leokadiaxx
26.04.12, 21:16
Dlaczego często tak jest że facet będący w długoletnim związku odciąga decyzję o ślubie , mimo że jest z partnerką wiele lat i własciwie należałoby sie juz życiowo zdeklarować w tę albo we wtę no bo do czego to zmierza... a poźniej gdy jakims zbiegiem ci ludzie się rozstaną po 10 latach on szybko wiąże się zakłada rodzinę z inną, nie czeka?
Znam masę takich przypadków , tak wiele że zastanawiam się czy to nie jest jakas reguła ? Jakis psychologiczny schemat ?
Znam np parę która była ze sobą wiele lat , dziewczyna kazała sie facetowi zdeklarować on powiedział że muszą jeszcze poczekać aby sie pobrać natomiast nie chciał sie z nią rozstawać , ona pomyślała że go weźmie sposobem więc dała ultimatum ślub albo koniec , wzięła go na przeczekanie a on tak czekał że od razu związał sie z inną a za niespełna rok był już z nią po ślubie..
Kolejna koleżanka siedzi własnie i przeżywa bo jakis czas temu posypał sie jej długoletni związek gdzie juz na jakims etapie niby planowali ślub do którego jednak nie doszło ... no a ten facet własnie ogłosił oficjalnie że sie hajta z jakąs laską.
Jesli są na sali panowie , chetnie posłucham jak to widzicie z męskiego punktu widzenia?