andra25
18.04.12, 15:35
Chciałabym się was poradzić i prosić żebyście spojrzały na to z boku bo ja już nie wiem co mam o tym myśleć. Może to tylko miłość siostrzana i strach o młodszą siostrę. Oceńcie sami. Moja siostra ma 26 lat, od 8 lat jest z facetem. Do tej pory spotykali się, mieszkali osobno każdy u swoich rodziców. Z tego co wiem nie miał dla niej czasu, nie raz siostra mi się żaliła. Ciągle miał jakieś wymówki ale siostra go sama przed sobą usprawiedliwiała, robiła dobrą minę do złej gry. On mieszkał po drugiej stronie ulicy, mimo tego potrafili nie widzieć się miesiąc ponieważ on miał zawsze jakieś wymówki. Od grudnia zamieszkali razem. Jednak to nie było takie proste. On pochodzi z zamożnej rodziny, jego rodzice kupili im nowe mieszkanie, na nowym osiedlu. Lecz mimo tego on od razu nie był skory do wyprowadzki, przedłużał decyzję. Było mu dobrze u mamy, podobno jest zżyty z rodzicami. Siostra pracuje lecz nie zarabia kokosów, gdy zaczęła nalegać na wyprowadzkę to wypalił tekstem ze ona ma taką marną pracę, małe zarobki i z czego będzie żyła? On pracuje, zarobków jego nie znam. Później gdy już zdecydował się tam z nią wprowadzić, powiedział że ona musi mieć jakiś wkład do tego mieszkania. Więc siostra z odłożonych pieniędzy kupiła pralkę, lodówkę oraz meble do kuchni i wtedy dopiero się tam wprowadzili. Siostra w domu rodziców zostawiła psa, swojego wymarzonego psa którego rodzice kupili jej kilka lat temu na urodziny. Oczywiście on jej nie pozwolił żeby mogła z psem się tam wprowadzić. Boję sie że skoro już takie warunki jej stawia a ona na wszystko ulega to z czasem będzie jeszcze gorzej. Nic nie mówię, nie chcę się wtrącać ale martwię się o jej przyszłość z nim. Czy moje obawy są słuszne? Proszę o opinie.