiast je oddać.

        Każdy taki news przyprawia mnie o ciarki.
        • astrofan Re: Dziecko w śmieciach 16.04.12, 21:52
          to że jest to patologia to jedno, ale co z tego wynika, jaka jest tego reprezentacja i istotność statystyczna - żadna, co to ma wspólnego z ogólnym instynktem rodzicielskim,
          to po ch.. generalizujesz tak niby nieświadomie, chyba że sama nie rozumiesz wymowy swego tekstu

          i najpierw miej te dzieci to pogadamy, wyjątkowo się mądrzysz wszędzie o życiu mając o nim niewielkie pojecie

          • lena.nocna Re: Dziecko w śmieciach 16.04.12, 22:06
            Nie mądrzę się, ale mam swoje uczucia is woje zdanie.

            Statystyka? Hehe, super ciekawe słowo. Ale co się za nim kryje?

            Moim zdaniem ty mnie nie rozumiesz i masz syndrom "inni są głupi i źle myślą, bo ja to tak interpretuję (mówię im co myślą), ku... mać". Nie ma czegoś takiego jak ogólny instynkt rodzicielki. Nie każdy go ma, to fikcja i przymus, który to m. in, przyczynia się do takich tragedii. Wystarczy małe zachwianie równowagi żeby "mamusia" czy "tatuś" olali dziecko. Nie każdy jest nauczony kochać i dbać o innych.
            • sabrilla Re: Dziecko w śmieciach 18.04.12, 13:39
              Olanie dziecka a wyrzucenie go na śmietnik to nie są rzeczy tożsame. My tu mówimy o kimś, kto zamordował dziecko i pozbył się go jak śmiecia, więc nie użyłabym tu słowa "małe zachwianie równowagi". Raczej przechył w stronę totalnej patologii.
              Można nie mieć instynktu macierzyńskiego, można być w jakimś szoku, ale to nie tłumaczy rzucenia noworodkiem do śmietnika.
              • wersja_robocza Re: Dziecko w śmieciach 18.04.12, 14:01
                sabrilla napisał:

                > Można nie mieć instynktu macierzyńskiego, można być w jakimś szoku, ale to nie
                > tłumaczy rzucenia noworodkiem do śmietnika.

                Tłumaczy. Nie usprawiedliwia, ale może wyjaśnić motywy.
                • sabrilla Re: Dziecko w śmieciach 18.04.12, 14:10
                  Możliwe. Nie jestem w tej materii specjalistką, ale wydaje mi się, że ktoś kto traci poczytalność do tego stopnia, że wywala dziecko na śmietnik nie mógł być wcześniej w pełni zdrowy psychicznie. że się tak wyrażę nastąpiła kumulacja.
                  W sumie chodzi mi o to, że w takich sytuacjach jak ta nie ma co gadać, że ktoś tam nie ma instynktu, że antykoncepcja była za droga, bo to takie gadanie. To są kwestie poważnych problemów psychicznych.
                  • wersja_robocza Re: Dziecko w śmieciach 18.04.12, 14:16
                    To się potem bada stan psychiczny podejrzaną/ych. Czy to było zaplanowane zabójstwo czy afekt, szok, wypadek, ...
    • lacido Re: Dziecko w śmieciach 16.04.12, 21:49
      jest jeszcze opcja antykoncepcji radykalnej - rezygnacja z seksu, a dziecku można dać szansę z kimś innym
      • lena.nocna Re: Dziecko w śmieciach 16.04.12, 21:51
        Własnie o to mi chodzi - po co zabijać, niech żyje. Są ludzie, którzy dzieci mieć nie mogą, inni wola je wywalić na wysypisko.
    • znana.jako.ggigus ale potencjalnie kazdy moze byc 16.04.12, 22:52
      morderca i kazda matka dzieciobojczynia.
      To pisanie o przymusowej antykoncepcji litosciwie pomijam, bo glupoty nie nalezy promowac.
    • sundry Re: Dziecko w śmieciach 17.04.12, 09:37
      Tyle że to nie takie proste. Nie każda matka wyrzucająca dziecko nie miała instynktu, mogła mieć depresję, mogło jej się coś poprzestawiać w głowie po porodzie, nie znam się na psychologii, ale skoro możliwe jest tzw. odpieluchowe zapalenie mózgu, to pewnie możliwe są też jakieś psychopatie antydzieciowe. Jak przewidzieć, czy akurat tej ciężarnej nie odwali jak urodzi dziecko?
    • quesuerte Re: Dziecko w śmieciach 17.04.12, 09:59
      Policja szuka matki chłopczyka

      A dlaczego szuka matki, a nie ojca?
      • twojabogini Re: Dziecko w śmieciach 17.04.12, 11:07
        quesuerte napisała:

        > Policja szuka matki chłopczyka
        >
        > A dlaczego szuka matki, a nie ojca?

        Ułatwiają sobie robotę, po ojcu nie widać niedawno przebytej ciąży.
        • quesuerte Re: Dziecko w śmieciach 17.04.12, 11:23
          Ale może widać świadków, którzy widzieli jak mężczyzna wrzucał ciało do śmietnika?
          Może to on go nie chciał. Może je porwał. Może ta kobieta żyje gdzieś w zamknięciu. Może jest chora, straciła przytomność po porodzie, może nie jest w stanie szukać dziecka.
          Nikt tak nie pomyślał? Od razu matka winna.
          Może tak, a może nie.
          • twojabogini Re: Dziecko w śmieciach 17.04.12, 11:27
            Zgadzam się z tobą. Elementarna przyzwoitość kazałby napisać, że szukają rodziców dziecka. Problem polega na tym, że nie szukają - policja naprawdę szuka tylko matki.

            W naszym cudnym nieszowinistycznym społeczeństwie dziecko nadal jest sprawą wyłącznie kobiety.
            • sabrilla Re: Dziecko w śmieciach 18.04.12, 13:35
              Dla mnie to jest logiczne. Wyobrażam sobie, że gdy prowadzi się śledztwo w podobnych sprawach zaczyna się od najprostszych działań.
              Skoro jest to noworodek to szukają kobiety, która niedawno była w ciąży. Faceta niby jak mają szukać? Wśród potencjalnych producentów plemników?
              Jeżeli sprawa jest bardziej skomplikowana to po nitce do kłębka da się dojść, kto jest winny.
              To nie jest kwestia szowinizmu tylko logiki.
              • quesuerte Re: Dziecko w śmieciach 18.04.12, 15:06
                Podpowiedziałam, jak mają szukać. Kobieta w trakcie połogu może nawet na ulicę nie wyjść i nikt o niej nie usłyszy, a mężczyzna mógł być widziany w trakcie wrzucania ciała do śmietnika, mógł opowiedzieć o tym kolegom pod budką z piwem, mógł zabrudzony być widziany na całym osiedlu. To właśnie wydaje mi się bardziej logiczne niż szukanie ex-ciężarnej.
    • twojabogini Re: Dziecko w śmieciach 17.04.12, 11:23
      lena.nocna napisała:

      > No niech ktoś mi jeszcze raz wspomni o naturalnym instynkcie macierzyńskim...

      Ależ zabicie dziecka po porodzie jest przejawem naturalnego instynktu macierzyńskiego. Instynkt macierzyński w pewnych sytuacjach dyktuje zabicie dziecka. Najczęściej w sytuacji, gdy matka wie, że nie da rady wychować dziecka i że w otoczeniu nie znajdzie żadnego wsparcia.
      Obowiązuje lukrowo-cukierkowa wersja macierzyństwa, ale z rzeczywistością nie ma to nic wspólnego. Między innymi ze względu na to, że zabicie dziecka bywa podyktowane instynktem kodeks karny przewiduje znacznie niższe zagrożenie karą, niż w przypadku innego rodzaju zabójstw (dzieciobójstwo jest sankcjonowane od trzech miesięcy do max pięciu lat pozbawienia wolności).
      Kobiety, które zabijają swoje nowo narodzone dzieci pod wpływem instynktu (modnie określanego teraz jako "depresja poporodowa") to nie są żadne potwory - to zupełnie normalne i zdrowe psychicznie kobiety. Każda kobieta, która odczuje silną presję po porodzie, obawę o byt, o swoje kompetencje macierzyńskie, o pomoc partnera - może stać się dzieciobójczynią.


      Matka, która zabija dziecko w okresie porodu pod wpływem jego przebiegu
      • six_a Re: Dziecko w śmieciach 17.04.12, 12:05
        >Obowiązuje lukrowo-cukierkowa wersja macierzyństwa, ale z rzeczywistością nie ma to nic wspólnego.

        lukrowana wersja to jest ta, która umożliwia usunięcie ciąży przed porodem czy bardziej ta, która pozwala bez problemu zostawić dziecko w szpitalu po porodzie albo odnieść je tam parę dni później?
    • sabrilla Re: Dziecko w śmieciach 18.04.12, 13:30
      Noworodka na śmieci wyrzuca świr, a nie osoba która zwyczajnie nie ma instynktu macierzyńskiego tudzież wpadła i nie wie co zrobić. Nie każdy z nas morduje w trudnej sytuacji, prawda? Więc nie ma co tu podnosić larum o antykoncepcji i aborcji, bo to nie ma za dużego związku.
      Takich dewiantów nie unikniemy, choćbyśmy nie wiem co robili. Mną tak na marginesie najbardziej wstrząsnęło to, że dziecko wyrzucono na śmieci, no właśnie jak jakiś odpad. Nie wierzę, że to była w stanie zrobić osoba zdrowa na umyśle.
      • hermina5 Re: Dziecko w śmieciach 18.04.12, 13:51
        ięc nie ma co tu podnosić larum o antykoncepcji i ab
        > orcji, bo to nie ma za dużego związku.

        Nie powiedziałabym! Ma wręcz gigantyczny o czym mówią dzieci z beczkach( 5 -cioro!), dzieci w zamrazarkach itp - wraca chłop do domu i chce poru... - proste, a ona zachodzi raz za razem, bo ją na tę spiralę nie stać, u ginekologa nigdy moze nie była nawet, a potem na rozprawie ten sam chłop mówi, ze 5 ciąż nie zauwazył!

        Taki post jak twój moze napisać tylko męzczyzna .
        • sabrilla Re: Dziecko w śmieciach 18.04.12, 14:04
          Moim zdaniem takim ludziom możesz tony tabletek antykoncepcyjnych zaproponować, sterylizację, co chcesz a oni i tak z tego nie skorzystają. W końcu do licha nie jest to jakaś wiedza tajemna, ja rozumiem bidę, prostotę itp. no ale bez jaj.
          Jest coś mocno nie halo w takich głowach. Jakoś o dziwo nie wszyscy zabijają swoje dzieci, mimo że nie zawsze są one oczekiwane i chciane. Dla mnie to jest jakiś absurd, żeby kompletnych dewiantów usprawiedliwiać tym, że do antykoncepcji i aborcji nie mieli dostępu.
          • hermina5 Re: Dziecko w śmieciach 18.04.12, 14:18
            >Moim zdaniem takim ludziom możesz tony tabletek antykoncepcyjnych zaproponować, >sterylizację, co chcesz a oni i tak z tego nie skorzystają

            Nie wiadomo, czy nie skorzystają, bo nikt im w Polsce tego nigdy nie zaproponował!
            • sabrilla Re: Dziecko w śmieciach 18.04.12, 14:28
              No błagam, a zabronił im ktoś korzystać? Dlaczego inni ludzie zostawiają w szpitalu, podrzucają w okno życia czy jak to tam się zwie a inni na śmietnik (ten noworodek prawdopodobnie był żywy, gdy go wywalano)?

              PS Jestem kobietą, matką dwójki dzieci.
              • hermina5 Re: Dziecko w śmieciach 18.04.12, 16:01
                >No błagam, a zabronił im ktoś korzystać?

                Antykoncepcja KOSZTUJE, a męza moze to nie obchodzic - jak w przypadku chłopa, który 5 ciąż nie zauważył. Jakby żona mu urodziła w szpitalu i oddała dziecko, to by ich wiocha wykleła, jak rodzisz gdzieś na Podkarpaciu czy w ogóle nie w trzech dużych miastach to do okna życia masz po 200 km ( swietna sprawa w połogu itp)

                Są ludzie, ktorzy zyją tak, że psy u dobrych włascicieli zyja LEPIEJ.
              • jowita771 Re: Dziecko w śmieciach 19.04.12, 19:02
                > No błagam, a zabronił im ktoś korzystać?

                Ciekawe pytanie w kraju, gdzie zanosi się na to, że o dostępności antykoncepcji będzie decydowało widzimisię sprzedawcy w aptece.
                • sabrilla Re: Dziecko w śmieciach 19.04.12, 23:00
                  Na razie nie decyduje. Zresztą ilu jest tych "katolickich" aptekarzy? Założysz się, że właściciele aptek nie będą jak z przeproszeniem jeden mąż akceptować klauzuli sumienia? Co swoja drogą dla mnie jest problemem z doopy wziętym.
        • martishia7 Re: Dziecko w śmieciach 18.04.12, 14:10
          Niby wydaje się, że tak, ale jednak liczby zdają się temu przeczyć. Za tak zwanej komuny rzeczywiście, w momencie rozluźnienia prawa aborcyjnego w latach 50' zanotowano gigantyczny spadek dzieciobójstw - z kilkuset rocznie do kilkudziesięciu. Jednak utrzymał się on na pewnym poziomie kilkudziesięciu rocznie, pomimo dostępności aborcji na wyciągnięcie ręki. Zadziwiało to ówczesnych badaczy, ale wychodzi na to, że istnieje pewien patologiczny margines, którego nie da się przeskoczyć. Gdy wprowadzano obecnie obowiązujące prawo aborcyjne, przeciwnicy wieszczyli wzrost liczby dzieciobójstw. Nic takiego się nie zdarzyło, wprost przeciwnie, od początku lat 90' ta liczba nadal spada. Na dzień dzisiejszy ustaliła się na poziomie kilkunastu takich przypadków rocznie.
    • magnusg Jak ci wspomne o hipokryzji 18.04.12, 13:59
      Noworodek cie rusza,ale plod pocwiartkowany przy aborcji juz nie?Bo nie krzyczy jak sie go zabija?Smierc to smierc.
      Zakaz antykoncepcji nie jestw mi zanny w zadnym kraju UE.Nie wiem wiec o czym piszesz.
      • wersja_robocza Re: Jak ci wspomne o hipokryzji 18.04.12, 14:05
        magnusg napisał:

        > Noworodek cie rusza,ale plod pocwiartkowany przy aborcji juz nie?Bo nie krzyczy
        > jak sie go zabija?Smierc to smierc.

        Pacjentka dostaje tabletki dopochwowe, które wywołują sztucznie akcję porodową. Zaczynają się skurcze, boli brzuch, jest krwawienie. To wygląda podobnie jak poród. Trwa kilka, czasem kilkanaście godzin. We Francji kobieta nie zostaje w szpitalu. Dostaje dwa typy tabletek i instrukcję, o której godzinie je przyjąć i w jakich sytuacjach zgłosić się na oddział.

        Zdjęcia poszarpanych płodów, które pokazują organizacje pro--life - kłamstwo?

        On: Legalne przerwanie ciąży tak nie wygląda.
    • berta-death Re: Dziecko w śmieciach 18.04.12, 17:56
      A co ma piernik do wiatraka. Psychoza okołoporodowa może zdarzyć się każdemu. Takie wywalenie dziecka na śmietnik nie jest podyktowane racjonalną decyzją tylko impulsem średnio zależnym od wolnej woli. Problem dotyczy głównie patologii ze względu na to, że w normalnym środowisku kobieta po porodzie ani w trakcie porodu nie jest pozostawiona sama sobie, tylko zawsze ktoś z nią jest. A to w zupełności wystarczy, żeby zapobiec takim sytuacjom. Jak bliscy zauważą, że z kobietą dzieje się coś nie tak, zachowuje się dziwnie i nieobliczalnie, to nie dość, że nikt z nią nie zostawi dziecka sam na sam, to jeszcze pogotowie wezwą.
    • kamizelkaratunkowa Re: Dziecko w śmieciach 19.04.12, 17:47
      Akurat aborcja nie ma z tym nic wspólnego. Jeśli nie chce się dziecka zawsze można je po urodzeniu oddać do adopcji, nie trzeba mordować any wyrzucać do śmieci. Jest wiele par które chciałyby zaadoptować maleństwo.
      Osoba która morduje to zwykły zwyrodnialec z zawirowaniami psychicznymi.
    • sabrilla Dzsiaj w njusach... 19.04.12, 22:47
      pojawiła się informacja, że dziecko zostało zabite (uraz kręgosłupa i głowy) i potem wywalone do śmieci. Śmiem upierać się, że osoba poczytalna/zdrowa psychicznie tego nie zrobiła.
      • mamawojtuska79 Re: Dzsiaj w njusach... 21.04.12, 18:58
        Jak czytam o takich przypadkach to mam ochotę krzyczeć. Nie mogę zrozumieć jak można zabić własne dziecko i wywalić jak śmiecia na śmietnik, jak można nie dać dziecku szansy na normalne życie, tyle par jest bezpłodnych i dla nich adopcja takiego małego bezbronnego maluszka to jedyna szansa na rodzicielstwo. Kiedyś na jakimś forum przeczytałam dyskusję jaka wywiązała się na temat aborcji, kobieta która chciała poddać się aborcji na pytanie dlaczego nie chce urodzić i oddać dziecka do adopcji napisała że nie zrobi tego bo nie mogła by potem z tym żyć. No tak oddać dziecka do adopcji nie chce bo nie mogła by z tym potem żyć, ale aborcja to dla niej świetne rozwiązanie.
        Gdy urodził się mój synek (długo oczekiwany, kochany od samego początku) i walczył o życie, w wiadomościach usłyszałam że jakaś matka wyrzuciła swoje nowo narodzone dziecko na śmietnik, to był donoszony noworodek, chłopczyk, który zmarł w wyniku wychłodzenia organizmu. Słysząc to przez długi czas nie mogłam opanować płaczu, bo ja wtedy oddałabym wszystko aby mój synek urodził się o czasie, aby żył (jego szanse na przeżycie określano wtedy na zerowe) a tym czasem ktoś rodzi zdrowe dziecko i nie potrafi tego uszanować, wyrzuca jak niepotrzebną zabawkę, skazuje to dziecko na śmierć. Gdzie w tym wszystkim jest sprawiedliwość.
        • blondynka.online Re: Dzsiaj w njusach... 21.04.12, 19:13
          > Jak czytam o takich przypadkach to mam ochotę krzyczeć. Nie mogę zrozumieć jak
          > można zabić własne dziecko i wywalić jak śmiecia na śmietnik, jak można nie dać
          > dziecku szansy na normalne życie,
          Podzielam twój gniew. Zdumiewa mnie relatywizm moralny lansowany na tym forum.
          Trzymam kciuki za Wojtusia
    • blondynka.online Re: Dziecko w śmieciach 21.04.12, 19:18
      www.fakt.pl/Ma-okolo-10-dni-Mama-mnie-nie-chciala-,artykuly,103889,1.html
      czy to nie byłoby prostsze?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja