Dlaczego tak sie dzieje?

26.04.12, 21:16
Dlaczego często tak jest że facet będący w długoletnim związku odciąga decyzję o ślubie , mimo że jest z partnerką wiele lat i własciwie należałoby sie juz życiowo zdeklarować w tę albo we wtę no bo do czego to zmierza... a poźniej gdy jakims zbiegiem ci ludzie się rozstaną po 10 latach on szybko wiąże się zakłada rodzinę z inną, nie czeka?
Znam masę takich przypadków , tak wiele że zastanawiam się czy to nie jest jakas reguła ? Jakis psychologiczny schemat ?
Znam np parę która była ze sobą wiele lat , dziewczyna kazała sie facetowi zdeklarować on powiedział że muszą jeszcze poczekać aby sie pobrać natomiast nie chciał sie z nią rozstawać , ona pomyślała że go weźmie sposobem więc dała ultimatum ślub albo koniec , wzięła go na przeczekanie a on tak czekał że od razu związał sie z inną a za niespełna rok był już z nią po ślubie..
Kolejna koleżanka siedzi własnie i przeżywa bo jakis czas temu posypał sie jej długoletni związek gdzie juz na jakims etapie niby planowali ślub do którego jednak nie doszło ... no a ten facet własnie ogłosił oficjalnie że sie hajta z jakąs laską.
Jesli są na sali panowie , chetnie posłucham jak to widzicie z męskiego punktu widzenia?
    • raohszana Re: Dlaczego tak sie dzieje? 26.04.12, 21:20
      Służę uprzejmie: ale pierd*lenie z tym ślubem. Co te baby z tymi ślubami mają?
      • leokadiaxx Re: Dlaczego tak sie dzieje? 26.04.12, 21:23
        Wiesz nie o to chodzi tylko że dziwnym jest dla mnie fakt że facet spędza z kobietą sporą część życia i odciąga jak sie da moment kiedy zalegalizują związek a tu pojawia się ktos inny jest z nim krótko i ten wchodzi w to deklaruje i bierze ślub ochoczo...
        • ciastko_z_kota Re: Dlaczego tak sie dzieje? 26.04.12, 21:25
          To nie jest dziwne, to jest zupełnie proste.
        • raohszana Re: Dlaczego tak sie dzieje? 26.04.12, 21:32
          Odpowiedź jest prosta: bo tak. Nie doszukuj się ideologii, to tak, jakby dorabiać ideologię do tego, że raz zjesz ciastko, a raz nie zjesz. Bo tak masz ochotę i już.
          • ciastko_z_kota Re: Dlaczego tak sie dzieje? 26.04.12, 21:36
            Moim zdaniem można to podpiąć pod to, że często 'przechodzony' (od tzw. "przechodzonego" związku) osobnik trafia na świeżą, atrakcyjną krew i daje się zauroczyć. Do tego, jeżeli 'przechadza' właśnie swój pierwszy poważny związek, to jest pewnie w wieku, w którym ludzie zaczynają masowo się hajtać. Nowa połówka też ma to w planach, co widać na samym wstępie - a przez to, że jest nowa jest na tyle atrakcyjna i nie do końca usidlona, że można się 'poświęcić'.
            • eekonomista Re: Dlaczego tak sie dzieje? 27.04.12, 20:22
              Nic dodać, nic ująć. Zgadzam się z każdym słowem.
    • samuela_vimes Re: Dlaczego tak sie dzieje? 26.04.12, 21:24
      o panie no i się zaczyna....masz poczytaj, bo ja mimo szeregu genialnych odpowiedzi dalej nie wiem na co to usrosjtwo ;-)
      forum.gazeta.pl/forum/w,16,131261294,,Ba_fali_watkow_slubnych_.html?v=2
      • leokadiaxx Re: Dlaczego tak sie dzieje? 26.04.12, 21:28
        Ale tu nie chodzi o pytanie po co ślub ? Dziwne jest że facetowi sie optyka zmienia najpierw nie chce choc jest x lat z kobietą i niby nie chce jej zostawiać a tu pojawia sie ktos nowy i on po 2 miesiącach deklaruje i oświadcza się.
    • makarenna Re: Dlaczego tak sie dzieje? 26.04.12, 21:30
      To bardzo proste: dostali wszystko na tacy bez ślubu, znudzili się już dawno więc po co się teraz mają żenić z kimś kto od dawna im się już znudził?
      • leokadiaxx Re: Dlaczego tak sie dzieje? 26.04.12, 21:32
        No dobra ale czemu nie zostawią rozumiem że jak sie znudziła to sobie powinien iśc w swoją stronę a tu często jest tak że facet tkwi w zwiazku jak mówisz znudzony ślubu nie , zostawić tez nie. Jak ona go zostawi to on idzie do innej i sie z nią szybko hajta bo sie zakochał.
        • maitresse.d.un.francais Re: Dlaczego tak sie dzieje? 26.04.12, 21:37
          Hajta się, bo już spryczał i uznaje, że pora się ustatkować.
          • leokadiaxx Re: Dlaczego tak sie dzieje? 26.04.12, 21:42
            Ale wczesniej twierdził że jeszcze nie czas , bo to i tamto , muszą poczekac ... na wiecej kasy lepszą robotę , koniunkturę itp, itd że w przyszłosci tak ale nie teraz.
            Jakos sie optyka zmienia nagle ,ja tego nie kumam i to wszystko.
            • mijo81 Re: Dlaczego tak sie dzieje? 28.04.12, 15:07
              Ale marudzisz, po prostu obecna to nie jest to czego chce i z braku czegoś lepszego dalej w tym tkwi ..... do momentu kiedy trafi na coś lepszego. A jak już trafi i stwierdzi że to jest to to bierze ślub. Optyka sie nie zmienia tylko zmienia się kobietę, na taką z którą chce się ślubu.
        • makarenna Re: Dlaczego tak sie dzieje? 26.04.12, 21:38
          Widocznie tamtej nie kochał, tylko traktował ją jak poczekalnie, był z nią z wygody, z braku laku ale za żony jej nie chciał. A jak zaczęła marudzić to nawet było mu to na rękę, znalazł sobie nową, ładniejszą, powiew świeżości i od razu się ożenił w stanie zakochania... tak mi się wydaje. Zresztą po co się nad tym zastanawiać? Kto zrozumie facetów? W każdym razie to nauczka dla kobiet, żeby się po prostu szanowały i nie dawały wszystkiego na tacy bez ślubu, czyli np. nie godziły się na wspólne mieszkanie, gotowanie, pranie, seks itp.
          • marzeka1 Re: Dlaczego tak sie dzieje? 26.04.12, 21:44
            " W każdym razie to nauczka dla kobiet, żeby się po prostu szanowały i nie dawały wszystkiego na tacy bez ślubu, czyli np. nie godziły się na wspólne mieszkanie, gotowanie, pranie, seks itp."

            - pewnie zaraz część się oburzy, ale zauważyłam coś podobnego: PO CO ma się starać, zabiegać, ma wszystko.
            • leokadiaxx Re: Dlaczego tak sie dzieje? 26.04.12, 21:46
              no ale to wbrew logice bo jak ma wszystko to powinien sie włąsnie hajtać chyba tego szuka sie u żony co , wygody ?
              • marzeka1 Re: Dlaczego tak sie dzieje? 26.04.12, 21:53
                Nie, właśnie DLATEGO , ze ma jak u żony juz NIC nie musi; i mówię tu o tym, jak często właśnie tym strzelają sobie dziewczyny w kolano, które CHCĄ wyjść za mąż; bo jeśli inne chcą być w wolnym związku, to ok.
              • my_favourite_axe Re: Dlaczego tak sie dzieje? 26.04.12, 21:53
                leokadiaxx napisała:

                > no ale to wbrew logice bo jak ma wszystko to powinien sie włąsnie hajtać chyba
                > tego szuka sie u żony co , wygody ?

                jeśli to miałby być powód hajtania to te narzeczone z twojego postu nie mają po kim płakać
          • hlumina Re: Dlaczego tak sie dzieje? 26.04.12, 22:36
            to chYba nie ma związku z szacunkiem. żadnego.

            makarenna napisał(a):

            > Widocznie tamtej nie kochał, tylko traktował ją jak poczekalnie, był z nią z wy
            > gody, z braku laku ale za żony jej nie chciał. A jak zaczęła marudzić to nawet
            > było mu to na rękę, znalazł sobie nową, ładniejszą, powiew świeżości i od razu
            > się ożenił w stanie zakochania... tak mi się wydaje. Zresztą po co się nad tym
            > zastanawiać? Kto zrozumie facetów? W każdym razie to nauczka dla kobiet, żeby s
            > ię po prostu szanowały i nie dawały wszystkiego na tacy bez ślubu, czyli np. ni
            > e godziły się na wspólne mieszkanie, gotowanie, pranie, seks itp.
          • raohszana Re: Dlaczego tak sie dzieje? 27.04.12, 22:53
            makarenna napisał(a):

            > W każdym razie to nauczka dla kobiet, żeby s
            > ię po prostu szanowały i nie dawały wszystkiego na tacy bez ślubu, czyli np. ni
            > e godziły się na wspólne mieszkanie, gotowanie, pranie, seks itp.
            *
            Czyli co? Seks bez ślubu i wspólne mieszkanie to "nieszanowanie się"? :P
            • anka_z_lasu Re: Dlaczego tak sie dzieje? 28.04.12, 00:55
              "Czyli co? Seks bez ślubu i wspólne mieszkanie to "nieszanowanie się"? :P"

              Nie, tylko pranie. Gotowanie jeszcze jakoś ujdzie, jak nikt nie widzi.
              • raohszana Re: Dlaczego tak sie dzieje? 28.04.12, 07:51
                Ciekawe, czy jak chłop gotuje, albo, o zgrozo! pierze babie rzeczy i to BEZ ślubu to też się nie szanuje? Bo to dobrze byłoby ustalić :]
    • my_favourite_axe Re: Dlaczego tak sie dzieje? 26.04.12, 21:48
      bo na fali świeżości więcej się chce, nie to co znoszona kryzysowa narzeczona, która w dodatku wyczekuje na jego łaskawy werdykt dotyczący ślubu
      • leokadiaxx Re: Dlaczego tak sie dzieje? 26.04.12, 21:55
        Brzmi sensownie , powtórzę koleżance bo w przypływie żalu stwierdziła przez łzy że może była gorszą partią ;-)
    • zamysleniee Re: Dlaczego tak sie dzieje? 26.04.12, 21:53
      może być z damskiego punktu widzenia?
      nie spotkałam się z czymś takich u znajomych
      może to przypadek, a nie jakiś schemat itp.?
      • my_favourite_axe Re: Dlaczego tak sie dzieje? 26.04.12, 22:07
        zamysleniee napisała:

        > może być z damskiego punktu widzenia?
        > nie spotkałam się z czymś takich u znajomych
        > może to przypadek, a nie jakiś schemat itp.?

        ja też znam kilka takich przypadków, na pocieszenie dodam że takie dziamdzie które nie mogły się zdecydować na ślub bądź zerwanie (i w efekcie ekspresowo lądowały przed ołtarzem z następną) trafiły pod twardy pantofel nowej żonki
        • leokadiaxx Re: Dlaczego tak sie dzieje? 26.04.12, 22:10
          hehehe a co masz na mysli?
          ze źle skończyli bo w to co weszli na żywioł okazało sie klapą?
          • my_favourite_axe Re: Dlaczego tak sie dzieje? 26.04.12, 22:15
            leokadiaxx napisała:

            > hehehe a co masz na mysli?
            > ze źle skończyli bo w to co weszli na żywioł okazało sie klapą?

            nie wiem czy klapą, w przypadkach które znam te nowe związki mają się dobrze, ale panowie w nich raczej krótko są trzymani
        • zamysleniee Re: Dlaczego tak sie dzieje? 26.04.12, 22:24
          my_favourite_axe napisała:

          > ja też znam kilka takich przypadków, na pocieszenie dodam że takie dziamdzie kt
          > óre nie mogły się zdecydować na ślub bądź zerwanie (i w efekcie ekspresowo lądo
          > wały przed ołtarzem z następną) trafiły pod twardy pantofel nowej żonki

          sami świadomie sobie wybrali ten pantofel ;-)
          • leokadiaxx Re: Dlaczego tak sie dzieje? 26.04.12, 22:26
            to tez prawda i czasami mimo bycia pod pantoflem nie uciekają a wręcz są szczesliwi dbają i zabiegają o żonke jędzę.
            • amanda-lear Re: Dlaczego tak sie dzieje? 28.04.12, 09:25
              No i doszlismy do konkluzji...dlaczego faceci kochaja jedze;)
    • soulshunter Re: Dlaczego tak sie dzieje? 26.04.12, 21:56
      dlatego tak sie dzieje, ze pani sobie na to pozwala. Powody moga byc rozne i byly tu na forum walkowane 100 mld razy. Osobiscie uwazam ze takie "chodzenie" latami to w ogole jest chora sytuacja. Jak sie chce to w rok lub dwa lata mozna sie zorientowac czy chce sie z kims brac slub czy nie.
      • marzeka1 Re: Dlaczego tak sie dzieje? 26.04.12, 21:59
        soulshunter napisał:

        > dlatego tak sie dzieje, ze pani sobie na to pozwala. Powody moga byc rozne i by
        > ly tu na forum walkowane 100 mld razy. Osobiscie uwazam ze takie "chodzenie" la
        > tami to w ogole jest chora sytuacja. Jak sie chce to w rok lub dwa lata mozna s
        > ie zorientowac czy chce sie z kims brac slub czy nie.


        - zgadzam się w 100%
        • leokadiaxx Re: Dlaczego tak sie dzieje? 26.04.12, 22:04
          Ale poczekaj sa przeciez takie pary które są ze sobą np od liceum , przecież naturalne że nie wzięli ślubu w wieku nastu czy nawet 20 stu lat (bo tak by wypadało z tego co piszesz zamiast przechodzić zwiazek) a dzisiaj tez tego nie chcą bo coś tam...
          • my_favourite_axe Re: Dlaczego tak sie dzieje? 26.04.12, 22:10
            leokadiaxx napisała:

            > Ale poczekaj sa przeciez takie pary które są ze sobą np od liceum , przecież n
            > aturalne że nie wzięli ślubu w wieku nastu czy nawet 20 stu lat (bo tak by wypa
            > dało z tego co piszesz zamiast przechodzić zwiazek) a dzisiaj tez tego nie ch
            > cą bo coś tam...

            właśnie dlatego pary z liceum rzadko przechodzą na wyższy level, bo jak były motyle w brzuchu i siła do przenoszenia gór to nie był czas na hajtanie. ciężko później wyjść ze schematu chłopak-dziewczyna. nie mówię że to niemożliwe, ale na pewno rzadkie
            • leokadiaxx Re: Dlaczego tak sie dzieje? 26.04.12, 22:11
              A to chyba faktycznie racja.
          • soulshunter Re: Dlaczego tak sie dzieje? 26.04.12, 22:10
            sa rowniez pary ktore sa ze soba od przedszkola czy podstawowki. Jedno pytanie - mowimy o doroslych ludziach czy o nastolatkach?
            • leokadiaxx Re: Dlaczego tak sie dzieje? 26.04.12, 22:13
              Mowimy o długich związkach jesli są 5- 10 -15 letnie to mogły sie zaczac w wieku młodzienczym nastoletnim a trwac w dorosłym , chyba logiczne.
              • soulshunter Re: Dlaczego tak sie dzieje? 26.04.12, 22:17
                10-15 lat to patologia a nie zwiazek.
                • elizaj1 Re: Dlaczego tak sie dzieje? 26.04.12, 22:23
                  Cieszę się że nie spotkałam "faceta swojego życia "w LO , nie związałam sie z nikim z miłości na etapie nastoletnim.
                  ci co trafiają na te niby drugie połówki tak wcześnie to faktycznie moga sie spodziewać jednego finału , to nie ma prawa wypalić.
                  • sabrilla Re: Dlaczego tak sie dzieje? 26.04.12, 22:30
                    Znam wyjątek. Moja kuzynka znała swojego męża od zawsze, byli sąsiadami. Parą gdzieś od głębokiej szkoły średniej. Małżeństwem są od jakichś 20 lat-wzięli ślub jak tylko prawo im na to pozwoliło. Nie wiem jak teraz, bo są na innym kontynencie i kontakt nam się niestety urwał, ale byli fajnym szczęśliwym małżeństwem. Ale to pewnie typowy wyjątek potwierdzający regułę :-)
                  • hlumina Re: Dlaczego tak sie dzieje? 26.04.12, 22:44
                    jA SIE ZWIĄZAŁAM I TRWAMY. miałam 16 LAT. teraz 29:)


                    elizaj1 napisał(a):

                    > Cieszę się że nie spotkałam "faceta swojego życia "w LO , nie związałam sie z n
                    > ikim z miłości na etapie nastoletnim.
                    > ci co trafiają na te niby drugie połówki tak wcześnie to faktycznie moga sie sp
                    > odziewać jednego finału , to nie ma prawa wypalić.
      • sabrilla Re: Dlaczego tak sie dzieje? 26.04.12, 22:02
        Dokładnie.
    • leniwy_pierog Re: Dlaczego tak sie dzieje? 26.04.12, 23:08
      Ja jestem kobietą, zrobiłam tak samo. Wyjaśnić nie umiem:)
    • emikko Re: Dlaczego tak sie dzieje? 26.04.12, 23:31
      Jak juz przed slubem dostal wszystko co mogl dostac, to po co ma sie zenic?
      Kobieta musialaby byc fenomenalna, zeby chcial sie ozenic, a takich kobiet jest malo. Zreszta wtedy sam by blagal o slub.
    • mirtillo25 Re: Dlaczego tak sie dzieje? 27.04.12, 00:00
      Odpowiedź jest prosta: nie kochał wystarczająco tej kobiety z wieloletniego związku. Natomiast na punkcie tej nowej oszalał :) Bo przecież to oni pierwsi się oświadczają. Te nowe kobiety tego nie żądają.
      Faceci do związków podchodzą inaczej. To że byli z kimś parę lat wcale nie oznacza, że zaraz z tego musi być ślub.




    • szarrak Re: Dlaczego tak sie dzieje? 27.04.12, 00:15
      Powiem tak - znam JEDEN przypadek, w którym para wzięła ślub po 15 latach związku. Sytuacji takich jak opisujesz - cała masa, w tym w bliskiej rodzinie (kuzyn był z dziewczyną 7 lat, papużki-nierozłączki, chociaż nigdy ze sobą nie mieszkali oficjalnie. Po siedmiu latach na moment się rozstali przez jego zdradę z młodą dziewoją, później się zeszli, migiem zaręczyny, a pięć miesięcy później brał ślub... ale z tą młodą, bo, no cóż, zaciążyła. Miłość rzekomo kwitnie nadal w rok po ślubie). Generalnie nie ma się co łudzić, jeśli w ciągu pierwszych kilku (ośmiu?) lat nie pojawią się dzieci albo ślub (o ile obie osoby nie są oczywiście zagorzałymi przeciwnikami posiadania dzieci ORAZ ślubów jako takich, ale to musi obojga dotyczyć) to imho marne szanse przetrwania tego związku. A już na pewno dotyczy to wszystkich par, które ze sobą nie mieszkają - mogą sobie "być razem" przez 10 lat, a i tak nic z tego w końcu nie wyniknie.
      • elizaj1 Re: Dlaczego tak sie dzieje? 27.04.12, 08:09
        Ja znam przypadek że młody facet na początku studiów , ze 23 lata a więc w wieku kiedy chyba ostatnie czego się chce to zabawa w dom i pieluchy , po rozstaniu ze szkolną miłością z którą był lat 6 oświadczył się dziewuszysku z które znał kilka miesięcy. Żeby starzy i otoczenie nie robili problemów że to za wczesnie na układanie życia bo studia bo za młodzi ,postarali sie o dziecko w wyniku czego pobrali i są szczęsliwym małżenstwem juz wiele lat.
    • feel_good_inc A po kiego penisa się żenić? 27.04.12, 08:49
      Żeby się potem rozwodzić?

      Dlaczego facet miałby się żenić z kimś, z kim jest długie lata bez ślubu i to bez żadnych powodów ekonomicznych? Jeżeli jest się z kimś wiele lat i żaden ślub nie był do tego potrzebny, to żaden ślub też faceta nie zatrzyma, a może jedynie zrazić.

      Bo drugiej stronie nagle obumarła część mózgu odpowiedzialna za logiczne myślenie i znacząco wzrosło ciśnienie na papierek? Pierwszą rzeczą jaką taki facet zrobi będzie ucieczka od pudła skrzeczącego "ślub ślub ślub" do innej. A urok świeżości już zrobi swoje.

      I nie ma co do tego dorabiać ideologii.
    • varia1 Re: Dlaczego tak sie dzieje? 27.04.12, 08:59
      ja myślę że mężczyżni takie wieloletnie układy ze wspólnym mieszkaniem traktują jak małżeństwo, a papier do niczego im nie jest potrzebny
      kiedy żona zaczyna o coś nudzić, szukają nowej

      w większości z moich obserwacji wynika że to kobietom bardziej zależy na zalegalizowaniu związku niż mężczyznom...
      ja wyszłam za mąż mając 19 lat i to on nalegał, bo wiesz, co powiedzą ludzie (planowaliśmy mieszkać na wsi, gdzie mieszkała również spora część jego rodziny)... nieważne, nic z tego nie wyszło, rozstaliśmy się po kilkunastu latach, ale nie wiem, bo mnie to nie interesuje czy on sobie znalazł jakąś świeżą krew

      teraz, w drugim związku, mój partner od początku nalega na ślub bo mówi że traktuje mnie poważnie, chciałby żebym nie tylko ja to wiedziała, itepe... no ale jedyna forma związku w jakim ja jestem w stanie funkcjonować to związek otwarty, więc ślubu nie będzie, może na starość;)

    • lonely.stoner Re: Dlaczego tak sie dzieje? 27.04.12, 09:26
      to sie nazywa 'przechodzony zwiazek'. Sama bylam w sytuacji takiej wlasnie dziewczyny nr 2- facet gdy go poznalam ze swoja dziewczyna byl 10 lat i ani myslal o slubie, jak sie poznalismy oni mieli juz jakis gleboki kryzys (spali w osobnych pokojach, ale zadne jakos nie potrafilo sie zdecydowac chyba na wyprowadzke) no i on zaczal za mna biegac, podrywac, zapraszac do restauracji, kupowac prezenty- i sam mi potem powiedzial ze tej swojej partnerki z ktora spedzil 10 lat nigdy tak nie traktowal i nigdy tak o nia nie zabiegal jak o mnie. Potem po 3 miesiacach jak bylismy para facet zaczal mi gadac o slubie, ze on to by chcial miec ze mna dziecko i zebysmy sie pobrali... brrrr... ja sie rozmyslilam i od niego zwialam. Ale mysle ze z ta dziewczyna z ktora byl 10 lat tkwil po prostu z jakiegos dziwnego powodu i jej nie kochal. A wiecie co najlepsze?? po tym jak z nim zerwalam on oczywiscie zaczal zagadywac do tej swojej eks- i ona postawila mu ultimatum- ze moze do niej wrocic pod warunkiem ze z nia wezmie slub. OStatecznie i tak sie nie zgodzil. A chyba nadal sa para?? to jest dla mnie po prostu niepojete...
    • velannaa Re: Dlaczego tak sie dzieje? 27.04.12, 09:37
      znam faceta ktory byl z laska 10 lat, on tez odciagał slub..w koncu sie oswiadczył..ona pol roku przed go zdradzła z jego kumpelm... rozstali sie..
      ona ma dzis meza. dziecko..
      a on nadal nic..długo leczył złamane serce
      • leokadiaxx Re: Dlaczego tak sie dzieje? 27.04.12, 09:46
        Argument o powiewie świeżości , czymś nowym co jest oczywiście bardziej atrakcyjne niz przechodzony związek niby jest sensowny natomiast dalej mi mimo wszystko nie tłumaczy dlaczego ślub od razu , deklaracje , dzieci rodzina na żywioł ??
        Wiadomo nowa laska on sie będzie bardziej starał niż przy tej kryzysowej wieloletniej , bardziej zabiegał ale czemu śluby od razu ? facet który nie chce ślubu bo nie chce papierów ,poza tym często nie ma kasy , nie ma stabilnej sytuacji zawodowej , ledwo po studiach albo w trakcie nagle dostaje haju ze zaciąga nowo poznaną panne przed ołtarz ? Nie kumam.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Dlaczego tak sie dzieje? 27.04.12, 09:47
      To jest banalnie proste.

      Jak się poznajemy w wieku lat 20, 22 czy 24, to niewiele jeszcze o życiu i o sobie wiemy. Zwłaszcza mężczyźni - oni, ponieważ mają więcej "młodości" to i mają więcej czasu na naukę.
      I ten związek zaczęty w wieku studenckim jest ważny i miłość w nim JEST autentyczna.
      Jednak, głównie dzięki skutecznym środkom antykoncepcyjnym, związek ten nie musi kończyc się ślubem. I tak uczymy się, wiemy co jest dobre co złe, na co możemy pozwolić, na co nie, czego w życiu i w związku pragniemy, a czego nie. I po latach uznajemy że ta kobieta i ten układ to nie jest do końca to czego w życiu szukamy.
      Dlatego po długim chodzeniu następuje "szybki" ślub z tą właściwą.
      To tak samo jak z pracą - rzadko ta pierwsza jest idealna.

      Aha - pozostaje jeszcze kwestia czysto materialna. Ze względu na gorsze warunki materialne, średni wiek mężczyzn biorących ślub rośnie, więc i czasu na zmianę jest więcej.
    • kora3 Z moich oberwacji wynika, że 27.04.12, 10:16
      najczesciej do opisanych przez Ciebie sytuacji dochodzi, gdy kobieta chcąc "złowić" konkretnego faceta mówi mu w kwestii swych oczekiwań we wspomnianym zakresie po prostu nieprawdę. Niektóre kobiety myslą, ze wizja slubu odstrasza każdego faceta, wiec na poczatku znajomosći wciskają mu kit, że nie mają parcia na ślub. Tymczasem tak naprawdę mają, tylko boją sie goscia odstarszyć. Potem, jak sie okazuje, ze mają, to goscie są zdezorientowani:) Oczywiscie pewnie nie zawsze tak jest, ale większosc sytuacjoi z zycia ludzi mi znanych podobnych do opisanych przez Ciebie, taką miało własnie genezę.

      Jakkolwiek prawdą jest, ze na facetów wizja ślubu i gromadki dzieci przedstawiona na 3 randce działa pewnie raczej odstraszająco w wiekszosci, to nparwdę najgorszym z mozl;iwych sposobów na zwiazek jest kłamstwo w ważnych kwestiach, które sie potem ciągnie przez cały taki zwiazek. Jasne, ze babka nie ma się oswiadczać facetowi, ale jesli dochodzi do rozmów o życiu ogólnioe, żaden wstyd przyznać, ze się jest tradycjonalistką w tej materii.

      Moje osobiste doświadczenie jest takie, za zarówno mój ekspartner, jak i obecny niby bez szemrania przyjmowali moją deklarację, ze śluby to nie dla mnie i raz być mezatką już mi starczy :), ale potem obaj się oswiadczali, choć wcześniej takze obaj deklarowali, ze nie są dla slubu na nie, ale parcia nie mają. Wprost pytałam dlaczego tak jest i od obu dostałam te samą odp.: "bo kobiety tak mówią, ze nie chcą, ale tak naprawde potem okazuje się, ze chcą". Czyli obaj mieli doswiadczenia z takim ściemnianiem:) To jest za powazna sprawa, żeby w tej kwestii kłamać. Takie moje zdanie.
      • leokadiaxx Re: Z moich oberwacji wynika, że 27.04.12, 10:22
        No tak ale wygląda na to jednak że facet z takiego który nie chce papiera a teksty o ślubie go odstarszają i działają jak płachta na byka, potrafi się bardzo szybko zamienic w nacierającego samca który daje na zapowiedzi , potrafisz wyjaśnić dlaczego? bo ja nie.
        • kora3 No przecież wyjaśniłam :) 27.04.12, 10:35
          Ale ok - raz jeszcze:)

          Są ludzie, w tym faceci, którzy zdecydowanie nie chcą ślubów - sama do takich należę. Zdarza się, ze poznają osoby płci przeciwnej o podobnym podejściu i zdarza się, że o odmiennym. I znów zdarza się, ze jesli taka osoba otwarcie powie, że jest tradycjonalistką/tą, to znajomoć nie wychodzi poza etap towarzyski, ale zdarza się także, że komuś tak zależy, że zmienia swe nastawienie, jesli wie, ze druga osoba jest zdeterminowana na ślub.

          Jesli się w takiej kwestii kłamie, jak opisałam wyzej., liczac ze jej/mu się odmieni, a nie odmienia, to ciągłe nagabywanie o coś, czego podobno się nie chciało zwyczajnie meczy i dezorientuje. Moze te osoby, które wspomniani faceci poznawali potem i poslubiali zwyczajnie nie kłamał? Od poczatku znajomosci stawiały sprawe jasno "nie ma związku dla mnie bez ślubu" i cześc. Wiec zdecyduj się". To wg mnie w porzadku i uczciwe postawienie sprawy. Niestety zdarza się, że jak wspomniałam niektóre kobiety boją się tak sprawę postawic, szczególnie gdy meżczyzna mówi, ze ślubem zainteresowany nie jest. Licza na te wspomnianą odmianę. Z facetami też tak bywa, mój eksmąz najpierw zaklinał się, że nie ma parcia na śluby, kiedy mu powiedziałam, ze nieszczególnie jestem tymiż zainteresowana, a potem suszył mi głowe o nie tak dużo, ze w końcu je wzięliśmy. Ja byłam z niom uczciwa, a on ze mną nie. Gdyby mi powiedział, ze sluby są dlań kluczowe być moze [pozostalibyśmy kolegami, być mzoe byśmy się pobrali, ale od poczatku wiedziałabym na czym stoję: ze sluby dlań wazne.
          • leokadiaxx Re: No przecież wyjaśniłam :) 27.04.12, 10:41
            Poczekaj bo ja nie wiem czy dobrze Cie rozumiem , tj uważasz ze facet może się zmienić gdy czuje że tej nowej partnerce zależy , ale np tu ktoras pisała poniżej że pomimo tego że nie chciała ślubu to facet za nią latał oświadczył się deklarował że chce mieć dzieci ,choć z długoletnią partnerką wczesniej tego nie chciał.
            • kora3 Re: No przecież wyjaśniłam :) 27.04.12, 10:49
              Ano tak się też zdarza - zakochanie się to nazywa:)
        • lonely.stoner Re: Z moich oberwacji wynika, że 27.04.12, 10:40
          z desperacji. 10 lat z jedna kobieta, ktorej nie kochaja, nie podoba im sie do konca, woleliby z kims innym sie zwiazac ale juz jest wygodnie, jest ciepelko. Chociaz maja ochote poznac kogos innego to jednak nie potrafia sie zdecydowac zeby zerwac ze stala partnerka no bo jest w sumie ok. Potem jak poznaja nagle nowa dziewczyne, ktora jest nimi zainteresowana to juz nie chca przepuscic okazji, wlasnie ze strachu- ze przez 10 lat zmarnowali czas u boku kogos kto im za cholere nie odpowiadal. I przez te 10 lat brakowalo jaj zeby odejsc, zaczac szukac nowej dziewczyny, kogos poderwac, poznac.... chociaz caly czas tak sie by chcialo. Tak to moim zdaniem wyglada.
          I dlatego nigdy nie biegam za zadnym mezczyzna, nigdy nie dzwonie pierwsza, itd. Bo zazwyczaj jak facetowi zalezy to przeniesie gory zeby moc dziewczyne zdobyc. W tym i sie oswiadczy :) archaincze poglady ale tak to wyglada moim zdaniem. Poza tym zbyt wysoko sie cenie na jakies tam granie roli drugoplanowej i lubie jak facet sie kreci wokol mnie.
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Z moich oberwacji wynika, że 27.04.12, 10:47
            > Poza tym zbyt wysoko sie cenie na jakies tam granie roli drugoplanowej i lubie
            > jak facet sie kreci wokol mnie.

            I nie przeszkadza ci otaczanie się facetami którzy cenią siebie tak nisko aby się wokół ciebie kręcić?
            • princessjobaggy Re: Z moich oberwacji wynika, że 27.04.12, 11:12
              g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

              > > Poza tym zbyt wysoko sie cenie na jakies tam granie roli drugoplanowej i
              > lubie
              > > jak facet sie kreci wokol mnie.

              > I nie przeszkadza ci otaczanie się facetami którzy cenią siebie tak nisko aby s
              > ię wokół ciebie kręcić?

              Wyjales mi to spod palcow.

              Kolejna ksiezniczka?
              • lonely.stoner Re: Z moich oberwacji wynika, że 28.04.12, 08:46
                facet ktory sie nisko ceni po pierwsze nie bedzie mial jaj zeby wystartowac do naprawde atrakcyjnej dziewczyny.
                No i tak, jestem ksiezniczka, jesli nie ja to kto??
          • leokadiaxx Re: Z moich oberwacji wynika, że 27.04.12, 10:49
            No dobra może znudzenie , może nie do końca już sie podoba ta wieloletnie partnerka możliwe ale jestem przekonana że jednak w tym związku mojej kumpeli on ją kochał nadal , tam nadal było uczucie on jej nie chciał zostawić jak przyszło co do czego. Wiec nie sądze że ktoś jest w związku jak juz dawno nie kocha.
          • kora3 Dlaczego archaiczne ? 27.04.12, 10:57
            Mam dokładnie takie same poglądy w kwestii damsko-meskiej :) Oświadczyn nie wymagam, alejakoś się pojawiają. Z tym, ze przyjełam raz dla swietego spokoju, wiecej nie zamierzam.
            Z tym, ze pomiedzy oswiadczynami, a parciem na ślub jest kolosalna róznica. :) Obrazowo mówiac: kiedy poznałam mojego faceta i zaczelismy rozmawiac na te tematy otwarcie powiedziałam, ze slubami nie jestem zainteresowana. Mimo to po jakimś czasie dostałam pierścionek i propozycje, ze on jest otwarty na ślub, jesli chcę. Kiedy jednak odmówiłam nie zostawił mnie, ani nie zaczał suszyć mi o slub głowy. Gdybym (teoretycznie oczywiscie) poznała jakiegoś goscia, który by powiedział mi,ze slub dla niego to podstawa, to wiałabym od niego w każdym razie w zakresie zwiazkowym.
    • htoft Re: Dlaczego tak sie dzieje? 27.04.12, 11:08
      Nie tak dużo małżeństw dożywa takiego stażu (10 lat). Nie widzę różnicy między rozwodem po 10 latach, a rozstaniu w związku ,,na kocią łapę" po 10 latach. Czytałem, że związki nieformalne są nawet bardziej trwałe, bo ludzie bardziej się starają, żeby być ze sobą nadal (wiedząc, że to może się w dowolnym momencie zakończyć bez zbędnych formalności).
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Dlaczego tak sie dzieje? 27.04.12, 11:17
        htoft napisał:

        > Nie tak dużo małżeństw dożywa takiego stażu (10 lat). Nie widzę różnicy między
        > rozwodem po 10 latach, a rozstaniu w związku ,,na kocią łapę" po 10 latach. Czy
        > tałem, że związki nieformalne są nawet bardziej trwałe, bo ludzie bardziej się
        > starają, żeby być ze sobą nadal (wiedząc, że to może się w dowolnym momencie za
        > kończyć bez zbędnych formalności).

        Jest różnica. Bo ślub to jest POWAŻNA deklaracja co do dalszych zamiarów.
        A związkowanie - owszem może byc jak najbardziej poważne, ale równie dobrze może być traktowane luźno i bez tworzenia mentalnych planów wspólnego życia.

        Warto byłoby się zabawić w taką grę intelektualną - jak sobie wyobrażam (ale nie MARZĘ, tylko przewiduję) swoje życie za rok, 5, 10. Tylko trzeba szczerze wobec siebie odpowiadać. Czy osoba z którą jesteśmy w związku pojawia się w tych przewidywaniach w tej samej roli?
        • kora3 Hmmm 28.04.12, 09:12
          Wiesz, ja myślę, ze to na ile się powaznie traktuje swoje deklaracje zalezy od dojrzałosci człowieka. Cóż z tego, ze dwoje ludzi pobiera się niby powaznie deklarując, skoro zwiąxek rozpada się po np. 2 latach? Sama deklaracja to psu na budę.

          Prawda jest taka, ze rozpadają się i małzeńśtwa i zwiazki nieformalne. Tak było, jest i bedzie, bo po prostu zdarza sie,ze ludzie się przestają kochać, oddalają od siebie itd. I nie ma, w każdym razie w cywilizowanym swiecie, mozliwosci zmuszenia kogoś, zeby nadal był z kimś z kim zdecydowanie byc nie chce. Polskie prawo przewiduje mozliwosc nieudzielenia rozwodu w pewnych okolicznosciach i rzeczywiscie sąd moze go nie udzielić, ale nadal nikt nie moze zmusić strony, która chce odejsc do bycia z kimś od kogo chce odejsc.

          Z powyższych powodó nie nalezy ślubu traktować jako gwarancji jakiejś. Podktreślam to, bo wiele pań niejako tłumaczy się (niepotrzebnie zresztą) z tego , ze chce slubu argumentujac, ze jest on zabezpieczeniem. Prawda jest taka, ze zabezpieczenie materialne ludzi w zwiazku nieformalnym da sie bez trudu załatwić, a jego poziom zarówno w takim zwiazku, jak i małzeńskim zalezy od tego ile ci ludzie mają tak naprawde i czym się chcą z drugim podzielić:), a nie czy mają slub.

          Żeby jasnosc była - jakkolwiek ja ślubu nigdy nie chciałam (raz poszłąm komuś na rekę, skończyło się rozwodem), ani nie chce rozumiem kobiety, które slubu chcą. I wcale nie muszą się moim zdaniem jakoś tam "usprawiedliwiać". Mają prawo po prostu mieć takie poglądy, ze slub jest dla nich ważny i czesc. Wazne by nie miały fałszywego przeswiadczenia, że ślub daje jakieś gwarancje, albo ze tak powiem "z urzedu" zapewnia bezpieczeństwo finansowe.
      • tezee Re: Dlaczego tak sie dzieje? 27.04.12, 11:24
        Także byłam w takiej sytuacji jednak nie chce mi się o tym dużo pisać.
        Facet był wiele lat w związku ,
        kobieta nacierała ,chciała ślubu on podobno nie bo twierdził że jest za młody.
        Jak mnie poznał oświadczył mi się bardzo szybko i zrobił dosłownie wszystko żeby mnie mieć formalnie ,mimo że okoliczności nie sprzyjały wyjątkowo.
        Pytałam wiele razy dlaczego ja , po co ślub i czemu tak szybko ?
        Odpowiadał zawsze jednym zdaniem że to się wie i już.

        Moja poczciwa teściówka wywalała pełne żalu i płaczu listy od byłej jeszcze długo po naszym ślubie. A teraz staż związku małżenskiego kilka dobrych lat , jest nam wciąż dobrze razem więc może faktycznie to się wie i to dość szybko.
        • kora3 No widzisz :) 28.04.12, 09:21
          To coś jak u mnie :) Mój ekmaz również bardzo szybko się oswiadczył, zrobił wszystko by doszło do slubu, mimo, ze ja za bardzo za slubami w moim wykonaniu nie byłam i nie jestem i ...skończyło sie rozwodem :)
          A z moim partnerem takze bardzo szybko zdecydowaliśmy się na wspólne mieszkanie i życie, zamieszkaliśmy razem po kilku miesiacach znajomosci. I również bardzo szybko mój facet chciał sformalizować nasz zwiazek (akurat powody dla których chciał były i sa bardzo realne i poważne), ale ze ja byłam i jestem anty do ślubów (w moim wykonaniu rzecz jasna), załatwiliśmy te sprawy formalne inaczej i już. JEsteśmy z sobą już dobrych kilka lat i jest super. Wiec jak widzisz - nie ma reguły na te sprawy.
    • magnusg Re: Dlaczego tak sie dzieje? 27.04.12, 11:23
      Jezeli jakis facet kilka lat jest z kobieta,to juz sie zadeklarowal.I zadnego cyrku weselnego-slubnego tu nie trzeba.Ale to jest tylko moja prywatna opinia i szanuje absolutnie zdanie odmienne u innych par.
    • lazy.eye Re: Dlaczego tak sie dzieje? 27.04.12, 11:32
      To jak z psem. Jak się zerwie ze smyczy to ze szczęścia robi różne głupoty. No i czasem wpada pod samochód.
    • dziala_nawalony Re: Dlaczego tak sie dzieje? 27.04.12, 11:36
      no, jak to co? Obawa przed tym co bedzie potem, problemy,problemy,problemy. Zero wolnosci, koledzy w odstawce, hobby ograniczone,dzieciaki = wiecej zmeczenia,a mniej seksu, wizyty mamusi itp, itd, wystarczy? Wiec po coz zmieniac cos co do teraz niezle funkcjonuje, hę?
    • a_nonima Re: Dlaczego tak sie dzieje? 27.04.12, 14:52
      Panie, które opisałaś są na przeczekanie.
      Najpierw big love, zauroczenie, później stabilizacja.
      Długo nic się nie dzieje.
      Nagle pojawia się nowa... i traaach - oświadczyny, ślub i gromadka dzieci (czytaj jedno w tych czasach ;))
    • kama.net Re: Dlaczego tak sie dzieje? 27.04.12, 16:48
      Myślę, że chodzi o to, że w tym nowym związku facet już skumał, co w tym, starym, długoletnim zrobił nie tak, czyli że się w porę nie oświadczył, kiedy jeszcze by mu się hajtać chciało więc w tym nowym naprawia ten błąd i robi to w miarę szybko
    • moonogamistka Re: Dlaczego tak sie dzieje? 27.04.12, 19:49
      Bo poprzednia dala sie wodzic za nos, a na nowej mu jeszcze zalezy- wiec ma wieksza moc przetargowa;_)
    • xolaptop Re: Dlaczego tak sie dzieje? 27.04.12, 20:16
      Odpowiadając na Twoje pytanie: z męskiego punktu widzenia nazywam takich ludzi płci męskiej chłopcami.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja