bagietka4
20.04.12, 22:40
rano nie moge zwlec sie z lozka. Nakładam domowe spodnie, ide na gorze w pidżamie, nakładam buty na koturnie i wychodzę. Zazwyczaj mam nieświeże wlosy i kurtkę, która zkrywa mi głowę i pięty. Na twarz zakładam kaptur i szalik. A gdy wracam po dziecko, mam juz czyste wlosy, makijaz, płaszczyk. Wczoraj spotkałam sąsiadke, ktora rano widziala mnie w wersji "porannej", a potem jak odbierałam dizecko. Byla zdziwiona:)
Inne mamy idą rano do pracy, wiec i ladnie ubrane i umalowane, a ja rano nie mam ochoty na malowanie sie, krecenie czy nawet czesanie włosów i czuje sie pośród tych wszystkich rodziców bardzo zle. Ale jak tylko przychodzę do domu, to klade sie jeszcze do łózka i przesypiam:) Czy wypada rano tak wyglądać? Jak nastolatka po imprezie:ppp