Feminizm kontra antyfeminizm

25.04.12, 20:30
www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,114757,11568129,__Zdrajczyni_swojej_plci____Phyllis_Schlafly_walczy.html?as=2&startsz=x&v=1&obxx=11568129#opinions
Którą opcję reprezentujecie?
Co sądzicie?
Ja uważam się na feministkę, wśród moich znajomych zdecydowanie przeważa frakcja konserwatywna.

    • six_a Re: Feminizm kontra antyfeminizm 25.04.12, 20:42
      prawo do bycia na utrzymaniu męża - fa-jo-we:). no to już wiadomo, dlaczego tu tylu antyfeministów.
      • headvig Re: Feminizm kontra antyfeminizm 25.04.12, 20:56
        Uważam się za antyfeministkę, ale bez przesady, jestem pracująca antyfeministka, antyfeminizm przecież nie jest równoznaczny z zależnością od mężczyzny
        • six_a Re: Feminizm kontra antyfeminizm 25.04.12, 21:09
          na czym polega Twój antyfeminizm?
          • kalllka Re: Feminizm kontra antyfeminizm 25.04.12, 21:57
            gugle nieczynne wiec podpowiem z pamieci
            kontra- czyli takie deszczolka inaczej klin.
            przy uzyciu kontry drzwi sie nie zatrzaskuja a wyklinanie przebiega w atmosfere.
            uzycie kontry w kontekscie z anty- rozwiazuje problem miedzynarodowego handlu starymi bukami ( w antykwariatach)
          • headvig Re: Feminizm kontra antyfeminizm 25.04.12, 22:28
            six_a napisała:

            > na czym polega Twój antyfeminizm?

            golę nogi i pachy, gotuję i sprzątam w mejkapie, pozwalam myśleć mężowi, że głową naszego teamu jest.

            Nie-antyfeministycznie noszę krótką fryzurę i unikam kiecek, choć to akurat mi się ostatnio zmienia :P także umiarkowanego ugrupowania jestem :-)
            • six_a Re: Feminizm kontra antyfeminizm 25.04.12, 22:56
              > golę nogi i pachy, gotuję i sprzątam

              taaa, tak właśnie myślałam. zapomniałaś dodać, że przede wszystkim nie lubisz feministek. to jest najważniejszy punkt bycia anty. golenie jest dopiero na drugim miejscu.
              • headvig Re: Feminizm kontra antyfeminizm 26.04.12, 03:08
                six_a napisała:

                > > golę nogi i pachy, gotuję i sprzątam
                >
                > taaa, tak właśnie myślałam. zapomniałaś dodać, że przede wszystkim nie lubisz f
                > eministek. to jest najważniejszy punkt bycia anty. golenie jest dopiero na drug
                > im miejscu.
                >
                >
                Nieprawda! Moja najlepsza przyjaciółka jest zatwardziałą feministką, chyba gorszą jeszcze niż szczuka :-) nie dopisuj historii tam gdzie ich nie ma :-)
                • six_a Re: Feminizm kontra antyfeminizm 26.04.12, 08:54
                  koleżanki się nie liczą z uwagi na związki emocjonalne. gdyby nie była koleżanką, umieściłabyś ją tam, gdzie szczukę i zomo.
                  • headvig Re: Feminizm kontra antyfeminizm 26.04.12, 08:57
                    six_a napisała:

                    > koleżanki się nie liczą z uwagi na związki emocjonalne. gdyby nie była koleżank
                    > ą, umieściłabyś ją tam, gdzie szczukę i zomo.
                    >
                    szczuka mi nie przeszkadza - niech sobie jest :) gorzej z zomo, dobrze że ich nie ma :)
            • gulcia77 Re: Feminizm kontra antyfeminizm 26.04.12, 08:47
              Kurde!!! Właśnie dokonałam odkrycia!!! Jestem antyfeministką, bo golę się, nawet małą podgalam :) I absolutnie niefeministycznie - noszę długie włosy!
              Choć wydaje mi się, że feminizm siedzi w głowie :)
              • headvig Re: Feminizm kontra antyfeminizm 26.04.12, 08:51
                gulcia77 napisała:

                > Kurde!!! Właśnie dokonałam odkrycia!!! Jestem antyfeministką, bo golę się, nawe
                > t małą podgalam :) I absolutnie niefeministycznie - noszę długie włosy!
                > Choć wydaje mi się, że feminizm siedzi w głowie :)

                no co ty nie wiedziałaś, że feministki warkocze pod pachami zapuszczają? :D :P
    • soulshunter Re: Feminizm kontra antyfeminizm 25.04.12, 21:02
      aleosochoci?
      • jan_hus_na_stosie Re: Feminizm kontra antyfeminizm 25.04.12, 21:36
        o to, że kiedyś kobiety lepiej gotowały i czyściej było w domu ;)
        • maitresse.d.un.francais Re: Feminizm kontra antyfeminizm 26.04.12, 00:36
          o to, że kiedyś kobiety lepiej gotowały i czyściej było w domu ;)

          słynne hamerykańskie panie domu z lat 50. ponoć masowo cierpiały na depresję
          • jan_hus_na_stosie Re: Feminizm kontra antyfeminizm 26.04.12, 00:39
            słowo klucz "ponoć" :)
            • maitresse.d.un.francais Re: Feminizm kontra antyfeminizm 26.04.12, 15:50
              jan_hus_na_stosie napisał:

              > słowo klucz "ponoć" :)
              >
              > masowo cierpiały na depresję. bez "ponoć".


              • maitresse.d.un.francais Re: Feminizm kontra antyfeminizm 26.04.12, 16:14
                No cóż Jasiu...

                tinyurl.com/7ohmmgq
                "Skyrocketing consumption of tranquilizers and reports of alcoholism women pointed to a culture of suburban housewives plagued by boredom and a lack of fulfillment."

                No ale może istotnie między kolejnymi flachami i psychotropami świetnie gotowały.



                • good_morning Re: Feminizm kontra antyfeminizm 26.04.12, 20:53
                  bo mialy wtedy swietne wizje przyszlych potraw ;)
                • martishia7 Re: Feminizm kontra antyfeminizm 26.04.12, 21:57
                  No więc, właśnie. Po Twojej wypowiedzi aż poszperałam z ciekawości co nieco. Właśnie może nie alkoholizm był plagą numer jeden, ale uzależnienie od środków - pobudzających i usypiających. Pochodne amfetaminy na dobry początek dnia (oraz wyborną figurę), oraz coś na spanko. A to dlatego, że wiele z tych preparatów - obecnie sprzedawanych bardzo selektywnie i pod ścisłym nadzorem, były dostępne w aptekach .... bez recepty! Jak ibuprom.
                  • maitresse.d.un.francais Re: Feminizm kontra antyfeminizm 27.04.12, 15:31
                    martishia7 napisała:

                    > No więc, właśnie. Po Twojej wypowiedzi aż poszperałam z ciekawości co nieco. Wł
                    > aśnie może nie alkoholizm był plagą numer jeden, ale uzależnienie od środków -
                    > pobudzających i usypiających. Pochodne amfetaminy na dobry początek dnia (oraz
                    > wyborną figurę), oraz coś na spanko. A to dlatego, że wiele z tych preparatów -
                    > obecnie sprzedawanych bardzo selektywnie i pod ścisłym nadzorem, były dostępne
                    > w aptekach .... bez recepty! Jak ibuprom.

                    Kurczę, gdzie wyszperałaś takie konkrety? Zazdroszczę!
    • lazy.eye Re: Feminizm kontra antyfeminizm 25.04.12, 21:30
      Feministki to tylko tępe narzędzia komunizmu i demokracji:)
      To kwestia IQ a nie reprezentowania interesów kobiet.
      • stephanie.plum Re: Feminizm kontra antyfeminizm 25.04.12, 22:06
        w idealnym świecie, gdzie nie rządziłąby bezmyślna siła a ludzie by się po prostu szanowali,
        żadnych feministek na pewno by nie było.
        • lazy.eye Re: Feminizm kontra antyfeminizm 25.04.12, 22:24
          Tzn. że feminizm powstał dlatego, że rządziła bezmyślna siła i ludzie się nie szanowali?:)
          Na feminizm nabierają się tylko naiwne kobiety, które nie potrafią odróżnić opakowania od zawartości.
          • stephanie.plum Re: Feminizm kontra antyfeminizm 25.04.12, 22:32
            feminizm powstał w reakcji na zło, jakim jest przedmiotowe traktowanie kobiet dlatego, że są - w uproszczeniu - słabsze.

            tylko nie mów, że takie zjawisko nie istnieje.

            a że zło raczej rzadko rodzi dobro, więc... feminizm jest, jaki jest.

            nie wiem, o co chodzi z opakowaniem i zawartością.
            • lazy.eye Re: Feminizm kontra antyfeminizm 25.04.12, 22:41
              > feminizm powstał w reakcji na zło, jakim jest przedmiotowe traktowanie kobiet d
              > latego, że są - w uproszczeniu - słabsze
              To jest właśnie opakowanie:)
              W rzeczywistości feminizm powstał w środowiskach przestępczych jako jedna z form komunizmu. Miał na celu rozkład tradycyjnych konserwatywnych społeczeństw i przekształcenie ich w bezmyślne stado na którym można bezkarnie pasożytować.
              • grzeczna_dziewczynka15 Re: Feminizm kontra antyfeminizm 25.04.12, 23:20
                Pliz, zgłoś się do lekarza. Zaburzenia paranoidalne się leczy, nawet skutecznie.
              • zeberdee28 Re: Feminizm kontra antyfeminizm 25.04.12, 23:27
                Z twojego wnioskowania wynika że amerykanie są społeczeństwem bezmyślnych baranów na których bezkarnie pasożytuje i pławi się w luksusie naród Afganistanu oraz Pakistanu gdzie obroniono skutecznie wartości konserwatywne. Ustawiłeś już się w kolejce po bilet do Pakistanu ?
                • jan_hus_na_stosie Re: Feminizm kontra antyfeminizm 25.04.12, 23:40
                  nie widzę związku, Japonia to raczej tradycyjne społeczeństwo gdzie feministek jest niewiele a jest drugą gospodarką świata
                  • zeberdee28 Re: Feminizm kontra antyfeminizm 26.04.12, 00:03
                    Japonia tonie w problemach i długach, w przeciwieństwie do Niemiec które w zasadzie mają podobny pomysł na gospodarkę, czyli technologie i eksport, ale Niemcy nie zamknęli się w słoiku zabobonów oraz tradycji i zwiększają produktywność, min. dzięki pracy kobiet. Konserwatyzm to bieda i nieszczęście mas i wygoda elit, taki świat pasuje tylko elitom i biednym głupcom.
                    • jan_hus_na_stosie Re: Feminizm kontra antyfeminizm 26.04.12, 00:23
                      tyle, że długi Japonii jest fenomenem gdyż jest prawie cały zaciągnięty u społeczeństwa japońskiego a nie jak w innych krajach w międzynarodowych instytucjach bankowych

                      i w tym podupadłym zadłużonym kraju bezrobocie wynosi 5,6% a PKB, a Niemcy którymi się zachwycasz mają bezrobocie 6% czyli na porównywalnym poziomie. Inne wskaźniki też wyglądają podobnie

                      Japonia:
                      15,7 % - Ludność poniżej progu ubóstwa
                      0,956 - Wskaźnik rozwoju społecznego

                      Niemcy:
                      15,5% - Ludność poniżej progu ubóstwa
                      0,905 - Wskaźnik Rozwoju Społecznego
                      • koham.mihnika.copyright bez problemu moglbym mieszkac w Reichu, a do 26.04.12, 10:16
                        Japonii to najwyzej na urlop.
                        Cywilizacyjna przepasc. Nawet porno Niemcy maja lepsze.
                    • jan_hus_na_stosie Re: Feminizm kontra antyfeminizm 26.04.12, 00:42
                      napisałeś, że Japonia tonie w długach, to zerknij na Japonię i USA i kto jest czyim wierzycielem :)
                    • stephanie.plum Re: Feminizm kontra antyfeminizm 26.04.12, 11:07
                      >Konserwatyzm to bieda i nieszczęście mas i wygoda elit, taki świat pasuje tylko elitom i >biednym głupcom.

                      hasła, hasła, puste hasła...
                  • maitresse.d.un.francais Re: Feminizm kontra antyfeminizm 26.04.12, 20:38
                    jan_hus_na_stosie napisał:

                    > nie widzę związku, Japonia to raczej tradycyjne społeczeństwo gdzie feministek
                    > jest niewiele a jest drugą gospodarką świata
                    >
                    > Za to jest mnóstwo samobójstw i śmierci z przepracowania.
                • lazy.eye Re: Feminizm kontra antyfeminizm 26.04.12, 22:17
                  > Z twojego wnioskowania wynika że amerykanie są społeczeństwem bezmyślnych baran
                  > ów na których bezkarnie pasożytuje i pławi się w luksusie naród Afganistanu ora
                  > z Pakistanu gdzie obroniono skutecznie wartości konserwatywne. Ustawiłeś już si
                  > ę w kolejce po bilet do Pakistanu ?

                  Ameryka to ośmiornica, która się przyssała do twarzy ludzkości.
                  Amerykanie napadają na takie biedne kraje jak Afganistan czy Irak i je eksploatują.
                  Owszem Pakistan jest biedny ale nie tak ja byłby gdyby wprowadzono w nim do tego jeszcze feminizm. Wtedy znaczna część ludności tego kraju na tym etapie rozwoju zmarła by zwyczajnie z głodu. Feministki to pasożyty, które pojawiają się dopiero na pewnym etapie zamożności społeczeństwa.
    • marzeka1 Re: Feminizm kontra antyfeminizm 25.04.12, 22:44
      Problem jest w tym, że jako osoba wykształcona, pracująca, niezależna finansowo od męża, jako matka 2 dzieci i osoba wierząca- po prostu kompletnie nie odnajduję się , gdy słyszę nasze czołowe zadeklarowane feministki. Panie są jak z księżyca.
      • lazy.eye Re: Feminizm kontra antyfeminizm 25.04.12, 22:49
        One nie są z księżyca. Są z szamba.
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: Feminizm kontra antyfeminizm 25.04.12, 23:23
          Tradycyjne wartości oznaczają, że kobiety nie wyrażają się nieelegancką, reprezentują kulturę dyskusji. Zdecydowanie nie wpisujesz się w takowe.

          Eh, te agresywne mizoginki.
      • eekonomista Re: Feminizm kontra antyfeminizm 26.04.12, 00:28
        marzeka1 napisała:

        > Problem jest w tym, że jako osoba wykształcona, pracująca, niezależna finansowo
        > od męża, jako matka 2 dzieci i osoba wierząca- po prostu kompletnie nie odnajd
        > uję się , gdy słyszę nasze czołowe zadeklarowane feministki. Panie są jak z ksi
        > ężyca.

        Nie wiem jak to jest, ale większość aktywistek feministycznych w ogóle nie przypomina kobiet, może dlatego masz z tym problem.
        • maugorzata2008 Re: Feminizm kontra antyfeminizm 27.04.12, 10:14
          > Nie wiem jak to jest, ale większość aktywistek feministycznych w ogóle nie przy
          > pomina kobiet, może dlatego masz z tym problem.
          Złudzenie optyczne. One jak najbardziej przypominają kobiety, tylko ty w telewizorze przyzwyczaiłaś się do ogładania kobiet, które w ogóle nie przypominają ludzi i teraz ci sie wydaje, że tak wygląda kobieta w telewizorze. Rozejrzyj się na ulicy i zastanów się, do kogo są bardziej podobne kobiety, które widzisz: do Szczuki, czy do tych odpicowanych gwiazdek?
      • maciekqbn Re: Feminizm kontra antyfeminizm 26.04.12, 08:32
        I nie popierasz homoseksualistów? To teraz takie demode... ;)
    • leniwy_pierog Re: Feminizm kontra antyfeminizm 25.04.12, 23:18
      Jestem feministką.
      • jan_hus_na_stosie Re: Feminizm kontra antyfeminizm 25.04.12, 23:35
        wstydź się
        • leniwy_pierog Re: Feminizm kontra antyfeminizm 26.04.12, 23:03
          Nie mam powodów
    • eekonomista Re: Feminizm kontra antyfeminizm 26.04.12, 00:21
      Feminizm jako ruch społeczny byłby niepotrzebny, gdyby kobiety były lojalne wobec siebie.
      • triismegistos Re: Feminizm kontra antyfeminizm 26.04.12, 00:45
        I to chyba najmądrzejsze, co napisano w wątku...
        • mijo81 Re: Feminizm kontra antyfeminizm 27.04.12, 23:35
          Nie martw się, nie będą lojalne, bo każda dba o swój interes a nie o interes swojej płci .... zresztą u facetów jest to samo.
    • gram.w.zielone Re: Feminizm kontra antyfeminizm 26.04.12, 01:00
      Na czym polega feminizm? A na czym antyfeminizm?

      Ja nie cierpie sprzatac, nie bardzo lubie gotowac, nic malzonkowi nie podaje ani go nie oporzadzam wiecej niz on mnie. W makeupie chodze, ale nie po domu - w mieszkaniu hasam w wygodnym dresie. Pracuje tyle co maz, prawdopodobnie niedlugo bede zarabiac duzo wiecej od niego. On lubi swoja prace, wiec nie bedzie jej zmienial, chociaz mogby zarobic wiecej - wygodnie nam jest miec czas dla siebie, potencjalnym dzieckiem bedziemy zajmowac sie na zmiane. Na co dzien chodze w spodnicy. Uwazam tez, ze ciezkie prace domowe naleza do mezczyzn, najlepiej oplaconych. Nie lubie prowadzic samochodu, wole kiedy maz prowadzi.

      Jestem feministka, czy nie?
      • headvig Re: Feminizm kontra antyfeminizm 26.04.12, 08:39
        gram.w.zielone napisała:

        > Uwazam tez, ze ciezkie prace domowe naleza do mezczyzn, najlepie
        > j oplaconych. Nie lubie prowadzic samochodu, wole kiedy maz prowadzi.
        >
        > Jestem feministka, czy nie?

        tutaj mam dokładnie jak ty. a na pytanie to sama powinnaś "czuć" odpowiedź :)
      • six_a Re: Feminizm kontra antyfeminizm 26.04.12, 09:00
        omasz, to feminizm zakazuje komuś sprzątać albo lubić, gdy mąż prowadzi samochód? jestem nie na bieżąco. no czego to się można dowiedzieć na fk, skarbnica wiedzy normalnie.
        lol
        • gram.w.zielone Re: Feminizm kontra antyfeminizm 27.04.12, 01:14
          lo matko nie to napisalam... zapytalam tylko, co to ta feministka/antyfeministka, bo niektorym sie chyba wydaje, nie wiem czy slusznie, ze to ryczacy babochlop z owlosionymi pachami na manifie.

          • six_a Re: Feminizm kontra antyfeminizm 27.04.12, 18:21
            no tak, jednym z owłosionymi pachami, a innym ze sprzątaniem, gotowaniem i dźwiganiem ciężarów albo prowadzeniem samochodu.
            jest jakaś różnica?
    • minasz Re: Feminizm kontra antyfeminizm 26.04.12, 09:43
      ja jestem wrogiem feminizmu i antyfeminizmu bo oba te ruchy nie dąża do rownouprawnienia płci
    • twojabogini Re: Feminizm kontra antyfeminizm 26.04.12, 11:48
      Jestem człowiekiem. Uważam, że mam prawo do godnego traktowania na równi z innymi ludźmi, a także do życia na swój własny sposób. Ponieważ postawę taką prezentuję będąc kobietą, często jestem określana jako "feministka".

      Jako feministka jestem zbyt wybrakowana - co prawda nie noszę staników, nie uważam kompletnej depilacji i "bycia ładną" tj, ślicznie odzianą, pachnąca i umalowaną za swój codzienny obowiązek, zdecydowałam się na aborcję i nie znoszę stereotypów dotyczących płci, do tego jestem całym sercem za obciążeniem pracami domowymi wyłącznie mężczyzn ;) Z drugiej strony każde ze swoich dzieci wychowuję poświęcając im pierwsze trzy lata życia i uważam to za normę, wynikającą z odpowiedzialności jaką na siebie biorę powołując na świat nowego człowieka.

      Ani ze mnie feministka, ani anty.
    • nancy.botwin.77 Re: Feminizm kontra antyfeminizm 26.04.12, 13:24
      a mnie zastanawia co te "konserwatystki" robia na ulicach pomiędzy mężczyznami, dlaczego wypowiadają się nie pytane i przede wszystkim jakim prawem głosują w powszechnych wyborach - przecież wszystko to są zdobycze wstrętnego feminizmu
      • best.yjka Re: Feminizm kontra antyfeminizm 26.04.12, 14:59
        10/10
        Dodam jeszcze, że kształciły się na kierunkach przez siebie wybranych, a nie jedynym dostępnym dla kobiet "jak być perfekcyjną panią domu". Jeżeli są mężatkami, to mają wybranego przez siebie męża. Mają konta w banku i prawo do wyrażania własnej opinii. Mogła kupować bez zgody męża mieszkania czy samochody, a nie tylko szminki, sukienki i sprzęt gospodarstwa domowego.
      • jan_hus_na_stosie Re: Feminizm kontra antyfeminizm 26.04.12, 16:25
        dzisiejsze feministki z feministkami z drugiej połowy XIX i pierwszej XX wieku mają tylko nazwę
        • paco_lopez Re: Feminizm kontra antyfeminizm 26.04.12, 20:45
          janek weź się ugaś. nie dziwie się, że nie ma na ciebie popytu. wiem nic nie wnosze do wątku , ale chciałem tylko, żebyś dał sobie już siana, bo kwasisz.
          • jan_hus_na_stosie Re: Feminizm kontra antyfeminizm 27.04.12, 22:56
            paco_lopez napisał:

            > wiem nic nie wnosze do wątku


            skoro nie wnosisz to spadaj pajacu :)
        • maitresse.d.un.francais Re: Feminizm kontra antyfeminizm 26.04.12, 20:46
          a teraz jasiu popatrz:

          > dzisiejsze konserwatystki z konserwatystkami z drugiej połowy XIX i pierwszej XX wieku
          > mają tylko nazwę

          i o tym właśnie pisała Nancy ;-)


          >
          >
        • best.yjka Re: Feminizm kontra antyfeminizm 26.04.12, 21:23
          Kiedyś powietrze było inne i woda lepiej smakowała.
          • maitresse.d.un.francais Re: Feminizm kontra antyfeminizm 26.04.12, 21:25
            best.yjka napisała:

            > Kiedyś powietrze było inne i woda lepiej smakowała.

            A to akurat prawda. Mniej usyfione były.
      • berta-death Re: Feminizm kontra antyfeminizm 27.04.12, 17:37
        Mylisz feminizm z emancypacją. Od końca drugiej połowy XX wieku nikt w miarę cywilizowany i wyedukowany nie neguje zasadności równouprawnienia kobiet. Nikomu też nie marzy się powrót do XIX-wiecznych i wcześniejszych standardów. Wszystkim odpowiada stan, że kobiety mają pełną zdolność do samostanowienia, czynności cywilno-prawnych, edukacji, pracy zarobkowej a nawet wykonywania wszystkich zawodów na wszystkich stanowiskach. Nawet to, że mają prawo otrzymywać za to takie samo jak mężczyźni wynagrodzenie, też jest czymś akceptowalnym. I to wszystko mieści się w pojęciu emancypacja.
        Feminizm to jest krok dalej. Dotyczy nie tyle zagadnień formalno-prawnych, co społeczno-kulturowych. W związku z tym można być emancypantką a nie być feministką.
        • mijo81 Re: Feminizm kontra antyfeminizm 27.04.12, 23:39
          Tak idzie o kok dalej, jak komunizm czy faszyzm .... zdobyć to ekstremistycznymi metodami ... bo się przecież należy
          • berta-death Re: Feminizm kontra antyfeminizm 28.04.12, 18:55
            Krok dalej to równouprawnienie obyczajowe, czyli np to, żeby kobiety mogły chodzić w spodniach, palić papierosy, pić alkohol, bywać same w teatrach, kinach, kawiarniach, pubach itp, szaleć do białego rana, mieć kochanków, być singielkami, nie mieć dzieci, samodzielnie podróżować i chodzić po ulicach. Jednym słowem, żeby mogły tak samo jak mężczyźni żyć sobie swobodnie i po swojemu i żeby nikt im złego słowa za to nie powiedział i nie wykluczał je za to z towarzystwa.
    • yggdrasill Re: Feminizm kontra antyfeminizm 26.04.12, 20:33
      Moim zdaniem każda kobieta, która twierdzi, że nie jest feministką, nie do końca wie, co mówi. Uzasadnienie:
      Jesteś za równouprawnieniem? Prawem wyborczym dla kobiet, równą płacą za tę samą pracę, równymi możliwościami w dostępie do różnych zawodów, itd, itp.? Jeśli tak- według definicji Twoje poglądy klasyfikują się jako feministyczne. Nie czyni Cię to od razu radykalną pogromczynią staników i maszynek do golenia, ale w gruncie rzeczy, jeśli nie uważasz faceta za swego pana i władcę, chcąc nie chcąc jesteś feministką.
      Swoją drogą jest to ciekawe- wystarczy, że kobita nie chce być potulnym cielęciem swego misia, i od razu ma to nazwę i urasta do rangi uczestnictwa w ogólnoświatowym ruchu ;) A to się, panie, porobiło.

      • ciastko_z_kota Re: Feminizm kontra antyfeminizm 26.04.12, 21:30
        Otóż to. Mierzi mnie pogląd, że kobiecość nie współgra z feminizmem, a argument o goleniu to dla mnie szczyt żenady i bicia piany.

        Kiedy widzę w moim otoczeniu kobiety, które korzystają ze zdobyczy feminizmu, ale głośno się od niego odżegnują (często by uzyskać aprobatę mężczyzn) to mam ochotę je kopnąć w tyłek (tyłki?).
        • lazy.eye Re: Feminizm kontra antyfeminizm 26.04.12, 22:08
          Jakie zdobycze feminizmu??? Feministki chętnie się przyznają do cudzych osiągnięć na zasadzie przyczepiło się gó... do okrętu i krzyczy płyniemy:)
          Feministki generalnie to tępe, agresywne idiotki. Z naciskiem na tępe. Wystarczy taką spytać jak sobie wyobraża, żeby kobiety rodziły wystarczająco dzieci, żeby społeczeństwo przetrwało to odpowie, że ją to nie obchodzi i żyje (pasożytuje) tu i teraz.
          • ciastko_z_kota Re: Feminizm kontra antyfeminizm 26.04.12, 22:09
            ehe. (tak, wiem, porazająca siła argumentu - ale, serio, nie lubię gadać z oszołomami)
            • lazy.eye Re: Feminizm kontra antyfeminizm 26.04.12, 22:22
              Każda feministka tak mówi jak jej się zada pytanie, które zmusza ją do myślenia a nie rzucania tanimi sloganami.
              Nie męcz się, jak dla mnie nie musisz odpowiadać:)
              • ciastko_z_kota Re: Feminizm kontra antyfeminizm 26.04.12, 22:26
                No wiem, wiem.
          • nancy.botwin.77 Re: Feminizm kontra antyfeminizm 26.04.12, 22:46
            > Jakie zdobycze feminizmu??? Feministki chętnie się przyznają do cudzych osiągni

            a chociażby to że oddychasz - przed wprowadzeniem powszechnej opieki położniczej śmiertelność niemowląt oscylowała w okolicach 50%
            • lazy.eye Re: Feminizm kontra antyfeminizm 26.04.12, 23:55
              No dzięki za to oddychanie i w ogóle za wszystko.
              Tak jakbym gadał z przedstawicielami Amwaya:)
          • six_a Re: Feminizm kontra antyfeminizm 26.04.12, 23:05
            nie wiem, po co tyle czasu i plugawej mowy poświęcać tępym idiotkom, przerzuć się może na nietępe idiotki, które mają każda po pińć dzieci minimum i od rana do wieczora myślą o goleniu pach + przyszłości społeczeństwa.

            i wogle pora się przyczynić do wzrostu naturalnego, a nie tylko pieprzyć farmazony od 10 lat.
            • lazy.eye Re: Feminizm kontra antyfeminizm 26.04.12, 23:43
              A co , same tępe idiotki tu piszą? Feministki mają chyba własne forum?
              Rozwala mnie jak to feministki troszczą się o dobro kobiet, zupełnie jak urzędnicy o dobro obywatela. Im bardziej się troszczą tym ich więcej i są coraz bardziej niezbędni. Zupełnie jak wszy.
              Ogól pachy i nie marudź:)
              • six_a Re: Feminizm kontra antyfeminizm 27.04.12, 00:10
                > Ogól pachy i nie marudź:)
                narób dzieci i pogadamy.
              • mijo81 Re: Feminizm kontra antyfeminizm 27.04.12, 23:42
                Feministki to zazwyczaj troszą się o własną dupę. Są to zazwyczaj "intelygentki" po humanistycznych studiach z pensją 2 tys. brutto, które za swoją nieudolność obarczają patriarchat.
          • best.yjka Re: Feminizm kontra antyfeminizm 27.04.12, 00:55
            Kolejny mizogin. Jakie to straszne, że kobiety mogą decydować o sobie. Mają prawo się uczyć, mogą mieć konta w banku, wybierać sobie partnerów, pracę, właściwy czas na posiadanie dzieci. i nie muszą słuchać pierd**enia zakompleksionego palanta, który uważa się za lepszego z powodu przecinka między nogami.
            Tak feminizm dał kobietom PRAWO WYBORU DROGI ŻYCIOWEJ.
            Aż tak bardzo boli? Bo tylko faceci z kompleksami i nie pewni siebie mają problemy z feminizmem.
            • mijo81 Re: Feminizm kontra antyfeminizm 27.04.12, 23:44
              Z feminizmem nikt nie ma problemu, to ruch na poziomie Polskiej Partii Przyjaciół Piwa - poważany i szanowany przez całe społeczeństwo, który wszystkim chce zrobić dobrze.
            • jan_hus_na_stosie Re: Feminizm kontra antyfeminizm 28.04.12, 19:17
              tylko się nie pochlastaj z podniecenia bo ci żyłka pęknie, durne feministki, które żaden normalny facet kijem ruszyć nie chce :)
    • can_van2012 Re: Feminizm kontra antyfeminizm 26.04.12, 22:24
      Wszyskim kobietom, ktore mowia o sobie " nie jestem feministka" oraz tym deklarujacym wprost antyfeminizm polecam dlugi wyjazd do Arabii Sudyjskiej i zapoznanie sie z realiami zycia kobiety w spoleczenstwie, ktore funkcjonuje zgodnie z pozadanymi przez Was zasadami antyfeminizmu.
      Poznacie roznice wolnosci i braku wolnosci w kadej swerze swojego zycia. I nie chodzi tu o roznice wynikajace z odmiennosci religijnej, bo islam to nie religia, ale jest to calkowicie spojny ustroj spoleczno-panstwowy.

      • nancy.botwin.77 Re: Feminizm kontra antyfeminizm 26.04.12, 22:45
        can_van2012 napisała:

        > Wszyskim kobietom, ktore mowia o sobie " nie jestem feministka" oraz tym deklar
        > ujacym wprost antyfeminizm polecam dlugi wyjazd do Arabii Sudyjskiej i zapoznan

        a ja proponuje bilet w jedną stronę;)
        srsly myśle że możemy zrobić ściepę ogólnoeuropejską i wyekspediować stąd wszystkich którym się tu nie podoba
      • jan_hus_na_stosie Re: Feminizm kontra antyfeminizm 27.04.12, 23:03
        a ja proponuję wybić wszystkich ateistów, wszak Stalin był ateistą
        boże, co za demagogia...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja