onaonaona_3
17.04.12, 12:10
To uslyszalam od "kolezanki" podczas spotkania. Weszlysmy na temat jej faceta, o tym jak sie spotkali, jak to bylo. I w pewnym momencie padly z jej ust takie slowa...Kiedys zdarzalo nam sie polkocic zerwac znajomosc, raz z takiego powodu,ze podejrzewala mnie,ze podrywam jej faceta, co bylo absurdem.
Ale rozni nas wiele. Ja praktycznie ejstem sama, (pana z poprzedniego zwiazku sobie darowalam..chyba) a wiek coz...27 lat... Ona tyle samo, ale faceta ma od ponad 6 lat. Stymze mieszkaja daleko od siebie, pracuja w innych miastach i troche ich dzieli. Pamietam jak wspomniala o tym,ze chcialaby juz od dawna dostac ten pierscionek od niego,zeby sie okreslil a tu nic.
Moglam jej oddac prztyczka ale nie umialam...Nie chcialam kwasu...Ale to co powiedziala zabolalo mnie. Poczula sie przez to lepiej?